Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20040
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    53

Everything posted by mari23

  1. od dnia odejścia Feniksa nie potrafię przeboleć i pogodzić się z tym, że po latach udręki i cierpienia tak mało mają tego "zadośćuczynienia".... odchodą zbyt szybko i jedyna pociecha, że nie samotnie, na betonie..... Feniks, Rudy, Shila...
  2. Ja już kiedyś bardziej radykalnie myślałam - posiadanie nie wysterylizowanego zwierzęcia traktować jak hodowle i opodatkować znaczną kwotą np. 600 - 1.000 zł rocznie płatne na fundusz dla bezdomnych zwierząt. Skoro zmuszać nie można - opodatkować tych "hodowców" tak, żeby im się "opłacało" wysterylizować. Daleko nie patrzę - u moich sąsiadów ( patologia totalna!) już drugi miot szczeniąt, bo "nie upilnowali, jakiś pies się wdarł".... na wiecznie otwartą posesję.... ech
  3. koniecznie..... pustka i tak zostanie, ale będzie jakby "łagodniejsza"
  4. Ja jak zwykle - zaglądam wcale nie bezinteresownie, bo potrzebuję "leku" na MEGAdoła.... pozdrawiam
  5. Ładnie to określiłaś :) ta "mądrość życiowa" u Dylanka okupiona była długotrwałym cierpieniem, tym bardziej wzrusza i rozczula ten widok
  6. Ja pewnie nie dożyję... za duży biznes na bezdomności zwierząt, żeby to wprowadzili. Proponowałam kiedyś naszej lokalnej "władzy" wprowadzenie dość znacznego ( np.30 zł/m-c) podatku od posiadania psa i zwolnienie z tego podatku posiadaczy psów wysterylizowanych, skoro nakazać sterylizacji nie można..... i co? i nic
  7. Taka zostanie w moim sercu.... szkoda, że tak krótko była szczęśliwa, ale dla niej każdy ten szczęśliwy dzień był jak miesiąc...rok? cieszyła się tym, co na koniec dostała - miłość i opiekę. I godny pochówek. Shiluniu - biegaj teraz szczęśliwa za TM
  8. mam niezawodny sposób: 12 psich staruszków w domu ! a tak serio - nie potrzebujesz chudnąć!!!
  9. Psy może by i zaakceptowały po wspólnym spacerze, ale teściowa.....
  10. Jeśli "wybredna", to BĄDŹ WYBREDNA !!! Wprawdzie nie szczeniaka, ale malutkiego, ślicznego pieska mam od miesiąca, oczywiście adopcja "dla dzieci" byłaby dawno, gdyby nie to, że "dla dzieci" to on już był przez 2 lata, a skończył na ulicy ( bardzo ciągnie do dzieci i rozgląda się słysząc dzieci, pewnie szuka "swoich"). Zgadzam się, pies powinien być luksusem, czasem myślę, że powinno się uzyskać pozwolenie po badaniu psychologa. Ale cóż, rzeczywistość mamy inną, niektórym wydaje się, że to oni "laskę robią" adoptując bezdomnego kundelka
  11. Dzisiaj już by sobie pan wędkarz nie wszedł tak w nurt po kolana, woda sięga do tych krzewów, rano stało kilka pustych przyczepek podłodziowych, da się pływać po Odrze Pieski odetchnęły, jest trochę chłodniej, ale Kajtuś niestety coraz słabszy, większość dnia przesypia Maluszek wciąż bez domku, choć podoba się wszystkim, którzy go zobaczą. Wczoraj zauroczył sąsiadkę, niestety jej kurdupelek Tofik (też malutki, tylko jamnisiowaty z wielkimi uszkami) chciał Badisia "zjeść"
  12. w niedzielę z radością zobaczyłam znaczek wiadomości na OLX Odisia. Wiadomość niestety brzmiała tak: Witam jaka cena jest tej smyczy
  13. Istnieją niestety i to w dużej ilości Największym bólem, wstydem i hańbą dla tego "wykształconego" kraju są wciąż funkcjonujące Wojtyszki mam pieska stamtąd i dlatego o tym miejscu nie mogę nie myśleć, Pikuś mi ciągle "przypomina", jak Miluś o zamojskim "sanatorium"
  14. mnie wciąż śni się po nocach ten mały tak długo czeka czy jestem z tych, dla których "szklanka jest do połowy pusta" ?
  15. nie dziwi mnie to wcale, miałam w ręku kilka książeczek stamtąd niektóre nie dają rady a ja powoli nie daję rady psychicznie ze świadomością, że nie potrafię im pomóc
  16. Mam dokładnie tak samo, w dodatku choruję Ten szkielet, ta śliczna mała sunia i tyle innych..... serce mi pęka chciałabym im pomóc, a sił i możliwości coraz mniej
  17. To samo pomyślałam, choć serce pęka i ja też, jeśli trzeba - dorzucę się do kosztów.
×
×
  • Create New...