Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20040
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    53

Everything posted by mari23

  1. Odi w tej chwili nie generuje wysokich kosztów, stan kręgosłupa jest chyba "stały", choć z wiekiem może się pogarszać. Cytuję posty dotyczące badań Odisia, jeśli coś pominęłam - uzupełniajcie :)
  2. Wypromowałam dzisiaj oboje maxi na miesiąc..... na kogo podmienić Polę?
  3. Podmieniłam ( trochę przycięłam, żeby się nie czepiali ;)) i wypromowałam na miesiąc przecudnego kudłacza, u mnie Carlo: https://www.olx.pl/d/oferta/piekny-kudlacz-carlo-szuka-domu-CID103-IDPLd3e.html?bs=olx_pro_listing
  4. Serduszko kochane, śliczna Jadziunia przypominam o pieniążkach po Argo[*], są, czekają :)
  5. Częściowo przez telefon już poznała i nie rozmyśliła się, a strasznie akurat szczekał, chciał wyjść - wypuściłam, szczekał - wrócił - i tak w kółko... Oni chyba nie aż tak bardzo starsi, skoro pani młoda, ale jednak sprawdzić trzeba, skoro ich sunia była trochę wycofana, to może przywykli do spokoju. Dlatego pomyślałam o wizycie i rozmowie też z rodzicami.
  6. Z wizytą to bardziej chodziłoby o rozmowę z rodzicami, w końcu razem mieszkają więc i ich akceptacja jest potrzebna.... a może "kiedyś" i u nich mógłby zostać.... Ja jestem tylko DT, nie czuję się decyzyjna ( i nie powinnam być, bo już wczoraj wieczorem ryczałam, jak mi Odiś głowę na kolanach położył)
  7. Sprawdziłam przed chwilą, do 15.11. - ja zapłaciłam wcześniej już do 15-go i tak mi się wyświetla. Odi się tak nakręcił jakby czuł, że o nim mowa. Mam nadzieję, że jego "rozmowność" pani nie zniechęci, skoro chce przyjechać 200 km, to raczej powinno być ok. Czy będzie wcześniej przed niedzielą wizyta przedadopcyjna, żeby pani go ewentualnie mogła zabraćjeśli "zaiskrzy", czy po raz drugi będzie musiała przyjechać? To jest 200 km, więc chyba lepiej najpierw zrobić wizytę.
  8. ależ mi się ten barwny opis podoba :) mały Krecik - wielki wojownik :) broni Was przed kretami, szczurami...a nawet kogutem
  9. wyróżnione do 15.11. i jest szansa, że nie będzie trzeba przedłużać Nie ma małych ani dużych ( kocich;)) zwierzątek. Jest pani i rodzice, parter, piętro i ogródek. Rozmawiałyśmy dość długo, właściwie to była rozmowa trójstronna, bo Odiś jakby wyczuł że o nim mowa i tak czynnie brał udział w rozmowie, że mam nadzieję nie wystraszył pani tą hałaśliwością. Opowiedziałam o Odim, pani pytała o jego "historię", wysłałam kilka słodkich zdjęć, Odisia śpiącego na siedząco, Odisia z kocykiem w pysiu i te pierwsze schroniskowe. Pani pytała o zalecenia ortopedy i czy w domu schody na piętro powinna jakoś zabezpieczyć, żeby Odiś nie chodził po schodach. Pani Blanka chciałaby poznać Odisia osobiście i umówiłyśmy się, że przyjedzie w niedzielę. Jedyne, co mnie zaniepokoiło to ewentualna wyprowadzka pani od rodziców w przyszłości czyli zmiana miejsca zamieszkania Odisia, pani sama o tym wspomniała, że w przyszłości może tak być i wtedy może nie być ogródka. Powiedziałam, że on i w bloku może mieszkać, byle miał możliwość kilku spacerów i nie musiał wchodzić po schodach na drugie czy trzecie piętro, bo teraz jest dobrze, ale na starość stan może się pogorszyć. Czy jakiś "dogo - wizytator" w Poznaniu mieszka?
  10. Znalazłam na wątku "maleństw" zdjęcia Odisia, jak trafił do schroniska - czerwiec 2018, potem dopiero na str. 491 tego wątku znalazłam wpis o zawiezieniu pieska do Wrocławia, przypuszczam, że mógł to być własnie Odi (domek od anica) data 26.09.2018. Na str. 533 z kolei są zdjęcia z odwiedzin domku Odisia. Szukałam trochę wczoraj, żeby czegoś się o nim więcej dowiedzieć.
  11. wyróżnione :) https://www.olx.pl/d/oferta/karo-przyjaciel-ktory-poprawi-ci-humor-w-kazdej-sytuacji-CID103-IDP2lEl.html?bs=olx_pro_listing
  12. Tekst, który wkleiłam jest z mojego ogłoszenia, pisany tak "od serca", szybko, jak tylko do mnie trafił. Można, a nawet trzeba go dowolnie zmieniać, dodając to, czego ja nie napisałam. Zdjęcia w moim ogłoszeniu są "stare", nie będę wymieniać na te najnowsze, żeby mogły być wykorzystane przez Was bez ryzyka wstrzymania na OLX. Napisałam "niewielki problem ", pewnie dlatego, że tyle znam poważnych przypadków, przy których Odisiowy problem to "nic takiego"... On porusza się dziwnie, pociesznie, ewidentnie jest niepełnosprawny, ale jednocześnie nie stanowi to dla niego poważnego ograniczenia, jego radosne tańce i skoki potrafią zadziwić, staram się go wtedy wyciszać w obawie, by sobie nie "zrobił krzywdy" w sensie urazu kręgosłupa, z tego samego powodu boję się o schody. Czytając wątek wstecz i relacje poprzedniej pani mam wrażenie, że będąc jedynakiem on zachowywał się spokojniej, nie był tak hałaśliwy i ruchliwy jak teraz u mnie. Być może jego potrzeba zwrócenia na siebie uwagi owocuje tym "psim ADHD", tutaj ma liczną konkurencję. Mam nadzieję, że nie był to efekt karcenia. Nie potrafię sobie wyobrazić Odisia zamkniętego w bloku, siedzącego cichutko, wychodzącego na krótkie 2 - 3 spacery.... przecież to wulkan energii i radości.
  13. Cudne fotki szczęśliwej suni
  14. I lekarz, i wspaniała Opiekunka - to najlepsze dla niego lekarstwo. Przelałam Łatuniowi 50 zł, na razie choć tyle
  15. Przy dużych psach to "żadna" różnica, ale przy małych to już znacząca (dla kogoś, kto szuka "malutkiego" pieska). Już poprawiam.
  16. Myślę, że to każdego dotyka,bez względu na znak zodiaku. Ja akurat z tych, co to prędzej w kącie popłacze, niż się o "sprawiedliwość" upomni.
  17. Jestem. Cegiełkę za 10 zł dla rozczulającego Krecika poproszę
  18. Zdjęcia w domu albo "kanapowe" są nie do wykonania, jak tylko zauważy, że na niego patrzę, natychmiast pędzi do mnie. Skopiowałam tekst z mojego ogłoszenia, ale korzystając z niego trzeba pozmieniać sporo, żeby się nie dopatrzyli i nie usunęli ogłoszeń. edit: skorygowałam trochę tekst. Karo to radosny, pocieszny 6-latek, który swoim usposobieniem potrafi ująć każdego, kto go pozna na żywo. Jest średniej wielkości, waży ok. 14-15 kg. Uwielbia spacery i zabawy, przynosi piłeczkę, patyk itp. Dogaduje się też ze spokojnymi psami, zachowuje czystość i sygnalizuje potrzebę wyjścia. Nie jest agresywny, ale jego zainteresowanie kotami jest bardzo spontaniczne, jak on sam. Jamnicza budowa i niewielki problem z kręgosłupem sprawia, że Karo potrzebuje domu lub mieszkania raczej na parterze. Może mieszkać w bloku, potrafi chodzić na smyczy i nie niszczy nic, gdy zostaje sam. Przebywa w domu tymczasowym, gdzie można go poznać... i pokochać. Jest wykastrowany, zaszczepiony z książeczką zdrowia. Warunkiem adopcji jest spotkanie wolontariuszki z chętnymi w przyszłym miejscu zamieszkania oraz podpisanie umowy adopcyjnej. Możliwa pomoc w zorganizowaniu transportu. Mogę potwierdzić "romantyczne i idealistyczne"..... na swoje nieszczęście Współczuję To wygląda na osobowość socjopatyczną aż trudno uwierzyć, żeby tak postępowała matka
  19. Też myślałam, że on większy jest. Jak dobrze, że już pod wspaniałą opieką i w trakcie diagnostyki. Teraz będzie z każdym dniem lepiej Koszty będą ogromne, na pewno pomoże Staruszkowa Skarpeta, prośbę już napisałam, czekam, aż dziewczyny znajdą czas, żeby zajrzeć i podjąć decyzję.
  20. Nie trzeba żadnego zwrotu, choć tyle pomogę
×
×
  • Create New...