Jump to content
Dogomania

LACRIMA

Members
  • Posts

    903
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by LACRIMA

  1. Wyciągnięta nieprzytomna z rowu przy wiejskiej drodze, po zgłoszeniu jakiegoś miejscowego, żeby zabrać bo okoliczni dobiją
  2. Dzwoniłam przed chwilą. Mają zadzwonić do mnie za jakąś godzinę.
  3. Gdyby się nie udało mieli zadzwonić od razu. Nie dzwonią. Rano Ulv do Kliniki, a ja dzwonię. Bardzo ostrożnie i długo przygotowywali. Narkoza ryzykowna. Z jednej strony wskazany pośpiech, z drugiej organizm wycieńczony. Jest ciężko. Ale dłużej już nie można było czekać. Gdy zobaczyłam dzisiaj Lunę, wiedziałam, że Ulv miała rację: ta łapka jej przeszkadzała. Nie używała jej, chroniła jak mogła przed bólem, wielka bania jakieś 6-7 kg. Ból osłabiał i tak wyniszczony organizm, nic już nie dałoby czekanie. Zdjęcia nie oddają cierpienia tego psa. Pycho uśmiechnięte, ale reszta umęczona. Bardzo się boimy. Najbliższa przyszłość małej (jeśli przeżyje) to długie dni walki. Jutro już wszystko rozliczę. Zostawiłam w Klinice zaliczkę 1000 zł do rozliczenia. Dostałam na to KP. Poprzednie wszystkie konsultacje, badania, lekarstwa też są zapłacone. Po zakończeniu pobytu Luny w szpitalu dostaniemy rachunek za całość leczenia. Koszt doby pobytu w szpitalu zaczyna się od 35 zł (podstawowa opieka, obserwacja). Uzgodnilismy, że Luna będzie miała zapewnione wszystko co najlepsze: opiekę weterynaryjną, pielęgnacyjną, wyżywienie, lekarstwa. Wszystko, czym dysponuje Klinika a jest potrzebne psu, ma nie boleć! Materiał na badanie histo jedzie do Niemiec, wyniki będą pewne i szybko. Ile całość będzie kosztować nie wiemy. Cięzko wyłączyć emocje gdy widzi się tyle cierpienia. Podziwiam Ulv. Duży szacunek.
  4. Za godzinę wyjeżdżam. We Wrocławiu będę ok. 16. Magda dzwoniła, że Luna czuje się nie najlepiej. Boli ją. Bardzo się martwimy. Jest 11.30. Za 6 i pół godziny amputacja. Myślcie o niej. Potrzebne dużo pozytywnej energii. Ja w to wierzę. Jestem pod telefonem.
  5. Ten pies chyba coś ode mnie chce :placz: Dziewczyny, czy długo on jest w tym schronisku? Chodzi mi o to, czy na tyle już się zadomowił, że zaczął sobie dobrze radzić?
  6. Pani Małgosia, która jest wirtualną opiekunką Luny, od samego początku próbuje się zarejestrować na dogo. Jest tutaj z nami codziennie, ale niestety tylko jednostronnie. Robi coś źle, czy są jakieś problemy techniczne. Wiecie coś? Może ktoś pomoże?
  7. Na konto Luny dzisiaj wpłynęły następujące kwoty: 1. Małgorzata Karolina K./ Dębno Lubuskie - 20 zł 2. Dominika Ż./ Rzezawa - 30 zł 3. Małgorzata W./ Skierniewice - 50 zł (kolejna wpłata od wirtualnej opiekunki) Bardzo dziękujemy za zaufanie.
  8. [quote name='sonikowa']Lacrima, jest Brutus z Boguszyc na DT u Biafry. Kilkuletni, powiedzmy 5 letni, samiec - mix nowofundlanda. Bardzo przyjazny wobec ludzi, spragniony kontaktu, wielki pies. Potrzebuje do konca zycia karmy watrobowej bo ma zjechana watrobe po karmie w Boguszxycach :angryy: Do domu bez innych psow, bo broni zasobow - miski i czlowieka ;-) Zdjecia na stronie 21 watku. Noweze na 57. Postaram sie tez o nowsze: Zreszta znasz ten wątek dobrze ;-) http://www.dogomania.pl/forum/f28/baca-fred-brutus-bezpieczne-na-dt-brutus-potrzebuje-leczenia-brak-deklaracji-140817/?highlight=baca Znam. Zapisuję. Dzięki. Będę pamiętać.
  9. Anetko, poczekajmy jeszcze kilka dni. Nic jeszcze nie wiemy. Ja trochę przesądna od rana jestem.
  10. Dzwonią już ludzie z allegro. Są to głównie osoby, które niedawno same straciły psa, często po długiej chorobie. Większość nie jest w stanie dźwignąć ciężaru psa bez łapy, z możliwością nawrotów choroby nowotworowej. Pytają o inne "mniej drastyczne", które mogliby adoptować. Powinnam chyba opracować jakąś listę najbardziej potrzebujących. Jeśli macie Ciotki pod opieką psa wymagającego leczenia, specjalnej troski, który mógłby iść do adopcji to podrzućcie. Może inna bida skorzysta. Potrzebuję krótki opis i telefon do kontaktu.
  11. Mosii biorę na siebie, ale Iza niech bierze Magdę. Mosii rozmowna nie jest, ale ja zrobię z tego wypracowanie :evil_lol: Powinnam mieć już niespodziankę od Dory i Teodora. Oczywiście najpierw otrzyma ją Paulina.:evil_lol:
  12. Ja zaczynam się już denerwować. Bardziej chyba niż przy Stefku. Chociaż nie wiem. Przy Stefanie też było ciężko. Przed chwilą na konto Luny wpłynęło: 20 zł, 50 zł. Wieczorem sprawdzę i podam dokładnie.
  13. Już zawsze przy każdym "miszczowskim" przypomną mi się te chwile. Asior, miszczowskie allegro.
  14. Jeśli ją wyciągacie to ja się dokładam.
  15. [quote name='Randa']Ręce opadają, dajcie numer konta Dziękujemy Ciotka! Masz pw
  16. Ulv była wieczorem z Luną u dra Niedzielskiego. Sunia została zbadana pod kątem czwartkowej operacji. Łapka zostanie obcięta najniżej jak będzie to możliwe, jeśli będzie możliwe. Pozostawienie kikuta umożliwi późniejsze doczepienie protezy. Luna dostała jeszcze steryd i przeciwbólowe. Dziewczynka jest już ulubienicą lekarzy i pracowników Kliniki. Czuje się wg Ulv tam dobrze. Wszyscy są tak poruszeni nieszczęściem psinki, że chodzą i skaczą wokół niej. Luna, owszem, bardzo zadowolona z takiego zainteresowania, chciała sobie póść z jedną Panią Doktor gdzieś. Mamy obiecane (telefonicznie mnie i osobiście Ulv), że Luna zostanie w szpitalu tak długo, jak będzie trzeba lub my będziemy chciały. Dzisiaj był biały serek i gotowane chrzasteczki z mięskiem.
  17. Z opiekunką Dory i Teodora rozmawiałam dzisiaj dobre pół godziny. Dzisiaj lub jutro wirusówki, karencja i sterylizacje. Są dwa domy chętne do adopcji Dory. Jest to suczka bardzo lękliwa, wrażliwa, nieufna. Łagodna, bez oznak agresji, powoli otwiera się na nową rzeczywistość. W przeszłości rodziła, matka wyadoptowanej małej benki. Raczej unika innych psów, na pewno Teodora. Przyszli właściciele muszą być bardzo zrównoważeni i spokojni. Z pewnością stały rytm dnia, rytuały, równowaga i harmonia. Nie muszą mieć specjalnego doświadczenia i przygotowania. Wrażliwe serce i początkowo nasze wskazówki pomogą. Dora nie jest typem dominującym. Na spacerach bardzo grzeczna, chociaż stale zagubiona. Powoli w kochającym i spokojnym domu domu odzyska równowagę. Według mnie pozostanie już nieufna do obcych. Ze względów oczywistych dom bez dzieci i innych zwierząt. Teodor to wulkan energii i wielki pieszczoch. Całkowite przeciwieństwo Dory. Dobrze się czuje w nowym środowisku, zadowolony, apetyt dopisuje. Na spacerach sam wybiera trasę i ustala reguły. Próby zmiany jego zamiarów kończą się znaną wszystkim, którzy posiadają benki, pozycją: kładzie się i jest nie do ruszenia :evil_lol: Nie jest agresywny, ale silny i z radości skacze przednimi łapami na człowieka. Nie zna podstawowych koment, nikt go nie nauczył relacji z ludźmi. Przy tak silnym i nieokrzesanym molosie przyszli właściciele muszą mieć doświadczenie. Bez dzieci i kotów. Nie sprawdzone jeszcze relacje z innymi psami (Dora nie ma ochoty). To skrót mojej dzisiejszej rozmowy.
  18. Racja. Niech już skostnieje! Paulinko chyba jednak wstrzymujemy. Jeszcze trochę. Rozmawiałam z Biafrą. Zostanie wystawione allegro cegiełkowe dla Stefana.
  19. Kilka minut temu rozmawiałam z drem Niedzielskim. Lewa noga w porządku, prawa słabo kostnieje. Potrzebny dodatkowo antybiotyk DALACIN C 300 2 x dziennie,karma z linii weterynaryjnej, suplementy wapniowe. Wg doktora nie ma nic niepokojącego, ale to duży pies i procesy kostnienia spowolnione. Za jakieś dwa miesiące ponowne rtg. Pojutrze jestem u dra Niedzielskiego w związku z innym psem i umówiłam się na dokładne konsultacje. Na miejscu dostanę recepty (antybiotyk ludzki) i wszelkie wskazówki do dalszego postępowania. Jeśli będzie to kupię wskazaną karmę i suplementy. Szczegółowo wszystko przekażę w czwartek w nocy lub dopiero w piątek.
  20. Przed chwilą wpłynęło na konto Luny: 1. Anna W./ Kraków- 20 zł 2. Teresa B./Kraków - 100 zł Wiecie, jak ważne są pieniądze. I Wy jesteście ważni. Dziękuję.
  21. Świetnie Marta i Gosia. Działania na szeroką skalę! Bez granic i rzeczy niemożliwych. Zrobimy wszystko,co będzie trzeba, żeby pomóc Lunie. Nie odpuszczajcie Dziewczyny tych protez. Gosia, Francja nie jest tak daleko, jeśli będzie możliwość pomocy u Was to Luna przyjedzie. Pamiętajmy jednak, że możemy przegrać z rakiem, że serce może nie wytrzymać (o to boi się Ulv). Piszę to tym, bo nie wszystko od nas zależy. Dzisiaj po 18 dzwonię do dra Niedzielskiego. Ok. 19 Magda będzie w Klinice z Luną na badaniach i konsultacjach przedoperacyjnych.
  22. To nie jest forma rozkazująca, brak na końcu zdania wykrzyknika. Natomiast w treści zawarta jest prośba o konkretną pomoc. Pozdrawiam.
  23. Jutro Kamila ruszę jakoś z tym. Dam też znać do schroniska w Łodzi i Pabianicach. Będę przeglądała łódzkie gazety i jeśli podasz mi tekst do ogłoszenia to je zamieszczę w "Dzienniku Łódzkim" i "Expresie" sobotnio-niedzielnym. W Expresie jest na pewno specjalna rubryka.
  24. Wobec tego zajmij się tym.
  25. Dzięki. Złapię oddech po Wrocławiu i zadziałam.
×
×
  • Create New...