-
Posts
7536 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Florentynka
-
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
i jeszcze takie: [url]http://www.youtube.com/watch?v=qjUqrcBraN8[/url] -
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
[URL]http://www.youtube.com/watch?v=zhWBoh9GVMg&feature=mfu_in_order&list=UL[/URL] Oczywiście nikogo tu nie ma, żeby mi powiedzieć, czy dobrze wstawiłam i widać. Chciałam jeszcze donieść, że Balbina mnie dziś zaskoczyła komunikatywnością. Byłam z piesami w ogrodzie, nagle zaczął kropić deszcz. Balbina zaczęła szczekać, żeby ściągnąc moją uwagę. Spojrzałam na nią a wtedy Balbina: - popatrzyła w niebo - otrzepała się - szczeknęła i pognała do domu! Komunikat był jasny : Ty, popatrz, pada, psy mokną, idziemy do domu! Ona jest niemożliwie inteligentna, moja parówka kochana! -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
[URL]http://www.youtube.com/watch?v=rROg31m0-aI[/URL] Widać parówę? Jak nie to krzyczcie! -
Delikatna ,wrażliwa Sarenka [*]....Odeszła...
Florentynka replied to jostel5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ostatnia fota zwaliła mnie z nóg. Leżę i kwiczę. -
Chanel wróciła do Częstochowy!! :) I ZOSTAJE TUTAJ NA ZAWSZE !!!
Florentynka replied to olalolaa's topic in Już w nowym domu
Ola, faktycznie jesteś dla niej straszliwie oschła ;) ...biedny pies. -
Pucek podobno jest specjalistą od wyglądania na najsmutniejszego psa świata - robi takie miny żałosne, a tak naprawdę całymi dniami szaleje z psami, bawi się i wcale nie jest smutny.
-
[IMG]http://img543.imageshack.us/img543/3671/pucek01.jpg[/IMG] [IMG]http://img52.imageshack.us/img52/6798/p003w.jpg[/IMG]
-
[quote name='majuska']Ja już rzygałam swoja pracą, więc zrobiłam sobie dziecko i jestem na L4:diabloti: ( oczywiście pomysł dla odważnych )[/QUOTE] Mi to nic nie da, bo L4 i tak nie dostanę. Pewnie by mnie jeszcze w zaawansowanej ciąży po rusztowaniach gonili. Wolny zawód ma swoje wady. Ale i zalety, niezaprzeczalne - cały dzień się mogę opierniczać, a pracować w nocy, na przykład. Urlop mam w wymiarze jakim chcę, wystarczy, że natupię, albo powiem że mi się akurat robić nie chce. Za to wszelkie końcówki - jak coś trzeba na termin - to nieprzespane noce, wiadra espresso, niejedzenie lub jedzenie spaghetti ( bo szybko), no i ogólnie ostra jazda.
-
[quote name='majuska']Eeej, no weź, Aśka niezła lasencja jest :)[/QUOTE] Parówa Matka. A, jakby kto nie widział - cofnijcie się wyżej - wkleiłam info o wynikach wizyty Puckowej łapki u weterynarza.
-
Jasne, się zrobi.... póki co robię zawodowe obrzydlistwa. Zaczynam się skądinąd wstydzić swojego zawodu - poszłabym na rurze tańczyć, gdyby nie ten wiek... O, maila sprawdziłam, jest info o łapce: [I]Byliśmy u weterynarza z Puckową łapką (żeby nie stresować Pucka, zabraliśmy go z łapką do kompletu). I sprawa wygląda tak: łapka nie boli, weterynarz obejrzał, fachowo pościskał, troszeczkę powykręcał paluszki i tak orzekł. Przyczyny takiego stanu łapki-w sensie różnicy od zdrowej mogą być różne. Po pierwsze-Pucek mógł tę łapkę nadwyrężyć. Z racji kontuzji, jakie przeszedł, łapa może być słabsza. A druga wersja jest taka, że łapka taka po prostu jest, nie dolega nic Puckowi w związku z nią i wszystko jest ok. Zalecenia to obserwacja i sprawdzanie, czy łapka nie puchnie i nie boli. Fakt, faktem, ze Pucek nie kuleje, ani nie widać, ze łapka dolega. Możliwe, że taka ciutkę inna będzie, a pies będzie żył z nią bez bólu. Na razie obserwujemy. Koszt macania łapki=0 zł.[/I]
-
Nie. On jest Parson Russel Terrier - odmiana gładkowłosa. Szczurzy za maly, a jack russel ma za krótkie łapy. O! Edit: [URL]http://www.google.pl/imgres?imgurl=http://parsonrusselterrier.cieszyn.pl/images/suka1.jpg&imgrefurl=http://parsonrusselterrier.cieszyn.pl/suka.htm&usg=__kssiEUc4tszrZ8JdedgL_ihG-0I=&h=480&w=640&sz=94&hl=pl&start=91&sig2=g4PnJcJhsGcuWbELsIcplw&zoom=1&tbnid=O-T_QJgfHTNAiM:&tbnh=162&tbnw=215&ei=v0-TTcupA56K4gbfiqW2Ag&prev=/images%3Fq%3DParson%2BRussell%2BTerrier%26hl%3Dpl%26client%3Dfirefox-a%26hs%3DFNy%26sa%3DG%26rls%3Dorg.mozilla:pl:official%26channel%3Ds%26biw%3D1280%26bih%3D856%26tbs%3Disch:10%2C3151&itbs=1&iact=hc&vpx=831&vpy=290&dur=2704&hovh=194&hovw=259&tx=169&ty=112&oei=206TTaTpN8GH4QaN99nHAg&page=5&ndsp=20&ved=1t:429,r:13,s:91&biw=1280&bih=856[/URL]
-
Jak będę cokolwiek wiedzieć, to napiszę. Ja bym raczej podejrzewała, że Pucek teraz mógł łapkę sforsować - bo odkąd jest w DT biega i kłębi się z psami całymi dniami. Do tej pory pewnie wychodził na sznurku, to nie miał jak zmęczyć łapki. Boleć go chyba nie boli, bo jak najbardziej jej używa i skłonny jest do szaleństw. No ale mógł się przeforsować, po długim okresie zastania.
-
[quote name='Dzika_Figa']No ja tez pisałam, że udziec! A pucek jest jack russell terier, jak nic! Siostra, poprawiłaś już mój tekst?[/QUOTE] zgadza się, pisałaś. Za duży chyba na jack russella , ale nie wiem, w terierach nie oblatanam. Tekst kończę poprawiać, dziś pół dnia goniłam "za mięsem" a potem porcjowałam, a potem płakałam przed zamrażalnikiem, bo mi się nie mieści. Zamrażalnik w domu wegetarian - nic prócz mięsa. Nawet zamrożone ciasto na tartę musiałam wyciągnąć, bo nie wchodziło. Dziś na kolację tarta.
-
Mail z DT - pod znamiennym tytułem "Nudny dzień 3" [I]Jak w temacie...;) Kurcze, ale ja na prawdę nie mam nic ciekawego do napisania. Spacer był, jedzenie było, demolki i wszystkich plag egipskich natomiast nie. Noc spokojna. Pobyt Pucka ma jeszcze dodatkowy plus. Mój młodszy kotek zawsze, kiedy jest w domu nowy pies uspakaja się i pozwala nam się wyspać. Tak, to mam sajgon i katowanie innych zwierzat przez burego świra. O już wiem, co mogę napisać. Wczoraj grzebałam Puckowi w misce i zabierałam mu kość, która ogryzał. 0 reakcji. Spojrzał na mnie tymi swoimi osiołkowymi ślepiami...i nic. No cóż.Tak, jak pisałaś, przygotowałam się na większe emocje, a tu nic. Więc nadmiar adrenaliny rozładowuję poprzez głupie pomysły, takie jak wyżej. A tak, na serio, to chciałam zobaczyć, czy będzie bronił, czy kłapnie zębami. Czasami ludzie w wielkim szoku oddają psa, bo jest agresywny, kiedy broni miski. Pucek nie broni. Myślę, że lepiej, żeby trafił do rodziny, która ma podrośnięte dzieci np. w wieku ok.12 lat ( i starsze). Pucek to bystry pies. Od razu zobaczył, kto w domu jest na jakiej pozycji i może być tak, że będzie próbował ustawiać młodsze dzieci pod siebie. Czyli zostanie stwierdzona "agresja do dzieci". Agresywny nie jest, po prostu ustala hierarchię. Fotka-zagadka to kawałek brzucha i uda:) On ma fajnie łaciatą skórę. Jak foksterrier. I nie wiem, czy ktoś nie próbował go podrasować na foksika tnąc mu ogon. [/I]No i wychodzi na to , że Becia zgadła!
-
LILKA/SONIA - już szczęśliwa w domu stałym!
Florentynka replied to Andzike's topic in Już w nowym domu
[quote name='Andzike']To wcale nie jest gooopie pytanie ;) ale jeszcze nie otwieraj ;)[/QUOTE] Oj, a ja coś czuję, że z tych Twoich dziadków to beznadziejny DT... Taki jednorazowy ;) -
[quote name='Dzika_Figa']Zgaduję zagadkę - to pachwina, widać kawałek łapy i brzuch[/QUOTE] Myślę, że masz rację. Może być jeszcze pacha. Jutro Pucek jedzie do weterynarza, bo tylna łapka jednak spuchnięta i ciepła. W samą porę został odebrany od tych ludzi!
-
[IMG]https://mail.google.com/mail/?ui=2&ik=263d6905c4&view=att&th=12f036f3c5ed4846&attid=0.5&disp=inline&zw[/IMG] [IMG]http://img35.imageshack.us/img35/9418/60381713.jpg[/IMG] a to jest zagadka od DT - jaki to fragment Pucka? [IMG]http://img638.imageshack.us/img638/2594/zagadkacotojest.jpg[/IMG] [IMG]https://mail.google.com/mail/?ui=2&ik=263d6905c4&view=att&th=12f036f3c5ed4846&attid=0.6&disp=inline&zw[/IMG]
-
[IMG]https://mail.google.com/mail/?ui=2&ik=263d6905c4&view=att&th=12f03655a76ecafd&attid=0.1&disp=inline&zw[/IMG][IMG]http://img707.imageshack.us/img707/8523/73965452.jpg[/IMG] [IMG]http://img51.imageshack.us/img51/4333/94044393.jpg[/IMG] [IMG]http://img192.imageshack.us/img192/2632/12363820.jpg[/IMG] [IMG]https://mail.google.com/mail/?ui=2&ik=263d6905c4&view=att&th=12f03655a76ecafd&attid=0.2&disp=inline&zw[/IMG] [IMG]https://mail.google.com/mail/?ui=2&ik=263d6905c4&view=att&th=12f03655a76ecafd&attid=0.3&disp=inline&zw[/IMG] [IMG]https://mail.google.com/mail/?ui=2&ik=263d6905c4&view=att&th=12f03655a76ecafd&attid=0.4&disp=inline&zw[/IMG] [IMG]https://mail.google.com/mail/?ui=2&ik=263d6905c4&view=att&th=12f03655a76ecafd&attid=0.5&disp=inline&zw[/IMG]
-
WIOSENNE PORZĄDKI U PARÓWEK JESIENIĄ - patrz 1wszy post!
Florentynka replied to Florentynka's topic in Już w nowym domu
jasne: karma_tse_ten_lhamo -
Wieści z DT: [I]I został sam. I nic nie zniszczył:) Co prawda tylko na jakieś 20 min, ale zawsze. W nocy też 0 demolki. Na razie to jest tak, że my się kładziemy spać, a On idzie na własne posłanie i psa nie ma:) Rano przychodzi, zagląda do nas. Któreś z nas go wyprowadza, sypiemy mu karmę...Bardzo to fascynujące...:) Ale nic się nie dzieje. Wiesz Asiu, co jest najgorsze? Że on sprawia wrażenie, jak by w ogóle nie tęsknił za swoim poprzednim domem. Tzn. świetnie, że nie cierpi z powodu rozłąki, ale u mnie były psiaki po 2 tygodnie, miesiąc i wiem, że płakały w nowym domu, więc dziwi mnie, że po pół roku psiak wyszedł z domu i nie widać po nim, żeby był tym zmartwiony. Może Pucek ma takie usposobienie, ale jest u mnie drugi dzień i już inaczej się zachowuje w stosunku do nas.[/I] [I]Od 12 siedzieliśmy na powietrzu, Pucek bawił się z psami. [/I] [I]I nic więcej ciekawego (lub nieciekawego) nie mam do napisania.:) Wszystko jest w porządku. Może Pucek przestał pasować ludziom do mebli, albo kafli na podłodze??? Nie lubię, jak ktoś oddaje psa z etykietą "trudny". To bzdetne wymówki i krzywda dla psa.[/I]
-
LILKA/SONIA - już szczęśliwa w domu stałym!
Florentynka replied to Andzike's topic in Już w nowym domu
Nieźle, nieźle! A ciasto Lilce smakowało?