dorobella
Members-
Posts
5536 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by dorobella
-
Zdziczała starsza sunia... Prawe trzy lata samotności...
dorobella replied to J_ulia's topic in Już w nowym domu
Okay :) Żarła jest ok. 40 kg,więcej niż 40 ;) Pomożemy ci to zataszczyć, bo ja na III piętrze mieszkam :diabloti: -
Zdziczała starsza sunia... Prawe trzy lata samotności...
dorobella replied to J_ulia's topic in Już w nowym domu
Mam nadzieję,że jutro dasz radę :) Bo do piątku to te 20 kg się zepsuje. Nie mogę tego włożyć do lodówki mam lodówkę firmy Beko :angryy: i sam plastik pęka w środku. Półki szklane mają po obu stronach plastikowe wsporniki podtrzymujące,które się połamały i nie podlegają gwarancji :angryy: Lodówka badziewie,ciężkich rzeczy nie można w niej trzymać. Mięso ugotowane, część studzi się w garach, jeszcze ok. 5-7 kg muszę ugotować. -
Zdziczała starsza sunia... Prawe trzy lata samotności...
dorobella replied to J_ulia's topic in Już w nowym domu
Macie jakieś konkrety z jutrem ? -
Merlin niewiele dni mu pozostało. Merlin za TM [']
dorobella replied to dorobella's topic in Kotki już w nowych domach
Merlin bardzo zabawkami zainteresowany,psy też. Muszę go zamykać,żeby się pobawił. Sprawdzałam. Najbardziej śmieszą mnie reklamy fundacji Polsat, TVN -panele na podłodze powyżej 32 cali telewizor, konsola PS3, nowe meble.... widziałaś, gdzieś biedę ? Nie, zamożne rodziny proszą o wpłaty i..... komunikat, że np.z fundacji Polsat "Informujemy również, iż od dnia 13 czerwca o dofinansowanie rehabilitacji dzieci starać się mogą [U]wyłącznie[/U] rodzice, których dochód na osobę w rodzinie nie przekracza 500 złotych." W każdej wymagają zaświadczenia z opieki społecznej potwierdzające sytuacje rodzinną. Myślę,że gdyby nie moje wykształcenie,moje dziecko nie miałoby szans. Nawet sprzęt do terapii integracji sensorycznej musiałam kupić. Wielu rodziców płaci za terapię. Jak się nie załapię na wizytę z funduszu,muszę iść prywatnie. Dentysta prywatnie,dermatolog dla młodego 20 zł wizyta, bo nie ma kontraktu itp. -
Merlin niewiele dni mu pozostało. Merlin za TM [']
dorobella replied to dorobella's topic in Kotki już w nowych domach
Moskitiery w drodze, te na połówki okien. Jeszcze muszę uzbierać na balkon lamelową. Dzisiaj jest zimno,a były w mieszkaniu już dwie. Merlin przyszedł o 7 się poprzytulać. Dostałam dla niego zestaw zabawek,zobaczę jak zareaguje. Nie w tym kraju olga7, ja nawet dofinansowania do czynszu nie mam, bo mieszkam a zbyt dużym mieszkaniu i jest nadmetraż. Jak nie będę płacić wywalą mnie z mieszkania. Byłam dwa razy po bezpłatne porady prawne i zwątpiłam,bo jak można oszukiwać ludzi, nie mówić im jakie mają prawa. Wszystkie sprawy o alimenty,rozwód, inne prowadzę sobie sama. Przesiedziałam setki godzin nad kodeksami i komentarzami. Fundacje to porażka. Schody,własne wizje. W tym kraju, żeby wyprowadzić chociaż trochę dziecko musisz mieć pieniądze na terapię, specjalistów,wizyty lekarskie, leki, sprzęt, materiały pomocnicze, książki specjalistyczne. Uwierz mi, że matka samotnie wychowująca niepełnosprawne dziecko- ma pecha. Wiesz jak wyglądała komisja o stopniu niepełnosprawności ? Trwała 3 minuty. Lekarka zapytała czy to my i podała jakieś nazwisko na Z, podałam jej właściwe i wygrzebała teczkę. Spytała o wzrost-wpisałą,wagę- wpisała. Zapytała czy są problemy z ciśnieniem, usłyszała NIE WIEM i co wpisała 120/80. Która klasa- usłyszała,wpisałą. Opukałamłotkiem,po czym wpisała w papiery stopień lekki, nic się nie nalezy,albo nie dotyczy,a praca lekka na otwartym rynku pracy. Nie przeczytała tego co wypisała lekarka syna, pomimo że nastąpiło pogorszenie stanu zdrowia. A w kolejnym pomieszczeniu pracownice socjalny pytały dlaczego ma nauczanie indywidualne, a nie jeździ do ośrodka. Taki mamy bajzel, orzecznicy robią co chcą w d.... mają ustawę i żadnych konsekwencji. A jak ci się nie podoba odwołaj się. Wcześniej przy orzekaniu o niepełnosprawności dziecka trzeba było czekać na nowe orzeczenie, czyli przez miesiąc było się bez dochodu, potem nadpłacali za miesiąc wstecz,ale nikogo nie interesowało jak przeżyjesz. -
Dwa piękne ONki, skrajnie zaniedbane już we wspólnym CUDOWNYM DS:)))
dorobella replied to anett's topic in Już w nowym domu
Ja mam parę fantów, ale nie wiem czy dam radę dzisiaj wystawić bazar. na razie leczę się theraflu - zmokłam wczoraj i zmarzłam, niestety zaliczyłam dzisiaj powtórkę :( Także się z leksza zaprawiłam. Wczoraj w ciągu minuty byłam mokra. -
Zdziczała starsza sunia... Prawe trzy lata samotności...
dorobella replied to J_ulia's topic in Już w nowym domu
Około 20 kg ugotuję, przez noc może być na balkonie, ale co potem -
Zdziczała starsza sunia... Prawe trzy lata samotności...
dorobella replied to J_ulia's topic in Już w nowym domu
505692928 Dorota Część upchnęłam w zamrażalniku, ale część muszę ugotować, bo się popsuje -
Zdziczała starsza sunia... Prawe trzy lata samotności...
dorobella replied to J_ulia's topic in Już w nowym domu
[url]http://www.dogomania.pl/threads/211832-Tarnowskie-G%C3%B3ry-Katowice-Miko%C5%82%C3%B3w?p=17328915#post17328915[/url] -
Merlin niewiele dni mu pozostało. Merlin za TM [']
dorobella replied to dorobella's topic in Kotki już w nowych domach
Powiem tak, nie wiem jakbym zareagowała biorąc Merlina z ulicy, gdyby ktoś mi powiedział jak to wszystko będzie wyglądać. Pewnie nie zostawiłabym go tam, na pewną śmierć bez szans. Pierwsze miesiące budził mnie w nocy, kladąc się obok,mrucząc, domagał się głasków. Teraz przychodzi rano. W czasie, kiedy miała być wizyta przedadopcyjna,do której nie doszło- obraził się. Unikał mnie. Wydaje mi się, że czuł, że z tamtym domem jest coś nie tak. W czasie ostatniego wstrząsu po użądleniu osy, gdy pierwszy zastrzyk nie zadziałał (organizm zapamiętuje reakcję i każdy następna reakcja może być silniejsza od poprzedniej) i musiałam podać mu kolejny -on walczył. Nakrzyczałam na niego,że umrze jak sobie nie da zrobić zastrzyku, że po cholerę leczyć jak on nie współpracuje. Uspokoił się na tyle, że udało się mu zastrzyk zrobić. Nie wykluczam, że jeśli się go nie upilnuje- na hydrokortyzon dożylnie może nie starczyć czasu. Napisałam do Laboklinu jaka jest cena i czekam na info. Olga7 w tym kraju specjalistów, czy fachowców z powołania jest niewielu. Wiele dzieci bezpowrotnie traci szanse na poprawę stanu funkcjonowania, z powodu czasu. W teorii dużo się mówi jakie to ważne, żeby rozpocząć wcześnie terapię. W praktyce mają problemy z diagnozą , popadają w rutynę, gdyby nie moja czujność młody nie żyje już kilka razy, jest bez oka etc. Gdyby nie ja, gdzie musiałam całkowicie sfinansować terapię młodego - dziś nie byłoby z nim kontaktu,pewnie w jakimś ośrodku waliłby głową w ścianę. Myślisz,że kogoś to obchodzi, że stosują się do etyki zawodowej. W d....ją mają. Pani dyrektor ośrodka dla dzieci niepełnosprawnych w Radzionkowie próbowała wykonać testy IQ dziecku z nadruchliwością czytaj poruszającemu się z prędkością światła - w sali rehabilitacyjnej (materace, drabinki,klatka do rehabilitacji),a że nie potrafiła to stwierdziła,ze stan zdrowia mojego syna to moja wina,bo go sama wychowuję i na pewno mam zaburzenia emocjonalne i brak konsekwencji wychowawczych. A banalny problem w tle to zaburzenia integracji sensorycznej. Nie wspominając o biurokracji,schodach i kłodach rzucanych pod nogi rodziców. -
Zdziczała starsza sunia... Prawe trzy lata samotności...
dorobella replied to J_ulia's topic in Już w nowym domu
Nikt nie może ? -
Zdziczała starsza sunia... Prawe trzy lata samotności...
dorobella replied to J_ulia's topic in Już w nowym domu
Julia mięso jutro Może ktoś ma samochód ,wolny czas i chciałby pomóc w transporcie mięsa ok.20-30 kg dla Dianki z Tarnowskich Gór do Mikołowa? -
Cezar vel Bruno - pies marzenie już w cudownym DS z kotkami
dorobella replied to dorobella's topic in Już w nowym domu
[quote name='Lu_Gosiak']podesłalam Pani Cezarka watek na dogo Pani mi napisała, ze Bruno to rzeczywiście jest pies kanapowy - bo najbardziej lubi spac na łóżku:evil_lol:[/QUOTE] To było widać w drodze jak jechał zemną autem, że stworzony do kanapy -
Zdziczała starsza sunia... Prawe trzy lata samotności...
dorobella replied to J_ulia's topic in Już w nowym domu
Nie mam dobrych wieści. Piszę pw -
Merlin niewiele dni mu pozostało. Merlin za TM [']
dorobella replied to dorobella's topic in Kotki już w nowych domach
[SIZE=1]Kochana pierwszą diagnozę jaką postawił pan dr n.medycznych (psychiatra) a zarazem mgr psychologii, który rozpoczął specjalizację dzieci i młodzieży (a mój syn był jego pierwszym małym pacjentem) - to było ADHD, bo młody przemieszczał się po jego gabinecie z prędkością światła. Szpikował go psychotropami i pojąć nie mógł dlaczego np. Thoridazin go nie wycisza, tylko pobudza. A leki antydepresyjne mu nie pomagają. A wystarczyło się douczyć,ale po co... Niestety mamy w kraju mało specjalistów,większości nie chce się dokształcać i działają rutynowo. Nie masz pojęcia u ilu lekarzy,psychologów,pedagogów byłam i w ilu poradniach, nie mówiąc o koszmarze szkoły,myślach samobójczych,które ma od 5 roku życia. Endokrynolodzy,poradnie metaboliczne,neurolodzy, neurochirurdzy, laryngolodzy, neurologopedzi, logopedzi, chirurdzy, psychiatrzy,laryngolodzy, alergolodzy, pulmunolodzy. Moje dziecko jest przebadane od A do Z.[/SIZE] [SIZE=1] Grupa rówieśnicza działa na mojego syna destrukcyjnie, dochodzą regresy. Moje dziecko od 3 klasy podstawówki ma indywidualny tok nauczania,czyli ok.10-12 godzin tygodniowo. Jego rówieśnicy mają ok.3 razy więcej zajęć tygodniowo. Moje dziecko wytrzymuje max 4 lekcje pod rząd.[/SIZE] [SIZE=1] Pomyśl, że ja tu nie mam rodziny, ex i jego rodzina nie widują młodego od ok. 7 lat. Idąc do pracy musiałabym wynająć opiekunkę. Młody ma też zaburzenia odporności,zaburzenia neurologiczne , metaboliczne, astmę, alergię, wadę wymowy, problemy skórne plus inne problemy.[/SIZE] [SIZE=1] Ostatni jego pobyt wśród rówieśników skończył się poważnym regresem, gdzie 8 miesięcy zajęło przywrócenie go do stanu wyjściowego.[/SIZE] [SIZE=1] Uwierz mi olga7, że to nie jest takie proste jak ci się wydaje. Nie wiem czy moje dziecko będzie kiedykolwiek normalnie funkcjonowało, bez pomocy. O relacjach w związku partnerskim nawet nie myślę. Robię wszystko,żeby kiedyś nie musiał być uzależniony od państwa, bo za 500 zł zdechnie z głodu,a w ośrodku zamknie się w sobie i będzie wegetował. Autyzm to nie katar, nie przejdzie w ciągu 7 dni.[/SIZE] Wracając do tematu wet mi mówił, że ludzie odczulający swoje psy wcale nie byli zadowoleni, czyli różnie z tym bywa. mam nadzieję, że moskitiery chociaż trochę pomogą. -
Wtrącę się na temat żółtaczki. Ja urodziłam w poniedziałek,poród był bardzo ciężki, ale liczyłam na to, że w środę wyjdę. Martwiłam się ciut zółtaczką, bo dziewczyny na sali z "chińczykami" zostawały dłużej w szpitalu. W czwartek było Boże Ciało, liczyłam, że wyjdę w piątek.Musiałam wiedzieć wcześniej, żeby załatwić transport, bo rodziłam w odległym o ok. 30 km szpitalu. Tak więc grzecznie poprosiłam panią pediatrę w szpitalu o wykonanie poziomu bilirubiny,bo dziecko ma zażółcone białka. Pani stwierdziła,ze nie widzi takiej konieczności, odwróciła się na pięcie i zniknęła za drzwiami. Więc zadzwoniłam ponownie i powiedziałam jej, że ma sobie w karcie sprawdzić, ze ja nie z rejonu,a jak się dostałam do szpitala i kogo znam to moja sprawa,ale jeśli nie zrobi mu bilirubiny na cito, to w piątek nie będzie tu pracować, po czym odwróciłam się na pięcie i poszłam na salę. Za chwilę wpadła pielęgniarka,zabrała młodego, żeby pobrać mu krew. Wynik był powalający. Groziła mu transfuzja krwi. Kroplówki się nie powiodły - pani lekarka przyszła zapytaćco robić, bo młodemu żyły pękały -kazałam nie podawać, tylko fototerapia. Cały czas był karmiony na żądanie. Dopiero w piątek na dyżur weekendowy przyszła młoda lekarka, która zbadała młodego od A do Z (wykryła wiotkość krtani,wodniaka jądra) i wytłumaczyła mi, że dziecko może mieć bardzo wysoki poziom bilirubiny i lekko zażółcone białka.A dzieci żółte jak cytryna nie muszą mieć wysokiego poziomu bilirubiny.
-
Cezar vel Bruno - pies marzenie już w cudownym DS z kotkami
dorobella replied to dorobella's topic in Już w nowym domu
Mądry,pojęty psiak. Mówiłam mu,że kotki są fajne :) -
Merlin niewiele dni mu pozostało. Merlin za TM [']
dorobella replied to dorobella's topic in Kotki już w nowych domach
Nawet nie pytam jakie to koszty, bo pewnie około 1000 zł (test plus odczulanie). Koszt moskitier to ok. 140 zł. Ale będę jutro w lecznicy, bo coś się dzieje z moim psem to zapytam o testy. -
Cezar vel Bruno - pies marzenie już w cudownym DS z kotkami
dorobella replied to dorobella's topic in Już w nowym domu
Ja cały czas wizualizuję mantrę "Cezaruś kocha kotki" :) Jak jechał ze mną samochodem i wąchał mnie,mówiłam Cezarkowi - Kochani, czujesz kotki :) Kotki są takie fajne :) -
Merlin niewiele dni mu pozostało. Merlin za TM [']
dorobella replied to dorobella's topic in Kotki już w nowych domach
Wczoraj było ciepło, słoneczko i co....i znalazłam na balkonie dwie osy. Czyli się zaczyna. W tym tygodniu badanie moczu, żeby zobaczyć jak działa antybiotyk. Wczoraj znalazłam pióro, takie czarne ok.20 cm długości. Merlin oszalał na jego punkcie,polował na nie, aż się pióro zdewastowało. -
Zdziczała starsza sunia... Prawe trzy lata samotności...
dorobella replied to J_ulia's topic in Już w nowym domu
Trzeba się dzielić. Najpóźniej w poniedziałek dam ci znać. Jak będzie ci brakowało żarła to poproszę, żeby załatwili jeszcze. -
ONka Zora - z domu na łańcuch !!!! Już w DS:))))
dorobella replied to anett's topic in Już w nowym domu
Jutro potworzę jakieś -
Zdziczała starsza sunia... Prawe trzy lata samotności...
dorobella replied to J_ulia's topic in Już w nowym domu
Julia nie da się uratować wszystkich zwierząt, można próbować, ale trzeba liczyć się, że są wzloty i upadki. Transport będziesz miała,czy prosić kogoś z dogo/miau ?