-
Posts
20040 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
53
Everything posted by mari23
-
Dziękuję Sunia oczywiście natychmiast trafiła do weta i jest leczona, ale wiadomo, że chciałoby się znaleźć tego "najlepszego z najlepszych" lekarzy dla ukochanego psa... Miód na serce....
-
Przepraszam, że "zaśmiecam" wątek, ale są tu wspaniałe osoby, może ktoś wesprze wiedzą...sprawa dotyczy Asi, która Micha wspiera od początku, może więc Michu za pomocą tego wątku wesprze Asię w szukaniu ratunku... Na zdjęciu po prawej Misio z pola, którego łapałam na Sedalin, ma cudowny domek u Asi. Przytula się do Olgi - jednej z dwóch onek, które go do tegoż domku przyjęły serdecznie. I tu ogromna prośba o rady: Olga - 13-letnia onka Asi miała w niedzielę udar czy ktoś ma doświadczenie w takim przypadku? Ktoś może polecić dobrego lekarza specjalistę (sunia mieszka w Środzie Ślaskiej, ale myślę, że pojadą, gdzie tylko będzie trzeba). Może ktoś zna wypróbowane już metody leczenia itp. Proszę o pomoc! (może na PW żeby wątku nie zaśmiecać).
-
Przepraszam, że tak trochę "zaśmiecam" wątek, ale są tu wspaniałe osoby, może ktoś wesprze wiedzą... Na zdjęciu po prawej Misio z pola, którego łapałam na Sedalin, ma cudowny domek u Asi. Przytula się do Olgi - jednej z dwóch onek, które go do tegoż domku przyjęły serdecznie. I tu ogromna prośba o rady: Olga - 13-letnia onka miała w niedzielę udar czy ktoś ma doświadczenie w takim przypadku? Ktoś może polecić dobrego lekarza specjalistę (sunia mieszka w Środzie Ślaskiej, ale myślę, że pojadą, gdzie tylko będzie trzeba). Może ktoś zna wypróbowane już metody leczenia itp. Proszę o pomoc! (może na PW żeby wątku nie zaśmiecać).
-
Odi, pies który nie ma w życiu szczęścia bardzo prosi o pomoc.
mari23 replied to limonka80's topic in Psy do adopcji
Prośba o pomoc! Na zdjęciu po prawej Misio z pola, którego łapałam na Sedalin, ma cudowny domek u Asi. Przytula się do Olgi - jednej z dwóch onek, które go do tegoż domku przyjęły serdecznie. I tu ogromna prośba o rady: Olga - 13-letnia onka miała w niedzielę udar czy ktoś ma doświadczenie w takim przypadku? Ktoś może polecić lekarza (sunia mieszka w Środzie Śląskiej, natychmiast trafiła pod opiekę weterynaryjną, ale szukają specjalisty, myślę, że pojadą, gdzie tylko będzie trzeba). Może ktoś zna wypróbowane już metody leczenia itp. Proszę o pomoc! -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Na zdjęciu po prawej Misio z pola, którego łapałam na Sedalin, ma cudowny domek u Asi. Przytula się do Olgi - jednej z dwóch onek, które go do tegoż domku przyjęły serdecznie. I tu ogromna prośba o rady: Olga - 13-letnia onka miała w niedzielę udar czy ktoś ma doświadczenie w takim przypadku? Ktoś może polecić lekarza ( sunia mieszka w Środzie Śląskiej, natychmiast trafiła pod opiekę weterynaryjną, ale szukają specjalisty, myślę, że pojadą, gdzie tylko będzie trzeba). Może ktoś zna wypróbowane już metody leczenia itp. Proszę o pomoc! -
Rozliczony 63 zl Pięknie Dziękuje! Agatkowi Kramik Drugi 29.11
mari23 replied to Nadziejka's topic in Zakończone
Nie za dużo! Od razu na koszty przesyłki :) -
Odi, pies który nie ma w życiu szczęścia bardzo prosi o pomoc.
mari23 replied to limonka80's topic in Psy do adopcji
Mały???? Wielki oszust, złamał mi serce!!! o, ja naiwna.... :) :) :) -
Najprzystojniejszy pies na Dogo Baj znalazł dom!!!
mari23 replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
Alfred pewnie liczył ma mniejsze i młodsze dziewczyny, a tu duże i stare.... Za to dla nas " cioteczek nienormalnych" one są przecudne -
Odi, pies który nie ma w życiu szczęścia bardzo prosi o pomoc.
mari23 replied to limonka80's topic in Psy do adopcji
Chciałam nagrać te jego skoki, ale on nie lubi zdjęć i natychmiast "poważnieje". A te skoki są prześmieszne, bo on tak niezdarnie podskakuje przednimi łapkami do góry, a w ułamek sekundy później (siłą "bezwładności" chyba albo i świadomie) tył cały jest jakby podrzucany do góry Ale ta jego podusia-misiek stała się teraz nie tylko przytulanką do spania, on zaczepia do zabawy - przynosi mi ją w pysiu i "rykiem" zaczepia, żeby mu ją odbierać, potem rzucać...i tak prędzej ja się zmęczę, niż on głos ma tubalny, więc jego radosne "okrzyki" ktoś go nie znający mógłby uznać za groźne. A teraz.... anegdota chyba: Siedzę sobie na skraju łóżka pisząc coś w telefonie i nagle podchodzi do mnie Odiś wtulając mocno głowę pomiędzy moje nogi i łóżko. Głaskam go więc zdziwiona, bo trwa to długo, jak na niego, on stoi bez ruchu, ja głaskam jego głowę wtuloną mocno.... wzruszona schylam się, żeby go przytulić, prawie łzy mi w oczach stanęły... a ten łotr nie do mnie się tuli, tylko róg wersalki obwąchuje intensywnie, bo zapewne dawno temu któryś jego poprzednik go "oznaczył" :) -
~ ZAMYKAMY WĄTEK. Ares - strachulec w schronisku.
mari23 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Super, że szybko robi postępy, jest szansa, że wkrótce będzie to adopcyjny przytulasek -
Do "Klubu Feniksa" dołącza ślepy i zagubiony w schronisku staruszek, który trafił tam wyciągnięty z rowu, bardzo wycieńczony. Jest w hotelu, gdzie ma nowe życie, może po raz pierwszy normalne - jest badany i leczony. Makary prosi o pomoc. Żegnaj Cudny....
mari23 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Rozczulający wianuszek -
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
mari23 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
-
oj, tak... I ja trzymam, całym sercem z Wami
-
~ ZAMYKAMY WĄTEK. Ares - strachulec w schronisku.
mari23 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Ode mnie też :) -
Chwilami się zapomina, jest powoli coraz lepiej, ale jednak ten lęk w nim tkwi bardzo głęboko. Przytył ostatnio i chciałam mu obróżkę luźniej zapiąć, ale z odpięciem był problem, trwało to na tyle za długo dla niego, że nagle odskoczył przerażony Łapany był na Sedalin, niczego złego jako "bezdomniak" nie zaznał, ale to, co miał na szyi i odruchy gryzienia przy dotyku wskazują, że lekko nie miał, zanim na ulicę trafił. "Właściciel" go u mnie odnalazł i nawet worek ziemniaków mi proponował za oddanie tego biedaka.... ale ja nie mam głowy do "interesów" i straciłam worek kartofli... Niestety własciciela nie udało się "namierzyć", żeby sprawdzić czy w złych warunkach nie żyje tam teraz "następca" Bezika A Bezik pewnie u mnie zostanie, nie chcę go na siłę zmuszać do głaskania, które zamiast przyjemności wywołuje w nim lęk, chyba, że znajdzie się ktoś, komu ten prześliczny psiaczek skradnie serce na tyle, by codziennie przychodził i cierpliwie zdobywał jego zaufanie przez długi czas... Oby się udało, bo o domek taki, jaki się Lumi trafił łatwo nie będzie.
-
~ ZAMYKAMY WĄTEK. Ares - strachulec w schronisku.
mari23 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Jestem u Areska, wysłałam mu grosik na puszeczki -
Oby Luna pokonała swój strach jak najszybciej, ten lęk z pewnością z winy człowieka wynika W czerwcu minął rok, jak jest u mnie zabrany z drogi mały Bezik. Strasznie się cieszy na mój widok, już dawno przestał się mnie bać.....ale do momentu wyciągnięcia ręki w jego kierunku - wtedy się cofa - tak bardzo boi się dotyku widać, że chciałby, ale strach jest silniejszy
-
Albo założyć "zbiorczy wątek" dla wszystkich "malagosowych tymczasów", bo one ciagle są.... i będą...
-
Odi, pies który nie ma w życiu szczęścia bardzo prosi o pomoc.
mari23 replied to limonka80's topic in Psy do adopcji
Chyba, że pani się ośmieliła Odisia nazwać "tapczan" to akurat bardziej pasowałoby do Milusia :) dawno temu na Puszka[*] moja koleżanka tak wołała ( i słusznie! ;)) ale Odi to smukły chłopak z wcięciem "w talii", w ciągłym ruchu, więc nie tyje :) Wczoraj wieczorem dostał takiej "głupawki", że bałam się o jego kregosłup, jedyną, która się do tego szaleństwa przyłączyła była staruszka Maja :) a Odi ze swoją podusią w zębach szalał kręcąc kółka z łóżka na podłogę wokół stołu i znów na łóżko, na moje wołanie jeszcze bardziej się nakręcał i szczekał ( z podusią w buźce!), więc w końcu przestałam reagować, aż się zmęczył :)