Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20040
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    53

Everything posted by mari23

  1. Właśnie odebrałam przesyłkę z paczkomatu. Dziękuję !!!! Mam nadzieję, że pieniążki też już dotarły :)
  2. Wahałam się pomiędzy Foxem a Jantarem.... umaszczenie lisio-bursztynowe..... najbliższe mojemu sercu chyba już na zawsze zostaną rude kudełki...
  3. Też się uśmiechnęłam,tak słodko się rozłożył :) Najważniejsze, że głowa na podusi kochany Gucio
  4. Jestem.... i oczy mam pełne łez....13 lat w schronisku spędził też Feniks[*] Nawet myślenie nad imieniem mi "nie idzie", zagłosuję więc na imię Jantar - 10 głosów poproszę
  5. też tak myślałam, że wiosenne słoneczko wzmocni Argusia.... a on podreptał do Marcelka Poczekam z przelewem na końcowe rozliczenie, przeleję wszystko, razem z kwotą 302,40zł. Zrobię zestawienie wpłat i wydatków, żeby wszystko rozliczyć. Myślę, że Argo zostawi po sobie niewielki spadek, proszę darczyńców o przemyślenie, komu go przekażemy. Kasiu - bardzo Ci dziękuję za wieloletnią, troskliwą opiekę, za DOM, który Argo u Ciebie znalazł. On nie widział różnicy, to dla nas był bezdomny, dla niego panią była Murka a domem jego dzielone z Sambusią mieszkanko. Wciąż nie dociera to do mnie...
  6. Arguniu, z Tobą odeszła cząstka mojego serca, które właśnie pękło Żegnaj, Piesku
  7. Doszło do ugody wygrało imię Nika....od "panika" Miałam łzy w oczach i ryczałam z godzinę po odjeździe suni na myśl o stanowczym, spokojnym, ale chłodnym podejściu Basi do suni, w przeciwieństwie do mnie nie reagowała nadopiekuńczością na jej strach..... no i są efekty! Jeszcze tydzień, dwa i Nika będzie do adopcji! Tylko lęk separacyjny i i problemy z sikaniem do przepracowania, a będzie "normalny szczeniak".... nie do wiary, że tak szybko to poszło.
  8. wpłacę 50 złotych, "po wypłacie" coś jeszcze dorzucę Było warto!!! Oby pacjent chciał żyć i dał radę żyć jak najdłużej dłużej, niż ukochany Feniś [*]
  9. Potwierdzam, mogę powiedzieć, że Rutinoscorbin ratuje mi życie, bo od dzieciństwa brałam go w ogromnych ilościach, moje kłębuszki nerkowe "przepuszczają" krew.... a ja wciąż wbrew diagnozom jestem...żyję.... Czy pomoc dla Drugiego przesłać na znane mi konto Alaskan, czy też jest inny nr ?
  10. jedno spojrzenie ta smutna Jadziunię i łzy kapią.... poproszę nr konta, i ja chciałabym pomóc
  11. to prawda! Chciałabym i ja dorzucić grosik do Tuptusiowej skarbonki proszę o nr konta :)
  12. Wciąż nie mogę uwierzyć w ten cud..... Basia jednak przyjechała po sunię, zdecydowała się dać jej dom tymczasowy i pracować nad jej strachem. Nic lepszego nie mogło spotkać tej "smarkatej". Imię "Nana" przepadło, mąż i syn Basi mają inne pomysły, dyskutują, które imię ładniejsze....a ja podpowiedziałam "bazarek imienny" który da więcej na smakołyki dla suni ten nadaje imię :)
  13. Sunieczka troszkę lepiej się zachowuje, już na mój widok leciutko merda końcem ogonka, nie jest tak bardzo przerażona.... jednak wciąż jeszcze się boi w domu kiedy zostawiam ją poza kennelem, nawet nie próbuje zwiedzać pokoju. Ale i tak widać poprawę jej stanu psychicznego. Apetyt jej dopisuje, pchły i robale już wytępione, pora nabrać wagi i odwagi :)
  14. oj, bardzo się martwimy..... oby to nic poważnego musi być dobrze, źle już było, teraz już tylko dobrze niech będzie!!!
  15. Basię i jej stareńkiego już labradora Odisia znasz - u niego też efekt był prawie natychmiastowy i rewelacyjny, na 3 piętro bez windy wchodzi dziadek Odi :) Cieszę się, że Makary też "odmłodniał" i niech jak najdłużej cieszy się szczęśliwym życiem u Ciebie - bez bólu, za to w doborowym towarzystwie i pod wspaniałą opieką
  16. pytanie - Ada rośnie czy tyje tak szybko? Może po "tłustym czwartku" waga tak skoczyła ? Oby i Misiowi się poszczęściło, trzymam kciuki!
×
×
  • Create New...