dorobella
Members-
Posts
5536 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by dorobella
-
Merlin niewiele dni mu pozostało. Merlin za TM [']
dorobella replied to dorobella's topic in Kotki już w nowych domach
Nie złapałam :( Ja czatowałam z kubkiem przy kuwecie, a Merlin najpierw dorwał się do miski z jedzeniem. A do badania musi być na czczo, bo chodzi o wiarygodność, porównywalność. W poniedziałek kolejna próba. -
Merlin niewiele dni mu pozostało. Merlin za TM [']
dorobella replied to dorobella's topic in Kotki już w nowych domach
Zapomniałam dopisać.... Merlin kiedyś jadł ryż, warzywa, mięso (kurczak, wieprzowinę - zależy co miałam), ale preferował saszetki. Apogeum saszetkowe było w sierpniu/wrześniu ok 3-4 dziennie plus suchy Royal dla kociaków.... po czym mu raj na ziemi ograniczyłam, gdy go podsumowałam i dostawał max. dwie dziennie. Teraz jest tak, że dług za jego utrzymanie i leczenie trochę zmalał, bo wystawiłam dwa bazarki, ale.... ale się jednocześnie zwiększał, bo kot je nadal, żwirku używa nadal, karma weterynaryjna. Saszetek nie dostaje, dopóki nie zminimalizuję długu, bo.... bo mam big debet, który muszę spłacić...ehhh Bazarki idą słabiuśko.... A Merlin gotowanego nie je.... żąda saszetek. Na szczęście nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło i na razie Merlin jest moim ostatnim tymczasem kocim, a że często w życiu bywam konsekwentna, to pewnie tak będzie. -
Mam sukę w typie papillona, którą oddali, jako 8 miesięczne szczenię, bo sobie z nią nie radzili, na dworze jadła z głodu odchody i gałązki... przez 3 tygodnie przytyła u mnie 1, 5 kg. Ważyła 1200 g, waży 3900g. Było na nią wielu chętnych, bo każdy chciał ją do rozrodu. Na szczęście dzieci jej do szczęścia nie są potrzebne. Bullterrierkę kupiłam do dogoterapii niepełnosprawnego dziecka (autyzm, zaburzenia czucia).... potrzebny był mi zdrowy pies, żeby sobie nie robić dodatkowego kłopotu. Cóż... rzeczywistość okazała się inna. Mnie się wydaje, że ZK na pewne sprawy przymyka oczy.... i dla niektórych biznes się kręci :(
-
Merlin niewiele dni mu pozostało. Merlin za TM [']
dorobella replied to dorobella's topic in Kotki już w nowych domach
Niestety się nie biją :/ Mało tego ...wstał przede mną i się wysikał......jutro kolejna próba, aż do skutku -
Ja uważam,że osobniki hodowlane, które wydaja na świat szczeniaki, które są pod jakimiś względami obciążone-powinny być wykluczane z hodowli. Dopóki ZK nie zrobi porządku w szeregach.... niestety nie będzie dobrze. I nie pomoże tutaj, żadna propaganda rasowy-rodowodowy. Znam coraz więcej ludzi, którzy "przejechali się" na psiaku z metryką i nie widzi mnie, że kupili sobie pieska z małej, domowej hodowli, karmionego np. royalem, a że taniej.... no cóż. Dopóki będzie działo się jak się dzieje, dla niektórych - hodowanie rasowych psów nadal będzie biznesem, a w biznesie nie ma miejsca na sentymenty.
-
Swojego pierwszego rasowca, po doskonałej suce kupiliśmy w 1990 roku, wtedy tylko 6 szczeniąt z miotu mogło dostać metrykę, suka była doskonała i dostawały wszystkie. Ale....jej nie odrobaczyli, szczeniaków też, jelita objedzone, dwa małe, które były u mnie po szczepieniu załapały parvo.... wet w najlepszej klinice w Tarnowskich Górach popełnił błąd i szczeniakowi w lepszym stanie nie podał nawet antybiotyku, potem poszło już szybko ;( Zwierzaczek odszedł za TM. Po zabiegu kopiowania uszu sunie za wcześnie wybudzono, miała uraz do pozostawiania gdzieś. Stwierdziliśmy, że nie będzie dopuszczona, nie będzie wystaw (rodowód wyrobiliśmy). Została uśpiona z powodu nowotworu, tak jak znane mi kilka jej szczeniaków. Jej matka była karmiona suchym chlebem, odpadkami, najtańszym kosztem....Takich pseudohodowli jest trochę. Bullterrierka od samego początku chorowała, uśpiłam ją jako pięcioletnią sukę, została mi w szufladzie jej metryka. Na razie nie zamierzam kupować psa z metryką, bo niestety nie widzę różnicy..... wolę pomóc jakieś biedzie.
-
To ja dodam, że niektórzy kupują psa z rodowodem PKPR i potem się dziwią, że nie można na wystawy ZK jeździć.....
-
Merlin niewiele dni mu pozostało. Merlin za TM [']
dorobella replied to dorobella's topic in Kotki już w nowych domach
Merlin nisko kuca i muszę chwycić jego kitę do góry, prawie jak pompę wodną i podstawić...jeszcze mu grożę "A spróbuj mi się ruszyć to zobaczysz" ;) -
Spotkałam dzisiaj pana Pawła. Bruno po zabiegu kastracji, a Krecia zabieg ma mieć w przyszłym tygodniu. Bruno czuje się dobrze. Państwo mieli jechać dzisiaj na kontrolę.
-
Merlin niewiele dni mu pozostało. Merlin za TM [']
dorobella replied to dorobella's topic in Kotki już w nowych domach
Każdy ma jakiegoś bzika ;) To jest bzik Merlina, piłeczka dość sfatygowana, Merlin ma dwie - ta jest w lepszym stanie ;) [URL=http://wstaw.org/h/6ecd7f0f512/][IMG]http://wstaw.org/m/2011/02/09/S4036613_JPG_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://wstaw.org/h/686f5623002/][IMG]http://wstaw.org/m/2011/02/09/S4036614_JPG_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://wstaw.org/h/4cf70ddb61e/][IMG]http://wstaw.org/m/2011/02/09/S4036615_JPG_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL] -
Merlin niewiele dni mu pozostało. Merlin za TM [']
dorobella replied to dorobella's topic in Kotki już w nowych domach
Trzymajcie za złapanie moczu..... mam okrutny patent ;) Wstaję ok. 4-5 i zamykam drzwi do WC, gdzie jest kuweta.... bidny jak już przebiera nogami i miauczy w niebogłosy, że mu się sikać chce.... wpuszczam go i z pojemnikiem lecę za nim, żeby złapać mocz. -
Merlin niewiele dni mu pozostało. Merlin za TM [']
dorobella replied to dorobella's topic in Kotki już w nowych domach
Merlin miał świerzba, ale był w takim stanie, że leczenie świerzba mogło mu "dowalić". Czyściłam mu uszy kilka razy dziennie, poszły tony ;) patyczków i wyczyściłam. Ja to mam szczęście do chorych zwierzaków. Patrząc z perspektywy czasu, 3 lutego minęło pół roku jak mam Merlina na DT.....miał bardzo dużo szczęścia, od śmierci ratował go splot różnorodnych okoliczności. Weci wiedzą, ze po dwóch pierwszych akcjach...wolę chuchać na zimne i jak mnie coś martwi przyjeżdżam. Mrużył oczy, był badany, miał drgawki był badany- okazało się, ze ma nerkę wielkości śliwki, pewnie kamień przytkał ujście moczowodu. Myślę, że Merlin jest na tyle wyprowadzony, że przyszły DS da radę. Jeszcze w czwartek, piątek badanie moczu i zobaczymy. Merlin bardzo się boi odkurzacza. Ma też dwie ulubione piłki, które nosi w pyszczku, a czasem moczy w misce z wodą ;) -
Sama jestem ciekawa czy będzie ręka rękę myje czy winny poniesie konsekwencje....
-
Merlin niewiele dni mu pozostało. Merlin za TM [']
dorobella replied to dorobella's topic in Kotki już w nowych domach
Z miau udało mi się refundacje kastracji załatwić, ale żeby to nie było pasożytnictwo, to wystawiam bazarki, żeby to jakoś połatać. Ludzie zakoceni nie ma środków. Ja sama mam 160 zł długu po psie, którego miałam na DT, bazarkami jakoś połatam. Na Merlina też wystawiam, może sie w końcu uzbiera. Wiesz jak jest... ja do weta jeżdżę jak się coś dzieje, dzwonię itd. Są ludzie, którzy się zastanawiają, bo to koszty. Jak Merlina użądliła osa i spuchł cały, w niecałą godzinę byłam u weta, a do weta mam ok. 6 km. Załatwiłam auto i kot w ostatniej chwili dostał leki, bo już było duże zwężenie krtani. Tak wyszło, że mam na stanie 5 ogonów i każde z problemem. Jutro jadę do weta z psami. Ciągle coś... Po ostatnim kocie na DT i bardzo złym stanie mojego rezydenta miałam nie brać kotów na DT. Podejrzewam,że gdybym go nie wzięła z tej ulicy, już by go nie było. Bardzo duży plus to świetni weterynarze, do których chodzę. W końcu Merlin był stałym bywalcem w lecznicy. Basiu jak wrócę z lecznicy to napiszę pw. -
Merlin niewiele dni mu pozostało. Merlin za TM [']
dorobella replied to dorobella's topic in Kotki już w nowych domach
Wiesz ja nie pracuję, sama wychowuje niepełnosprawne dziecko i muszę mieć na RC Urinary, Calm i inne wydatki. Bazarki, które wystawiałam nie pokryły nawet kosztów leczenia, a gzie tam karma czy żwirek, dojazdy. I chcę znaleźć Merlinowi dom, który zrobi badania, kupi odpowiednie jedzenie. Mam nadzieję, że znajdę. -
Merlin niewiele dni mu pozostało. Merlin za TM [']
dorobella replied to dorobella's topic in Kotki już w nowych domach
Wiem :( Zakładam, że może żyć ok. 16 lat i być może w tym czasie będzie musiał być do ostatnich dni na karmie weterynaryjnej i nie ma co ukrywać ona nie jest tania, do tego badania i wizyty. Błąd może kosztować kota wyszycie cewki, albo PNN. Może być rożnie. Po kolejnym badaniu będę wiedziała czy wystarczy karma czy trzeba włączyć jeszcze leki. A to nie jest proste, bo podanie mu czegokolwiek jest walką z wbijaniem i oraniem pazurami. Jakiś tam cień nadziei mam, że gdzieś ktoś na niego czeka.... Dzięki Olu, dzięki Basiu :) Ja się boję, że mogę za szybko wybrać domek, który nie podoła, a to może kota kosztować zdrowie i życie. -
Merlin niewiele dni mu pozostało. Merlin za TM [']
dorobella replied to dorobella's topic in Kotki już w nowych domach
Więc napisałam, że nie jest do Ciebie. Pooglądaj ludzi w marketach, wrzucają do koszyka drogie jedzenie, ale nad kotem się zastanowią kitikat czy marketowa. Znam osobiście takich, co próbują pooszczędzać na zwierzakach.Niestety dużo jest takich ludzi. Mało tego dużo ludzi wywala koty, gdy okazuje się, że ów ma np. struwity i wymaga karmy weterynaryjnej. Odległość np. 300- 400 km. Jakby dom był fajny, a Merlin miałby tam być jedynym kotem, mogłabym rozważyć taką opcję. Ale w sytuacji, gdy w domku są inne koty nie sposób przewidzieć co będzie. A chcę mu oszczędzić sytuacji, że będzie zwracany. Za dużo pieniędzy i czasu w niego zainwestowałam, za dużo przeszedł, żeby mu serwować taki chaos. Z drugiej strony nie wiadomo czy mu RC struwity rozpuszcza i muszę powtarzać badania moczu. -
Merlin niewiele dni mu pozostało. Merlin za TM [']
dorobella replied to dorobella's topic in Kotki już w nowych domach
A ja znam domy, które mogłyby karmić RC, ale twierdzą, że ich nie stać, ale na benzynę, papierosy i inne cuda mają. Kotu wrzucają whiskas, kitikat (to nie jest aluzja do ciebie) czy tanie karmy marketowe. Nie wspomnę o tym, że ludzie najczęściej czekają, aż zwierzątku przejdzie czy pogorszy się i dopiero wtedy jadą do weta.... A ja nie będę robiła jak niektórzy na miau i nie oddam kota do adopcji, dopóki nie będę wiedziała co z jego stanem zdrowia. Sama dostałam z DT kota, który miał być zdrowy i gów..... nie dość, że przyjechał z obustronnym zapaleniem uszu, przewlekłym zapaleniem pęcherza, grzybem, gronkowcem, struwitami, i innymi przypadłościami....to bałam się też, żeby moje dziecko nie zaraziło się czymś od niego. Pominę odzew na ogłoszenia, bez komentarza, głupota ludzka poraża. To nie jest tak,że nie ma zainteresowania. Ja mam pewne kryteria wyboru i nie mam zamiaru oddać go pierwszej lepszej osobie, która go chce. Były domki warte uwagi,ale do domku, który jest daleko - mogłabym go oddać tylko jeżeli byłby jedynakiem. A zresztą zbyt duża odległość mogłaby wpłynąć negatywnie na Merlina. -
Merlin niewiele dni mu pozostało. Merlin za TM [']
dorobella replied to dorobella's topic in Kotki już w nowych domach
Merlin jest na RC Urinary s/o (na struwity), RC Calm (na stres) i RC sterilided 37 (dla sterylizowanych). Wyciszył sie, za jakiś czas powtórka moczu i wtedy będzie wiadomo czy kot wymaga karm weterynaryjnych na stałe, jeżeli tak to chyba tylko cud mógłby sprawić, że uśmiechnie się do niego szczęście i znajdzie DS. -
Kotom chorym np. na białaczkę kocią podaje się 5 ml raz dziennie, na czczo. Sok z aloesu podwyższa odporność i nie tylko., Cytat z innego forum "Aloes należy do grupy roślin tzw. immunostymulatorów. Ich działanie polega na „nauczaniu” organizmu zasad samoobrony i utrzymaniu stałej gotowości do działania w sytuacji czasowej lub przewlekłej niewydolności immunologicznej (gdy wzrasta ryzyko zakażeń wirusowych i bakteryjnych). Wskazań do stosowania kuracji aloesowych jest wiele: częste infekcje górnych dróg oddechowych z katarem i kaszlem, zapalenie migdałków, zatok, ucha i oskrzeli, kuracje antybiotykami, infekcje układu moczowego i pokarmowego oraz niedobory składników odżywczych – to tylko niektóre z nich." Biostymina to wyciąg z liści aloesu "[B][/B]Biostymina to lek pochodzenia roślinnego, który wzmacnia naturalną odporność organizmu. Zawiera on wyciąg z liści aloesu drzewiastego. " Być może sok robi się z odpowiednio wybranych gatunków i być może w procesie przetwarzania eliminuje się szkodliwe substancje. Nie mam pojęcia.
-
Po iniekcji u obu wystąpił odczyn zapalny wielkości dużej mandarynki, najpierw w dotyku wyczuwalny był płyn, teraz po lekach zmalały i są to drobne kulki. Oba są obecnie na Lymphomyosolu, węzły trochę mniejsze, w dotyku, jakby zwłókniałe. W poniedziałek u weta dowiemy się czy w końcu da się je zaszczepić. Niestety na lympho mają bardzo luźne stolce i dostają smectę i nifuroksazyd. Rutinoscorbin mam w domu, spróbuję. Ja dostałam kota z DT w bardzo nieciekawym stanie. Problem z odpornością, permanentnie chorował. Echinacea na niego nie działała, ale sok z aloesu tak. Scanomune...ludzki odpowiednik betaglukan, jakoś nie zauważyłam różnicy. Małe dostawały sok z aloesu, ale odstawiłam przy luźnej kupce,żeby nie obciążać dodatkowo. Popytam o biostyminę weta. Dzięki Aziza :)
-
Muszą ostrzyć sobie ząbki :) buty są najlepsze ;)