-
Posts
7536 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Florentynka
-
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Taaa...mogę jeszcze donieść, że w ramach działań antydepresyjnych parówa Balbina podbiła mi oko ryjem. Mam nadzieję, że ryj boli ją mniej niż mnie oko... -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
[quote name='Romka']na dobry początek dnia...:lol::lol::lol:[/QUOTE] Na dobry początek dnia pieski oczywiście wpakowały mi się do łóżka wszystkie, domagając się, żebym już wstała i się nimi zajęła, już, natychmiast! Parówa Łucja od ściany zepchnęła mnie z poduszki i wiła się, machając łapami i gruchając jak synogarlica. Z drugiej strony druga parówa leżała rozpłaszczona na brzuszku, w przerwach między rytmicznym poszczekiwaniem prosto do mojego ucha łapiąc mi pchły na szyi ( bardzo dotkliwie przy tym szczypie). Florence wykonywała taniec gdzieś w okolicach mojego żołądka, Kangur przydeptał mi lewą rękę, a Gjalpo położył mi się na stopach i obficie rzygnął na materac rozdrobnioną kością i perzem. No to wstałam i poszłam sobie z tego zwierzyńca, a Adam zabrał się za pranie materaca. Potem usiłowałam pracować, a parówy na zamianę lub zbiorowo wizytowały mnie w pracowni. To są takie aktorki, za przeproszeniem prowincjonalne...te miny, te spojrzenia, te wiele mówiące wytrzeszcze i przewracanie oczyskami - jak w niemym filmie! Łucja wpada do pracowni - za Łucją wpada moja matka "Łucysiu, wyjdź stąd" i na to parówa przybiera pozę psa, który właśnie został skatowany, wciska się gdzieś pod rzeźbę, ryj pcha mi pod pachę i wzdycha, przewracając oczyskami " ach, ratuj mnie, ratuj, nie pozwól mnie skrzywdzić". A jak już materac wysechł i poszłam zmieniać pościel, to obie parówy mi tak bardzo pomagały...Udało mi się naciągnąć na materac jeden róg prześcieradła i już na tym prześcieradle usiadły dwie parówy, a potem zaczęły się rolować obie, a potem jak Adam przyszedł mi pomóc to go obezwładniły, rzuciły na materac i podeptały! -
Straszny szkodnik ! Kup jej taką poduszkę na zamek i z oczkami - będzie przeszczęśliwa! A w minie "zbitego osioła" jest na moje oko maleńkie ostrzegawcze "uwaga, osiołek może wierzgnąć!"
-
Neska -przed Swietami mam najlepszy domek,dziekuje wszystkim
Florentynka replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
No , zobaczymy, jak Nesca zniesie wycieczkę. Będzie mieć niezłą porcję wrażeń. Podróż, przechwyt, spotkanie z moim stadem :crazyeye: a potem jeszcze jazdę pociągiem. Nie wiem, czy będzie miała siłę podziwiać okolice. -
Dziękuję serdecznie, Andzike. Mam nadzieję, że Pucek skorzysta. Ja tam zabobonna nie jestem, ale podobno to działa niezależnie czy się wierzy czy nie. A narożnik ma coś w sobie...
-
Zorka,trójbarwna,długowłosa mała suczka już W DOMU STAŁYM
Florentynka replied to Romka's topic in Już w nowym domu
Andzike, na miłość boską...to jest NIEPRAWDOPODOBNE. A może mogłabyś zaprosić Pucka na herbatę? Żeby tak sobie tylko na małą chwilkę przysiadł na magicznym narożniku... -
Zorka,trójbarwna,długowłosa mała suczka już W DOMU STAŁYM
Florentynka replied to Romka's topic in Już w nowym domu
No i co , i co , i co????? -
Neska -przed Swietami mam najlepszy domek,dziekuje wszystkim
Florentynka replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
[quote name='giselle4']ma szczepienia w ksiazeczce zdrowie,ksiazeczka z fotografia kupimy smyczke i obrozke i kaganiec poszukam[/QUOTE] Giselle - błagam - szelki!!!! Solidne szelki! Sunia będzie miała dość powodów żeby się stresować, boję się obróżki, tak łatwo wyjąć łebek... Jeżeli jesteście w stanie wysłać ją ubraną w szelki to tak będzie najlepiej. Szelek akurat w domu nie mam, znaczy mam, ale z parówy, nie wiem czy będą pasowały. -
Neska -przed Swietami mam najlepszy domek,dziekuje wszystkim
Florentynka replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
[quote name='ludka'] Edycja: Florentynka, to Ty przetrzymasz sunie? A bedzie duzym problemem dowoz jej na dworzec w Krakowie we wtorek wieczorem?[/QUOTE] Da się zrobić, myślę. -
Neska -przed Swietami mam najlepszy domek,dziekuje wszystkim
Florentynka replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
[quote name='kkanarekk']Ja rezyduję obok zabierzowa. Masz możliwość dojazdu do tej wsi ?:)[/QUOTE] Jak obok Zabierzowa to i na piechotę od biedy mogę podejść ;). Ja też obok - Bolechowice. -
Neska -przed Swietami mam najlepszy domek,dziekuje wszystkim
Florentynka replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
Tymczasowy tymczas w Krakowie ( no, pod Krakowem) - już załatwiony. Nie musicie szukać dalej. Kkanarekk - możesz mi na PW uświadomić, gdzie Ty dokładnie rezydujesz? Bo jeśli przywieziesz psinę, to jakoś ją muszę przejąć. -
Neska -przed Swietami mam najlepszy domek,dziekuje wszystkim
Florentynka replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
Kiedy ten nocleg w Krakowie potrzebny? Andzike - to ''czy nie znasz kogoś" - to było perfidne pytanie. Jasne, że znam ;) . -
[quote name='Becia66']Dzika_Figo wstrzymaj sie jeszcze bo Florentynka ma sprawdzić dla niej domek w Nowej Hucie. Ten sam od przemiłych maili które wkleiłam wcześniej na wątku.[/QUOTE] Jestem po rozmowie telefonicznej z panią, która jest zainteresowana Melisą. Nie udało nam się zsynchronizować w weekend, więc jesteśmy umówione na "jakoś w tygodniu" - pewnie środa lub czwartek.
-
[quote name='AMIGA']Czy to jest ta sama, ktorą stawialiśmy razem z Wojtusiem na początku poszukiwań Chanelki na Os. Dywizjonu 303 i którą ja odwoziłam do Twojej Mamy? Pytam, bo ja zmieniłam autko i nie mam teraz tylnych drzwi więc musialabym szukać kogoś innego do przetransportowania jej[/QUOTE] Dokładnie ta sama.
-
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
[quote name='Becia66']nawet mycie okien mi nie straszne :diabloti:[/QUOTE] Mi też nie straszne mycie okien. Mam gdzieś. Moja biedna matka ostatnio umyła okna u nas, bo już nic przez nie nie było widać. Pracowicie zdemontowała taką ozdobną kratkę z okna, co to niby dzieli je na dużo małych kwaterek, no i umyła. Już dwa dni później w każdej kwaterce pojawił się odcisk nosa na szybie. Teraz jak zwykle - wszystko co osiągalne dla psów z poziomu gruntu lub z parapetu - równo zamazane nosami. Jest to zresztą jedyny w swoim rodzaju widok - pięć psów z nosami przyklejonymi do szyby ;) -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Pomagają w pracy, dzielne pieseczki. Złocenie idzie pełną parą, więc psy w pracowni są wybitnie niepożądane. Ale drzwi zamknąć nie można, bo się dobijają, albo szczekają okrutnie i trzeba wyłazić i patrzeć czemu szczekają, a one wtedy włażą do pracowni. No więc drzwi mamy otwarte, a w drzwiach zainstalowana jest bariera psychologiczna. Czyli krzesło, które sobie leży na boku. Psy nas widzą, my widzimy psy, można od biedy rękę wystawić i pomiziać. No ale oczywiście psy są kreatywne. Wczoraj parówa wsadziła łeb między szczebelki w oparciu tego leżącego krzesła i próbowała się przecisnąć. Może by jej się nawet udało, ale w tym samym momencie Kangur oparł łapki na tym samym krześle, nad Łucją. I osunął się i spadł na Łucję. I Łucja wpadła w panikę. Szarpnęła się do tyłu, odskoczyła i pognała przed siebie - a wszystko to z krzesłem nawleczonym na szyję! Utknęła w końcu na środku przedpokoju, gdzie miotając łbem waliła tym krzesłem o podłogę. Reszta stada tłoczyła się wokół, żeby dokładnie widzieć co się dzieje. Zataczając się ze śmiechu pobiegłam ratować parówę. Udało mi się przydeptać i unieruchomić latające krzesło i wyłuskać biedactwo zaklinowane w szczebelkach. Teraz parówa biedna boi się bariery psychologicznej, więc siada w bezpiecznej odległości, świdruje wzrokiem i wyje... -
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
Balbina zjechała mi na [B]sam dół trzeciej strony[/B] w subskrypcjach... Nikt już nie kocha wałeczka, nikt się nie zainteresuje, czy go tu nie szykanują, czy nie dokuczają, czy nie głodzą... Rozkoszny wałeczek dokonał dziś włamania do pracowni i przykleił sobie płatek złota do nosa. Ponadto, na skutek tarzania się u stóp rzeźby, która właśnie była złoconą, Balbina została obsypana drobinkami cennego kruszcu i wyglądała, jakby miała złoty łupież. Nagminnie i obsesyjnie kradnie papier ścierny - ma cały skladzik na legowisku, jak mi brakuje to idę pożyczyć od Balbiny. -
Megi - sunia po wypadku, odnaleziona przez właścicieli !!
Florentynka replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Jakieś wieści o suczynce? Jak się biedactwo czuje? -
[quote name='jostel5'][URL]http://img140.imageshack.us/img140/1179/p1180181.jpg[/URL] Suczynia tak pięknie komponuje się kolorystycznie z tłem ,że do ds powinna iść razem z kanapą...:)[/QUOTE] Oszalałaś? To jest ten słynny magiczny narożnik o cudownych właściwościach! To jest ta trampolina w lepsze życie, ten start, ta przyszłość świetlana ! To jest, wreszcie, najsłynniejszy narożnik na dogo! Andzike , nie oddawaj go nigdy! Jak Ci się znudzi - wystaw na bazarek, oczywiście z opisem w postaci historii tych wszystkich psów, które odbijając się z narożnika wykonały skok w lepsze jutro.
-
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Romka, bardzo dziękuję! Mam nadzieję, że się znajdzie prządka - ja wyczesuję i gromadzę następny wór. -
Chanel wróciła do Częstochowy!! :) I ZOSTAJE TUTAJ NA ZAWSZE !!!
Florentynka replied to olalolaa's topic in Już w nowym domu
U mnie niestety tylko większe kawały wchodzą w grę - parówa jak dostanie z mały kawałek to łyka w całości ! Ale nie jest źle - przy pięciu psach udaje mi się utrzymać żelazną dyscyplinę - nikt nie je na kanapie, każdy idzie na swoje legowisko. Przy większych kawałkach jest więcej żucia, więc dla zębów lepiej. Chociaż zdaje mi się, że nie tylko o żucie chodzi, ale o zmianę flory bakteryjnej czy odczynu pH w pysku. -
Zorka,trójbarwna,długowłosa mała suczka już W DOMU STAŁYM
Florentynka replied to Romka's topic in Już w nowym domu
Prześliczna mordeczka. Coś mi się wydaje, że nie zagrzeje długo miejsca na narożniku. -
UWAGA! Hotel nie chce nam wydać psa. Czy tak można??? POMOCY!!!
Florentynka replied to zulugula's topic in Już w nowym domu
Kuba123 - tu przecież nie chodzi o szukanie winnych. Sprawa jest jasna. Fundacja przyjęła na siebie psa ze względu na koszty leczenia. Został wysłany do Morii , bo tam było miejsce, a hotel Morii uchodził wtedy za dobry. Fakt, że pies jest własnością fundacji wypłynął wtedy, kiedy darczyńcy Farta zaczęli mieć wątpliwości , czy to dla niego odpowiednie miejsce. Moria odmówiła dyskusji ze sponsorami psa, powołując się właśnie na to, że mają guzik do gadania, bo pies stanowi własność fundacji. To fundacja, włączywszy się wtedy w sprawę podpisała z Morią umowę adopcyjną. I uważam, że można mieć żal o to, że odbyło się to z pominięciem opinii osób zainteresowanych Fartem i łożących na jego utrzymanie przez tyle miesięcy. Ale naser mater - skoro Amikat uznała, że Moria będzie odpowiednią właścicielką dla Farta, to zostało to przyjęte do wiadomości. Pomyśl jednak o tym, jak mogą zareagować osoby, które co do tej adopcji miały poważne - i jak się okazuje uzasadnione- wątpliwości? Umowa podpisana jest przez fundację i Morię - inne osoby, choćby nie wiem ile łożyły na utrzymanie psa, nie są w tej sprawie stroną, nie mają nic do gadania, nie mogą zrobić nic. Czy w tej sytuacji oczekiwanie na jakiś ruch ze strony fundacji uważasz za nieuzasadnione? Amikat napisała tu, na tym wątku, że zamierza się tym zająć - więc chyba nie ma w tym nic dziwnego i niestosownego, że czekamy na wiadomości o tym , jak sprawa postępuje?