Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20040
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    53

Everything posted by mari23

  1. z czasem zmieni się na pewno, na razie Alfred tęskni za przyjacielem, co mu tam "jakieś baby"..... nie zastąpią przyjaciela.....przynajmniej na razie Sunie rozczulające, taki (niestety) najmniej adopcyjny "sort" w schroniskach, tym większe dobro w tej podwójnej adopcji zawarte
  2. Tina jest najcudowniejszą opiekunką staruszków niestety trochę trudno o spokój dla dziadeczków, bo Odi jest pośród tej gromadki jak "słoń w składzie porcelany"
  3. podczas spaceru przepływały barki, więc Kasia zrobiła fotki i kolaż :) a Badi ma od wczoraj biegunkę, dostał lek, jak nie przejdzie - czeka nas wizyta w gabinecie
  4. zaglądam do Czarusia - sieroty, stałej raczej już nie mogę dać, ale poproszę nr konta, choć jednorazowo wesprę psiaka.
  5. Czekam na promocję OLX, żeby wyróżnić ponownie Michowe ogłoszenie. Niepokoją te ostatnie wieści, może to nie był taki prawdziwy, agresywny atak, skoro "tylko" łapami przytrzymał, ale to duży pies i nie można ryzykować adopcji do rodziny z dziećmi
  6. no właśnie! taka cudna Tusieńka, że aż uwierzyć trudno w ten brak domku.... wakacje chyba też mamy w adopcjach
  7. Też mam taką nadzieję !!! Pomimo swojej niesforności i niepełnosprawności to bardzo kochany piesio jest
  8. Jeszcze coś przeciw kleszczom chyba mu podam, bo dostał, jak do mnie przyjechał, muszę sprawdzić, kiedy to było. Nr konta: Stowarzyszenie Help Animals BS Środa Ślaska 85 9589 0003 0007 2023 2000 0010
  9. Odiś dostaje Melatoninę i Valused, zapowiadanej na wczoraj burzy nie było, ale za to Odi jakiś nieco spokojniejszy i mniej kłopotliwy, rzadziej tratuje biednego Kajtusia, który więcej leży, niż chodzi Odi wśród tych staruszków jest jak "słoń w składzie porcelany" W moim ogłoszeniu wyświetliły się 2 pobrania numeru telefonu, ale nikt nie zadzwonił niestety
  10. Choroba Nuuki bardzo mnie poruszyła.... od dzieciństwa choruję na nerki, sporą część dzieciństwa spędziłam w szpitalach. Kłębuszki są trwale uszkodzone....ale nerki wydolne i to jest najważniejsze. Wbrew "prognozom" lekarzy wciąż żyję i to wcale nie "na luzie". Nie biorę żadnych leków typowo "nerkowych", być może dlatego, że choroba przewlekła i zmian cofnąć się nie da..... Mam nadzieję, że i Nuuka "da radę"
  11. Trochę chłodniej wreszcie na Dolnym Śląsku, pieski odetchnęły po morderczych upałach, Makary pewnie ma więcej siły i chęci, by wyjść na trawkę :) zapowiadają powrót upałów, ale mam nadzieję, że jednak nie będzie aż tak źle...
  12. cudne wieści, cudne fotki - sama radość i miód na serce :)
  13. Chyba Ci Odiego przedstawię, z tym to się dopiero nagadasz.... a raczej to on gada :)
  14. Bo pieszczoty się należą! To jest "odszkodowanie" za dotychczasowe życie
×
×
  • Create New...