Jump to content
Dogomania

dorobella

Members
  • Posts

    5536
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by dorobella

  1. Wczoraj zmokliśmy niemiłosiernie, w ciągu 2 minut byliśmy mokrzy. Nawet komórki zamokły :( Od poniedziałku łapanie moczu. Może wystawię bazar w niedzielę,kasa się kończy,a trzeba kupić żwir, suche, powtórzyć badania. Nie wspominając o spłaceniu debetu,a pomijając opłaty. Na początku września komisja, tak więc zapowiada się kolejny miesiąc bez dochodów.
  2. Merlina muszę pilnować, bo moskitiera wygląda apetycznie jako drapak. Nie wytłumaczę mu, że kolejne użądlenie osy może się dla niego skończyć biletem w jedną stronę. Moje dziecię badania ma okay, to teraz sprawdzamy cukier i ciśnienie. Pożyczyłam aparat do ciśnienia i mierzenia poziomu glukozy. Jak wyeliminujemy oba problemy to będziemy kombinować.
  3. [quote name='Martika@Aischa']Wieziemy Stefanka do DS w Katowicach - Bogucicach :) Trzymajcie kciuki kochane :):):) Ewcia wymodliła ten domek :) Panie znalazły ogłoszenie w sklepie zoologicznym i się zakochały w Stefciu :)[/QUOTE] Nareszcie :)
  4. Zaproponuj kapelusik różowy,niech głowę ustawi pod takim kątem, żeby nie było widać "wieku" - przytuli pieska i sweet focie gotowe.
  5. Na razie mocz nie złapany :/ próby się nie powiodły. A w chwili obecnej spędza mi sen z powiek stan mojego dziecka,bo ma od ok.2 tygodni zawroty głowy i nie wiem czy znowu coś z krwią nie tak,czy też ma na to wpływ 2 cm twór w jego głowie. A że nie mamy ubezpieczenia zdrowotnego - wybieram się do lekarza i zobaczymy czy mnie z nim przyjmą.
  6. Ja ostatnio poczytałam posty na wątku Merlina, na miau. W stylu "zacznijcie leczyć tego kota na pp" (jasnowidztwo zaawansowane, bo kot pp nie miał) czy też "zabijesz tego kota" - kot żyje nadal, pomimo kilkukrotnego uratowania mu życia. Były na miau przypadki,że kot ponad tydzień chodził z zaropiałymi ranami, bo kobieta nie miała pieniędzy na leczenie, a lecznice nie chciały leczyć na krechę. Kota udało się uratować. Ja jakbym z Merlinem czekała nawet godzinę, nie byłoby kogo leczyć.
  7. Moi weci twierdzą,że lepiej sterylizować tak ok.3 miesięcy po zakończeniu cieczki.
  8. APSA ja miałam telefony w sprawie adopcji kota, ale czasem ludzie nie mierzą sił na zamiary. Deklaracje stałe to podstawa, takie być albo nie być. Wydarzenie na FB może przynieść pozytywny oddźwięk. Ja mam na myśli, że gdyby znalazł się DS - to musiałaby to być przemyślana decyzja- głównie finansowa i czasowa, bo pies przyjmuje leki w różnych porach. Bez deklaracji-lipa. Ja gdybym uzależniła bycie czy nie bycie Merlina od wpłat i deklaracji, pewnie już byłby dawno za TM. Ale wzięłam go z ulicy i stałam się odpowiedzialna za jego istnienie.
  9. Ja mam przewlekle chorego kota na DT i nie ma, że nie ma kasy - musi mieć badania i karmę weterynaryjną, żwir. Czasem ktoś wesprze grosikiem, ale głównie utrzymuję go sama. Oszczędzam na czym mogę, wystawiam bazarki. Kot ma też wstrząsy anafilaktyczne po użądleniu osy i każda reakcja jest silniejsza. Leki muszą zostać podane szybko plus obserwacja czy puchnie, czy nie. Żeby było ciekawiej nie pracuję. jeszcze się nie znalazła rodzina, której z czystym sumieniem powierzyłabym kota, który kilkukrotnie został uratowany od śmierci. To jednak odpowiedzialność. Hotel u Czarodziejki lepszy jest od schroniskowego boksu, ale może być namiastką domu. Tym bardziej, że naprawdę nie wiemy ile ziarenek w klepsydrze kruchego psiego życia zostało.
  10. Pamiętajcie jeszcze o jednej rzeczy- przyszły DS może mieć dobre chęci, ale.... jeśli będzie go stać na wydatek miesięczny rzędu np. 600 zł i nagle sytuacja finansowa domku ulegnie zmianie..... ucierpi pies. Myślę, ze miejsce u Czarodziejki jest jego szansą. A allegro cegiełkowe ?
  11. Jak kocha to poczeka - z przeznaczeniem nie można walczyć ;)
  12. Trzymam kciuki, żeby to było to. Stefciu byłby w DS, a deklaracje są potrzebne innym biedakom.
  13. [url]http://owczarki.eu/forum/showthread.php?p=25939#post25939[/url] Napiszę do Anashara, żeby pomógł
  14. :tort::BIG::new-bday::bday::smilecol: Ewuniu zdrowia, szczęścia i żeby los dał ci jakże skromny prezent- DS dla Stefcia :)
  15. Za pozytywne zakończenie sprawy Stefanka :thumbs::thumbs::thumbs::thumbs: Niech truchta do DS :bluepaw::bluepaw::bluepaw::bluepaw:
  16. Przepraszam za OT Dziewczyny z kujawsko-pomorskiego bardzo proszę o pomoc dla pieska w typie Jack russell terriera [url]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=21&t=131654[/url] [URL=http://wstaw.org/h/367534cc6cf/][IMG]http://wstaw.org/m/2011/08/14/jrt_jpg_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL]
  17. Mój wyglądał tak,jako kociak [URL=http://wstaw.org/h/c3e7c47bc21/][IMG]http://wstaw.org/m/2011/08/14/mor%C5%9Bwin_jpeg_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL] I jest już rok na DT,ale choruje. Miejmy nadzieję,ze Zosia szybko znajdzie DS.
  18. Naszła mnie refleksja :) Po tym jak mnie w piątek pani uświadomiła, że nie wolno mi używać karty chipowej ubezpieczenia zdrowotnego (na Śląsku jest powszechna) - jak nie mamy ubezpieczenia. Lekarz bez karty mnie nie przyjmie, dziecka też nie. Czyli zapis, że młody jest ubezpieczony ustawowo do 18 r.ż. to bzdura teoretyczna. Czyli angina, grypa - to nie są stany zagrożenia życia. Czyli nie pozostaje mi nic innego jak leczenie prywatne, a jak nie mam to mam problem, albo.... diagnozowanie i załatwianie leków. Gdybym w zeszłym roku nie pożyczyła kasy i nie pojechała z Merlinem do weta- nie żyłby dzisiaj, a ja obchodziłabym pierwsza rocznicę jego śmierci. Brak kasy ma swoje plusy,mniej żarcia, zero obiadów- ja zrzuciłam 3 kg, a młody kg mniej, a gdzie tam koniec miesiąca ;)
  19. Jesteś wyrodna matka :evil_lol: pozbawiasz dziecko obcowania z przyrodą :diabloti: Madzia jak najbardziej powinna tam pojechać :p Sukienusia,kapelusik i foty cud, miód i orzeszki :lol:
  20. Jamor nie ma jakichś dzieci słodkich, które pozowałyby ...
  21. [quote name='mmd']O, dżizas :)[/QUOTE] he he :) od nadmiaru głowa nie boli :)
  22. Moczu nie złapałam. Jutro minie rok jak Merlin zaczął chorować.
×
×
  • Create New...