-
Posts
7536 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Florentynka
-
Delikatna ,wrażliwa Sarenka [*]....Odeszła...
Florentynka replied to jostel5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
I co i co? I co dalej...? Andzike, umiesz trzymać w napięciu. -
Jestem, czytam. Krew mnie zalewa i ręce opadają! Nikt nie widział co się dzieje? Nikt nie zwrócił uwagi? Ludzie - jacyś ludzie, sąsiedzi, przypadkowi przechodnie widzieli i nic?! Przez tyle lat nic!? I ten pies jeszcze potrafi szukać kontaktu z człowiekiem i mruczeć... Marcinkowi/Baldurowi moc ciepłych myśli przesyłam. I Tobie, Zuzliku - wielką robotę robisz, zaprawdę.
-
Wiesz....ostatnio rozmawiałam o tym z Dorotą , że najwięcej mamy zdjęć psich odbytów, za przeproszeniem.
-
No cieszę się, że u Filutka optymistycznie. Tak btw - nie wiadomo czym się dziadzio przez całe życie odżywiał, zmiana diety chyba też może mieć wpływ na jakieś tam problemy z brzuszkiem. Ja tam nie wiem ( Pies Wolny pewnie potrafi powiedzieć czy to dobry pomysł) ale może masaż brzuszka delikatny, gąbką zamoczoną w ciepłej wodzie? Termoforek jakiś? Ewentualnie odrobinka siemienia lnianego? Kruszyna śliczna jest :loveu:. A "zięciu" to chyba miks bernardyna z pekińczykiem, hihi. Jak to jest, że tacy kurduple zawsze czują pociąg do duuuużych kobiet?
-
Punk, rozumiem o czym piszesz. To straszne, patrzeć jak się pies sypie i nie móc nic zrobić. Biedna Panda... w takich okolicznościach możliwość eutanazji bywa błogosławieństwem. Sama kilka miesięcy temu musiałam uśpić moją Matyldę - przegraliśmy z nowotworem. Wzruszające, że Fredzia starała się na swój sposób pomagać. A decyzja o adopcji kolejnego piesa - jedynie słuszna! Pokażecie Fredzię z nową koleżanką?
-
[quote name='Dzika_Figa']No, Beciu...przykro mi... ale jeśli chcemy tego psa wyadoptować...[/QUOTE] Wiesz co, zrób Beci przyjemność - wrzucimy je na końcu samym z podpisem " nie chcesz mnie? no trudno..."
-
[quote name='Pies Wolny']No co Ty ? chciałem napisać .... baby i .... się wystraszyłem :eviltong:[/QUOTE] No...ech, faceci... przecież się domyśliłam i chciałam Ci podsunąć pomysł jak z tego wybrnąć i się nikomu nie narazić. Suki to suki - wiadomo. Pies prostolinijny jest, najwyżej siłą zadziała, a suka - perfidnie, podstępem, knowania różne uskutecznia.
-
[quote name='Dzika_Figa']zajrzałabyś na skype, zołzo wstrętna. Ja się staram, a Ty mnie masz gdzieś... Może tu mnie docenią inni... Przygotowałam foty do ogłoszeń Puckowych: [url]https://picasaweb.google.com/Dzikafiga/DropBox#[/url][/QUOTE] Cudo!!!! Te zestawiki, jakie fajne. Sorry, ja ledwie żyję, psy w nocy spac nie dały, teraz nie dają pracować...
-
Pucek chyba jednak ma szczęście - tyle cioć kochanych nad nim czuwa. Dziękuję bardzo, dziewczyny!
-
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Taki cytat dziś znalazłam: [B]they say before you reborn human, you need to be a dog [/B]mi się podoba -i daje do myślenia -
Nora ma wspaniały domek i jest szczęśliwa! :)
Florentynka replied to mru's topic in Już w nowym domu
A ja względem tych kotów. Może nie należy skreślać Nory pod tym względem. Wiele psów działa na zasadzie, że inaczej traktuje się "swojego" kota, a inaczej koty obce. Znam psa, który ,niestety, ma na sumieniu kota, zamordowanego na spacerze. Ten sam pies mieszka z kilkoma kotami, których nie tyka. Z jednym nawet się przyjaźni. Być może Nora mogłaby mieszkać z kotem, a wymagałaby tylko nadzoru na spacerach i pracy nad popędem do gonienia obcych kotów. -
[quote name='mamanabank']Jak mnie Dziadzio obudzi jeszcze raz o 5.00 rano, to go ukatrupię własnymi rękami :-)[/QUOTE] Ja Cię rozumiem...Ale wiesz, one chyba wiedzą, że człowiek tak zaraz po obudzeniu jest niezdolny do katrupienia. A zanim się ogarnie, kawę wypije, to jakoś mu te emocje opadną. Na to liczą, dranie. Łączę się z Tobą w bólu , w każdym razie ( jako ta co poszła spać o 4.30, bo pies "stróżował"). A tak serio - to , że dziadzio budzi to moim zdaniem dobry objaw. Bo to oznacza przytomność umysłu, kojarzenie ( wstałem, to chcę wyjść na siusiu) no i że dziadzio ma potrzeby i jest zdeterminowany je realizować. Tylko czemu o tak bandyckiej porze? Może mu kup zegarek - taki z ogromnym wyświetlaczem.
-
Dzięki serdeczne, Kociabando. Obydwoje znajdą dobre domy - i Pucek i Nora. Muszą!
-
Biedny Caruso. Trzymam kciuki, żeby antybiotyk pomógł szybko. Żadna przyjemność, takie smarkanie.
-
[quote name='Felka z Bagien']"A jaja, mam w głowie" -ciągle, i to jest ten mój "charm".[/QUOTE] I wystarczy. Co w głowie to nie...no, na drugim końcu. Wieści z DT - zaryzykowano pozostawienie Pucka samego w domu na całe 2 godziny. Żadnych zniszczeń. Podobno udało się zrobić jakieś wspólne zdjęcia z psami. Sioooostra, zaczniesz montować allegro? Najsampierw wytnij z fot ten 2007 rok, bo ludzie gotowe pomyśleć, że mu cofamy metrykę ;)
-
Bo Park Łazienkowski się, za przeproszeniem, marnuje. Taki fajny psi wybieg by był ;) Mam nadzieję, że to choróbsko Carusa to nic poważnego?
-
Delikatna ,wrażliwa Sarenka [*]....Odeszła...
Florentynka replied to jostel5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dlatego powolutku dochodzimy do porozumienia, że jak już tymczas (ewentualnie, bo się wcale nie palę, a już na pewno nie w tej chwili, jak mamy szczyt sezonu i pracę w rozjazdach) to szczenię. Bo można sobie pokochać, rozbestwić i w ogóle i oddać, licząc na młodzieńczą elastyczność. Tylko biorąc pod uwagę skład socjalny stada, to powinno być duże szczenię. Ogromne.