Jump to content
Dogomania

dorobella

Members
  • Posts

    5536
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by dorobella

  1. To jak wrócę, bo latam i załatwiam milion rzeczy. Jedna się interesuje Merlinem na miau ;) a właściwie co zrobię z drugim kotem. Czyli jak jeden będzie miał lokum to moim obowiązkiem jest znaleźć go drugiemu. To jest agregatka, która kazała mi leczyć Merlina na pp,bo ona będąc w Warszawie wie lepiej. [URL="http://wstaw.org/h/70e61023069/"][IMG]http://wstaw.org/m/2012/06/05/mer23_jpg_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL] Dwuletni, grzeczny i spokojny kot poszukuje kogoś, kto ofiaruje mu uczucie.
  2. Bernardyn potrzebował pomocy, ale samym klepaniem w klawiaturę nie otrzymałby jej. Pisanie dla samego pisania, jeśli nie ma odpowiednich działań, nie ma sensu.
  3. Nieaktualne
  4. Ostateczny termin to jest 15 lipiec. Jutro mu porobię ogłoszenia, a jak nie to trzeba szukać płatnego DT.
  5. Sorry kochane, ale u mnie się dużo wali na raz. Idę walczyć z poradnią. W międzyczasie dzwoniła do mnie biegła, ze ona by bardzo chciała, ale według ustawy moje dziecko może mieć tylko stopień umiarkowany, że wymaga czasowej pomocy. Jak wysadzi blok, albo sobie zrobi krzywdę to mnie oskarżą, że wiedząc w jakim jest stanie zostawiłam go bez opieki. To jest paranoja tego popierniczonego kraju. Znam ludzi ze stopniem znacznym, którzy opiekują się wnukami. Czyli powinni wprowadzić eutanazję, może być w dwupaku. Skoro nie mają dla mnie innego rozwiązania, bo to ja mam problem, a nie oni. Śniło mi się, ze Merlina użądliła osa, a on puchł z lewej strony, a ja nie mogłam znaleźć zastrzyku. Aneta jak wrócę to wrzucę foty. W gimnazjum mojego syna wagarowiczka, pijąca alkohol z facetami, ma nauczanie indywidualne na fobię szkolną. Dzięci, które nauczania potrzebują go nie mają. Taki mamy piękny kraj.
  6. Załóż wątek na miau.pl, dziewczyny z Częstochowy powinny ci polecić sensownego weta. Na odległość ciężko coś poradzić.
  7. Teraz przeginasz. Najpierw piszesz, że słyszałaś, że psa sobie można wziąć. Zabierałyśmy, wiemy jakie są procedury i nie wypisujemy bzdur, ale stwierdzamy fakty. Napisałam ci, że ja też nie zawsze wchodzę na teren schroniska. Nie tylko ja. Jeśli uważasz, że zasady są nie takie jak powinny napisz interpelację w tej sprawie do posła, który lubi zwierzaki i niech wydadzą odpowiednie rozporządzenie w tej sprawie.
  8. No w takim kraju żyjemy. Poprosiłam szkołę, żeby wydała mi opinię o uczniu, bo potrzebowałąm do sądu, to był koniec listopada. Wydali. Pełno błędów. Napisałam, żeby zmienili i napisali tak jak jest. Dostałam odmowę. Poszłam do wydziału. Wydział podziałał. Napisali drugą opinię. W niej m.in. , że moje dziecko nie uczestniczy w terapii- co jest kłamstwem i poświadczaniem nieprawdy przez szkołę. Napisali kolejną. Ja napisałam do MENu, oni do kuratorium i kuratorium zrobiło kontrolę w szkole. Wyniki kontroli to porażka. Owe zdanie wg kuratorium należało doprecyzować, ze szkoła nie ma informacji w tym zakresie. Czyli ''Uczeń zgwałcił koleżankę'' takie coś szkoła wyśle do sądu, a potem napisze, że należy doprecyzować, ze szkołą nie ma informacji w tym zakresie. Albo , że nauczyciel nie jest pedofilem, on tylko za bardzo lubi dzieci. Moje dziecko powinno mieć zajęcia rewalidacyjne, ale ich nie ma. Bo to są układy i układziki w szkołąch. U mnie w mieście działa Misja Charytatywna, która funduje stypendia dla dzieci zdolnych z ubogiczh rodzin. W grudniu pedagog z dyrą wytypowały córkę nauczycielki, gdzie dovchód u nich to ok. 1000 zł na osobę. Dzieci jej noszą aparaty ortodontyczne, wszyscy mają Iphony, chodzą na prywatne lekcje z dóch języków, ona miała dwa auta, teraz ma mercedesa, forda ka sprzedała. I to jest uczeń znajdujący się w trudnej sytuacji, kuratorium się nawet nie chciało tego sprawdzać, stwierdzili, że stypendium przyznał zespół. Dyra PPPP zrobiłą dwudniowy kurs z autyzmu, który wg prowadzącej go przespałą. Potem badała mojego syna i stwierdziła, że on nie ma autyzmu. Nie chciałą mi dać skierowania do Specjalistycznej PPP w Katowicach, potem jak groziłam kuratorium dała mi i na skierowaniu napisali diagnoza w celu wykluczenia autyzmu. W poniedziałek zaczynam kolejną walkę z wiatrakami dzwonię do wizytatorki poradni. Tak jest od lat. I tak będzie dopóki będą zatrudniać pociotków i nie będą patrzeć na kompetencje. Najlepiej ukręcić łeb sprawie. Z bazarków starczy mi na Urinary, dzisiaj zamówię. To nie wysyłałam jej nr konta.
  9. Dzięki kochana :) Odkupiłam Merlinowi trochę Rubenalu. Teraz mu podaję i zobaczymy czy wpłynie na jego samopoczucie, czy zapach moczu. Na razie Merlin ciut lepiej, nie ma upałów. Przynosimy mu piórka do zabawy. Trochę się pobawi.
  10. Merlin musi znaleźć dom, ma na to około dwóch miesięcy. W poniedziałek może mi się uda złapać mu mocz. Tu, gdzie teraz mieszkam mieszkać nie mogę. Długi trzeba pospłacać, a z 600 zł dochodu i 1000 zł opłat pozostaje nam realnie sznur. A gdzie jedzenie, leki, środki czystości, ubrania. Pani biegła stwierdziła, że takie są przepisy i ona nie może uznać mojego syna z a osobę o stopniu znacznym, ale widzi, że on wymaga pomocy. Czyli w tym kraju to ja mam problem, mam sobie załatwić opiekunkę pod moją nieobecność, skąd ją mam wziąć- to mój problem. A jak wysadzi kuchnię w powietrze to mnie oskarżą, że nie zapewniłam mu opieki na czas mojej nieobecności. Taka paranoja, zresztą nie jedyna w tym kraju. Tuskolandia, kraj wielu cudów i walka z wiatrakami. Do poradni pedagogicznej złożyłam wnioski o nauczanie indywidualne i kształcenie specjalne 27 marca. 30 odbył się zespół, co prawda dowiedziałam się po, ale co tam. Dyra stwierdziła, że trzeba wykonać kolejny test IQ. Zrobiono. 11.05 godzinę przed zespołem zapytali czy się zgadzam, żeby był dzisiaj. Ale młody miał lekcje i na zespole nie byłam. 14.05 kazali mi podpisać, że poinformowali mnie o zespole 9.05., żeby było, że wcześniej. Okay. Poradnia ma 14 dni na wydanie papierów. 25 upłynął termin, ale 31.05 też ich nie było. Teraz się okazuje, że przez osiem lat wystawiał mi wnioski neurolog i było okay. Młodego okresowo konsultuje u psychiatrów. Zresztą na początku roku konsultowałam go u dwóch i nie mogą mi pomóc, młody ma skoki ciśnienia i otyłość - a leki spowalniają procesy myślowe i szkoda go pacyfikować. Mam się przemęczyć, wyciszać go i nie doprowadzać do stanu zdenerwowania. O tym też mówiłam w poradni i co. Poradnia sobie robi wolną amerykankę, w rozporządzeniu jest napisane, ze poradnia wystawia orzeczenie na okres jaki jest wskazany w zaświadczeniu lekarskim- a oni wystawili na 6 miesięcy. Po rozmowie pani mi powiedziała, że ona nie wiedziała, że z nim tak jest , bo cytuję "na pierwszy rzut oka w kontakcie wydaje się być okay". Czyli mogła rzucić okiem drugi raz, ale po co. Najlepiej po najmniejszej linii oporu. Mogli mi powiedzieć, ze potrzebują opinię od lekarza w marcu, ale po co. Znowu muszę dzwonić do MENu i kuratorium. Szkoła mojego syna nie zapewniłam mu pomocy psychologiczno-pedagogicznej, kuratorium wydało zalecenia dyrektorowi- i co z tego, niczego to nie zmieni. Przecież to nikogo nie obchodzi.
  11. [quote name='markub']to dlaczego do pieska nie został wezwany weterynarz ,prawdobodobnie był chory tak twierdziła kierowniczka ,tylko sama podała mu leki o których weterynarz nic nie wie ,a co chodzi o wpisy to sa tez aktualne i nie za bardzo pochlebne o tym schronisku,teraz wlasnie czytałam o piesku za ktorego wlasciciel musiał zapłacić 1600 zł ,i piesek był zaniedbany[/QUOTE] Właściciele psa dostali fakturę z gminy, ze stawką, którą zawarła gmina w umowie. Pies wrócił zaniedbany, to ocena właścicielki, czy weta? To nie wie, że zmiana karmy może mieć wpływ na procesy trawienne, biegunka na odwodnienie.... zew poczuł pierwszy raz, czy któryś ? Alimenty do zapłaty były, czy się upiekło ? ;) A potem szukają NN ojców. To trzeba zabezpieczyć zwierzę, żeby nie uciekło. Gdyby pies wpadł pod samochód opłakiwałaby biednego Puszka. [url]http://media.wp.pl/kat,1022943,wid,14527416,wiadomosc.html?ticaid=1e8c7&_ticrsn=5[/url] Piesek prawdopodobnie był chory, czyli mógł, a nie musiał. Psy z tęsknoty też potrafią odejść. Ja przy pięciu, jeśli nie wpiszę do książeczki- zapomnę. Przy 300 nie pamiętałabym. Czemu pytasz mnie, ja nie jestem jasnowidzem.
  12. Tak na szybko padam po wizytach... najpierw w PPPP olali mnie, mieli 14 dni na wydanie orzeczenia o nauczaniu indywidualnym i kształceniu specjalnym, nie ma ich, kombinują nieładnie, lekarz wnioskował o 3 lata, a oni zrobili 6 miesięcy, co jest niezgodne z prawem - taka nasza POlska rzeczywistość. Pani biegła psycholog pytała moje autystyczne dziecko o samobójstwa, bo są dwa rodzaje samobójców, ci którzy poprzestają n słowach i ci co próbują. Przy wyjściu pokazałam jej smycz, zszytą nitką. Stwierdziła "To naprawdę miało miejsce". Merlin przychodzi do pokoju jak są nauczyciele. Podczas obecności pani nie wszedł.
  13. Z czasów starej właścicielki, znajoma wzięła szczeniaka bez świstków, pędem do weta. Biedak miał ok.4-5 tygodni, zarobaczony, chory. Zero szczepień. Jeździli z nim jakiś czas do weta.
  14. Ktoś mi ostatnio powiedział, ze za bardzo chucham na Merlina, whiskas, piasek z piaskownicy i czekać, aż się..... To wieczorem kochana.
  15. Pierwsze słyszę, żeby z Miedar można było sobie "zabrać" psa. Nie wiem kto ci takich bzdur naopowiadał. Osobiście adoptowałam z Miedar kilka psów, moi znajomi również i nigdy nie było sytuacji, że bez wypełnienia papierów można zabrać psa. Dane spisuje się z dowodu osobistego. Podpisuje dokumenty. Gdyby pies poszedł do adopcji w karcie byłyby dane nowego właściciela. Przy takie ilości psów, rotacjach papiery trzeba robić na bieżąco. Często spotykam panią Dorotę z dokumentami w lecznicy. Gdyby to był pies w typie rasy, może bym się zastanowiła czy nie poszedł do adopcji. To był starszy piesek, musiał tęsknić, pewnie nie potrafił się odnaleźć w schronisku, do tego stres, rozłąka. Przykre :( Najlepiej psy spuszczać na zagrodzonym terenie, albo na lince. Czasem pęknie smycz, obroża, a czasu nie da się cofnąć.
  16. Założyłam jej wątek na miau [url]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=142557[/url]
  17. [quote name='szachrajka14'] dorobella kiedy brałaś stamtąd psa?[/QUOTE] Brałam i to nie jednego. Markub piesek nie był zbyt adopcyjny pod względem wiekowym. Sama byłam świadkiem jak ludzie przyjechali po sunię z ogłoszenia i stwierdzili, że za duża. Każdy adoptujący musi się podpisać. Dane adresowe spisywane są z dowodu osobistego. Nie zawsze wpuszczają na teren schroniska. Co do podawania leków - i w lecznicy, jak i w schronisku jest dużo psów. Jeśli jest adnotacja na karcie to wet stwierdza, pies był leczony na to, czy na to. Oni też się konsultują telefonicznie, zresztą ja też tak robię. Przy takiej rotacji psów nie da się wszystkiego zapamiętać.
  18. Wszystkie psy muszą zostać po kwarantannie zaszczepione na wściekliznę, szczeniaki są szczepione na wirusówki. W karcie psa wpisuje się dane adresowe właściciela, nowy właściciel musi się podpisać- ja również się podpisywałam, więc wiem. Szkoda, że go nie wypatrzyli na stronie po 18.03. Jak chcą wyjaśniać, niech wyjaśniają. Ja myślę, że pies bardzo tęsknił.
  19. [quote name='markub']czytałam że ci ludzie co go szukali kontaktowali sie ze schroniskiem i powiedzieli im ze nie maja takiego psa, a mieli -to ja juz nie wiem jak to jest możliwe???moim zdaniem jeżeli go mieli to powinni go oddac[/QUOTE] Ja napiszę tak. Jeśli ucieka pies -a właściciele szukają go, trzeba szukać. Było dużo przypadków, gdzie właściciel opisywał psa, a opis różnił się od wyglądu. Czasami pracownik nie był na bieżąco. Na dogo było dużo takich przypadków. Zawsze można podjechać do schroniska i zobaczyć. Miedary wrzuciły zdjęcie psa na stronę 18.03, pies przeszedł za TM ponad miesiąc później. Ja myślę, że biedak musiał tęsknić, do tego stres. Właściciele psa na pewno widzieli kartę psa. Wszystkie informacje, łącznie z adopcją, eutanazją, zgonem są zapisane na karcie. Z drugiej strony ciężko znaleźć dom starszemu psu. Ludzie wolą zdrowe i młode. Biało-czarny potrącony kot, był wolnożyjącym kotem, który mieszkał na terenie jednostki. Mam nadzieję, że coś się zmieni dla tych zwierząt na lepsze. Biedna Berta tyle musiała, się wycierpieć :( Zastanawiam się czy jakbym nie czekała i kot w międzyczasie by zniknął, czy olali by sprawę...
  20. Mnie ciekawi jedno, czy jeśli Kajtun zaliczy z 10 behawiorystów, tonę leków, zrobią mu wszystkie badania i nie będzie efektu- dalej będą proponować innych specjalistów ? Czy uważać, że dom za mało się angażuje. Kajtun ma plus, że nie jest dużym psem. Znajomi uśpili 8 letniego doga, bo ich przestał poznawać, tzn. raz ich poznawał, a drugi raz rzucał się i gryzł. Zrobili kupę badań, konsultowali ze szkoleniowcami. Uśpili go po kolejnej akcji, gdy trzeba było założyć człowiekowi ponad 20 szwów. Facet zasłonił się ręką, bo inaczej pies zatopiłby kły w twarzy. Cudowne metody nie działały. Jeden "specjalista szkoleniowiec" zarzucał im, że za mało trenują z psem. Myślę, że w takich okolicznościach trzeba sobie zdawać sprawę z całokształtu sytuacji i odpowiedzieć sobie na pytanie co z Kajtunem jeśli zawiodą metody i środki.
  21. Z tego co wiem pies jest za TM.
  22. [quote name='OlaLola']Czyli chcieć pomóc, to móc.[/QUOTE] Nie zawsze. Przykład potrąconego kota pokazał, że to nie jest takie proste. I poważnie jeśli Marek będzie wetem, który ma pieczę nad potrąconymi zwierzakami- zatrzymam się i pomogę, jeśli nie odbierze, mam jego prywatną komórkę. CK- nr kotów nie odebrał moich telefonów, nawet nie oddzwonił, facet z interwencji kryzysowej też się do nich nie dodzwonił, dopiero mnie udało się dodzwonić na nr psów- czyli nie zawsze wykonanie telefonu pomoże. Na potrąconego kota wydałam na rozmowy ponad 20 zł, z jakim efektem :/ Przynajmniej Berniemu udało się pomóc. Zawsze to jedna istota, której zmienił się świat.
  23. Berni w czwartek opuści schronisko w Miedarach :)
  24. Zapraszam na szybki bazarek na dług Merlina- wizytę z transportem u Garncarza 200 zł, niestety muszę oddać dług. Jutro też jakiś bazar wystawię, tylko nie wiem jak z czasem. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/227586-Podświetlane-puzzle-lego-duplo-klocki-pociąg-kask-na-dług-do-31-05-do-22-00?p=19152326#post19152326"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/227586-Podświetlane-puzzle-lego-duplo-klocki-pociąg-kask-na-dług-do-31-05-do-22-00?p=19152326#post19152326 [/URL]
  25. Czemu wielkie. Mogłaś podzwonić, poprosić i pewnie też wyprosiłabyś dla niego jakąś pomoc.
×
×
  • Create New...