Jump to content
Dogomania

dorobella

Members
  • Posts

    5536
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by dorobella

  1. Nie ma problemu kochana, jakoś te 456,26 zł zbierzemy.
  2. [quote name='Czarodziejka']Trzymać mocno kciuki, modlić się i ofiary czynić![/QUOTE] Nieustannie :modla::modla::modla: rytualnie
  3. Trzeba było kliknąć w link i doczytać -- 14 Maj 2011, 16:10 -- Sprawa niestety okazała się bardzo skomplikowana. Pies będąc w domu tymczasowy ugryzł osobę, która się nim opiekowała. Został zawieziony do weterynarza i okazało się, że był musiał być bity, przez co na większość zachowań ludzi reagował agresją (tym samym okazało się czemu kobieta chciała go oddać, po prostu sobie nie radziła).Z tego co wiem miał też jakieś problemy zdrowotne, związane z tym jak był traktowany. Weterynarz stwierdził, że niestety ale taki pies nie może być oddany do adopcji, dlatego podjęto decyzję o uśpieniu. Tak więc wątek powinien zostać zamknięty. Aczkolwiek dziękuję za zainteresowanie.
  4. Załatw fotki z dzieciaczkami (mogą być ubrane na różowo - takie sweet focie),a my się sprężymy z ogłoszeniami. Pies musi na nich wyglądać jak misio do przytulania.
  5. Tak, tylko kolega się wycwanił i teraz tym piórkiem trzeba się z nim bawić ;) Ruszać nim, rzucać.... nie ma lekko ;)
  6. Przydałyby się wyniki morfologii z biochemią
  7. Nie, bo to byłoby nie fair. Maluchy też musiałyby zostać odrobaczone. Zarobaczenie osłabia odporność. Trzymam kciuki za DT
  8. Ona od zarobaczenia może mieć tą trzecią powiekę
  9. Ja nie mogłam zaszczepić Merlina, bo był ciągle chory. Udało się i został zaszczepiony. Pokombinujcie i zaszczepcie małą. Panelukopenia potrafi zebrać niezłe żniwo. Danavas mój tymczas najpierw był na Royal Canin dla kociaków,bo był tak słaby,ze na tanich karmach nie pociągnąłby długo, a potem na weterynaryjnych.
  10. No ;) Merlin skończył antybiotyk, zaczęła Casia, Casia skończyła i zaczął Bazyl . Sucha się skończyła, będą jadły gotowane. Koty na weterynaryjnych, muszą być. Nie ma zmiłuj. Merlin musi mieć powtórkę moczu, krwi i USG. Chata omoskietierowana. Zwierzaka to mogę skonsultować z wetem telefonicznie.... lepiej, żebyśmy my nie chorowali. A w ostateczności będziemy się leczyć w lecznicy ;) Piór mam w domu z 15 :) Oślimtane, omemłane, oplute - już nie przypominają piór, ale ile radochy ma Merlin. No może ciut się wkurza ;) bo mamy rano gości. Przychodzą sikorki, mają powieszoną kulę i rano są ok.6-7 na śniadanie. Skrzeczą strasznie.Merlin by je zjadł:( A taki byłem mały [URL=http://wstaw.org/h/87dcdc902e9/][IMG]http://wstaw.org/m/2011/08/10/mor%C5%9Bwin_jpeg_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL]
  11. Mocz jeszcze nie złapany. Za to hitem są pióra i Merlin biega z nimi.
  12. Przelałam na dług 33,74 zł - resztę z bazarku i proszę o potwierdzenie na wątku i bazarku [url]http://www.dogomania.pl/threads/210140-Koniec-Rozliczamy-Dla-ps%C3%B3w-dla-ludzi-r%C3%B3%C5%BCne-do-1.07-do-20.00[/url]
  13. Przelałam na dług Lisy 60 zł i proszę o potwierdzenie wpływu na wątku i bazarku [url]http://www.dogomania.pl/threads/210140-Koniec-Rozliczamy-Dla-ps%C3%B3w-dla-ludzi-r%C3%B3%C5%BCne-do-1.07-do-20.00[/url]
  14. Gosia 14 zł od Cezarka vel Bruna przelałam na dług Onków.
  15. I to jakimś porządnym środkiem na robale, z powtórką po 10-12 dniach. Ja w zeszłym roku w sierpniu wzięłam z ulicy kociaka, umaszczenie podobne do Zosi- tylko szary, a nie bury. Nie miałam na weta, odrobaczyłam go Fenbenatem, bo miałam w domu. Po 10 dniach ostre zatrucie, płuca, oskrzela, wstrząs po użądleniu osy. Musiałam mieć na weta, bo kot by już nie żył... ponad 250 zł.
  16. Ja niestety nie raz byłam świadkiem biegnącego w moim kierunku np.rotka, onka w metalowych kagańcachi uderzenie takim kagańcem wcale nie jest miłe, pomijam limo pod okiem. Będąc na spacerze z królikiem biegł w naszą stronę Onek - nie reagował na wołanie właściciela, na szczęście zareagował na moje stój, siad. Strach pomysleć co by było, gdybym zaczęła uciekać. Małe rzucające się na wszystko pieski też spotkałam. Jak również amstafy czy dobermany z odchyłami. Nie zareagowałam nigdy tak, jak kobieta, która zaatakowała mnie i moją dobermankę - okładając nas torebką. Nie raz rozdzielałam psy rękami, bo ich właściciele się bali. Mam koleżankę,która miała założonych coś około 30-40 szwów, bo wnuś pojechał na wakacje,a rotka zostawił babci.Wychowywał go biciem,psiak chciał odreagować i wybrał moją koleżankę. Mam kolegę,któremu pyrtek (może 5-10 kg) rozpłatał ząbkami łydkę. Diuna B. ja znam wielkie psy z "histerią" i wcale nie życzę nikomu takich spotkań. Dużo zależy od właścicieli. Są miejsca,których po 21 unikam, bo wiem, że puszczają tam "dziwne" psy, których zębów lepiej unikać (jak właściciel pewnego doga de bordeaux, który stwierdził, że jego pies tak ma i jak mi się nie podoba to mam tu nie łazić, bo go denerwuję - psa oczywiście).
  17. I całe szczęście :) Nie chciałabyś słyszeć co mówiłam o panu jak się z nim kontakt urwał :diabloti:
  18. Zgadzam się z anett. Ludzie są wzrokowcami, a pies ze szramami kojarzy się im ze zbójem lubiącym walki i nie ważne jakie ckliwe historyjki będą opisane w ogłoszeniu.
  19. Super wieści :)
  20. Cezar z mojego podpisu został zaadoptowany w ciemno, do dwóch kotków i żyją w zgodzie. Różnie bywa. Optymalny byłby DS.
  21. Przybywam na zaproszenie. Mój Rex w typie jamnikowatym zamienił Śląsk na Stolicę ;) W domu były koty,pies musiał z nimi żyć w DT. Reksiowi przydałby się BDT.
  22. Bazyl ma zapalenie pęcherza i jest na antybiotyku. Zapomniałam z wrażenia kupić pojemnik na mocz. Bazyl trafił do mnie z obustronnym stanem zapalnym uszu i przewlekłym stanem zapalnym pęcherza,którego leczenie ciągnęło się w nieskończoność. Znowu się zaczyna. Zobaczę co wyjdzie Merlinowi.
×
×
  • Create New...