Jump to content
Dogomania

dorobella

Members
  • Posts

    5536
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by dorobella

  1. Ja się na początku wkurzałam, że on mi numery robi i moczu nie mogę złapać, ale.... on czuję, że ten mocz przesądzi o wszystkim i może dlatego. Staram się być cierpliwa. Jak mi się nie uda jutro, to w poniedziałek i tak do skutku. W lecznicy jest zepsuty aparat do morfologii i jak wróci z naprawy to za jednym zamachem zrobię mu krew i USG (na haju oczywiście), żeby go nie stresować. Merlin mniej śpi, może będzie dobrze. Odrobaczę go strongholdem.
  2. Szkoda, że przed zabiegiem kastracji kot nie został odrobaczony. Pchły, wszoły są kolejnym wskazaniem do odrobaczenia. Koty wychodzące powinny być odrobaczane co 3 miesiące. Robale wydalają toksyny i podtruwają żywiciela- w biochemii podwyższone parametry profilu wątrobowego. Niestety np. glisty uodparniają się na środki i trzeba zmieniać, to jak kleszcze się uodparniają.
  3. [quote name='Lenurek']Faktycznie można zrobić biochemię... tylko [B]Stowarzyszenie[/B] teraz cieniutko przędzie hmm... Jak tam [B]Piołunku[/B] [B]chudzielec[/B]?[/QUOTE] To nie chodzi o to, że można zrobić, tylko TRZEBA zrobić, żeby ocenić jakie parametry są podwyższone i o ile, żeby kota leczyć, właściwie leczyć. A po tym biedaku widać, że jest w nieciekawym stanie.
  4. Mam dla boroka stronghold, jeszcze muszę go zlokalizować. Merlin nie da sobie zrobić zdjęcia, bo ucieka jak poparzony do domu.
  5. Jak rozumiem zrobili mu tylko morfologię bez biochemii ? Szkoda, bo powinni zrobić biochemię profil nerkowy i wątrobowy i podać coś wspomagającego regenerację wątroby. Pies może nie jeść, u kotów nie przyjmowanie pokarmu doprowadza do uszkodzeń wątroby, często nieodwracalnych.A nie wiadomo ile nie jadł za nim dostał kroplówki :shake: Dodatkowo jeśli kot ma złe wyniki profilu nerkowego, wątrobowego może mieć to bardzo negatywny wpływ. [URL]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?p=4012185[/URL] Zapomniałam dopisać, że u czarnych koltów przebarwienia sierści na kolor brunatny mogą wskazywać na choroby wątroby i nerek.
  6. Do adopcji piesek w typie chihuahua roczny, zaszczepiony,wykastrowany. Wymagany częściowy zwrot poniesionych kosztów kosztów, wizyta przed i po adopcji, podpisanie umowy adopcyjnej. Piesek waży ok. 3,5kg. Tylko Śląsk. Więcej informacji [email]bladechihuahua1@o2.pl[/email]
  7. Byłam w lecznicy, stronghold ponad 30 zł, ale można temu kotu dać zastrzyk z iwermektyną, koszt 15 zł. Antybiotyku mu nie podam, bo musi być podawany regularnie. Nie wiem czy przejdzie numer z zastrzykiem :roll: Jak mi się uda to zrobię fotkę Merlina jak mu się przymknie drzwi i za wszelką cenę próbuje się dostać do domu.
  8. Ja może we wtorek będę w centrum, biało-bury z przewagą białego. To po lekcjach, Alex ma na 5-6 lekcji polski i po nim. Pogadam jutro z wetką czy np. stronghold by wystarczył i ile by kosztowało. Czy bezpieczne by to było.
  9. Ja tak mam od dziecka, że zawsze trafię na biedulka potrzebującego pomocy. Tak mi strasznie żal tych biedaków mieszkających obok ludzi mających i w d.... Będę się widziała w poniedziałek z wetką porozmawiam z nią o nim, bo mam go przed oczami :-( W piątek z nią rozmawiałam, ale przed spotkaniem z kotem, bo m.in.omawiałam dawki leczenia przy dużym odczynie zapalnym szwów.
  10. Ja go mijałam, zauważyłam, że brudny, siedział. Tak z głupia zagadałam do niego "Co kotku?"i on biedny zaczął tak miauczeć jakby się żalił, jakby chciał powiedzieć boli "Pomóż mi". Podeszłam bliżej, obejrzałam. Małżowiny rozwalone :( Do domu bym go nie wzięła. Najpierw muszę anulować dług Merlina. Plus dwie psie kastracje i sterylizacja suki zarżnęły mój budżet. A w czerwcu nie dostanę pieniędzy.
  11. Widuję Vivę na spacerach, na razie nie została wysterylizowana.
  12. Ola ja nie mogę ryzykować z Merlinem i Bazylem, bo oba mają zrobione testy na FeLv/Fiv, a Bazyl ma problemy z odpornością. U Merlina świerzb zlikwidowałam regularnym czyszczeniem, bo się baliśmy mu podać preparaty na skrę (np. strongholkda). Miałam też Oridermyl. Koty w niezbyt dobrej formie mogą różnie reagować. Mi8ałam wczoraj do załatwienia trochę rzeczy m.,in. na Nakielskiej. Jak idziesz wiaduktem od ronda do Nakielskiej, po prawej Hala, tory i zaraz jest zejście schodkami w dół, widać podwórko i jakieś komórki i dom,wygląda jakm zamieszkany przez wiele rodzin. Kot siedział przed komórkami. Nie był chudy, prawie cały biały (brudny) z burymi łatami. Być może czyjś. Nie uciekał, nawet się nad nim nachyliłam, żeby zobaczyć w jakim jest stanie. Nie szedł za mną wnioskuję, że tam mu dają jeść. Czytałam na miau,że dzielą psiego strongholda i podają kotom. Mój Bazyl przyjechał do mnie z DT z syfem w uszach, niby świerzb miał wytłuczony, ale w książeczce brak wpisu, weci robili dwa razy badanie pod mikroskopem i świerzba nie było, ale.... taki syf w uszach może doprowadzić do stanu zapalnego uszu i tamten kot pewnie go ma. A to ból straszny. Bazylowi uszy leczyliśmy dwa lata. Tam się może potem wdać gronkowiec.
  13. Może uda się w poniedziałek złapać mocz, albo go zamorduje.... Spotkałam dziś kota w fatalnym stanie, małżowiny uszne rozdrapane do krwi,w uszach brunatny syf....podejrzewam świerzba. Nawet nie wiem czy jakbym zadzwoniła do TOZu ....czy zareagowaliby :(
  14. Biedak :( powinien dostać leki na wątrobę np. catosal w iniekcji. A najlepiej jakby mu zrobili morfologię z biochemią profil nerkowy i wątrobowy. Przy problemach z nerkami mogą być zmiany skórne i stany zapalne dziąseł. Plus badanie moczu. Bo jakby nie było sanacja zębów zostanie wykonana w narkozie....
  15. Wiem Basiu, że każdy chce mieć zdrowego zwierzaka, a jak zachoruje to powinien bez protestów znosić wszelkie tortury ;) I dodatkowo powinien dawać się miziać kiedy chcemy...... :evil_lol: W życiu bywa różnie. Nie powinno się wątpić, ale....no właśnie. Jakoś nie wierzę, ze znajdzie się taki dom dla Merlina jakiego szukam :shake: Jutro kolejne polowanie na mocz. I muszę powystawiać bazarki na jego długi i utrzymanie. Ola co się przejmujesz śniegiem, poszukaj w necie jakich głupot poloniści narobili np. sweter-swetra, wnęter- wnętra i potem się dziwią, że porównują nasz język do chińskiego.
  16. Chciałam napisać pada ten cholerny śnieg, ale mi nie wypadało :angryy: Nota bene forma pada śnieg jest poprawna językowo. Padać wymowa: IPA: [ˈpadaʨ̑], AS: [padać] znaczenia: czasownik nieprzechodni (1.1) w sposób gwałtowny zmieniać pozycję z pionowej na poziomą (1.2) zlatywać, lecieć w dół (1.3) o mieście, państwie ulegać przed siłami nieprzyjaciela (1.4) z podmiotem nieżywotnym nastąpić, wybrać cel, zostać wylosowanym (1.5) ginąć gwałtowną śmiercią (1.6) o zwierzętach zdychać (1.7)[B] o deszczu, śniegu, itp. (z podmiotem domyślnym w 3 os. lp rodzaj nijaki)[/B] (1.8) reg. śl. regionalizm śląski mówić, opowiadać [I][URL="http://pl.wiktionary.org/wiki/Indeks:S%C5%82ownik_j%C4%99zyka_%C5%9Bl%C4%85skiego"]regionalizm śląski[/URL][/I] [url]http://pl.wiktionary.org/wiki/pada%C4%87[/url]
  17. Najważniejsze, że goi się ładnie.
  18. To, że jest słodki,ma fajny charakter, broni mieszania przed pożarem, gasząc kadzidełka łapami...., że czasem ma nieodpartą chęć poprzytulania, daje całuski..... to za mało, żeby mieć nowy dom. Ludzie chcą zdrowe zwierzaki, bo wet i leki są kosztowne. Często jest tak, że na to leczenie mają, ale im szkoda. A jak zachoruje, zamiast leczyć można się pozbyć, można uśpić. Wczoraj znowu u weta, bo psiak po kastracji miał duży odczyn zapalny, rozłaziły mu się szwy. Maść z antybiotykiem, zastrzyki, inny antybiotyk. Jest lepiej. Jeszcze mi wet dał zastrzyk dla drugiego, bo kulał na jedną łapkę. Na fotkach Bazyl waży 7100g, a Merlin 5700 g. Merlin 13 maja będzie miał rok, taką datę urodzenia lek.wet. Piotr Hoin mu wpisał, czyli Merlin ma ojca chrzestnego ;) Bazyl 9 czerwca (dzień wymyśliłam) będzie miał 11 lat. A u nas pada śnieg :(
  19. [URL="http://www.dogomania.pl/threads/206797-Znaleziono-psa-B%C4%99dzin-%28Zag%C5%82%C4%99bie%29"]http://www.dogomania.pl/threads/206797-Znaleziono-psa-B%C4%99dzin-%28Zag%C5%82%C4%99bie%29[/URL] Pies w typie owczarka pilnie potrzebuje domu, śląskie, Będzin [URL="http://wstaw.org/h/1c9d474b3cc/"][IMG]http://wstaw.org/m/2011/05/02/nero_jpg_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL]
  20. Merlin wyjdzie na klatkę, mieszkam na ostatnim III piętrze, ale ucieka do domu. A ja bywam okrutna i czasem mu specjalnie przymknę drzwi.... miauczy, panikuje i próbuje wszelkimi siłami otworzyć drzwi, pomijam ogromne źrenice i przerażenie w oczach. Hobby strażaka ma nadal i trzeba uważać przy zapalaniu kadzidełek i świec. Ostatnio na święta robiłam sałatkę jarzynową i obierałam gotowane warzywa, czym Merlin był zaintrygowany....Jadł obierki marchwi, ziemniaków....nie kawałki gowtowanych, tylko obierki. Łapczywie, jak w amoku. Potem przestał nagle zdziwiony, że nie musi. Pomyślałam sobie, że to smaki jego dzieciństwa, śmietnikowe resztki, które udało mu się znaleźć obok kontenera. Jak go przyniosłam był zbyt słaby, żeby wskoczyć na fotel, okno.
  21. Moja suka miała m.in. usuwane wilcze pazury. Jeden, połączony z kością pobolewał ją. Po zabiegu rozlizała sobie ranę i wygryzła szwy. Wet powiedział, że możemy położyć ją na stół i zszyć jeszcze raz. Założyłam jej opatrunek przyspieszający ziarninowanie rany,nałożyłam na odkażoną ranę, obkleiłam plastrem i obandażowałam i plaster. Opatrunki potrafiła zdjąć. Na noc zakładałam jej skarpetki, coby utrudnić pole do popisu. Srebro koloidalne jest dobre.
  22. Grzywacz pojechał do nowego domu, do Leśnego pogotowia w Mikołowie. A wszystko dzięki pomocy Fundacji Świat zwierzętom i jej wolontariuszy. I całe szczęście, bo....Merlin "wył" po drzwiami z kuchni oczekując na konsumpcje gołąbka grzywacza w ślinie własnej. Pióra, które leżały na podłodze pożarł w mgnieniu oka.
  23. Tak, to gołąb grzywacz, chyba samica :roll: [url]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=21&t=127147[/url] Jak dobrze pójdzie jutro pojedzie do Leśnego pogotowia w Mikołowie, mam nadzieję, że doktor ją zbada.... biedny ptak musi cierpieć, ma złamane, krwawiące skrzydło. Lało i wzięłam go do kuchni. W czasie brania z balkonu, zerwał sobie opatrunek, przy zakładaniu nowego spadło parę piór, które Merlin pożarł :angryy: Gołąb na antybiotyku,zamknięty w kuchni, w kartonie. Dałam ogłoszenia na transportowym, ale lipa :shake: Na szczęście dodzwoniłam się do fundacji Świat zwierzętom i po drodze go zabiorą, może nawet od razu do weta. [url]http://www.swiatzwierzetom.pl/index.html[/url] Merlin czatuje i jak Bazyl zaśnie wtedy się kładzie obok, bo inaczej by zarobił :diabloti:
  24. [URL="http://wstaw.org/h/f47309eb244/"][IMG]http://wstaw.org/m/2011/04/29/S4036700_JPG_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL] kilka pozycji spania: na suszarce [URL=http://wstaw.org/h/e7da1d39674/][IMG]http://wstaw.org/m/2011/04/29/S4036681_JPG_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL] na suszarce,w budce,która miała spokojnie schnąć [URL=http://wstaw.org/h/cc50ffc2742/][IMG]http://wstaw.org/m/2011/04/29/S4036685_JPG_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL] na Bazyla ;) [URL=http://wstaw.org/h/38260523b13/][IMG]http://wstaw.org/m/2011/04/29/S4036703_JPG_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL] Merlin się lubi przytulać, Bazyl nie jest zachwycony. Merlin dużo śpi ostatnio i nie wiem czy pogoda, czy coś innego..... moczu jeszcze nie złapałam ;(
×
×
  • Create New...