dorobella
Members-
Posts
5536 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by dorobella
-
Fundacja SOS dla zwierząt - Chorzów - Maciejkowice!!!
dorobella replied to sosiczka's topic in Fundacje i stowarzyszenia
[quote name='dorobella']Pies mieszka w Tarnowskich Górach Kochani potrzebuję pomocy dla psa w typie westa. Kobieta go spuszcza, a on jej ucieka. Ostatnio w piątek (5.10) błąkał się kilka godzin, w tym po pomieszczeniach w przychodni zdrowia. Pomimo zwrócenia im uwagi, że psa mają mieć na smyczy - bo może wpaść pod samochód, ktoś go może ukraść (byli już chętni), a co najważniejsze, że ma z psem iść do weterynarza. Nie poszła, bo stwierdziła, że ona w tych uszach nic nie widzi. Pies trzepie głową co zauważyli nawet sąsiedzi. Mam adres. Szukam organizacji, która pomoże psu. Ja go miałam pod opieką kilka godzin, po zabraniu z przychodni zdrowia i tłumaczyłam synowi tej kobiety, że pies ma uszy do leczenia, sika co chwilę i musi iść do weterynarza. I nie wolno go spuszczać ze smyczy. Wczoraj widziałam, zę znmowu jej uciekł i szukała "stracił sie" to są jej słowa do pewnej kobiety, tylko, że nawet smyczy przy sobie nie miała. Tu fotki obydwu uszu I pies Albo możcie poleci kogoś. Niestety nie znalazłam nikogo, pies ma dalej takie uszy, nie jest leczony. -
Merlin niewiele dni mu pozostało. Merlin za TM [']
dorobella replied to dorobella's topic in Kotki już w nowych domach
Poważnie nie mam czasu. Za dużo mam na głowie, za dużo obowiązków. Jak nie ja chora, to młody, jak nie młody to jeż, jak nie jeden to drugi, jak nie one to kot i tak bez końca. Moje dziecko idzie w grudniu do szpitala muszę go przygotować. Merlin nie czuje się najlepiej. Dodatkowo walczę z Poradnią Psychologiczno-Pedagogiczną, która łamie przepisy prawa i czuje się bezkarna i zadowolona. Jeże nie śpią, trzeba je karmić, wymieniać podłoże. Dwa są chore. Z młodym po lekarzach. Młyn. Nawet nie mam kiedy usiąść i bazarku wystawić. -
Wiesz ile osób szuka swoich psów i nigdy ich nie odnajdzie, bo np. wrzucili złe foto na stronę, albo nie wrzucili wcale ? Dużo. Markub miała szczęście, w nieszczęściu, bo mogła żyć w nieświadomości i szukałaby bezskutecznie. Ja wiem w jakim stanie zabierałyśmy z Miedar psy, czy były leczone itd. Wiem, że to pani kierownik zgłasza weterynarzowi, że dany pies jest chory. Ja wiem co widziałam.
-
Merlin niewiele dni mu pozostało. Merlin za TM [']
dorobella replied to dorobella's topic in Kotki już w nowych domach
Stanęło na tym, że jeże są u mnie, jeśli wejdą w stan hibernacji to może przezimuje je koleżanka w piwnicy, jeśli będą spały. Merlinowi muszę powtórzyć badanie moczu. Jeszcze nie wiem kiedy. Mocz Merlina to masakra, śmierdzi. Za żwir płaciłam 10 zł, a od pół roku po 17 zł ,6 worków to 102 zł wychodzi miesięcznie. Merlinowi się zdarzy czasem nasikać na coś w łazience, jak spadnie. Rzecz trzeba wywalić, smród jest powalający. Pomimo dwóch kuwet, Bazylowi zdarza się nasikać obok kuwety, albo zrobić kupę- bo np. nasikał tam wcześniej Merlin i mu śmierdzi. Wcześniej tego nie robił, ale nawet ja czuję ten smród. -
Zawsze uprawiasz jasnowidztwo, czy tylko czasami. Nie musisz odpowiadać. Polemika z tobą pokazała, że nie ma to najmniejszego sensu, bo przecież wiesz lepiej.
-
Markub bawisz mnie naprawdę. Pisałam, że strona schroniska nie jest uaktualniana na bieżąco i jest wiele psów, które poszły do adopcji, a nie ma ich na stronie schroniska. Miałaś farta, że twojego psa wrzucili jako poszukującego domu, bo nawet byś nie wiedziała, że był w Miedarach. Psy, które zabierałyśmy ze schroniska były w nim leczone, jednego zabierałam ze zmianami w trakcie APZS. Widziałam kartoteki u pani kierownik i u weterynarza. Nie rozumiem o co ci chodzi. Byłam, widziałam, czytałam, a tymi próbujesz wmówić jakiś matrix. Byłam w schronisku osobiście, a nie wirtualnie. Psy zabierałyśmy żywe. Czytać potrafię i dokumentację medyczną zabieranych psów czytałam. Odnośnie kociarni w schronisku w Miedarach- każdy kto ją widział jest zachwycony. Sprawa zabranych ze schroniska psów, jak i ich stanu nie jest mi obca.
-
Merlin niewiele dni mu pozostało. Merlin za TM [']
dorobella replied to dorobella's topic in Kotki już w nowych domach
Merlin waży 4800 g, ważył ponad 6 kg. Podkarmiam go kittenem. Mam 5 jeża. Chłopczyk 400 gram, z raną na grzbiecie po zębie, chyba psa. Znalazłam jedną, może jest i druga. Część igieł połamana. Odpchlony, kilka kleszczy. Dostał na imię Hektor. Poprosiłam prezesa Stowarzyszenia Naszych Jeży o pomoc w znalezieniu odpowiedniego miejsca do przezimowania jeży. Z jeżem muszę jechać jutro do lecznicy, musi dostać antybiotyk. Zdjęcie może wrzucę jutro. Ma dwie rany, jedna na grzbiecie, a druga przy żuchwie po lewej stronie. Mały się boi, więc ciężko mi ją obejrzeć dokładnie. Zapomniałam wam napisać jak się zdziwił Merlin, bo dałam małego na parapet, na jego legowisko, żeby zrobić fotkę, a w tym czasie Merlin wskoczył na parapet, a minę miał nieziemską "Co to do cholery tutaj robi ?". [URL=http://wstaw.org/h/0c65268d007/][IMG]http://wstaw.org/m/2012/11/11/100_1267_JPG_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL] A tak sypia Merlinek [URL=http://wstaw.org/h/5e1974e9582/][IMG]http://wstaw.org/m/2012/11/11/100_1266_JPG_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL] -
Merlin niewiele dni mu pozostało. Merlin za TM [']
dorobella replied to dorobella's topic in Kotki już w nowych domach
[quote name='anett']Merlin przybiera niemożliwe pozy:lol: jak dobrze, że chłopak się lepiej czuje i nie poddaje A jak jeżynki??[/QUOTE] Możliwe, że dlatego, iż jest chłodno. Wczoraj się zastanawiałam nad nim, cóż nie jest już tak aktywny jak był. Jest tak aktywny jak 12,5 letni kot. Chłopak się nie przemęcza. To dobrze. Ciężko czasami uchwycić jego pozy. Teraz jest mega zadowolony, bo mamy w domu full kartonów z powodu jeży i on wskakuje, wyskakuje, włazi i wyłazi, leży w nich itp. Jeżynki lepiej. Kiri miała ok. 420 gram jak ją znalazłam, próbowała ogryźć kość, taka była głodna, wychudzona, odwodniona. Waży 618 gram. Zrobiłam jej domek (3 kartony, włożone karton w karton) z pociętymi gazetami i to włożone do większego kartonu, żeby był też wybieg. Będzie mieszkała na działce. Na pewno zamarza tam woda, więc nie wiem jak będzie :shake: Zrobię cztery takie domki z wybiegami. Zaniosę je na zaprzyjaźnioną działkę. Pan ze Stowarzyszenia Nasze Jeżę, który odbiera telefony napisał mi, że nie może mi pomóc i mam się zwrócić do prezesa. Ów pan mi pomagał merytorycznie, sam ma dużo jeży. Nie zamierzam się do prezesa zwracać, bo to i tak niczego nie zmieni. Ja to widzę tak Znalazłaś babo jeża to się martw, każdy robi, żeby było mu dobrze. Właściwie to już się nie dziwię, że jeże mogą wyginąć. Karmić je, leczyć- nie każdego na o stać, czy wie jak. Mnie przydałaby się piwnica, w której jest ok. 5-8 stopni. Nie mam takiej. Myślę, że już jeden członek owego stowarzyszenia pokazał mi na co go stać. Jak chcą pomagać dla poklasku i wybierać sobie jak w wyliczance to ich problem. Ostatnio znajoma mi powiedział, a co to za pomoc jak ci powiedzą, ze jeż chory i trzeba do weta, ty i tak to wiesz. Zapłacą ci za wizytę, za leki. Nie ? No popatrz, to co to za pomoc. Jakbym się kierowała takimi przesłankami to Merlina też bym nie wzięła. Idę zważyć resztę jeży, jutro ich przeprowadzka. Mam nadzieję, ze nie zamarzną na kość, ale innej alternatywy nie mam. -
Merlin niewiele dni mu pozostało. Merlin za TM [']
dorobella replied to dorobella's topic in Kotki już w nowych domach
Flegma z zapaleniem płuc i katarem [URL="http://wstaw.org/h/2700823687b/"][IMG]http://wstaw.org/m/2012/11/04/100_1100_JPG_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL] Merlin, wydaje mi się, że chłopak lepiej wygląda. Jak słyszy "ptaszki" pędzi do okna sprawdzić czy są :) [URL="http://wstaw.org/h/8d481446c3e/"][IMG]http://wstaw.org/m/2012/11/04/100_1086_JPG_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://wstaw.org/h/e7b71fa6d8b/"][IMG]http://wstaw.org/m/2012/11/04/100_1089_JPG_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://wstaw.org/h/00d23d3564b/"][IMG]http://wstaw.org/m/2012/11/04/100_1092_JPG_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL] I pamiątkowa tablica na Cmentarzu Żydowskim w Tarnowskich Górach, Schaefer, Helena [I]ur.1892-05-04 (Wirek), uwagi:zgin. 27.2.1943 w Auschwitz[/I] z danych zawartych w transportach ze Śląska [URL="http://wstaw.org/h/ed34e029d81/"][IMG]http://wstaw.org/m/2012/11/04/100_1175_JPG_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL] Znalazłam, że zginęła 27 lutego 1943 [URL]http://pl.auschwitz.org/m/index.php?option=com_wrapper&Itemid=97[/URL] -
Re: RUDE NIEBIESKIE KOLOROWE SZUKAJĄ DS FOTY!
dorobella replied to dorcia44's topic in Kotki już w nowych domach
Cudne kicie wychowane z psami :) -
Merlin niewiele dni mu pozostało. Merlin za TM [']
dorobella replied to dorobella's topic in Kotki już w nowych domach
Nie pojechały jeżynki, ja straciłam kupę kasy na telefony przy załatwianiu transportu, bo osoba, do której miały jechać nie kiwnęła palcem w tej sprawie. Mam nauczkę. Koniec końców stwierdziłam, że się prosić nie będę i nie pojechały. Łachy i foch jeżom i mnie nikt robił nie będzie, bo biedaki na to nie zasłużyły. Myślę, że dobrze się stało. Transport miał wyglądać, ze ja miałam je dowieźć na 17 do Katowic koło Ikei, ok. 22-23 miał je odebrać pan i przetrzymać u siebie, bo dziewczyna, która miała je przejąć w środę jechała na groby i powiedziała, że wróci wieczorem, ale nie wiadomo było kiedy. Za dużo tych miejsc, zapachów, etc. Coś wymyślę dla nich. Jestem w kontakcie z panem Jerzym Garą, który wspiera mnie merytorycznie. Do niego wydzwaniają ludzie z całej Polski z setkami pyta i próśb. Jest to dla mnie obciążenie, koszty jedzenia, leczenia, transportu do weta, do tego koszty inne. Biedne jeże nie są winne temu, że są chore, jakby były zdrowe pewnie już hibernowałyby w jakimś ciepłym gniazdku. Przydałaby mi się piwnica, w której panuje ok. 2-5 stopni. Na razie niech wyzdrowieją. A Merlin... przyzwyczaiłam się już do myśli, że to może być jego ostatnie Boże Narodzenie. Piasek w jego klepsydrze się przesypuje, nic nie trwa wiecznie. Ratując jeże liczę się z tym, że jakiś zwyrodnialec widząc "mojego" jeża - naciśnie nogę na gaz i go zabije z satysfakcją. -
Merlin niewiele dni mu pozostało. Merlin za TM [']
dorobella replied to dorobella's topic in Kotki już w nowych domach
Wczoraj Merlin zrobił mi numer stulecia. Już jak wróciliśmy z grobów, a byliśmy też zapalić znicze na Cmentarzu Żydowskim. Przyszliśmy do domu kot był. Ani ja, ani syn nie otworzyliśmy okna, żeby go wypuścić na balkon. Na klatce też nie był. W pewnym momencie słyszę miauczenie Merlina. Na dworze było już ciemno. Merlin na balkonie, nie wiem jakim cudem, ale nie był zmarznięty. Jeżynka ma zapalenie górnych i dolnych dróg oddechowych, w nocy pojawił się kaszel. Tak jakby chciała coś odkrztusić. Dostaje zastrzyki codziennie. Jest na Royal Canin pediatric weaning, z mokrego kupuję jej Winston tacki junior, albo wołowinę. Rokowania są bardzo, bardzo ostrożne. Liczymy się z tym, że jeż może nie przeżyć. Ma apetyt, jest opatulona kocem. Najmniejszy miał mały kryzys, mam nadzieję, że jednak nie będzie konieczny antybiotyk. -
Re: RUDE NIEBIESKIE KOLOROWE SZUKAJĄ DS FOTY!
dorobella replied to dorcia44's topic in Kotki już w nowych domach
[quote name='dorcia44']Niebieski Kubuś poszedł do adopcji. Trojaczki już wszystkie wykastrowane , a co najważniejsze bez żadnych problemów :p każda kastracja po 90 zł..zapłaciłam. czekam na domki ,bardzo czekam :oops:[/QUOTE] Dorcia ostatnio wet mi mówił, że dużo ludzi jak przychodzi do lecznicy, albo dzwoni to pytają ile będzie kosztowało leczenie. Potrafią zabrać psa ze złamaną łapą, żeby nie płacić za leczenie. Może domki zwrócą chociaż koszty kastracji :roll: -
Merlin niewiele dni mu pozostało. Merlin za TM [']
dorobella replied to dorobella's topic in Kotki już w nowych domach
Rano mam sprawę, a potem moje dziecko ma 3 lekcje -jedną o 11.15, potem kolejną o 13 i następną o 15.30 - i kończy o 16.15 lekcje. Takie uroki nauczania indywidualnego w domu. Zobaczymy co to będzie. Na razie załatwiłam człowieka, który odbierze jeże w Warszawie ok. 1-2 w nocy. Koleżanka z forum świnkowego Caviarnia przewiezie je do Warszawy. Kwestia dowozu do Katowic na ok. 19-20. Zabezpieczenia kartonami itp. Jeszcze jutro wet. Z takich, a nie innych przyczyn jeże nie pojadą do Warszawy. Flegma dalej charczy i dostanie kolejny antybiotyk. -
Merlin niewiele dni mu pozostało. Merlin za TM [']
dorobella replied to dorobella's topic in Kotki już w nowych domach
W środę ok. 19-20 kwestie logistyczne, dziewczyna przejeżdża przez Katowice i jedzie do Warszawy. Jest szansa, że nasz forumowy anioł anett zdziała jakiś cud :) I trzymajcie kciuki za dwa jeże na antybiotykach, jeden traci na wadze, a drugi dalej chory. -
Merlin niewiele dni mu pozostało. Merlin za TM [']
dorobella replied to dorobella's topic in Kotki już w nowych domach
Miałabym transport z Katowic w środę, ale nie mam jak dostarczyć do Katowic jeży, autobus przy tych temperaturach nie wchodzi w grę i przy czterech jeżach. Musiałabym jechać 3 autobusami. Głową muru nie przebiję :( -
Merlin niewiele dni mu pozostało. Merlin za TM [']
dorobella replied to dorobella's topic in Kotki już w nowych domach
[quote name='anett'][URL="http://wstaw.org/h/32545186e02/"][IMG]http://wstaw.org/m/2012/10/26/100_1050_JPG_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL] :evil_lol::evil_lol: pod łapą powinien mieć jeszcze pilota:eviltong: Dorota ja szukam transportu z W-wy do Lublińca, jak coś znajdę dam znać, może udałoby się połączyć[/QUOTE] Może ktoś ze znajomych by mnie podrzucił z jeżami do Lublińca, 60 km w dwie strony, może paliwo nie wyszłoby dużo. Coś mu się ostatnio porobiło i się bardzo blisko człowieka na łóżku układa. Miałam propozycję transportu za 200 zł. Jeże nie mogą zmarznąć, bo ten jeden może się zaprawić na śmierć. Dwa w poniedziałek dostaną ostatnią dawkę antybiotyku, ale jeden pewnie będzie musiał mieć dołożony mocniejszy antybiotyk. Na szczęście zaczął więcej jeść. Jeże są bardzo absorbujące, trzeba wymieniać ściółkę i kartony. Dużo roboty jest przy nich. Przyznam się Wam :oops: tego najmniejszego chciałam odnieść, ale w drodze biedak się wysikał na brunatno i już wiedziałam, że jeż jest odwodniony, wychudzony i wygłodzony, że właśnie z głodu próbował objeść objedzone już kości. Teraz jest okrąglutki, ale na dworze mróz. Szansą dla niego jest przezimowanie w ośrodku. Jakbym wypuściła Kiri- byłabym winna jej śmierci. Flegma jeszcze ma katar i trochę charczy, mniej. Poparzona Emma mało je. Nelcia dobrze. Cztery jeżowe panny. Cztery panny uratowane przed śmiercią. -
Merlin niewiele dni mu pozostało. Merlin za TM [']
dorobella replied to dorobella's topic in Kotki już w nowych domach
ORJ Jeżurkowo w Skierdach k/Warszawy zgodził się jeżynki przyjąć. Teraz szukam transportu ze Śląska do Warszawy- tylko, że ja nie jestem mobilna i mogę mieć problem z dojechaniem do miejsca x, albo do wtorku z Tarnowskich Gór do Krakowa, bo potem dziewczyna jedzie przez Warszawę. Merlin ostatnio rozwala się na łóżku, śpi blisko człowieka. Mojemu synowi stara się spać na brzuchu. -
Merlin niewiele dni mu pozostało. Merlin za TM [']
dorobella replied to dorobella's topic in Kotki już w nowych domach
Najmniejszy nigdzie nie pojedzie, bo dziewczyna nie zdecydowała się go wziąć. Na razie mam ofertę w ORJ na jednego jeża. Tak wygląda wychudzony jeż po tygodniu u mnie, jeszcze widać zapadłe boki. [URL="http://wstaw.org/h/73fbe848fd4/"][IMG]http://wstaw.org/m/2012/10/26/100_1073_JPG_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL] A tak wygląda królewicz Merlin [URL="http://wstaw.org/h/32545186e02/"][IMG]http://wstaw.org/m/2012/10/26/100_1050_JPG_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL] -
Re: RUDE NIEBIESKIE KOLOROWE SZUKAJĄ DS FOTY!
dorobella replied to dorcia44's topic in Kotki już w nowych domach
Proszę :) [url]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=143342&p=9330970#p9330970[/url] -
Re: RUDE NIEBIESKIE KOLOROWE SZUKAJĄ DS FOTY!
dorobella replied to dorcia44's topic in Kotki już w nowych domach
[quote name='dorcia44'] Chcę tylko super domków dla super rozrywkowych facetów ,takich niepowtarzalnych ,jedynych w swoim rodzaju :iloveyou:[/QUOTE] To ja życzę im właśnie takich domków, najlepszych z najlepszych :loveu: I niech się spełni :lol: -
Merlin niewiele dni mu pozostało. Merlin za TM [']
dorobella replied to dorobella's topic in Kotki już w nowych domach
[quote name='anett']bo to powoli się robi całe stado jeży;) no cóż nieszczęścia chodzą parami, a raczej właśnie stadami:shake:[/QUOTE] Jeden, najmniejszy w sobotę pojedzie tymczasować się do dziewczyny z miau. Jeżyk próbował posilić się kośćmi, słaby, odwodniony, sucha skóra, kleszcze. Wypił dwie miseczki wody. Głodny był masakrycznie. Jednemu, poparzonemu zaofiarowała tymczas dziewczyna, która prowadzi ośrodek dla jeży. Najpierw jeże muszą przetrwać leczenie. W międzyczasie rozglądam się za transportem ze Śląska do Warszawy. W sobotę jeż dostanie ostatni zastrzyk. Na razie je ciut więcej i pojawiła się kupa. Niestety jeż przybrał na wadze tylko ok. 15 gram. Widać, że jest jeszcze słaby. Kolejny jeż - charczący, też mi się wydaje, że lepiej. Miałam problem z usunięciem mu kleszcza z ucha. Dużo leży na brzuchu- jakby go bolał. Dzisiaj kolejne zastrzyki. Każdego dnia wymiana kartonów. Jest to na pewno uciążliwe. Dawanie zastrzyków też nie jest łatwe. Poparzona Emma nie nastawia kolców, tyle kładzie je po sobie. Jeszcze miejscami śmierdzi spalenizną, ale widać, że jest lepiej. Wszystkie to dziewczynki. Moja Nela jest gruba w porównaniu z tymi jeżami. W Mikołowie jest ośrodek, ale to kawał drogi. Za nim bym znalazła transport jeże pomniejszyłyby swoją populację. Na razie szukam transportu do Warszawy. U nas jest bardzo fajne miejsce na wypuszczenie jeży :) Park w Reptach Śląskich założony w XIX wieku, przepływa tam rzeka Drama- jeże mogą się napić, jest tam dużo owadów :) Tam zamieszka Nela :) Fajnie jakby pozostałe jeże też tam zamieszkały i miały dużo malutkich jeżyków. Zawsze mamy wybór :) Mogłam ominąć jeżyki. Mogłam zignorować Merlina i wiele innych zwierzaków. Nie zrobiłam tego. Ale wiecie co, nie wyobrażam sobie 60 jeży w jednym pokoju :crazyeye: -
Merlin niewiele dni mu pozostało. Merlin za TM [']
dorobella replied to dorobella's topic in Kotki już w nowych domach
Na antybiotyku i p/pasożytniczych jest poparzony jeż i drugi jeż, który charczał pod blokiem. Niestety nie wiem czy przeżyje. Najprawdopodobniej to pasożyty płucne. Jeż jest osłabiony. Powiedziałabym, że walczy ostatkiem sił. Zresztą poparzona jeżynka również, je minimalne ilości. Jeśli leki nie zaczną działać to marnie widzę ich przyszłość. Na osiedlu sporadycznie spotykałam latem żywe jeże, większość to były rozjechane. O tej porze roku nie spotykałam. A tu wysyp chorych :( -
[quote name='markub']dorobella -to co Ty myślisz to jest Twoja sprawa ,to co robisz jest ok.ale nie broń tak bardzo tej właścicielki i weterynarza ,ona nie oddała mi mojego pieska gdy go u nich szukałam ,podała mu jakieś leki ,a on na początku twierdził że u niego w karcie pies zyje ,ze on nie zlecał leczenia bo nikt mu nic nie zgłasał a teraz nagle zmienił zdanie ,tak więc mów sobie co chcesz w tej sprawie ,a realia są niestety inne niz Ci sie wydaje[/QUOTE] Realia są takie, że jeśli mi psa "porwą", "ukradną", a ucieknie - to będę trzymała się jednej wersji, a nie zmieniała ją w zależności od okoliczności. Psy, które były leczone w schronisku, a które potem zabrałyśmy- były żywe. Wg twoich urojonych teorii powinny być martwe, a ich śmierć zatuszowana. Informacja o twoim psie na stronie schroniska w Miedarach pojawiła się 18 marca b.r. Przykro mi, że biedak nie doczekał się odnalezienia.
-
Merlin niewiele dni mu pozostało. Merlin za TM [']
dorobella replied to dorobella's topic in Kotki już w nowych domach
wczoraj przyszła karma Urinary HD i bosch, wrzucę foty, ale nie dzisiaj. Mam dwa jeże na antybiotyku i leka p/pasożytom. Jeden charczący. Dzisiaj muszę odrobaczyć całe stado. Merlin się jeży boi i ucieka.