Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20040
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    53

Everything posted by mari23

  1. Myślę, że jednak wysyłka, bo od kiedy szefowa zmieniła miejsce zamieszkania to z odbiorem osobistym bywa trudno
  2. no niestety parę razy miałam podobnie... w sumie to niby nie problem, ale jakoś żal po tej "sekundzie radości" jaka upływa od zobaczenia symbolu nowej wiadomości do jej odczytania....
  3. Nie udało się "zabrakło nici porozumienia" - napisała pani. Szkoda, państwo bardzo się starali... Odis też się starał, tylko "w odwrotnym kierunku", też atakował ręce pana Domku nie ma.... a ogłoszenie Blance zrobiłam nowe.
  4. dokładnie tak, przeraża to, co "człowiek potrafi" niestety Spaniele często mają problem z uszami, ale żeby to był jedyny problem Blanki..... Mam nadzieję, że znajdzie się jednak ktoś, kto kocha spaniele i to te "charakterne". Nie tak dawno w Wieliczce znalazł dom spanielowaty piesek z mojej okolicy oddany z powodu agresji, pani była świadoma powodu oddania a fotki szczęśliwego Karo dostaję dość często, choć "aniołkiem" Karo ( dawniej Puszek) jednak nie jest. Oby i Blanka miała tyle szczęścia.
  5. No właśnie, wcale nie zmartwiony, a domku nie ma jednak
  6. własnie mu mówię: "coś narobił, osiołku?" .... a on z podusią w zębach "przycina głupa".... Przesłałam pani linki do ogłoszeń Beżo, Pikselka i Bagietki, odpisała, że przejrzy. a to wiadomość od pani Blanki "Zabrakło nici porozumienia, która by sprawiła, że miałabym pewność że chcę się podjąć obowiązku dbania o niego przez wiele lat. Odisiowi życzę jak najlepiej i jest mi bardzo przykro, że to jeszcze nie jego kolej na domek" edit: nie wiem, czemu zdjęcie jest obrócone, w komputerze mam dobrze, a tu się wgrywa źle
  7. Ale niestety na szkodę moich staruszków, którym Odiś czasem potrafi dokuczyć. Głuchy Kajtuś być może nie odbiera tego tak mocno, ale Miluś rozpłaszcza się przerażony nie wiedząc dokąd się wycofać, bo biedaczek nie widzi, ale słuch ma bardzo dobry. Nie zdarza się to bardzo często, ale czasami niestety bywa... oj, to prawda, do Odisia potrzebny jest ocean cierpliwości :) ale on jest przy tym taki kochany i rozczulający, a do tego tak pocieszny i niezdarny, że nie sposób się nie roześmiać patrząc na jego "wyczyny" Oj, to prawda.... wydawało mi się, że podobnie, jak ja - każdy, kto go pozna od pierwszej chwili go pokocha... chyba jednak się myliłam... Próbkę jego zachowania miała Poker, kiedy przekazywała mi Odisia po wizycie u dra Bieżyńskiego - rozmawiałyśmy na parkingu a Odiś kręcił się na smyczy i wprawdzie do nas podchodził, ale chyba więcej uwagi poświęcał jednak obserwacji terenu, niż nam... i pamiętam, że trawę gryzł, co uwielbia robić przy każdej nadarzającej się okazji.
  8. Ja od początku mówiłam, że Odiś to takie "psie ADHD", choć jego negatywnej reakcji na przesympatycznego pana nigdy bym się nie spodziewała. Pisałam o koleżance, która uznała, że Odiś jej nie lubi, a próbowała się z nim zaprzyjaźnić. On nie tyle "nie lubi", co nie przymila się do każdej napotkanej osoby. "Wolontariuszka", która przychodzi wyprowadzać psiaki na spacery opowiadała o Odisiowym lęku i odmowie wejścia w jedną z ulic (podczas spaceru z państwem dokładnie w tym samym miejscu wczoraj się przestraszył jakiegoś foliowego worka - mówiła pani Blanka). Odisionek jest troszkę nieprzewidywalny, na spacerach bardziej niż na człowieku "skupia się" na rozglądaniu się za kotami chyba... Próbkę jego zachowania miała Poker, kiedy przekazywała mi Odisia po wizycie u dra Bieżyńskiego - rozmawiałyśmy na parkingu a Odiś kręcił się na smyczy i wprawdzie do nas podchodził, ale chyba więcej uwagi poświęcał jednak obserwacji terenu, niż nam... i pamiętam, że trawę gryzł, co uwielbia robić przy każdej nadarzającej się okazji. Pani chyba zależy na piesku, którego mogłaby poznać, poczuć "flow", którego zabrakło jej w kontakcie z Odim ( to jej słowa), wciąż jednak z nadzieją czekam na wiadomość...
  9. Dla mnie została Warszawa, oto wyróżnione już ogłoszenie: https://www.olx.pl/d/oferta/lumi-w-typie-czarnego-spaniela-prosi-o-dom-CID103-IDRQdc6.html?bs=olx_pro_listing
  10. Też tak myślę. Pani bardzo spodobała się malutka Majeczka, gdyby miała lat 8 a nie 15 to pani by ją adoptowała bez wahania.... ale Majcia wpatrywała się w panią wspinając się łapeczkami....a Odiś wręcz przeciwnie - jakby ignorował próby nawiązania kontaktu. On chyba taki po prostu jest, do mnie się przytula, ale na krótko, za parę sekund ma "swoje sprawy", wierci się, do osób obcych, nieznanych mu nie garnie się tak od razu, ma swoje lęki, potrzebuje więcej czasu... Jeśli ktoś ma propozycję innego pieska, to proszę o kilka zdjęć w, chyba wszyscy go znają mms, mój nr telefonu raczej wszyscy tu znają :) podeślę propozycje pani Blance, jeśli jednak decyzja zapadnie negatywna.
  11. Tak sobie myślę, że wszechobecna "chemia" w żywności, nawet jeśli kupujemy np. ryż i mięso....to też nie jest "zdrowa żywność", takowej już chyba nie ma, do tego skażenie wody, powietrza ( na tej "psiej" wysokości najwięcej spalin się unosi... Brak zainteresowania??? Toż to był prawdziwy sabotaż wizyty adopcyjnej...
  12. Już zrobiłam na Szymusia, jeśli mój tymczas znajdzie dom, będzie "wolne" drugie wyróżnione ogłoszenie. Proszę o kciuki, bo niestety Odiś niezbyt chciał być wyadoptowany, nie tylko nie zrobił nic, żeby się spodobać, ale wręcz warczał na pana....ech
  13. Mam wyróżnione do 18.12 ogłoszenie po Poli, zmieniłam na Szymusia ( u mnie Tymusia ;)), tylko na jakie miasto? Na razie na Bielsko-Białą zrobiłam. Coś zmienić, poprawić? https://www.olx.pl/d/oferta/tymus-pies-o-jednym-oku-i-wielkim-uroku-szuka-domu-CID103-IDRGQ1a.html?bs=olx_pro_listing
  14. Ano łobuz.... i chyba zaprzepaścił na własne życzenie szansę na cudowny domek i bycie jedynakiem. Na pana warczał, wobec pani nie wykazał "zainteresowania", choć tak bardzo się starała.
  15. Przyjechała z tatą. Spędzili z Odim prawie 1,5 godziny. Odiś niestety dał plamę paskudnie powarkując na pana (chyba boi się mężczyzn). Pan się nie zrażał, udało mu się Odisia "obłaskawić" , przykucnął i łagodnie do niego mówił, potem głaskał i drapał za uszkiem, ale podobne powarkiwanie na niego Odi zaprezentował jeszcze kilka razy, czym byłam bardzo zaskoczona:( Odisiek wzbudził sympatię państwa, czy to jednak nie będzie za mało.... "On ma jakby swój świat" - powiedziała pani Blanka i muszę przyznać, że tak właśnie wyglądało zachowanie Odisia - rozglądał się za kotami, za mną, za "czymkolwiek", nie wykazując zainteresowania ich obecnością, wołaniem, a nawet smaczkami, które wziął dopiero widząc, że inni dostali czyli po powrocie na podwórko (żeby było spokojnie czekałam na państwa z Odisiem na skwerku koło domu). Patrząc z boku - zachowywał się jak nadpobudliwe dziecko z ADHD, nie skupiając uwagi dłużej, niż przez kilka sekund. Pani Blanka powiadomi o decyzji, chce przemyśleć, bo to poważna decyzja. Patrząc na Odisiowe "wpadki" i ich zachowanie uważam, że to wspaniali ludzie i cudowny domek, psiak, który tam trafi będzie niebywałym szczęściarzem....czy to będzie Odi?
  16. Zaraz zabiorę się za Szymusiowe ogłoszenie :)
  17. No proszę, idą święta! Zapiszę i lecę na sobotnie zakupy do spożywczego, a potem się rozejrzę na kramiku :)
  18. Kotek ma skrajną nadczynność tarczycy, do tego trzustka, wątroba i padaczka ( jest podejrzenie, że to wszystko od tarczycy). Dostaje od roku Apelkę, była poprawa, a teraz znów "cofka" pomimo leków On ze mną dyskutuje krzyczy na pieski, bo choć misek więcej o 1 niż psów i wszystkie pełne, to Odiś uważa, że wszystkie są jego i odpędza konkurencję... czasem ( ale rzadko) brzydko przy misce atakuje najsłabszych - Milusia albo Kajtusia - staje nad nim i szczeka, zupełnie inaczej niż na filmiku, jakby z agresją. Tutaj jest wesoły :)
  19. Ja mam promowane na miesiąc do 10.12. - na kogo podmienić? Fafelka też mam :) I oczywiście już nie troszeńkę, a bardzo, bardzo się cieszę.... a nawet jeszcze bardziej!
  20. czytam i ryczę.... z radości, wzruszenia... i ogromnej ulgi! teraz odważę się napisać to, czego się bałam....że z Łatuśkiem może być, jak z Fenisiem[*] .... tak bardzo się tego bałam....
  21. Pani potwierdziła dzisiaj, że w niedzielę ok. 12.00 przyjedzie ( w odpowiedzi na przesłane "słodkie" zdjęcia Odisia) Tam mieszkają rodzice i dziadek jeszcze
  22. Wyniki złe, kotek bardzo chory Niestety kłopoty lubią chodzić parami.... we wtorek Pikuś miał atak padaczki
  23. Dobrze :) Nie zapeszam i się nie cieszę.... no może tylko troszeńkę
×
×
  • Create New...