Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20040
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    53

Everything posted by mari23

  1. Misia rozkręca się nadal :) już umie żebrać pod stołem!!! a jak delikatnie bierze z ręki - robi to delikatniej, niż malutki Kiler no i dzisiaj na spacerze (wciąż tylko na smyczy ) w ułamku sekundy umazała się "zapachem".... kiedy wzięłam w domu chusteczkę (taką nasączoną) żeby to wyczyścić... uciekła, jakbym ją miała zamordować tym czymś białym... aż się boję, co to będzie przy kąpieli.... bo chyba trzeba ją wykąpać w końcu :) w domu już nie rzuca się na Miłeczkę, co nie zmienia ani trochę sytuacji Miłeczki - na widok Misi przerażona chowa się w kącie trzęsąc się jak listek na wietrze.... myślę, że właśnie o to Misi chodziło, kiedy małą zaatakowała, żeby pokazać swoja przewagę - ona tu rządzi - no i jest spokój, bo wszyscy (kot też:)) schodzą jej z drogi, a ona nikomu nic złego nie zamierza zrobić niestety, kiedy wychodzę do pracy - zamykam ja w oddzielnym pokoju - boje się ją zostawić razem z resztą stada, na spacerze ona bardzo ostro warczy do każdego obcego psa - to chyba dominatorka (własnie leży przy mnie i spogląda tymi "maślanymi" oczkami... próbowałam napisać dla niej tekst do allegro.... nie daje rady - ryczę.... może ktoś napisze? gdyby znalazł się dla niej wyjątkowy, cudowny domek - może zdecydowałabym się ją oddać - byłaby tam ukochaną jedynaczką w centrum uwagi - do takiego "przeciętnego" domku z zapotrzebowaniem na stróża to ja jej nie oddam, już lepiej niech zostanie u mnie...
  2. [quote name='Marinkaa']Mari zrobisz dziewczynkom allegro adopcyjne?[/QUOTE] Oczywiście, że zrobię, tylko myślałam, żeby poczekać na sterylizację Maji - wtedy napiszę, że WYSTERYLIZOWANE... przelew na Maję też zrobię (jak dorwę prezesa, żeby podpisał;))
  3. [quote name='_ogonek_']Mam nadzieję że ogłoszenie w MP przyniesie skutek.[/QUOTE] taki cudowny pies zasługuje na cudowny domek - na nagrodę za lata cierpienia...
  4. [quote name='Kociabanda2']No mam nadzieję, że niedługo to wszystko się jakoś wyjaśni i pieniądze się znajdą. Oby jak najszybciej, bo Maksiowi szykuje się kolejna operacja, a nie wiemy ile Maksio ma w kasie. Ja rozumiem, że można mieć problemy z netem. Też takie miewam. No ale istnieją też inne sposoby komunikacji. Jeśli problemyz netem się przedłużają to uważam, ża należałoby się z kimś skontaktować telefonicznie i choćby podyktować co ma wpisać na wątek, albo wysłać tylko sms-a z listą wpłat.[/QUOTE] Kikou jest naprawdę uczciwą i oddaną psiakom osobą, a problemy każdemu mogą się zdarzyć.... ona mieszka w miejscu, gdzie internet dociera słabo, a czasem wcale.... znam osobę, która bardzo dużo zrobiła dla psów w potrzebie, a przez niepotrzebną nagonkę i ostre docinki (pomimo uzasadnionych zastrzeżeń, które uznała za słuszne) wycofała się całkowicie z dogo, angażując się jedynie w działalność "miejscową"... mam nadzieję, że Kikou nie zrobi tego samego.... szkoda by było... oczywiście, jeśli użyczenie konta do allegro cegiełkowego może pomóc - jak najbardziej pomożemy! :)
  5. [quote name='mari23']to przekażcie i ode mnie mizianka! przez to moje stadko psie ruszyć się z domu nie mogę nigdzie...[/QUOTE] czy "zadanie" wykonane? ;) fotki prześliczne i przesłodkie - jak sam Bakuś, oczywiście!
  6. no właśnie - u mnie od kilku dni Pusia kaszle na zmianę z Mileczką - dosłownie co drugi dzień - raz jedna, raz druga... wiosną Kilusiek tak kaszlał, że prawie 2 tygodnie brał zastrzyki, te mniej i z przerwami, kupię im też Ritinaceę, Furaginum mam - po Kreciku chyba zostały tabletki najgorzej z Łatusiem - on najmlodszy ze wszystkich i najwięcej z nim problemów - od dwoch lat ma objawy typowe dla alergika - bral sterydy pare razy, teraz ma matową sierść, wylysienia prwie za brzuchu - noi drapie się.... wyniki ma w normie, tylko podwyższona leukocytoza, tarczycowe w dolnej granicy normy, choć badania były robione w ubiegłym tygodniu wlasnie z podejrzeniem niedoczynności tarczycy.... jak sobie o tym poczytalam - spać nie mogę - mam nadzieję, że to jednak "tylko" alergia.... ale na co???? biedny łatuś, on jest taki kochany i taki dobry - ilu on juz bezdomnych kolegów "przygarnął do siebie....
  7. [quote name='kaja555'] znależć dwóm psom jeden dom to prawie cud![/QUOTE] to nie cud, to zasługa złodziejaszków, którzy włamali się dwa razy do firmy - przy domu właśnie..... ale największa zasługa - Beaty - ona nie bywa na dogo, ale pomaga wielu psom - to u niej psy były na działce i to ona po nie pojechała do schroniska...
  8. [quote name='Szejlo']są wspaniali:loveu: a po Dinusiu szczególnie widać jak wydobrzał od czasu pobytu w schronisku ;)[/QUOTE] oj, widać ! i to, co najbardziej wzrusza - w schroniskowej niedoli, czy też w przebieczańskim dobrobycie - oni zawsze RAZEM !
  9. [quote name='_ogonek_']Fart chyba naprawdę od życie dostał tylko jednego wielkiego kopa... To jedyny pies któremu smakuje nasza karma. Nie wiadomo co jadł wcześniej, ale podejrzewam , że jakieś ochłapy... On ma w sobie takie coś... Nie wiem jak to nazwać. Wiem, że gdybym miała domek z ogrodem i mieszkała sama, Fart nie byłby już bezdomny...[/QUOTE] mnie też Fart ukradł serce...:loveu: ja mam domek z ogrodem.... ale nie mieszkam sama....oprócz rodziny mieszka tu jeszcze 8 psów (było 9, ale Krecik już za TM:-() a czy Fart mieszkałby w dużej ocieplonej budzie na podwórku - razem z łagodnym i przyjacielskim Łatusiem?
  10. [quote name='Camara']Ilion_n, od momentu, kiedy oferowałyśmy DT dla Misia minęło kawał czasu. DT trzymałyśmy "puste" kilka tygodni - ale tak nie może być, żeby się marnowało miejsce a psy zdychały w polach lub pseudoschroniskach. Do tego czasu to DT "przerobiło" już kilka psich bid, m.in. ślepego podhalana Smutka. W tym momencie to miejsce jest wolne (od 2 dni), ale... no właśnie - czy znowu przez bliżej nieokreślony czas ma być niewykorzystane? ze świadomością, że innemu psu w t[B]akiej samej lub większej potrzebie odmówimy[/B] pomocy bo.... [B]może uda się[/B] pomóc Misiowi? Czy to byłoby OK? Same osądźcie...[/QUOTE] myślę, że miejsca marnować nie wolno i trzymać pustego, gdy tyle psów w potrzebie... jeśli nagle będzie trzeba gdzieś Misia umieścić - będziemy szukać DT, bo jeśli pies nadal będzie biegał luzem stwarzając zagrożenie i bedąc zagrożony - potrzebny mi będzie ktoś do pomocy w złapaniu go i transporcie (mam małe autko)- sama naprawdę nie dam rady - to półdziki pies, a ja nie mam doświadczenia w takich sprawach.... dlatego szukam pomocy i myślę, że osoba, która zadeklaruje taką pomoc to nie ktoś z Krakowa, a z Wrocławia i okolic...kilka dni to jakoś da się go "zakwaterować", a potem będziemy DT/DS szukać- nawet w Zakopanem :)
  11. [quote name='AgusiaP']Kamień z serca :lol:Jak się cieszę :multi::multi::multi: Mordeczki kochane, ale napędziłyście nam strachu[/QUOTE] ufff.....:multi::multi:
  12. Rozliczyłam wpłaty, które wpłynęły na konto Stowarzyszenia Help Animals (użyczenie konta było właśnie na prośbę Kikou, która nie chciała, aby było to prywatne konto) i ona też podała mi konto (nie swoje!) na które mam wpływy przekazać otóż wpłaty na leczenie Maksia (jedna była dla Maksia i Tiny) to łącznie 362,-zł, z czego 130,- już przekazałam (jest to ujęte w rozliczeniu Neris parę postów wyżej), tak więc przekażę jeszcze kwotę 232,-zł. ponieważ zauważyłam (na innych wątkach) pewną "nagonkę" na Kikou, chciałabym w jej obronie wyjaśnić, iż ponad miesiąc wogóle nie miała dostępu do internetu, a w tej chwili internet ma taki, że jedna strona ładuje się jej pół godziny albo i dłużej - trudno jej więc tak od razu nadrobić zaległości z miesiąca, ma przecież pod opieką niemało starych i chorych piesków - większość nieodpłatnie (np. Maja z Dobrocina wzięta na moją prośbę z Obornickiego hoteliku, a wcześniej z DBC wzięła Bettinkę) oczywiście nie jestem zorientowana co do rozliczeń, także jeśli chodzi o allegro ze wskazaniem naszego konta - według liczby sprzedanych cegiełek wpływy moim zdaniem powinny być większe - sprawdźcie aukcję (może system "płacę z allegro" miał wskazane inne konto?)
  13. [quote name='Marinkaa']Nikt do dziewczynek nie zagląda i z ogłoszeń nikt nie dzwoni...a to takie fajne dziewczyny ....[/QUOTE] jak to nie zagląda? a ja??? ;) ...co im z mojego zaglądania.... (przelewów nie licząc ;) )
  14. [quote name='Basia1244']Wystąpię jako głos rozsądku. Po pierwsze dla dwóch dużych psów potrzeba 900 zł miesięcznie na hotel + ewentualne wydatki weterynaryjne. To kwota ogromna. Zwłaszcza, że 1. psom nie grozi uśpienie, 2. psy maja dobre warunki (wspólny i duży boks, zadaszony, ładne i ocieplone budy, pełną michę i opiekę weterynaryjną) 3. są razem i nie grozi im w tej chwili ani rozdzielenie ani dokładka innych psów - bo na sukach nie ma przepełnienia, a siedzą w dziale suki duże. Reasumując - za wszelką cenę należy promować psy do adopcji, rozsyłać dane o nich, gdzie tylko się da, robić ogłoszenia, plakaty i pomóc w ewentualnym transporcie. Dlatego ja ze swej strony proszę - niech każdy zrobi choć jedno ogłoszenie, jeden plakacik, kilka uloteczek - szczególnie osoby z Dolnego Śląska, a osoby, które deklarują pieniądze niech ewentualnie trzymają tę kasę na benzynę, gdyby był potrzebny transport. ja wiem, że znowu tu się wymądrzam, ale naprawdę nie widzę potrzeby załatwiania tym onkom na dzień dzisiejszy hotelu - natomiast jest realna potrzeba rozgłosu medialnego dla nich - i tu błagam - rozgłaszajcie, promujcie, zachęcajcie! One jeszcze na jakimś ogródku ładnych kilka lat popilnują i potowarzyszą człowiekowi.[/QUOTE] odnowiłam im dzisiaj allegro - jak każde - wyróżnione, pogrubione i podświetlone jest, to chyba czwarte, albo i piąte.... oby znalazł się dla nich czlowiek.... no i dom oczywiście, bo "człowiek" czyli my wszystkie - to za mało a o tych plakatach tam, gdzie domy nowe się budują to nie pomyślałam.... super-pomysł !
  15. teraz już nic nie zapeszę i mogę podzielić sie wielka radością: wracam właśnie z nowego domku chłopaków - wcinają pyszną (specjalnie dla nich ugotowaną przez nowych właścicieli) kolację i będą odpoczywać po podróży... ciemno i leje, więc fotek nie dało się zrobić, ale co tam.... najważniejsze, że nasi tułacze maja swoje miejsce na ziemi i swoich ludzi.... mają dom - dom, którego nigdy jeszcze nie miały, no i są razem - nierozłączne dwa psie serca - tak bardzo się cieszę, że piszę przez łzy...
  16. [quote name='fiorsteinbock']Sytuacja robi sie nieciekawa. Watek zapomniany i co stanie się z Rozi? Potrzebuje spokoju na starosc :( Pomozcie Dogomaniacy, potrzebne chyba sa deklaracje... :([/QUOTE] Zuziu, wyślij fundacji wezwanie do zapłaty.... może poskutkuje - w Obornikach zapłacili po otrzymaniu wezwania... a wątek nie zapomniany,przynajmniej przeze mnie, zaglądałam, ale tak płakałam, że nie byłam w stanie nic napisać... 14 września za TM odszedł mój staruszek Krecik - to, co przeżyłam patrząc na jego cierpienie nie da się opisać, wiem, co czujesz, Zuziu...wiem... Szilunia [*] dołączyła do Krecika [*] i razem są szczęśliwi, nie cierpią.... tylko my cierpimy...:-(:-(
  17. [quote name='Neris']Mari, bardzo dziękujemy za pomoc. Jeśli chodzi o fakturę to pan doktor wyraźnie prosił, żeby jej nie brać. Liczy nam wszystko po kosztach hurtowych i płaciłby wtedy podatek od "zera" zysku, tak mi tłumaczył. Maksio jest w lecznicy zarejestrowany na mnie, nie na Kikou, więc jeśli potrzeba napisać czy podpisać oświadczenie dzięki któremu Stowarzyszenie będzie miało porządek w papierach to może ja to mogę zrobić? Mam dowody wpłat, tzw KP, mogę je do takiego oświadczenia dołączyć.[/QUOTE] no i oczywiście tak być może - przecież nie będziemy czepiać się papierków, jak psiakowi pomóc trzeba adres stowarzyszenia: Stowarzyszenie Help Animals ul. Sienkiewicza 10A 55-320 Malczyce Podliczę pozostałe wpłaty i prześlę, jak tylko dorwę prezesa - przelew musi być podpisany przez 2 osoby ;)
  18. [quote name='Kenzo']Stawiam na niskopodłogowe i na sunie...chłopaki są z natury mocniejsze;-) a może by tam wszystkim zafundować kuracje leczniczą?Ja nie wiem czy można Furaginum serwować od tak...ale u mnie zdało egzamin;-)Misia nie siurka od kuracji. Mam plana, co by zima zaserwować jej kuracje...ot tak, na wszelki wielki...na nocke podawać pół tabletki. Chyba tak zrobie bo jak znam życie, przeziebi sie;( Miłcia nadal nie lubi aut-szczeka na wszystkie i nie znosi innych psów...ujada jak cholera, jak tylko zobaczy...jakos nad tym panuje, choc czasem wkurza mnie do granic!! Bywa, ze podejdzie do pieska, merda ogonkiem a za chwile chce go udziabać:-( Biore poprawke na to, ze ona jest po przejsciach. Najważniejsze dla mnie, ze kocha Kenzusia, nauczyła sie czystosci w domu i zasad w nim panujacych (juz nie musze zrywac sie skoro swit na spacer a Miłką) Śpi tak długo jak Kenzuś:smile:i wszystko robi-jak on, zgapia od niego świetnie, nauczyła sie tez znaczyć teren, naturalnie od niego-ahahaha;-)i noge podnosi-ahahahah;-) Jest jedynie bardziej upierdliwa od niego, ciegle żada miziania, całowania i na kolanka, byle na kolanka...lekceważę ja i to ja decyduje, kiedy na kolanka bo nie chce, jej ulegać, wiem, ze to zgubne w skutkach...choc czasem serce pęka;( Niestety, nie umie nadal zostać sama w domu...Kenus musi być, reszta sie nie liczy...Mnie moze nie byc 12 godzin, byle Kenzus był...strasznie jest za nim:smile:No coz, jak starszy brat:smile: Generalnie jest kochana;)Bardzo Kochana;)Takie moje malutkie szczescie;)a jaka pocieszna i smieszna;) Chwała Bogu nie skacze juz po stołach, krzesłach, laptopach itp...bo wie, ze nie wolno! Wszytko, co znajdzie na swojej drodze zabiera do posłanka-wszystko!!!łącznie z klamerkami od bielizny!!Jak czegos szukam, to wiem, ze jest u Miłki;) np kapcie-heheh:) NAPISAŁAM JESZCZE RAZ BO EDYCJA ŁADUJE SIE GODZINAMI-WŚCIEKU MOZNA DOSTAĆ!!!!:angryy::angryy::angryy:[/QUOTE] już wiem, że starunio Charlie - jak jest zimno, to i w domu sika, Kilusiek (ten z padaczką) chyba znaczy teren, albo ze strachu czy tęsknoty bardziej sika, ale "troszkę" ;)... to przylepa taka.... każde z tych maluszków ma swoje "powody", Miłeczka na przykład pierwszy tydzień tak miała, że sikała w domu....stres pewnie, nagle w obcym domu, wśród tylu psów... mój dom daleki jest od ideału, nie ma tu dywanów i chodników, tylko podłogi łatwe do zmywania (myte co najmniej 2 razy w ciągu dnia) podziwiam Twoją stanowczość w wychowywaniu Milki.... mnie moje :shake:"włażą na głowę" i to czasem dosłownie, bo o 5 rano (kiedyś była to 6.00:-() Misiek wskakuje na łóżko liżąc mnie i skacząc po mnie, reszta za nim, oprócz Charliego, który drepcze w kółeczko... tak ciemno, nie chce mi się wstawać,hałaśnik Misiek za wcześnie sąsiadów obudzi - głaskam więc psiaki, żeby się jeszcze choć trochę położyły...nagle słyszę.... Charlie leje! błyskawicznie wyskakuję, psy też, otwieram drzwi i "banda" wypada radośnie na podwórko.... tak to "akcja zbiorowa" mojego stada przynosi skutki, zanim zadzwoni nastawiony na 5.30 budzik:evil_lol:
  19. [quote name='mmd']Dostałam maila z ogłoszenia Leona, myślałam, że ktoś chętny, a to takie fajne coś: "Jejku, jaki śliczny ten piesek. Mam nadzieję, że znalazł się ktoś kto go przygarnie :)". Leon się podoba, a wejść ma od groma, prawie 300!! Ajlii, zdjęcia zrobiłaś mistrzowskie:D ps. Malibo57 - znalazłam na potwierdzenie twoich słów to [url]http://warszawa.gumtree.pl/c-Zwierzaki-zgubiono-znaleziono-Szczeniaczki-naprawde-warto-W0QQAdIdZ240010458[/url] - a jak nie znajdą się chętni? Tu wyadoptujemy jednego, a tam zaraz będzie minimum pięć. To robota głupiego... Mój pies też jest efektem może nie głupoty, ale naiwności i niewiedzy. Przygarnęli, była w ciąży, urodziły się. Pięć domów mniej, w tym mój.[/QUOTE] "na załączonym zdjęciu szczęśliwa mama".... a niech ich!!! znajomego od roku namawiałam na sterylizację suńki.... ależ gdzie tam!..... powstrzymam się od komentarza.... wiosną "hodowca" rozdał okolicznym alkoholikom (kolegom i koleżance) szczenięta - jedno małe (suczka, właśnie ma cieczkę) wyje uwiązane u sąsiadów, drugie łazi ciągane (dosłownie!) na smyczy po miejscowości (zadbany chociaż przez matkę chłopaka) z takim łazikiem-żulem, trzecie.... ech, młoda kobieta, której dzieci zabrano do rodziny zastępczej.... piesek zapewne był bity - jest agresywny - właśnie mnie pytała, czy może oddać do mnie do schroniska, bo mówili jej, że otworzyłam schronisko.....
  20. Witajcie, Maksiowe cioteczki! Jestem księgową Stowarzyszenia, które użyczyło na prośbę kikou konta do aukcji allegro - przesłałam już pierwszy przelew, jednak są następne wpłaty - postaram się dzisiaj dokładnie policzyć tę kwotę i przekazać, tylko jako "podkładka" przydałoby się jakieś pisemko, oświadczenie - w każdym razie dokument wskazujący ten właśnie numer konta i cel - leczenie Maksia.... ewentualnie można wziąć fakturę/rachunek na stowarzyszenie i ureguluję go przelewem, albo kserokopię rachunku wystawionego na właścicielkę konta z oświadczeniem, że to ona zapłaciła i prosi o zwrot.... sory, wymogi księgowości są czasem idiotyczne........
  21. [url]http://nk.pl/profile/25521947/gallery/album/2/259[/url] [url]http://nk.pl/profile/944947/gallery/album/3/168[/url] przypadkiem tu trafiłam.... sama mam w domu taki "koszyczek", ale chociaż tak spróbuję pomóc... nie znajduję słów..... a i łez już brakuje...
  22. [quote name='ajlii']To wszystko jest narazie do przemyślenia. Moje psiaki nigdy nie miały problemów z zstąpieniem jąderek, więc nie znam tematu. A Rysiek nie może stracić jajek... i tak już z niego pierdoła straszna.... ;) Za to kocha poduszki! Żadnej nie odpuści, musi choć na chwilę wrzucić swój tyłek. I zdecydowanie lubi mieszkać w pokoju. I lubi Kazana. Julki ma już chyba dość... Fotek nie ma chwilowo, bo znów padły akumulatorki.[/QUOTE] ja "przerabiałam" wnętrostwo.... mój psiaczek miał w torebce tylko jedno, przy kastracji wycięli mu oba - to, które było "na miejscu" i to, które nie zeszło.... a jak Rysio pierdoła, to tym bardziej trzeba ciachać - bo jak poleci na suczki, to wróci "wypatroszony", albo i nie wróci.... jeden mój starszak (ok. 9-letni) przygarnięty ciągle mi uciekał, nie mogłam go upilnować, ale raz wrócił bardzo pogryziony.... dwa dni później stracił jajka.... wciąż jest bardzo żywiołowy, choć rok już minął - nie stracił nic ze swojego ADHD:evil_lol: więc od faktu posiadania jajek chyba nie jest zależne usposobienie psa;) a pierdoła to jestem ja!:mad: weszłam tu, żeby podać wpłaty, a jajkami Ryska (i mojego Miśka) się zajęłam:evil_lol::evil_lol: wpłynęło na konto Stowarzyszenia Help Animals: 50,- dla rodziny z lasu od Iwony M. Fedorowicz z Gdańska 15,- dla rodziny z lasu od piegusek1510 20,- z allegro (płacę z allegro) 85,- z allegro (jak wyżej) wpłaty z allegro są pewnie na ten sam cel, ale sprawdzę jeszcze na aukcji
  23. [quote name='Szarotka']A nie mozna jeszcze raz TOZ poprosic o pomoc ??[/QUOTE] jestem w kontakcie z Demi (inspektor TOZ) ale ona nie ma teraz auta, interwencja w czasie, kiedy pies biega poza posesją wymaga auta i szybkiego dojechania na miejsce.... gdyby pies nie był potrzebny do pilnowania domu - pewnie by go oddali, bo to dla nich kłopot tak codziennie jeździć go karmić (wiedzą, że pies jest "pod opieką", ostrzegłam ich, że będę sprawdzać, czy o niego dbają) na pomoc sąsiadów liczyć nie mogą - ludzie ich raczej nie lubią i boją się ich, omijają....sąsiadki psa dokarmiają po kryjomu, bo podejście do ogrodzenia to ryzyko oskarżenia o chęć kradzieży...jakby tam było coś wartościowego.... poza Misiem, oczywiście!
  24. [quote name='mmd']Można też Ryśka zabrać, może pan uzna, że od przybytku głowa nie boli:)[/QUOTE] dobry pomysł ;) trzyosobowe stado chowa się razem lepiej, niż dwuosobowe....:evil_lol:
  25. U Majki wszystko dobrze.... no, bo jakby mogło być inaczej? miałam jej domku szukać - ale gdzie ona lepszy znajdzie?
×
×
  • Create New...