Jump to content
Dogomania

Florentynka

Members
  • Posts

    7536
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Florentynka

  1. Upić psa chcą!!! To my zagrychę podrzucamy, smacznego!
  2. Na dogo jest już aż nadto wątków pełnych bardzo paskudnych rzeczy - jadu, złych emocji i oskarżeń. Często jest tak, że wątki i informacje które się na nich pojawiają są dla osób w ten czy inny sposób zainteresowanych danym psem jedynym sposobem na dowiedzenie się czegokolwiek o jego losach. Siłą rzeczy, często nie znając się osobiście udzielamy sobie pewnego rodzaju kredytu zaufania - wierzymy wzajemnie w swoje słowa ( których nie jesteśmy w stanie zweryfikować) i w swoje dobre intencje. Kiedy pojawiają się niejasności mogą pojawiać się konflikty. Apeluję o to, żeby wszyscy tu obecni postarali się zażegnać ten konflikt i wyjaśnić niejasności. Moria, postaraj się, proszę, zrozumieć osoby które łożą na utrzymanie psa i chcą mieć o nim informacje - mają do tego prawo! Może czujesz się dotknięta, urażona, niesłusznie o coś oskarżana. Jest tylko jedno wyjście. Wyjaśnić tą całą sytuację! Przecież jeśli wszystko jest ok to po co budować tajemniczą i pełną napięć atmosferę? Zapewniam, że jeśli sprawa zostanie wyjaśniona klarownie to wyjdzie to wszystkim na dobre. Proszę - pokaż psa, napisz co z nim. Adoptujesz go, by go uchronić przed długą podróżą? Psy nieraz dalej jeżdżą, więc ten argument mnie nie przekonuje. Nie snuję żadnych przypuszczeń, nikogo o nic nie oskarżam, nic nie sugeruję - ale obiecuję, że pierwsza Cię przeproszę jeśli którekolwiek z podejrzeń jakie tu na wątku padły okaże się niezgodne z prawdą. Jeszcze raz proszę - spróbujmy się zachowywać jak rozsądne osoby, wyjaśnić sytuację i oczyścić atmosferę.
  3. Romka!!! Widzę, że jesteś online, to gadaj zaraz co u Balbiny!
  4. [quote name='Dzika_Figa']Hihi, u Kangura też dzis impreza![/QUOTE] Kangur imprezuje u nas, więc wszyscy zajrzymy do Poldzia z przyjemnością!
  5. No popatrz! Nasza Sonia też dziś obchodzi rocznicę udomowienia!
  6. Margret - ale jak już suczka będzie bezpieczna u Twojej mamy to powiesz, nie?
  7. Gelacan Fast - działał u mojej starej suki, która miała problemy ze stawami naprawdę od zawsze.
  8. [quote name='Dzika_Figa']Beciu... nie krzycz na biedną Majuskę! Zabraniam![/QUOTE] Ty...musiałaś podkablować ?! Majuska mogłaby się wyprzeć w żywe oczy, a my twierdziłybyśmy, że to kobieca intuicja...
  9. i jeszcze wariant krótki: [B][FONT=&quot]Sympatyczna i dobrze wychowana miłośniczka kotów poszukuje domu pełnego miłości. Zdrowa, po kompletnym przeglądzie. Ma naprawione zęby i nic jej nie dolega - jak na gwarancji! Do każdego domu. Posłuszna, chodzi na smyczy, nie brudzi, nie niszczy.[/FONT][/B] i bardzo krótki, ale za to do rymu: [B]Gruba Buba na dom czeka[/B] [B]Chce własnego mieć człowieka![/B] [B]Z urody jest niebanalna[/B] [B]Z charakteru idealna[/B] [B]Dostojna psia dama[/B] [B]Co już nie chce być sama[/B] [B]Chwyć telefon w dłoń [/B] [B]I dzwoń!!![/B]
  10. a to od Dzikiej_Figi: [B]Drodzy Państwo - poznajcie Bubę![/B] [B]Oto ona - "zwyczajny, brzydki, bury kundel, w dodatku gruby" powiedzieli by niektórzy... Ci co tak myślą, po prostu się nie znają. My się znamy i zapewniamy, ze Buba to skarb![/B] [B]Buba jest wyjątkowa! Ma w sobie niewyczerpane pokłady optymizmu, którego nie zabiły nawet lata spędzone w ponurym schroniskowym boksie[/B] [B]Ten pies kocha ludzi - wszystkich, bez wyjątku.[/B] [B]To rozsądna, dobrze wychowana suczka, która wie, co wypada a co nie. Jest mądra, umie wszystko, co pies umieć powinien (po tylu latach w schronisku ślicznie daje łapę!) i doskonale odnajduje się w każdej sytuacji. Nie popełnia gaf, nie sprawia przykrych niespodzianek, można jej w stu procentach zaufać[/B] [B]Oczywiście, nie ma w sobie ani cienia agresji - w (niemałej wcale)Bubie po prostu nie ma miejsca na takie brzydkie rzeczy. Jest uniwersalna - świetnie nadaje się do domu z dziećmi ale będzie też wyśmienita towarzyszką osoby starszej. Doskonale dogaduje sie z innymi psami, kotami wszelką inną zwierzyną. Jest bardzo wesoła i wszędzie, gdzie się pojawia, przynosi ze sobą pozytywną energię.[/B] [B]Jest zdrowa, zaszczepiona, wysterylizowana, przeszła pełny przegląd weterynaryjny – tylko brać i kochać![/B]
  11. [quote name='becia66']o właśnie, walić w tych co palą, a psy niech zostawią w spokoju. Chyba się sama zbiczowałam....:diabloti:[/QUOTE] No właśnie, właśnie... ja bym jedno i drugie zostawiła w spokoju...
  12. Można - konserwacją dzieł sztuki, ogólnie.
  13. [quote name='becia66']dobrze że jakiś debil po sanepid nie posłał bo to właśnie takie polskie.....[/QUOTE] Jakiś czas temu siedzieliśmy w naszej ulubionej knajpce - tam gdzie chadzamy z psami na kawę. Akurat była kontrola sanepidu, a jednocześnie dziewczyna która pracowała tam kiedyś za barem wpadła z wizytą ze swoim psem. Pies się za tym barem wychowywał praktycznie jako szczeniak, więc jak tylko wlazł do knajpy to pierwsze kroki skierował do kuchni, bo przecież to jego włości... Za chwilę słyszę dialog jednego z barmanów z właścicielką knajpki: "dostaliśmy mandat..." " a za co?" "a, bo Szymon palił papierosa za barem. Ale psa w kuchni kobieta zignorowała."
  14. Na razie popełniłam tyle ( Dzika_Figa też ma jakiś tekst, ale póki co nie chce mi go przesłać, może potem wlepi sama): [B][COLOR=Red]Foty Buby[/COLOR] – str 1,9, 25, 108, 111 ( post 1108 – bomba!) 130 – może jest ich gdzieś więcej, ale już naprawdę nie mogę kopać dalej, bo na oczy nie widzę. [COLOR=Red]Filmik[/COLOR] str 26 – wzruszający, warto wrzucić na allegro [COLOR=Red]Tekst: [/COLOR][/B] [B] [COLOR=Red]1) Wersja niekonwencjonalna:[/COLOR] Gruba Buba po pełnym tuningu Fantastyczna, ciepła psia dama – miłośniczka kotów, domatorka ( wariant kanapowy) poszukuje spokojnej przystani na resztę życia. Buba jest kobietą dojrzałą i po przejściach. Ze swojego 8 – letniego życia ponad połowę spędziła w schronisku. W trudnych warunkach, pośród 500 innych psów nie straciła jednak swojego wspaniałego charakteru. Jest otwarta, przyjazna, tolerancyjna, ma wspaniałe poczucie humoru i jedyny w swoim rodzaju uśmiech. W ostatnich miesiącach Buba opuściła schronisko – przebywa w domu tymczasowym, gdzie została gruntownie przebadana weterynaryjnie, przeszła leczenie stomatologiczne i zabiegi kosmetyczne. Jest zdrowa ( aczkolwiek ma nadwagę, nad którą trzeba zapanować), zaszczepiona, odrobaczona, wysterylizowana i zaczipowana – gotowa do adopcji. Jak na prawdziwą damę przystało Buba jest psem absolutnie niekłopotliwym – umie ładnie chodzić na smyczy, nie brudzi w domu i nie niszczy, rozumie polecenia, odnosi się życzliwie do innych psów, kotów i ludzi. I nie ma wielkich wymagań – tylko tyle, żeby ktoś ją pokochał. [COLOR=Red]2) Wersja wyciskacz łez:[/COLOR][/B] [B] 8 lat życia – z tego 5 anonimowo, za kratami schroniska. Bez jednego życzliwego spojrzenia, bez czułego dotyku ludzkiej ręki, w samotności, w poczuciu odrzucenia i beznadziei. Każdy by się załamał, prawda? Ale nie Buba. Buba zawsze gotowa jest obdarzyć człowieka swoim pięknym uśmiechem. Buba wciąż ma nadzieję. Ona nie rozumie tego, że większość ludzi mija ją obojętnie, bo jest brzydka. Brzydka? Popatrz dobrze – Buba jest piękna! Ma cudowne oczy – tyle w nich ciepła i mądrości. Ma uśmiech, który topi lody i rozjaśnia mroki. Czy możesz się nie uśmiechnąć, patrząc na tą rozbrajającą suczkę? A charakter? Buba jest życzliwa, promieniująca ciepłem i spokojem, lubi ludzi i inne zwierzęta – koty wręcz uwielbia. Umie się zachować w każdych okolicznościach – w domu sprawuje się idealnie – nie brudzi, nie niszczy, nie hałasuje. Jest posłuszna. Dobrze znosi jazdę samochodem, umie chodzić na smyczy. Ma nadwagę i powinna zeszczupleć – to prawda, ale poza tym jest zdrowa, wysterylizowana, ma komplet szczepień, jest po leczeniu stomatologicznym. Nic jej nie brakuje…poza domem, na który tak bardzo czeka, od tak dawna. Nie każ jej dłużej czekać…[/B] Jak ktoś ma jakieś uwagi konstruktywne to zgłaszać, poprawię. Emi - Negri2008 ( mam nadzieję że nie robię błędu w nicku) ogłasza czasem psy w miesięczniku "MÓJ PIES" - może się z nią skontaktujesz? Jeśli się zgodzi , to wtedy też podejmuję się napisać tekst, tam sa straszne obostrzenia co do ilości znaków w linijce itp., ale już to przerabiałam.
  15. Wspaniale się czyta coś takiego!
  16. _Lara - na rano mogę wyprodukować nowy tekst do allegro i zrobić zestawienie stron wątku z fotami, ok? A na kogo mają być namiary na tym allegro? Bo nie na Majuskę chyba ( jak były)?
  17. [quote name='weronika1']Ten problem dotyczy wszystkich, najgorsze to jest czas pobytu po kastracji lub sterylce. Kiedyś uzgadniałam z taką Panią co prowadzi hotel w Przemyślu. Ona umie się opiekować i dobrze to robi.Ale niestety to kosztuje.[/QUOTE] No ja myślę, że kosztuje. W klinice też kosztuje. Byłabym za tym, żeby się zorientować jaki to koszt i pomyśleć jak to pokryć - może jakieś bazarki czy co. Coś czuję, że nieodjajczony Martin może sprawiać kłopoty i moim zdaniem lepiej byłoby mieć pewność, że nie ma jajek w momencie oddawania go do domu ( który, wierzę, szybko się znajdzie). Jest jeszcze opcja, żeby go wykastrować w momencie, jak będzie szedł do domu, ale wtedy dom musiałby być świadomy i pełen dobrej woli. No ale do innego Martinka nie oddamy, nie?
  18. [quote name='Wet-siostra']Czy ktoś mi może wytłumaczyć,dlaczego mój parówkowy banerek nie działa,chociaż działał?????[/QUOTE] Banerki się w pewnym momencie zepsuły, nie wiem czemu. Te na pierwszej stronie wątku zostały podlinkowane na nowo i powinny działać prawidłowo, po prostu sobie podmień.
  19. A poszukać kliniki gdzie mógłby zostać w okresie rekonwalescencji? Jest taka opcja?
  20. Powodzenia!!! Balbinko - teraz już będzie tylko lepiej ( jeśli nie liczyć okrucieństw diety), a na horyzoncie czeka własny dom. Głęboko wierzę, że Balbinka znajdzie swojego człowieka i to szybko. Mamonabank - proszę o zdjęcia z ważenia Balbiny! To konieczne ze względu na rozstrzygnięcie konkursu!
  21. O to to! Prosimy o dokumentację fotograficzną Balbiny na wadze!!!
  22. Oj, jaka głupia sytuacja... Dlaczego schronisko nie robi rezerwacji na psy? Można to zrobić - moja rodzina przez to przechodziła adoptując psa z drugiego końca Polski - pies czekał na transport i to trochę trwało, ale był zarezerwowany. Swoją drogą dziwnie to działa - czasem jakiś pies jest jak niewidzialny, nikt go nie chce a potem wystarczy że się znajdzie jedna zainteresowana osoba i nagle pojawia się cały tłum i psa sobie chcą wyrywać. Margret - ja świetnie rozumiem, to był [B]ten[/B] piesek, dla Twojej mamy i dla Ciebie to rzeczywiście sytuacja w której możecie się czuć w jakiś sposób oszukane i zawiedzione, niestety w sytuacji gdy schronisko sobie a wolontariat sobie takie rzeczy się zdarzają. Trzymajcie się. A może tak miało być, bo jakaś bida gdzieś bardziej potrzebuje Waszej pomocy?
×
×
  • Create New...