Jump to content
Dogomania

pa-ttti

Members
  • Posts

    2313
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by pa-ttti

  1. pa-ttti

    Zakup yorka

    [quote name='dagos1']Moim zdaniem wszystko zależy od tego w jakim celu kupujemy psa. Jeśli nie chcemy go wystawiać, to nie mamy Bóg wie jakich wymagań odnośnie przodków, tytułów itp.[/QUOTE] no własnie-w jakim celu. i jakiego psa. jak chcemy mieć psa czysto rasowego, ładnego, to kupujemy psa z rodowodem, po ładnych a co często za tym idzie-utytułowanych rodzicach. i to nie ważne czy na wystawy czy nie. chociaż bardzo często się zdarzają naprawdę ładne psy, ale bez tytułow. te tytuły często są wypracowane na kilkunastu wystawach, a nie każdego na to stać, nie każdego to pasjonuje, i nie każdy czuje taką potrzebę, dlatego robi się psu hodowlankę i na tym koniec. a jak chcemy mieć po prostu psa- do kochania, małego, czy jakiego tam chcemy, to nie kupujemy psa z rodowodem tylko idziemy do schroniska i dajemy dom jakiemuś biedakowi. a nie idziemy na giełdę i dajemy 600zł czlowiekowi który psy trzyma w piwnicy i karmi ziemniakami, bo to jest niehumanitarne.
  2. pa-ttti

    Zakup yorka

    [quote name='vikiii'] Pamiętam jak chciałam kupić moją sunię (ok 3,5 roku temu) wtedy sunie bez rodowodu kosztowały 1.800 - 1.500 zł!! Nawet pieski bez rodowodu nie były tańsze niż 1.000zł. ALE..... wtedy te psiaki to były yorki - fakt kryte bez papierowo, ale najczęściej miały naprawdę przodków yorki. Teraz ... jak patrzę na te ogłoszenia bez papierowych yorków..... większość psiaków na 100% jak dorośnie nie będzie przypominało yorka.[/QUOTE] zgadzam się w 100%. ja moją pierwszą yorczkę kupiłam właśnie bez rodowodu, ładnych parę lat temu(mała już nieżyje) i naprawdę była śliczna! i większość yorków bez rodowodu była wtedy yorkami. a teraz-na allegro np-80%tych psów to nawet yorka nie przypomina...
  3. pa-ttti

    Zakup yorka

    suczki są droższe bo ludzi bardziej chcą je kupować, i dlatego więcej można na nich zarobić. innego wyjasnienia nie widzę-i nie będę ukrywać sama też sprzedaję suczki drożej-dzięki temu raz na jakiś czas hodowla przynosi mi zysk, a robiąc bilans zusków i strat nie wychodzę na minus. Takie jest podejście ludzi w Polsce i nie wiem czy szybko to zmienimy. Ostatnio znajoma pojechała na giełdę po sunię yorka-chciała kupić malutką, z pięknym wlosem, laleczkę itp. I wróciła oburzona, mówi do mnie :Ty wiesz że oni chcieli za yorka aż 500zł?! dałabyś tyle za psa??" ja jej na to że ostatnio kupiłam sobie 2 sunie chihuahua po 3tys, co daje razem 6tys. i że za 500zł to ona niech lepiej weżmie psa ze schroniska. A ona mi na to że nie che mieć kundelka tylko rasowego psa więc ze schroniska nie weźmie. To powiedziałam jej że w takim razie nie kupi rasowego psa poniżej powiedźmy 1500-2000zł.A dla niej 500zł to było za dużo...Ręce opadają.
  4. pa-ttti

    Zakup yorka

    [quote name='Nesjanna']osobiście nie dziwię się, że yoreczki z przykładów są właśnie w takich cenach ............ czy ktoś z Was oglądał rodziców ?? dobry hodowca uzależnia cenę przekazywania szczeniąt od bardzo wielu czynników, mamy wolny rynek i wolny wybór przyszłych właścicieli yoreczków (innych ras też) polecam zastanowienie się nad kilkoma rzeczami ............ a przede wszystkim czy 2000zł. - to tak dużo za całe życie psa ???? czy nie warto zapłacić za szczenię więcej, mieć nie tylko ślicznego szczeniaczka ale i psa dorosłego - który wyrośnie z tego szczeniaczka ? dziwnym zbiegiem okoliczności te na prawdę dobre hodowle sprzedające swoje szczenięta w wyższych cenach (i nie mówię tu o cenie 2000zł. - a raczej dwu czy trzykrotność tej kwoty...........) - zwykle nie mają problemu z ich sprzedaniem, a wręcz ludzie czekają na urodzenie się szczeniąt z konkretnego kojarzenia. WYBÓR i jeszcze raz WYBÓR :)[/QUOTE] ale nie popadajmy w skrajność. cena 4tys czy 6tys o której piszesz to przesada. rozumiem takie ceny kiedy krycia są zagraniczne,ale teraz wiele suk jest krytych w Polsce, bo mamy tu dużo ładnych reproduktorów. i za 2tys naprawdę można kupić ładną sunię jak się dobrze poszuka i obejrzy rodziców, trzeba tylko wczesniej dokładnie zapoznać się ze wzorcem. wtedy jest trudniej oczywiście, bo wiadomo że cena 4tys za psa nie jest wyssana z palca(choć czasem jest...) ale z czegoś wynika, ale nie jest to rzecz niemożliwa:)
  5. kocham ogłoszenia tego typu: nr 1007735895 ojciec 1kg, matka 2kg, a szczenięta wyglądają na 5kg..... jakby tego było mało: cytuję: "szczenieta o idealnym wzorcu; krutkie lapki" Śmieszne to stwierdzenie biorąc pod uwagę fakt że we wzorcu nic nie ma o długości łap, a powiem więcej BARDZIEJ porządane są yorki na dłuższych łapach (w "kwadracie").
  6. [quote name='marta9494']Jak będę kupować maluchy na pewno dokładnie sprawdzę,czy nie maja choróbsk,muszę też wybrać niespokrewnione szczunki,pojeździć po wystawach,pozdobywać oceny,poczekać trochę i dopiero starać się o potomstwo:roll:także dłuuuuga droga przede mną.Ale jestem optymistką,moja suka nie ma rodowodu,ale nie ma też dysplazji(robiłam badania dla własnej spokojnosci)Trochę sie boję,bo to wyzwanie i wielka odpowiedzialność,ale jestem dobrej myśli;)Co do drugiej częsci Twojego postu,to w moim przypadku dobrze sie skończyło,ale wszyscy znajomi(a było ich ok 11 osób)poleźli i kupili psa własnie z pseudo.Tylko moja siora ma psa z metryką,a moja mama juz wogóle nie chce psa,ale reszta olała tłumaczenia typu"chodź do schronu,pomogę Ci wybrać psiurka"i poleciała na giełdę,albo na allegro.Także nie wiem czy to odniosło aż taki super skutek,gdy po moich wyjaśnieniach czemu nie będzie maluszków od mojej suni,ktoś mówi"dobra,kupię se jakiegoś, jak ty mi nie chcesz dać swojego"i leci gdzie popadnie i bierze sobie psa.A z drugiej strony to prawie wszyscy moi znajomi mający psy w życiu nie słyszeli o r=r,nie mówiąc już o zaglądanie na strony typu dogo.To co ja im mówię jednym uchem wpuszczają ,drugim wypuszczają .A szkoda:([/QUOTE] tak niestety wygląda myślenie większości ludzi, przynajmniej w Polsce. Nasz pierwszy pies z rodowodem to była labradorka-a była z rodowodem tylko dlatego że wtedy jeszcze nie było tej rasy do kupienia bez rodowodu. moja mama odkładała na nią kilka swoich pensjii....potem staficzka- też tych psów raczej bez rodowodu się nie kupi. a dopiero potem zrozumieliśmy sens tych rodowodów, spodobały nam się wystawy, zdobyliśmy nowych znajomych, poznalismy nowe rasy i teraz mamy hodowlę:) ale muszę też powiedzieć że przed tymi psami mieliśmy coprawda nierodowodowe, ale kundelki, których ktoś gdzieś się chciał pozbyć.
  7. [quote name='...::Basia::...']O tak z daleka widac jaka pani była dla niej dobra. I powinna pani raczej zmienic nazwe watku z "sunia szuka domu" na "sprzedam yorka 6-msc z wadą za sume ok 2000, bo mi sie znudził, numeru tel nie podam :P, zapraszam na oględziny do Częstochowy (moze mnie znajdziecie)" xD wkońcu to miasto nie jest duże.[/QUOTE] że powinna zmienić nazwę wątku na "sprzedam"-zgadzam się. ale jeśli chodzi o powód to jasno i wyraźnie napisała że zmieniła pracę i nie miała czasu na psa, a nie że jej się znudził. owszem, pies to odpowiedzialność na lata, ale czasem ludzi zmusza do tego sytuacja, a czasem chcą poprawić np swoją sytuację materialną i wtedy albo pies zostaje ale bez należytej opieki(za to też byście ją zganili), albo trzeba go oddać. wybiera się mniejsze zło. powiedzmy sobie szczerze-to tylko pies, dziewczyna przecież nie poświęci dla niego swojej kariery jeśli miała okazję ją rozwijać.
  8. Z góry przepraszam jeśli jest gdzieś już taki temat,ale się nie dopatrzyłam... mój mały psiak(8tygodni, samiec) ma przepuklinę. gdy za dużo biega robi mu się taka kulka na jajeczkach i wet po zbadaniu stwierdził że jest to najpewniej tłuszcz który wydostaje się do tego samego kanału którym wędrują jajeczka,dodam że jajka są już na swoim miejscu w mosznie.. na płodność prawdopodobnie to nie wpłynie, jeśli oczywiście przepuklina zejdzie i nie będzie uciskać naczyń krwionośnych oplatających jajeczka. mam to masować i wciskać. boję się torchę że przez przypadek wcisnę też jakieś jądro...pies waży 800gram także te jąderka są naprawdę małe. Na operację psiak jest jeszcze za mały. poza tym jest szansa że jej unikniemy. jak leży czy śpi jest ok, jak zaczyna biegać-pojawia się ta "gulka". miał ktoś z Was taką sytuację??? jak to się skończyło? dodam jeszcze że jak widzę tylko że to się pojawiło to masuję i czuć takie jakby "pyknięcie", tzn czuć że to się chowa w tym kanale pachwinowym. natomiast jak za późno zauważę to schodzi już za nisko, za blisko jajeczek, i wtedy boję się tego ruszać.
  9. Wg mnie ten wątek jest bardzo przydatny dla ludzi którzy chcą kupić psiaka, a za bardzo nie znają się na rasie. Tutaj czytając komentarze do danych aukcji dowiadują się jak nie powinien wyglądać szczeniaczek, na co zwracać uwagę itd[/QUOTE] zgadzam się:) abrakadabra- gratuluję kultury osobistej. zastanów się raczej nad sensem swoich wypowiedzi, zanim zaczniesz rozmyślać nad sensem czegokolwiek.
  10. pa-ttti

    Zakup yorka

    no bez przesady, to że pies kosztuje poniżej 2tys nie znaczy od razu że jest chory...teraz yorków jest bardzo dużo, bardzo duży wybór, i powiedzmy sobie szczerze: trudniej jest sprzedać yorka niż np 5 lat temu. i przez to ceny automatycznie idą w dół-oczywiście nie we wszystkich hodowlach. Spokonie za 1500-1800zł można kupić sunię. Ja 3 lata temu kupiłam yoreczkę od znajomej za 2000zł, i jest ona zawsze doskonała na wystawach, ma 3 i 2 miejsce. Teraz kupiliśmy od innych znajomych sunię za 1500zł(nie była to cena tylko dla nas-po znajomości, bo sunia za tą cenę była wystawiona w ogłoszeniu) i też się swietnie zapowiada-ma bardzo dobry eksterier, fajny charakter, waga około 2kg. Sunię kupiliśmy jak miała 5 miesięcy, a cena była niska bo po prostu nie było na nią chętnych-może myśleli że jak taka tania to coś z nią nie tak?:) a suńka jest naprawdę fajna.
  11. pa-ttti

    Zakup yorka

    no oczywiście, każdy może mieć swoje zdanie. w tej kwestii chciałabym usłyszeć opinie jakiś specjalistów od karmienia psów, bo myślę że takie "zwykłe" osoby jak my mogą sobie tylko pogadać. ja studiuję żywienie-ale człowieka-także nie uważam się w najmniejszym stopniu za osobę mającą szeroką wiedzę na temat karmienia psów. niemniej ja mam psiaki dosyć wrażliwe, i wystarczy że zjedzą coś nie tak, a już mają biegunkę. może to i wynik ciągłego karmienia ich suchą karmą- może nie mają wystarczająco "wyrobionego" układu odpornościowego... i dlatego fajnie byłoby się tym razem wybrać na jakieś seminarium na temat żywienia psów:)
  12. pa-ttti

    Zakup yorka

    dokładnie. ja też nie rozmiem ludzi którzy "z miłości" do tej rasy trzymają wypapilotowane yorki w klatkach rzeby się nie brudziły. włos to jedno, a temperament- bardzo wesoły, żywiołowy-to drugie. yorki to wspaniałe psy i trzeba im pozwolić tymi psami być. moje yorasy też chodzą na spacery do lasu, biegają po ogrodzie. tylko na początku robiłam papiloty i uważam że jeśli są dobrze zrobione to nie powinny przeszkadzać w codziennym życiu psa, i spokojnie taki pies może sobie biegać po lesie. jeśli chodzi o karmę-zostaję przy suchej gotowaną łatwiej się zatruć bo: ma po przechowywaniu jakiś czas już w sobie bakterie-domowa karma nigdy nie będzie tak czysta mikrobiologicznie jak sklepowa, po drugie: nie ma konserwantów. i pomimo że to z jednej strony plus, to z drugiej strony działa na niekorzyść bo szybciej się psuje, i własnie większe ryzyko zatruć. A powiedzmy sobie szczerze-kto kupuje do domowego wyrobu karmy składniki z upraw ekologicznych?? a przecież te pozostałe też mają zanieczyszczenia, konserwanty, dodatki...warzywa są pryskane, w mięsie są też różne g***na. co do wysokiej wartości odżywczej mrożonego żarcia- zgadzam się, jest wysoka dopóki leży w zamrażalniku. potem po rozmrożeniu dużo z niej składników ucieka, a o sposobach rozmrażania zachowujących te składniki niewielu ludzi wie. natomiast karma sucha coprawda jest wysoko przetworzona, ale potem jest wzbogacana w te składniki. dlatego ja wybieram mniej naturalną, ale za to bezpieczną i odżywczą formę karmienia psów.
  13. nieee nooo ręce opadają... i jeszcze ciekawostka, to jest "york z rasy stalowo/złotej" :crazyeye:
  14. ajjj racja, jakaś nieprzytomna jestem....ale chihuahua chciałabym zobaczyć, szczególnie że mój maluch zajął 1wsze miesjce:) a aparatu nie mieliśmy...
  15. ehhh....yoreczkami i chihuahua nikt się nie zainteresował a przecież to takie wdzięczne psiaki...
  16. Oferuję opiekę dla yoreczka na czas Twojej nieobecności. Zarówno w ciągu roku jak i w wakacje. Mam swoje psiaki tej rasy( hodowla FCI), także doskonale wiem jakiej opieki wymagają. Poświęcam im niemal całe dnie ( w wakacje całodzienna opieka), mają duuużo ruchu, zabawy, domowe warunki(przyjęty psiak śpi u mnie w pokoju), jak trzeba to i w łóżku:) Zapewniam też kompleksową pielęgnację włosa w przypadku psiaków z długim włosem, także papiloty jeśli trzeba. Mieszkam w dużym domu z ogrodem, naprzeciwko lasu idealnego na długie spacery.Zapraszam serdecznie:)
  17. [quote name='paulina200']A czym się różni Yorkshire Terrier od Australian Silky Terrier ?? Bo jeśli chodzi o ogłoszenia np. na allegro to bardzo podobają mi się te jaśniutkie Yoreczki, takie srebrne . I teraz zamierzam kupic drugiego Yoreczka i zastanawiam się właśnie nad takim.[/QUOTE] jest większy(wzorzec około 4kg), na krótszych łapach, z dłuższą kufką i krótszym włosem, barwę ma ciemniejszą. nie urażając nikogo, ale dla mnie to jest brzydsza wersja yorka:) yorkshire terrier powinien być stalowo-złoty, a nie srebrny. to jest niestety wada jak york jest zbyt jasny, ale o gustach się nie dyskutuje.
  18. pa-ttti

    Kopuluje...

    [quote name='megi82']Lili juz tak nie robi,przeszło jej,nadal ma dużo energii,nasz dzień jest tai sam jesli chodzi o czas na spacery i zabawe,szkolenie itp.,ale teraz ona jak energia ja rozpiera to lata po oparciach sofy i foteli,albo bierze misia i leci z nim do sypialni warjuje sama z nim na łóżku-podrzuca go,zwala z łóżka,targa po całym pokoju.trochę wyciszyła się=sama sobą zajmuje się,oczywiście pózniej jak jej się już znudzi to podbiega do mnie i mam z nia bawić się[/QUOTE] Sunie tak robią jak im hormony "szaleją". Jest wiosna, także to normalne. u mnie wszystkie suki gwałcą się nawzajem i okazują sobie ogromną miłość całymi dniami....Jest to najczęściej znak zbliżającej się cieczki, a przynajmniej znak tego że w ciele suni zaczyna się coś dziać i że zaczyna ona dojrzewać.
  19. [quote name='paulina200']Nikt mi nie pomoże w kupnie suczki ;( nikt nic nie wie ;( Sunia może byc nawet z Warszawy, ponieważ to dla mnie niecałe 2 godzinki drogi.[/QUOTE] spróbuję coś pomóc- popytam w znajomych hodowlach czy nie mają akurat takiej suni, bo my dopiero spodziewamy się szczeniąt ale dorosłych nie sprzedajemy. jak coś będę wiedziała to dam znać. odezwę się w ciągu kilku dni napewno.
  20. 996636039 i 996637103 Stereotypowy "polaczek"- oby tylko ciągnąć kasę skąd się da....pies do sprzedania(który nawet nie wygląda jak york), ale dopóki nie sprzedam to jeszcze nim pokryję kilka suk i sobie zarobię...to jest okrutne. spójrzcie na tego psiaka jak się płaszczy na dywanie, jaki jest nieszczęśliwy....napisałam do tego faceta maila "czemu piesek taki smutny na tych zdjęciach", to mi napisał "bo się nie uśmiecha. a czemu pani buty takie smutne??" (miałam na swojej aukcji buty wystawione) ŻAL..... zobaczcie ile psów ten facet wystawia na innych aukcjach. trzeba by było sprawdzić warunki w jakich żyją i ewentualnie podać go do toz-u. nie mam nerwów do takich ludzi
  21. kiedy będzie wiadomo czy wystawa niedzielna jest przełożona na inny termin, czy może będą zwrócone pieniądze?
  22. MagCH , mela2... czy nie uważacie że obrażanie innych nie tylko w takim dniu ale jakimkolwiek jest nie na miejscu?? Dzitka poszła na wtsrawę kotów bo ktoś z góry zadecydował że się odbędzie. niektórzy poszli dziś do pracy. każdy robił co do niego należy, co powinien robić, co kocha robić, lub po prostu siedział w domu i oglądał transmisję. nieważne jak ktoś manifestuje swoim zachowaniem żałobę, bardziej ważne jak ją przeżywa i czy wogóle ją szczerze przeżywa wewnętrznie. a Wy mam wrażenie macie rozrywkę oceniania tego jak inni przeżywają tą tragedię....sorry ale to bardziej wasze zachowanie w tym momencie jest nie na miejscu niż zachowanie dzitki która poszła na wystawę. mogła się ona odbyć w spokoju, bez rozmachu, z minutą ciszy itp. jak tak bardzo przeżywacie tą żałobę to czemu siedzicie przed komputerem na dogomani??? to jest za bardzo sobista sprawa dla każdego, to jak przeżywa żałobę, żeby to komentować! nie macie poczucia taktu czy jak?
  23. namiarów mam sporo. ale napisz coś więcej-czy ma to być wzorcowa yorczka, czy z długim wlosem, na wystawy, czy do hodowli czy może być wysterylizowana. i jeszcze jaki przedzial cenowy bo to też bardzo ważne
  24. [quote name='marta9494']Nie ma co płakac nad rozlanym mlekiem,nie dopilnowałaś ,urodziły się maluszki,dobrze,że chciałaś ratować,u mnie jest sąsiad,co ma dwie suki i kotkę(niestety auto ją przejechało)ale dwa razy razem z sąsiadką z góry zabierałyśmy mu szczenięta,bo lazł topić nad rzekę!!!!!!W reklamówcei ,pięć ślepych maluchów!!!!!!!1Nie ratował,nie płakał,nie szukał porady!!!!Wkurza mnie podejście miłośniczek zwierząt!Najlepiej weźcie i ją zlinczujcie!!Dziewczyna przyznaje się do błędu,jest świadoma tego,ze jej błędem była ciąża i szczenięta ,chciała je ratować,zwróciła się do portalu,który jest psom najbliższy ...i co przeczytała???A druga suka,to córka pierwszej???Uśpić maluchy!itd,itp..Oczywiście,że najlepiej obie sunie wysterylizować i będzie spokój,ale mozna o tym poinformować normalnie,bez szyderstwa i tekstów typu: RĘCE OPADAJĄ.[/QUOTE] zgadzam się w 100%.
  25. [quote name='brazowa1']właśnie szukam domu dla pseudoyorka,brzydkiego,szczerze powiedziawszy to jest yorkokundlem,a cała nadzieja w tym,że jest mały i może uniknie śmierci,dzieki swojej wadze-nawet wet miał opory,żeby zabic dwukilowego psa.[/QUOTE] 26w kłębie i 2kilo wagi??? coś się nie zgadza-ten pies musiałby być szkieletorem. albo waży z 6kg, albo ma z 18cm w kłębie. zdecyduj się. ostatnio widziałam ogłoszenie o szukaniu domu dla suni ze schroniska, niby o wadze 1,5kg, ale na zdjęciu na rękach czloieka wyglądała na jakieś 8kg. ja rozumiem że szukacie domu dla bezdomnych psów, ok, ale nie oszukujcie przy tym ludzi...
×
×
  • Create New...