Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20040
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    53

Everything posted by mari23

  1. niestety odszukałam wątek nie po to, aby fotki wkleić, ale aby znów szukać domu dla suni....:-( rodzina musiała zmienić mieszkanie, a nowy wynajmujący nie wyraził zgody na psa w mieszkaniu..... mała jest na razie u mnie, jutro planujemy odwiezienie jej do Obornik Śląskich, bo 8 psów to już ponad granice wytrzymałości mojego TZ:shake:
  2. [quote name='rita60']Powodzenia malenka:multi:[/QUOTE] i ja się z radości popłakałam...
  3. [quote name='Maruda666']No to pomalutku znowu kciuki zaciskamy:)[/QUOTE] pomalutku, ale mocnoooooooooooooooooooo !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  4. dzwoniłam do domku Tropka - jest już wykąpany,wyczesany, przestał bać się schodów, sam wbiega do klatki i na schody, ale... pan się martwi, czy on szczeka (nie chodzi o "użytkowe" szczekanie, tylko o jego zdrowie oczywiście ;) u mnie szczeknął, jak przestraszył się skaczącego z radości Małego, u Beaty na pkp też szczekał - już sprawdzałam, bo sama się przestraszyłam :cool3: poza tym u Tropka wszystko wspaniale, pani jeszcze w szpitalu, ale już wie, że Tropek na nią czeka i bardzo się cieszy ! wszystko wskazuje na to, że będzie to TEN domek i szczęście już na zawsze:multi: a Mały wciąż czeka... ktoś chce dużego psa - to on za mały, a kto chce małego - pies za duży...:shake: na zdjęciu - Mały z Łatusiem "oblatują" dom po raz...chyba dziewięćdziesiąty:evil_lol: Łatek trochę starszy i "futrzasty" - nie nadąża za Małym;) ale...wystarczy 10 sekund nieuwagi... i już są na grządkach sąsiada łobuzy!:mad::mad: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/301/7469c16532548f09med.jpg[/IMG][/URL]
  5. [quote name='kora78']masakra!!! co za dom!! super :D ale się uśmiałam :D[/QUOTE] naprawdę super!!!!! przy tej relacji przyszła mi myśl przewrotna :evil_lol: - zaproponować do towarzystwa drugiego biegacza - tryskającego energia Małego, który marnuje swoje możliwości czekając na dom u takiego "zdechlaczka" jak ja :shake:
  6. [quote name='xmartix']nie wiem o co tam chodzi :D zdjęcia doszły, dzisiaj porobię ogłoszenia[/QUOTE] ja też nie wiem... :) nr tel. w ogłoszeniach może być oczywiście mój, choć chyba teraz to co do Ralfa i jego kolegi lepiej giselka jest zorientowana, a Diana jest już w Uciechowie co do wieku piesków - nie są stare,ale tak dokładnie to nie było możliwości określić... jutro mam wolny dzień - spróbuję ustalić
  7. [quote name='monika55']Jakze się ciesze.[/QUOTE] i ja bardzo się cieszę!!!!:multi::multi::multi: Życzę Frodusiowi ślicznemu szczęścia w nowym domu!:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
  8. [quote name='xmartix']Mari nie dostalam zdjęć[/QUOTE] nic dziwnego, właśnie dostałam na pocztę takie g....:shake: Dostarczenie Twojej wiadomosci okazalo sie niewykonalne, nasz serwer pocztowy nie bedzie staral sie wyslac jej ponownie. Dokladna przyczyna niedoreczenia listu znajduje sie ponizej. === Hi. This message was created automatically by mail system at Wirtualna Polska. I'm afraid I wasn't able to deliver your message to the following addresses. This is a permanent error; I've given up. Sorry it didn't work out. Connected to 72.14.221.27 but sender was rejected. Remote host said: 552-5.2.3 Your message exceeded Google's message size limits. Please visit 552-5.2.3 [URL]http://mail.google.com/support/bin/answer.py?answer=8770[/URL] to review 552 5.2.3 our size guidelines. e11si12723266fga.28 --- Ponizej znajduje sie kopia listu / Below this line is a copy of the message. MIME-Version: 1.0 Content-Type: multipart/mixed; .............................................. ____________________________________________ koniec cytatu (sama skróciłam, było tego ze 4 razy więcej:evil_lol:):angryy: zaraz wyślę jeszcze raz
  9. ja też jestem oburzona tym, co spotkało Aldo i oszustwem Aliny, ale to nie jest powód, aby zaprzestać pomocy innym psiakom.... mam sporo deklaracji stałych, jednorazowych, jeszcze więcej "na żywo" w okolicy spraw trudnych i smutnych, często "mam dość", ale wiem, ze jakiś biedak czeka gdzieś na pomoc.... wszędzie zdarzają się różni ludzie - także i na dogo - ale to wina tych właśnie złych ludzi a nie dogomanii - czyli nas wszystkich... wciąż czuję się tu "nowa" i nie chcę się wymądrzać, jednak szkoda byłoby, gdyby przez takie sytuacje odchodziły stąd wrażliwe "dobre duszyczki"...
  10. [quote name='zuzlikowa']Bardzo by się przydały... pokazuj się chłopie...pokazuj...niech wszyscy Cię zobaczą...może i właściciel... Moniko,a koleżanka rozwiesiła plakacik i info o psiaku u wetów, gdzieś na widocznych miejscach, może w sklepach okolicznych(markety się najlepiej nadają...tam ludzie ciągną ze wsząd)...może w budynkach użyteczności publicznej?...info o nim kłuć w oczy musi...ludzie nie zawsze wiedzą gdzie szukać...[/QUOTE] wydrukowałam 3 plakaty, ale bardzo kiepskie z racji kończącego się kolorowego tuszu, mimo to powieszę w Mazurowicach i Malczycach. Znajoma (pani sołtys) z Lasowic odpisała, że nie kojarzy takiego psa, chyba więc nie jest z tej miejscowości, znajomi z Mazurowic też nie, pan mówi, że tam u nich w Mazurowicach (trasa na Zieloną G.) często są wyrzucane z samochodów psy, cała wieś jest w takie znaleziska obficie zaopatrzona, ten może poszedł szukać pana przez pola w stronę Lasowic...
  11. nr 1 czyli sunia ON - Diana - już w Uciechowie, a jutro ta mała jamnikowata jedzie do hoteliku - gmina zapłaci... zostały do zabrania te dwa w domu przy torach i obdarty z sierści Łatek - w obu przypadkach "opiekunowie" będą stwarzali poważne problemy
  12. [quote name='zuziaM']Acha, a domki maja byc jeden we Wroclawiu i drugi w Mikolowie.[/QUOTE] super, i tu, i tam mamy "swoich" ludzi, więc nie ma obaw - spokojnie będzie można sprawdzić wszystko i przed, i po adopcji...
  13. [quote name='kakadu']trafilam z bazarku roslinkowego mari23 zorganizowanego przez livke ulv - ogromne wyrazy uznania ketunio - to niesamowite, ze postanowilas sprezentować kubusiowi wozeczek; nie mam słów... :Rose: ode mnie tylko tyle co za roslinki - wiecej na razie nie dam rady... :shake: ale jest nas juz sporo - razem bedzie latwiej; od kazdego pare groszy i troche odciazymy ulv; w takich chwilach znowu zaczynam wierzyc w sens dogo... no właśnie, ostatni dzień bazarku!!!!! komu, komu????? ogrodniczki - zapraszam! Kubuś czeka na pomoc! przywożę dzisiaj do domu małego kotka, którego dopadł amstaf... jest w takim stanie, jak Kubuś....
  14. pytanie, "dlaczego nie powiadomiła" rodzi pytania inne: czy osoby, które ostatnio bywały u Aliny widziały Aldo? czy jest szansa na sprawdzenie, kiedy umarł? dlaczego dopiero po informacji, że ktoś po psa przyjedzie okazało się, że go nie ma??? może nie ma go już od dawna.... mam nadzieję, że tak nie było - mam nadzieję... Aldo - wybacz nam - chciałyśmy Twojego szczęścia - nie śmierci...:-(:-(:-(
  15. [quote name='Kika9004'][FONT=Century Gothic]... Aldo nie żyje ... [/FONT] Dostaliśmy jedynie rachunek za utylizację. Nie wiadomo czy tym psem był nasz Alduś. Są pewne nieścisłości. biedactwo....:-(:-(:-( to straszne, co go spotkało i dlaczego tak nagle umarł na serce, nie było chyba informacji, że choruje... Mam w domu psiaka chorego na serce - zemdlał - natychmiast trafił do lekarza, jest leczony Vetmedinem i miewa się doskonale - a jest starszy, i to sporo od Dziadka/Aldo...... ja też uważam, że są nieścisłości - mam nadzieję, że uda się to wyjaśnić, a winni poniosą konsekwencje Aldo nie żyje, Korek uciekł.... ile jeszcze??????:placz:
  16. martwię się o Charliego - czasem miewa "złe" dni - leży wtedy i nie człapie za mną krok w krok.... dużo śpi, a jak uśnie, to nie słyszy chyba bardziej, bo nie reaguje na wołanie, czarny jest jak noc, więc nie widać, czy oddycha.... sekundy przerażenia.... a kiedy z ulgą stwierdzam, że wszystko dobrze - czasem mi myśl taka się nasuwa, że to ja chyba prędzej na serce umrę - ze strachu o tego mojego sercowca... napiszę do kikou, ona jest już chyba ekspertem od staruszków - może doradzi gdzie i jaką karmę dziadeczkowi kupić - chciałabym, żeby miał wszystko, co najlepsze... a kiedy ma dobry dzień - jak on słodko i młodzieńczo biega (biega:evil_lol:) za Łatkiem i Małym....:loveu:
  17. agiojoj, co Tam u Was? czy Budyń już grzeczny?
  18. [quote name='xmartix']można lepsze fotki nieszczęścia 1 i 2 i 4 (2 psy) ?? to ogłosze[/QUOTE] wyślę, co mam na maila - ale nie są najlepsze - te dwa zza plota i tę pierwszą - Dianę... w tym strasznym kojcu... w azylu też pieski mają fotki przez kraty...
  19. [quote name='lika1771']Mari a kiedy Pani ma przyjechac moze zadzwonic i powiedziec co sie dzieje z piesiem.Albo pojechac po Pania........[/QUOTE] pani ma wezwanie do sądu na sprawę spadkową, więc przyjedzie chyba 6 czerwca... zadzwonię do niej w tym tygodniu, od niej teraz zależy los Misia
  20. [quote name='mc_mother']Kurcze, jak ja nie lubię takich nierozwiązanych i obstrukcyjnych spraw! Zaglądam tu i zaglądam i żadnego postępu! Ponad miesiąc. Jeśli pies siedzi cały czas sam, odwiedzany 1 raz dziennie nawet- co nie gwarantuje zapewnienia mu jedzenia i wody, to czy to się nie kwalifikuje do interwencji TOZ-u?, straży dla zwierząt (jeśli jest w okolicy)? Czy sądzicie, że sprawa w sądzie w czerwcu rozwiąże sytuację? Przecież takie sprawy ciągną się latami! Są zwykle przeciągane i odwlekane jak tylko się da! Nie ma na co czekać, bo to nic nie da. Mari- z całym szacunkiem dla Twojego zaangażowania w tę sprawę i Twojego serca- może zamiast czekać- zainteresuj sprawą odpowiednie organa w Twojej okolicy. To czekanie nie ma sensu! Trzeba psa zabierać i już! Forum Podhalana pomoże znaleźć mu dom. Ale sytuacja musi być jasna:roll:[/QUOTE] mnie ta sprawa bardzo męczy - pochodzę z tamtego terenu i mam niedaleko mamę, więc u Misia bywam często (zza płota niestety tylko)- tak, jak napisała czerda- nie ma jakiegoś zagrożenia dla psa, żeby interweniować, choć ja też uważam, że odwiedzanie raz dziennie na pół godziny, to za mało, z wodą i jedzeniem pewnie rożnie bywa, ale nawet sprawdzić się tego nie da - posesja obwieszona kłódkami, miski psa widać tylko z daleka, a wejście przez płot.... nie jest zgodne z prawem niestety... pies jest nieufny i bojaźliwy - jak podejdzie się bliżej - on ucieka od ogrodzenia w głąb ogrodu szczekając, nie da do siebie podejść... a domku szukać mu nie trzeba - wciąż czeka... wciąż na Misia czeka.... jedyna nadzieja w pani Elzbiecie - jak przyjedzie, to właśnie ona może Misia zabrać..
  21. puszczajcie kciuki! :) Tropek ma dom - cudowny dom!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! resztę napisze czerda, która wraca teraz z Wałbrzycha, ja pędzę na ślub!
  22. [quote name='Yv1958'][URL]http://nasza-klasa.pl/profile/25521947/gallery/album/2/199[/URL] Wejdzcie na ten profil- tam ktos pyta o Tropka![/QUOTE] :cool3:to mój profil :) dziewczynce odpisałam, a dopiero potem zorientowałam się, że to ta sama, co kiedyś niby chciała wziąć Szarika i wiele innych piesków na innych profilach... może i chce, ale nie weźmie...mama jej nie pozwoli... a w sprawie Tropka miałam dzisiaj trzy telefony :multi:- Martusiu, dziękuję jeszcze raz za allegro!:loveu: odesłałam do innych Twoich ogłoszeń, bo Tropcio chyba już jutro będzie "sprzedany" :) oby i Mały domek znalazł...:-(:loveu:on tak bardzo potrzebuje więcej uwagi i miłości! a ja się muszę na siedem dzielić...i kotek jest przecież jeszcze (dobrze, że moje dzieci tego nie przeczytają:evil_lol:)
  23. to są okolice Wrocławia, ale bliżej Legnicy już... mam trochę znajomych z tych okolic, zaraz dodam na naszą-klasę i popytam ludzi stamtąd (w Ruji i w Lasowicach mam wyadoptowane pieski, a tym samym mam tam kochających zwierzaki znajomych:)) dodane: [url]http://nasza-klasa.pl/#profile/944947/gallery/album/3/130[/url] i napisałam już do pani sołtys z Lasowic, zawoziłam do niej moją Grację... zaraz biorę się za Mazurowice...
  24. [quote name='Grazia4514']witam serdecznie axelus byl dwa dni temu u weterynarza i cud sie dzieje guz robi sie plaski a to dobrze mowi weterynarz on czuje i wie ze tak bardzo kocham tego biedaka i rozumie ze musi byc dlugo z nami axelek je paroweczki drobiowe jogurciki nieraz uda mu sie porwac kosteczke ale nie moze wszystko jada drobiowe jest kochany axelus pozdrawia i lapeczki .,.,[/QUOTE] to cudownie!!! żyj nam Axelku długo i szczęśliwie!!! w takim wspaniałym domku, tak bardzo kochany - MUSISZ być zdrowy!!!!
  25. [quote name='obraczus87']Chyba tak... ostatnio byłam u Cioci w małym miasteczku i jak zobaczyłam jamnikowate na łańcuchach to mi szczęka opadła...[/QUOTE] w ubiegłą sobotę byłyśmy z czerdą na interwencji w sprawie porzuconej suni.... a przy okazji - przy wielkiej (świeżo malowanej na czerwono!) budzie - maleństwo! młodziutkie, popiskujące.... serce pęka! pytam - dlaczego? - to tak chwilowo, bo malowanie w mieszkaniu - padła odpowiedź... mam nadzieję... i sprawdzę to!
×
×
  • Create New...