-
Posts
20040 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
53
Everything posted by mari23
-
[quote name='AgusiaP']Jejku to straszne :-(:-(:-(Ludzie są okropni. Oczywiście rozumiemy. Trzymam kciuki za psiaki. Mam nadzieję, że uda się im szybko znaleść kochające domki.[/QUOTE] o, tak! niektórzy ludzie są więcej, niż okropni!!!!! ja od dwóch dni mam w domu dziewiątą psinkę - powrót z adopcji... ale nie oddana... zabrana !!!! i miało babsko szczęście, że jej w domu nie było, bo koleżanka by ja chyba obiła ! a Arguś i Marcel maja uzbierane na koncie stowarzyszenia 495 złotych (do dnia wczorajszego włącznie)
-
Saba z lasu - została sama - Katastrofa Finansowa - POMÓŻ!!!
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
zrobiłam "bilans" i wyszło mi, że Saba, Rex i Rysio czyli leśna rodzinka - maja uzbierane na koncie stowarzyszenia 224 zł (do wczoraj ;)) -
GALERIA PSÓW ze schroniska w UCIECHOWIE -nowe zdjęcia
mari23 replied to rotek_'s topic in Już w nowym domu
Hej,:evil_lol: rozleniwione cioteczki moje kochane!:loveu::loveu: to znów ja - na pociechę podesłałyśmy Wam dzisiaj nasza bernardynkę - zaopiekujcie się nią...:-( [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/217/5c477bad955e1703med.jpg[/IMG][/URL] ona ma już wątek: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/196394-M%C5%82oda-bernardynka-w-tragicznych-warunkach%21?p=15812111#post15812111"]http://www.dogomania.pl/threads/196394-M%C5%82oda-bernardynka-w-tragicznych-warunkach!?p=15812111#post15812111[/URL] -
[quote name='KropeczkaJ']co za "ludzie":angryy: mogliby przynajmniej ten pasek zrobić jej dłuższy! Kochana sunia, jaka ona smutna :( Mam nadzieję, że szybko się zmieni jej życie na lepsze!!!![/QUOTE] ponieważ rozmowy z tymi ludźmi mijały się z celem, a sunia potrzebowała pilnie polepszenia warunków - udało się dzisiaj zawieźć ją do Uciechowa.... wprawdzie słowo "schronisko" nie wszystkim dobrze się kojarzy, ale takie schronisko to raj dla niej po tym, co przeszła.... teraz na pewno ma większe szanse na domek - tam psiaki, a zwłaszcza takie cudne i kochaniutkie - długo nie siedzą... "lecę" na wątek Uciechowa podać im link do sunieczki i zapytać, co u niej :) od dziś jej życie zacznie zmieniać się na lepsze - tak myślę
-
[quote name='mari23']mam złą wiadomość - no może nie jest do końca zła -przynajmniej dla Misi... dzisiaj razem z koleżanką zabrałyśmy Misię z jej "domku":angryy: a razem z nią małego szczeniaczka... koleżanka już dwa razy upominała panią, dzisiaj pojechałyśmy i zastałyśmy Misię przywiązaną w progu jakiejś starej komórki bez drzwi - z tyłu beton, z przodu kałuża i odchody, sunieczka trzęsła się z zimna:-(....... pani mówiła, że to tylko chwilowo:angryy:... TO JUŻ PODWÓRKOWE PSY NA ŁAŃCUCHACH PRZY BUDZIE MAJA LEPIEJ!:placz: szczeniak jakimś cudem już w DS, a Misia w DT, ale nie może tam długo zostać... pomóżcie znaleźć jej prawdziwy, dobry dom!!! trzy domy i wszystkie nieodpowiedzialne.... biedna Misia...:-([/QUOTE] kiedy pisałam, że Misia nie może długo zostać w DT, nawet nie przypuszczałam, że już dzisiaj trafi.... do mnie.... no bo nigdzie nie było dla niej miejsca... Misia się cieszy, jest radosna.... mój mąż niestety nie... pomóżcie znaleźć DOBRY dom dla Misi!!! dziewięć psów to naprawdę dużo, jak na jeden dom...:-(
-
[quote name='Basia1244']Ja chciałam ogromnie podziękować elisse i jej mężowi (tu głęboki ukłon w jego stronę, bo rzadko który mężczyzna gna taki świat drogi, aby spełnić prośbę żony:) ) za przyjazd, za cudowną atmosferę powitania (było mi niezwykle miło poznać!) i za wkład w rozmowy z nowymi opiekunami Apiego i Saby. Teraz pozostaje mi już tylko zaciskać kciuki za jak najlepszą opiekę dla "moich" oneczków. Jeszcze raz dziękuję![/QUOTE] cóż tu można dodać? tylko: DZIĘKUJĘ ! DZIEKUJĘ ! DZIEKUJĘ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! mam nadzieję, że tyle serca i wysiłku dobrych ludzi nie pójdzie na marne, że Api i Saba będą szczęśliwe w swoim domku...
-
mam złą wiadomość - no może nie jest do końca zła -przynajmniej dla Misi... dzisiaj razem z koleżanką zabrałyśmy Misię z jej "domku":angryy: a razem z nią małego szczeniaczka... koleżanka już dwa razy upominała panią, dzisiaj pojechałyśmy i zastałyśmy Misię przywiązaną w progu jakiejś starej komórki bez drzwi - z tyłu beton, z przodu kałuża i odchody, sunieczka trzęsła się z zimna:-(....... pani mówiła, że to tylko chwilowo:angryy:... TO JUŻ PODWÓRKOWE PSY NA ŁAŃCUCHACH PRZY BUDZIE MAJA LEPIEJ!:placz: szczeniak jakimś cudem już w DS, a Misia w DT, ale nie może tam długo zostać... pomóżcie znaleźć jej prawdziwy, dobry dom!!! trzy domy i wszystkie nieodpowiedzialne.... biedna Misia...:-(
-
dzisiaj znów była kroplówka, od kilku dni niunia bierze Ipakitine i codziennie zastrzyki... dziurki dwie się zmniejszają, trzecia - ta największa - jakoś bez zmian... a wyniki - mocznik troszkę spadł - do 73, ale kreatynina wzrosła na 1,82 Przydźwigałam dzisiaj wór Renala.... troszkę zjadła, ale największy apetyt na ten "smakołyk" miał wszędobylski Misiek :mad: a Misia... właśnie mnie noskiem trąca, żeby ją pogłaskać...:loveu:
-
[quote name='ranias']Myślę,że tak.Wszystkim będzie łatwiej. I siebie też mam na myśli- przede wszystkim;)[/QUOTE] i jeszcze mnie.... niektóre wpłaty są "wspólne"... oto one: 50,- Argo i Marcel - Magdalena Jankowska, Tłuszcz 140,- na Argo i Marcela - od zacharego składki na DT za XI/2010 są też na wątku Argo, nie dodawajcie ich 2 razy, bo manko wyjdzie w kasie ;)
-
uwaga - meldunek z banku ;) 20,- wplata na Argo - Katarzyna Walijewska Suwałk 30,- dla Argo od: Marta Wójcikowska z Wrocławia 30,- na Argo - Sylwia Kurzela, Zgierz 40,- Argo - Agnieszka Szydłowska, Warszawa 50,- Argo i Marcel - Magdalena Jankowska, Tłuszcz 140,- na Argo i Marcela - od zacharego składki na DT za XI/2010 50,- dla Argo- Maura Rebeka Ładosz, Wrocław razem wpłynęło 360 złotych, wpłaty dla obu umieszczę też na wątku Marcela, a cioteczka Marinka chłopaków sprawiedliwie podzieli kasą ;)
-
Charlisio ma się całkiem dobrze, mój piekielny hałaśnik Misiek nawet szczekać tego milczka nauczył ;) Charlie nauczył się też dopominać o pieszczoty, zrobił sie bardzo radosny i kntaktowy... ze zdrowiem nie najgorzej, planuję jednak badania krwi tak "na wszelki wypadek", bo on nie bardzo potrafi trzymać moczu... ubiegłej zimy był ten problem, latem nie, a teraz już jesienią się zaczęło - "przecieka" podczas snu, więc ma 2-3 razy dziennie zmieniane posłanko, no i na podłogę sika, ranek zaczynam od mycia podłóg, potem po powrocie z pracy to samo, a jakbym gdzieś po południu na dłużej wyszła - to po raz trzeci.... trzeba go po prostu często na dwór wypuszczać, bo długo moczu nie utrzyma... poza tym - jak zwykle problem z podawaniem Vetmedinu, fetorkiem z buźki i z czesaniem... czyli wszystko w porządku ;) wszystkie problemy to jednak nic przy radości, jaką daje patrzenie na jego wesołe podskoki albo wpychanie czarnego łebka pod rękę.... Miłka już przywykła do Tiary i nie śpi u Charliego, za to Charlie nie śpi u siebie w kuchni (czasem tylko), ale na podłodze w pokoju obok Milki :) a to się dziadkowi panienka spodobała ;):evil_lol:
-
[quote name='monica_26']Z formalności: nescca - ksiażeczkę Barika dzisiaj wysłałam do Lilki. Nowy wydatek - tabletki o których wczoraj pisałam, koszt 30 zł. Beatka podeślij, gdzie wplacić Ci pieniądze Czy ktokolwiek zna osoby, które zajmuja się tak trudnymi przypadkami jak Bari? Może wiecie kto może pomóc uleczyć duszę psiaka?[/QUOTE] mam w domu na DT Tiarę z Pszczyny.... teraz to jest Misia :) stan psychiczny tej slicznej suni w sierpniu był zły, teraz po 3 miesiącach jest dużo lepiej, brała na początku przez 2 tygodnie chyba KalmAid (jesli nazwę dobrze pamiętam), ale głównym lekiem jest chyba miłość człowieka i czas.... tak myślę patrząc na nią.... nie jest jeszcze super, ale już radośnie mnie wita i nie sika rozpłaszczona na widok człowieka... za to ma chore nerki....
-
[quote name='Basia1244']Zresztą i tak decyzję podejmie mari - ja na prawdę nie decyduję! I chcę przede wszystkim dobrze dla psów - przede wszystkim. Jest tu sporo ludzi, którzy profesjonalnie zajmują się wyłącznie onkami - oni wiedzą najwięcej o tej rasie. Może podpowiedzą.[/QUOTE] Ja naprawdę te psy widziałam tylko dwa razy jeszcze w Obornikach,jak zabierałam "nasze" staruszki... potem Apo i Saba trafiły do schroniska - tam poznała je dobrze Basia i to ona wie, jakie one są, nie ja... ja również boję się, że będą problemy i jestem pełna obaw.... jednak damy "szansę" i psom, i rodzinie - dostaną dwójkę - możemy to potraktować tak, jak proponuje Korenia - Saba na razie do nich na DT z wizją zostania na zawsze, jeśli nie będzie problemów.... psy nie są z firmy, ale miały dom z ogrodem, to zupełnie co innego niz dwupokojowe mieszkanie na 10 piętrze.... ale dobre serca tych ludzi i najszczersza chęć pomocy tej parze "sierot" to na pewno więcej, niż bogaty dom z ogrodem będący własnością człowieka bez serca, traktujacego psy jako narzędzie do stróżowania - uwierzcie mi - pisząc to mam na myśli konkretną osobę i konkretne psy... a co do pomocy finansowej na dogo.... mam smutne doświadczenia, bo jak na razie odzew na moje prośby był nikły, za to ja mam tyle deklaracji na dogo, że gdybym ich nie miała, nie potrzebowałyby te i inne "nasze" psy żadnej finansowej pomocy.... ale może Wam uda się znaleźć pomoc - myślę, że warto byłoby wspierać tych ludzi własnie lekami na stawy, dobrą karmą i pomocą szkoleniowca - czy znacie kogoś takiego w Poznaniu? tym ludziom trzeba pomagać - oddanie do DS nie jest równoznaczne z zakończeniem akcji pomocy - w tym przypadku choćby na poczatku trzeba wesprzeć tą wspaniałą rodzinę! Apollo i Saba jutro jadą do Poznania, bardzo, bardzo dziekuję elisse i Jej Wspaniałemu Grzesiowi za pomoc !!!! i jeszcze - bardzo dziękuję Czerdzie za pokrycie kosztów paliwa - bo tylko takie będą w związku z transportem :) nie było mnie przez dwa dni na dogo - zwaliło mi się zbyt wiele na barki..... tak więc w jednym poście staralam się to "nadrobić" :) BARDZO WAM WSZYSTKIM ZA WSZYSTKO DZIĘKUJĘ !!!!!! zagladajcie tu nadal.... proszę ja oraz Apollo i Saba...
-
[QUOTE=ewatonieja; i jak tu chwilę chociaż odetchnąć, nie da się tragedia za tragedią a mądrych i odpowiedzialnych domków ni ma :([/QUOTE] no właśnie.... na razie wpłacę choć 20 złotych jednorazowo, bo ciężko u mnie... deklaracji dużo i żadnemu domek się nie kroi, a moje domowe staruszki wymagaja leczenia, ech, żeby tylko staruszki.... Tiara ma tylko 5 lat i chore nerki, Łatek ma 2,5 roku i.... no właśnie...od 2 lat go leczę a wet szuka przyczyn choroby...
-
Trzymaj się, Maksiu! Trzymaj się, Neris! na konto Stowarzyszenia wpłynęło 100 złotych na leczenie Maksa od pani Grażyny S-Ł. z Pruszkowa Neris, jak znajdziesz chwilkę - wyślij "pisemko", a ja zrobię przelew
-
Napiszę to zamiast do Was dzwonić, bo nie jestem w stanie słowa powiedzieć... przed chwilą zadzwonił pan Tomasz - domek Apolla.... po rozmowie z całą rodziną uzgodnili, że adoptują oboje - i Apolla, i Sabę! nie chcą, aby ich rozdzielono.... naprawdę nie potrafię mówić - a myślałam, że "zatkało mnie" to taka przenośnia.... siedzę i płaczę...
-
Saba z lasu - została sama - Katastrofa Finansowa - POMÓŻ!!!
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
wpłynęło: 10,-zł dla Reksa i Saby od Obraczus87 z dogomanii :) -
Kaja i Maja w swoich DS:) DZIĘKUJĘ WAM BARDZO ZA WSPARCIE :)
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Szarotka']Proponuje wyadoptowac z Heniem i Lenka do klubu Czarny Pies :):)[/QUOTE] to ja dorzucę mojego starunia Charliego, bo mi do kompletu nie pasuje... jedyny czarny w ósemce :) "melduję", że dla dziewczyn wpłynęła wpłata - deklaracja od Energy za XI - 20 złotych... panny bogate - tylko brać ;) -
[quote name='Marinkaa']Wiesz, każdy starzeje się inaczej...nasz marcelino ostatnio nieźle dokazuje, panienki zaczepia :evil_lol: Widzi, słyszy, apetyt dopisuje aż nadto (co widać)... i dodatkowo pogodę przepowiada :lol::cool3:[/QUOTE] jak ja mu z tym tekstem allegro zrobię - domki będą się o niego kłócić - pogodynka i to nieomylna, a nie jak ta telewizyjna....OKAZJA !!! ale serio - nie wygląda na staruszka.... jest bardzo podobny do mojego Hektora - ten z kolei ma już ponad 10 lat i nikt w to nie wierzy, a tak jest na 100%, bo miał 7 miesięcy, jak go przygarnęliśmy.... widocznie ten typ psiej urody długo zachowuje młodość...
-
od ranka wczesnego dopiero do domu wróciłam.... sunia rano na spacerze wymiotowała żółcią i zrobiła wodnistą kupkę, poza tym od wczoraj nic nie jadła.... krew znów pobrana do badania - czekamy na wyniki, poza tym - dostała kroplówkę i zastrzyki.... naczynia ma bardzo nędzne,pękające, ze zgrubieniami, ledwie dało się pobrać krew i podłączyć kroplówkę, 3 łapki ma teraz z opatrunkiem.... prawie trzy godziny trzymałam ją na kolanach, zanim zeszła kroplówka..... zapewne niunia pierwszy raz w życiu na kolanach była - podobało jej się chyba, bo się wtuliła mocno :loveu:..... ale na nakolankowego pieska.... za duża.... ręka, którą ją podtrzymywałam jeszcze mi drży