Jump to content
Dogomania

dorobella

Members
  • Posts

    5536
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by dorobella

  1. Żal mi Ciebie, bo nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Mało tego sama sobie dopowiadasz rzeczy, których nie wiesz, tylko po to, żeby układanka się zgadzała. Byłam w tej pseudo. Pies pokrył swoją córkę przez przypadek, nie widziałaś w jakim stanie była suka to nie dopowiadaj sobie teorii wyssanych z paca. Nie wiesz za co właścicielka płaciła - to nie dopowiadaj sobie teorii, ze suka była leczona za pół darmo- bo, bo NIE WIESZ, jak zwykle zresztą. Nie wiesz też w jakiej kolejności były robione badania, kiedy i gdzie. Decyzję o eutanazji podjęła właścicielka suki, z takich, a nie innych przyczyn. Nie wzięłaś jeszcze jednej istotnej rzeczy pod uwagę, że każdy pies jest inny, może inaczej reagować na leczenie. Na szczęście Ci weterynarze, których krytykujesz, a nie wiesz jak było (jak zwykle zresztą), traktują zwierzę indywidualnie. Twoje wynurzenia niczego już nie zmienią. Mogłaś się powymądrzać jak pies jeszcze żył. Jesteś tak niedouczona, że nie zdajesz sobie sprawy, że nużeniec może nie wyjść w zeskrobinach, a wyjdzie w teście punktowym. Najpierw sprawdź, dowiedz się, a potem próbuj polemizować.
  2. Tak leży Merlin jak boli go, tylna łapka ułożona w taki sposób. [URL=http://wstaw.org/h/11681122b70/][IMG]http://wstaw.org/m/2012/10/06/100_0901_JPG_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://wstaw.org/h/00116f885a6/][IMG]http://wstaw.org/m/2012/10/06/100_0936_JPG_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL] Stan zapalny uszu [URL=http://wstaw.org/h/a17bb70261f/][IMG]http://wstaw.org/m/2012/10/06/100_0933_JPG_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://wstaw.org/h/b255546f15e/][IMG]http://wstaw.org/m/2012/10/06/100_0934_JPG_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL]
  3. Ma ktoś jakiś pomysł? Wczoraj zobaczyłam psa w typie westa, który biegał samopas. Najpierw w sklepie, potem w przychodni zdrowia. Wydawało mi się, że to pie pewnych ludzi. Okoliczni mieszkańcy potwierdzili, że psa często spuszczają i biega sam. Pies był pod moją opieką ok. 3 godzin. Pies często oddawał mocz, a stan uszu to porażka. Do tego okolice odbytu ubrudzone kałem. Facet twierdzi, że byli u weta i dostał maść. Był oburzony jak mu powiedziałam, że zadzwonię do odpowiednich władz jak będzie latał luzem. Wklejam foty [URL=http://wstaw.org/h/00116f885a6/][IMG]http://wstaw.org/m/2012/10/06/100_0936_JPG_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://wstaw.org/h/efe35d4f0e5/][IMG]http://wstaw.org/m/2012/10/06/100_0937_JPG_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://wstaw.org/h/a17bb70261f/][IMG]http://wstaw.org/m/2012/10/06/100_0933_JPG_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://wstaw.org/h/b255546f15e/][IMG]http://wstaw.org/m/2012/10/06/100_0934_JPG_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL] Oba uszu w takim stanie [URL=http://wstaw.org/h/992b29e8bd6/][IMG]http://wstaw.org/m/2012/10/06/100_0935_JPG_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL]
  4. Napisałam do Fioletowego psa. Mam nadzieję, że mu pomogą. Kochani na tablica.pl jest ogłoszenie, że człowiek chce oddać jeża. Jeż jest wizualnie mały. Tam jest adres Słaboszów województwo małopolskie. Może ktoś z tamtych okolic chciałby zaopiekować się jeżem. [URL]http://tablica.pl/oferta/jez-lesny-ID1BgaJ.html#0f184f97;r:;s:[/URL] [URL="http://wstaw.org/h/6c72fbdaa37/"][IMG]http://wstaw.org/m/2012/10/06/Je%C5%BC2_jpg_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://wstaw.org/h/85e10d036e0/"][IMG]http://wstaw.org/m/2012/10/06/Je%C5%BC1_jpg_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://wstaw.org/h/f74116682a9/][IMG]http://wstaw.org/m/2012/10/06/je%C5%BCu%C5%9B_jpg_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL] Założyłam wątek może ktoś pomoże jeżowi [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/233247-Pilnie-DT-dla-je%C5%BCa-MA%C5%81OPOLSKA?p=19773573#post19773573[/URL] Wczoraj przez 3 godziny opiekowałam się westem nieodpowiedzialnych ludzi, oni go wypuszczają, a on ucieka. Pies ma na 100% zapalenie pęcherza moczowego, a takiego stanu zapalnego uszu w życiu nie widziałam. Facet twierdził, że pies dostał maść do uszu. Mam fotki jak zgram to wam pokażę. Jak można doprowadzić do takiego stanu.
  5. Nad karmą myślę. Poszukam opinii. Royal wykupiła ta sama firma, która produkuje pedigree i może tak być, że nas traktują jak blok wschodni. Jeż waży 480 gram. Muszę przyspieszyć odrobaczenie. Mam dla niego sosnowe gałęzie. Merlin już się jeżem tak bardzo nie interesuje. Dostałam info, że w Toszku mieszka duży pies w takim kojcu, ze żeby się obrócić musi podskakiwać na dwóch łapach. podobno był tam TOZ z Ostrowa i pani pokazała smycz i obrożę, że wychodzi z nim na spacery. I TOZ stwierdził, że jest okay. Ma ktoś jakiś pomysł. Podobno do TOZu odesłała ich fundacja Fioletowy pies. Pies dalej nie może się obrócić w "boksie".
  6. [quote name='xxxjaxxx'] To skąd było wiadomo, że to sunia z chowu wsobnego? Badania genetyczne ktoś jej robił? [/QUOTE] Bawisz mnie. Naprawdę. Pies został wykupiony z pseudo, gdzie tatuś pokrył ok.1200 gramową córeczkę, której zrobiono cesarkę, a płód podobno był martwy. [quote name='xxxjaxxx'] nie żałowali pieniędzy na leczenie - lepszych właścicieli nie można sobie wyobrazić. [/QUOTE] Przecież ich nie znasz i nie wiesz jak było. Ach, no tak - wiesz lepiej. Nie masz zielonego pojęcia jaki wkład w leczenie Suni włożyła lecznica, finansowy również, ale standardowo- wiesz lepiej. Wiesz lepiej, że nużeniec się namnażał, chociaż w badaniach wyszło tylko kilka dorosłych osobników, to test punktowy z kilku miejsc, ale przecież ty wiesz lepiej. Gronkowiec był infekcją wtórną, ale przecież ty wiesz lepiej. Wiesz lepiej i w momencie jak założyłam wątek nie postawiłaś diagnozy, no straszne. Kilku niezależnych weterynarzy stwierdziło, że właśnie takie badania by wykonali, łącznie z powtórkami, a pies jest prowadzony właściwie. Nie widziałaś jak pies cierpiał. Weterynarz pomógł jej przejść do świata, gdzie nic jej nie boli.
  7. Doszło 150 zł od baloniarek. Bardzo dziękuję :) Zastanawiam się, którą karmę urinary hd zamówić. Czy polską, czy niemiecką. Może ktoś coś doradzi. Słyszałam, ze niemiecka jest lepsza. Jeż wczoraj skończył antybiotyk, a dzisiaj antybiotyk zaczyna moje dziecko. Mnie też coś bierze, ale ja się nie mogę rozłożyć.
  8. [quote name='markub']Do schroniska nie chcą wpuszczać ,wiem bo byłam tam i niestety ,ale jest to niemożliwe !!! Ja szukałam mojego pieska właśnie u nich ,był tam a mimo to powiedzieli że go nie mają ,potem stwierdzili ze padł, a w to wszystko na dodatek jest zamieszany weterynarz który z nimi współpracuje ,i ich kryje -w tym schronisku pozbywają sie psów ,jak juz gmina zapłaci za psiaki ,są wtedy niepotrzebne .[/QUOTE] No co ty nie powiesz. Jasnowidztwo na najwyższym poziomie. Jeżeli ucieknie mi pies to nie będę opowiadać, że mi go porwali, bo w końcu i tak się wyda, że jest kilka wersji i straciłabym wiarygodność. Te, które wyciągałyśmy i przebywały tam np. ponad rok- według twojej wersji musiały się ukryć przed eliminacją, może sobie tunele wykopały? Może założyły czapkę niewidkę! Sugerujesz, że w schronisku są tylko nowe psy, nie ma takich co przebywają tam długo ? Po co wypisujesz takie bzdury, z nudów ? Do tego weterynarza, którego próbujesz szkalować jeździłyśmy z wyciągniętymi ze schronu psami. Wszystkie żyją i mają się dobrze. Spędziły w schronisku wiele miesięcy. J
  9. Dzięki. Mała dalej na lekach. Zobaczymy jak będzie. U Merlina zapalenie oskrzeli objawiło się wysoka temperaturą i drgawkami. Mała waży 350 g. Merlin jest strasznie ciekawy co to jest ;)
  10. Jeszcze nie wszystko przesądzone. Mała się wychładza, dogrzewam ją butelkami i termoforem, do picia ma ciepłe mleczko z RC z chrupkami Babycat 34 z RC i wodę przegotowaną. Zastrzyki dostała. Jutro kolejne. Mam dawki do poniedziałku. Zobaczymy. Czytałam na anglojęzycznych stronach, że dużo jeżyczków umierało po zabraniu do domu. Ludzie chcieli wiedzieć co robili źle. Nie wiem czy 7 dni to nie za mało na antybiotyk. Mam zdjęcie Merlina jak układa tylne łapy, żeby odciążyć brzuch. Jak znajdę chwilkę to wkleję.
  11. [quote name='wolf122']Przy tak troskliwej opiece musi być dobrze z Jeżynką:loveu:[/QUOTE] To może nie być takie proste. Dużo małych jeży umiera z powodu infekcji, stresu i innych powodów, nawet po jakimś czasie. Nela była dzielna po podaniu zastrzyków. W kale małe białe kulki. Nie ma biegunki, ale jest jakby zimna. Dogrzewam ją butelkami z ciepłą wodą, a na noc dostanie termofor. Robię wszystko co mogę, żeby przeżyła, ale nie wiem jak będzie. Mała waży ok. 300 gram, a ważyła 150 gram. Merlin po zatruciu miał zapalenie oskrzeli, a potem wstrząs po użądleniu osy. Mam nadzieję, że chociaż z mała będzie lepiej. [quote name='Macia']Witam. Jestem skarbnikiem baloniarek i na razie nie otrzymałam numeru konta. Pojawiam się więc żeby było łatwiej ;). Od razu jak dostanę dane to puszczam przelew.[/QUOTE] Już wysyłam :) Dziękuję.
  12. [quote name='wolf122']:thumbs:trzymam za jeżynkę :iloveyou:[/QUOTE] Wiecie, że z Nelą przerabiam to co z małym Merlinkiem :shake: Nela miała jakby katar, surowiczy wyciek z nosa, trochę dużo przybrała na wadze, a potem straciła apetyt. Potem miała luźniejsze kupy, a dzisiaj biegunka. Poszperałam w necie i pojechałam do weta po antybiotyk i zastrzyk na odrobaczenie. Po tym mała kaszlała- na bank nicienie w płucach. Mam zastrzyki - nie wiem jak będzie z dawaniem, bo mała nie chce współpracować - jak Merlin. Ukłuć wiercącą się dupcię nie jest prosto. Od jutra po dwa zastrzyki muszę jej dać. Mam nadzieję, ze ona nie będzie miała zapaści, Merlin miał wtedy- przy zatruciu robalami- dwa razy zapaść. No jakoś nie miałam sumienia zostawić tego biednego dziecka jeża na pastwę losu. Chciałabym, żeby się małej udało.
  13. Przepraszam, ze pisze dopiero teraz, ale z jeżem nie jest najlepiej. Byłam z nią dzisiaj w lecznicy. Nela dostała Catosal, Betamox i Levamisol na odrobaczenie, po którym kaszlała- wielce prawdopodobne są robaki płucne plus infekcja. Mała ma biegunki. Powinna przeżyć. Od jutra ja jej będę dawać zastrzyki. Już wysyłam pw. Bardzo dziękuję. Najbardziej rozwalił mnie tekst, że jeże chorują i nie wolno im pomagać, bo to jest selekcja naturalna. Według prawa- każda osoba widząca zwierzę pod ochronną musi mu udzielić pomocy. Trzymajcie kciuki za Nelę.
  14. Dzięki serdeczne. Jak mi się uda zrobię fotki Merlinowi. Pod nieobecność mojego syna wylegiwał się w jego łóżku i tak mu zostało ;)
  15. Merlin za wszelką cenę próbuje poznać koleżankę. Dzisiaj chciał ją poturlać łapą, kolce mu nie przeszkadzały. Małą zabrałam i pilnuję przed nim. Nela tęskni za mamą. Tak się przytulała do głowy mojego syna, która przypominała jej brzuch mamy i szukała cyca. [URL="http://wstaw.org/w/1mXD/"][IMG]http://wstaw.org/m/2012/09/24/100_0881_JPG_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://wstaw.org/w/1mXE/"][IMG]http://wstaw.org/m/2012/09/24/100_0882_JPG_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://wstaw.org/w/1mXF/][IMG]http://wstaw.org/m/2012/09/24/100_0892_JPG_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL]
  16. Do partacza chodzili z sunią poprzedni właściciele. Sunia miała zrobioną sterylkę u nas, bo partacz zrobił jej boczną cesarkę, ale nie wyciachał jej. Za to mi przez telefon mówił, ale pan i wie, że ona nie może mieć małych. Partacz ów sterylizuje dogomaniackie psy, takie info dostałam. Sunia była ciachana u nas, szew śródskórny, dostawała p/bólowe bo ją bolało. To kwestia wrażliwości na ból. Moja sucz ciachana przez tego samego weta też dostawała p/bólowe. Sucz koleżanki szalała na drugi dzień. To zależy od psa.
  17. Ludzie są różni. Koleżanka Merlina, którą kotuś się żywo interesuje [URL=http://wstaw.org/w/1mKk/][IMG]http://wstaw.org/m/2012/09/22/100_0880_JPG_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://wstaw.org/h/37ca1b79853/][IMG]http://wstaw.org/m/2012/09/22/100_0874_JPG_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL] I śpiący Merlin [URL=http://wstaw.org/w/1mKt/][IMG]http://wstaw.org/m/2012/09/22/100_0862_JPG_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL]
  18. Raczej niemożliwe. Tu możecie poczytać o jeżach, mitach o wściekliźnie i innych. Robi się zimno, czasem można spotkać wędrującego w poszukiwaniu pożywienia jeża. Jeśli jest mały, wychudzony- bez pomocy człowieka nie przeżyje. Jeszcze wam pokażę coś przed czym będę starała się uchronić jeża- jeśli jeż przezyje. Zdjęcia w linku sa bardzo drastyczne. [url]http://foto.lca.pl/foto,1338890073,foto.html[/url]
  19. Konował zrobił suni w 12 miesiącu życia cesarkę boczną, część szwów trzeba było wyjmować pod narkozą, nie dał jej leków, szwy stan zapalny, ropa, stan zapalny uszu, suka nie dostała antybiotyków i leków p/bólowych. wystawił zaświadczenie, ze pies jest okay. Przez telefon mi powiedział, ze ma mnie to nie obchodzić, bo leczenie jest zakończone i mam się nie interesować kiedy była cesarka, w końcu rzucił, ze suka dostała lincospektin, tylko nikt na zastrzyki jej nie woził. Dopiero u nowej właścicielki dostała leki p/bólowe, zaczęła się ruszać, dostała antybiotyki i po czasie pies odżył. Pies rozdrapywał się i odczuwał ból. Leki pomagały, albo i nie- różnie było. Widziałam jak w ciągu ok. trzech godzin nie było przerwy w drapaniu, a pies był po lekach i wg właścicielki drapała się mniej. Jeśli pies piszczy z bólu, cierpi, a leczenie nie skutkuje- i to nie tygodniowe, nie miesięczne, ale kilkunastomiesięczne leczenie z wykonywaniem badań - to człowiek, który nie może bezsilnie patrzeć na cierpienia swojego psa- wg niektórych z was jest mordercą. A wet ma współudział. W sumie ja też, bo powiedziałam, że dobrze zrobiła- wiedząc w jakim była stanie.
  20. Merlinek nie za dobrze się czuje. W poniedziałek załatwię mu antybiotyk. Moje dziecko wypuścili. Czekamy na wyniki TK i moczu na metoksykatecholaminy. Jeż jako tako. Musze mu załatwić mleko dla psów Royal Canin babydog milk. M
  21. [quote name='xxxjaxxx'] No jak wet do bani, to się prawie zawsze nie udaje, chyba, że właściciel zacznie sam leczyć.[/QUOTE] Nie będę z tobą polemizować, bo ty wiesz lepiej. W leczeniu Suni, na szczęście, nikt nie uprawiał jasnowidztwa, oceniano wyniki, reakcje organizmu na leczenie, stan psa, jego samopoczucie. Bo jak wiesz każdy organizm jest inny i inaczej reaguje na farmakoterapię, inaczej funkcjonuje układ odpornościowy. Ale przecież ty wiesz lepiej. Mam kumpla, który od lat jest zakażony gronkowcem, leczą go, ale jakoś nie wyleczyli.
  22. Mylisz się moja droga, żeby nie rzec, iż jesteś w błędzie. Zbyt pochopnie ich oceniasz. Twoim zdaniem można było gronkowca zaleczyć. W medycynie nie można zakładać pewnych rzeczy. Nie bierzesz pod uwagę jak Jej organizm reagował na leczenie. A reagował niestandardowo. Ja widziałam psa, badania, wyniki, leczenie. Po podaniu antybiotyku była chwilowa poprawa i to samo, podanie kombinowanych - to samo. Podanie p/świądowych - poprawa chwilowa i to samo, trzeba było zmieniać leki. Podawanie preparatów podwyższających odporność i innych cudów. Do tego suka miała nużeńce. Sunia z chowu wsobnego, z pseudo. Lekarze powiedzieli, że stan psa jest taki, a nie inny, powiedzieli również, że tu leczenie będzie trwało bardzo długo i nie wiadomo jakie będą rezultaty. Lekarze zrobili większość możliwych badań. Część była powtarzana kila razy. Z czystym sumieniem mogę napisać, że gdyby nie owi lekarze na których tak najechałaś Sunia dawno byłaby za TM. Miała np. zapaść podczas próby sterylizacji, była reanimowana. Sterylizację przełożono. Myślę, że i weci i właściciele nie poddawali się do końca. Nie zawsze się udaje.
  23. Bardzo dziękuję :) Byłam dzisiaj w Krakowie, w szpitalu w Prokocimiu, musiałam tam zawieźć mocz mojego dziecka na specjalistyczne badania. Merlin chyba dobrze. Muszę uważać, żeby nie złapał jeża. Jeż miał kryzys. Przybiera na wadze z wagi 150 g zrobiło się 200 g. Jeż nie dojdzie do wagi 800 g do końca października. Nie można go wypuścić. Może moje dziecko jutro zostanie wypisane ze szpitala to będę mieć więcej czasu.
  24. Spałam tylko dwie godziny, ale jeżyk okay. Do rana wymieniałam mu butelki z gorącą wodą, żeby go rozgrzać. Merlin nie mógł pojąć dlaczego nie chcę go wpuścić do kuchni. Mieliśmy z jeżem kryzys, organizm wychłodzony, biegunka. Opanowane, jeż wykapany, część pasożytów odpadła. Eksperci polecili mi mleko z Royala dla szczeniąt, ale cena jest powalająca. Namaczam mu karmę z mlekiem i wodą 1:1. Jeżyk o wiele żywszy. Noc była zimna. Myślę, że biedak umarłby na tej trawie, chyba że jakieś zwierzę wcześniej by go załatwiło. Jakoś nie miałam sumienia zostawić tego biednego, ledwo ruszającego się, wychłodzonego dzieciaka jeżowego zostawiać na pastwę losu. To powinien być ludzki odruch. Jak wyczytałam na stronach stowarzyszenia ludzie reagują widząc malutkiego kotka, pieska, ale jeżom przypisują nadnaturalne zdolności. Książki trzeba kupić nowe, bo syn realizuje nową podstawę. Biegły. Nie wiem, przeczytam opinię to zobaczę. Mam nauczkę z poprzednią biegłą, która co innego mówiła, a co innego napisała.
  25. Leczenie trwało długo, to było łapanie się każdej ewentualności, żeby suczce ulżyć. Kiedy zakładałam wątek w marcu Sunia miała zrobione już full badań. Już nie cierpi.
×
×
  • Create New...