-
Posts
7536 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Florentynka
-
Ubocze - a jakiej przeglądarki używasz? Bo ja z powodu zdjęć mam dwie - nie mogę wklejać przez Mozillę, ale przez Google Chrome już tak - spróbuj. A linki w porządku,, działają. I fotki fajne!
-
Mati- parówka znalazła swoje stado, na zawsze u Florentynki:)
Florentynka replied to SZPiLKA23's topic in Już w nowym domu
Ja mam czułe serduszko i jak krwiożerczy orzeszek kogoś bije, to zamiast robić zdjęcia pędzę interweniować. Ale muszę poprosić kogoś, żeby nakręcił filmik z drapania Jego Wysokości. Bo to wygląda tak - ja drapię, a wokół stoją trzy wiedźmy parówiaste i wrzeszczą na mnie ile wlezie. -
Mati- parówka znalazła swoje stado, na zawsze u Florentynki:)
Florentynka replied to SZPiLKA23's topic in Już w nowym domu
O rany!!! No nie mogłam mieć, to jasne! Przecież to zdjęcie z tych opatrzonych klauzulą absolutnej tajności, jako "nieadopcyjne"! Przyznać się - macie tam w swoich tajnych archiwach Łuckę podczas prucia ogrodzenia? -
Mati- parówka znalazła swoje stado, na zawsze u Florentynki:)
Florentynka replied to SZPiLKA23's topic in Już w nowym domu
[quote name='Andzike']A ja chciałam zaprotestować przeciwko tytułowi tego wątku :D :D :D Jaka to z Matyldy parówka??? Może kiedys ;) Teraz to super laseczka z idealna figurką ;) Florentynka, pokaż ją u Balbiny :D[/QUOTE] Bardzo chętnie bym ją pokazała - tylko chyba muszę przekopać cały wątek - miałam, słowo daję, że miałam, pościągane na twardy dysk wszystkie zdjęcia Mati - schroniskowe i tak dalej, a teraz nie mogę ich znaleźć!!! Ale to pewnie dlatego, że ostatnio ze zgrozą stwierdziłam, że w moim komputerze jest 19 000 zdjęć. Z tego jakieś 13 000 to zdjęcia moich psów... -
No to poczuwszy się zaproszona i jestem. Przerobiłam dziś początek wątku i końcówkę, a resztę zostawiam sobie na jutro.
-
Miśka - słodka, kudłata suczka MA SUPER DOM
Florentynka replied to Figafiga's topic in Już w nowym domu
A ja tak nie na temat. UBOCZE - czy Ty w ogóle znasz wątki moich osobistych suk? Zapraszam serdecznie: [url]http://www.dogomania.pl/threads/131791-Lucia-8-letnia-maA-a-sunia-z-wielkim-sercem-MA-DOM[/url] [url]http://www.dogomania.pl/threads/121263-Mati-parA-wka-znalazA-a-swoje-stado-na-zawsze-u-Florentynki[/url] To znaczy nie czuj się zmuszany, ale jakbyś miał ochotę horror poczytać... -
Miśka - słodka, kudłata suczka MA SUPER DOM
Florentynka replied to Figafiga's topic in Już w nowym domu
Jakie fajne suczydła oba! Uśmiechy na mordach, zabawy - miło się na to patrzy, naprawdę. -
Mati- parówka znalazła swoje stado, na zawsze u Florentynki:)
Florentynka replied to SZPiLKA23's topic in Już w nowym domu
Kierowniczką zostaje się jak widać na całe życie - wszyscy kopią dziurę,a Matysia nadzoruje: [IMG]http://img532.imageshack.us/img532/2196/kierowniczkaforever.jpg[/IMG] a tu inne: [url]http://picasaweb.google.pl/karmatsetenlhamo/KangurzaRocznica#[/url] -
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
No nareszcie są te zdjęcia!!! Balbinka słodka strasznie, a sierść ma przepiękną. A jak wyniki badań weterynaryjnych? Wszystko w porządku? -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Będę się przechwalać: Gjalpo dziś zdobył na wystawie brązowy medal , ocena doskonała! ( dla nas to duży sukces, bo w ogóle raczył dać się wystawić!) a teraz będę się postponować: a ja głupia torba nie zabrałam aparatu i nie mam ani jednego zdjęcia! -
UWAGA! Hotel nie chce nam wydać psa. Czy tak można??? POMOCY!!!
Florentynka replied to zulugula's topic in Już w nowym domu
[quote name='Moria'] nie wiedziałam w okresie letnim kiedy z zulugulą nie było kontaktu czy w ogóle Fart już nie został przez swoich darczyńców porzucony [/QUOTE] a to jest brzydki argument i wyjęty z kontekstu - o ile pamiętam, wtedy na sygnał z Twojej strony ruszyła natychmiast zmasowana akcja poszukiwania Zuluguli ( sama brałam w niej udział), a problem rozwiązał się, bo okazało się że Zulugula wiedząc że wyjeżdża przelała Ci pieniądze wcześniej niż zwykle. Moria , prowadzisz przecież hotel dla zwierząt. Wydaje mi się, że rozliczanie się z osobami które pobyt zwierzęcia u Ciebie opłacają powinno być dla Ciebie normą. W tym nie ma nic obraźliwego, nic niestosownego, nic napastliwego. Nic zdrożnego i niestosownego w prośbie o wklejenie faktury za kastrację nie widzę. Zapewniam Cię także, że gdyby ta faktura się pojawiła, albo nie faktura, wtedy wystarczyłoby jeszcze po prostu Twoje słowo, w momencie gdy (po tym jak sama podałaś na wątku termin zabiegu!) padły pytania czy do zabiegu doszło - dziś nie byłoby tej całej idiotycznej sprawy. Mało tego - jestem głęboko przekonana, że gdybyś napisała wtedy, że nie wykastrowałaś jeszcze Farta, bo przeszkodziły Ci poważne sprawy osobiste - też nie byłoby całej afery. Albo gdyby się okazało, że został wykastrowany a kosztowało to mniej niż 300 zł - jestem głęboko przekonana, że gdybyś to tutaj otwarcie powiedziała - nikt nie miałby pretensji i nie kazał Ci zwracać pieniędzy. A poza tym- (przy czym zaznaczam, że jestem jak najdalsza od lekceważenia Twoich osobistych problemów) - Twoja praca jest pracą specyficzną. Bez względu na Twoje samopoczucie - zwierzęta muszą dostać to , co im się w ramach sprawowanej przez Ciebie opieki należy. Tak wybrałaś, a to oznacza, że po prostu nie możesz powiesić wywieszki "dziś nieczynne". Bez względu na to, jak akurat się czujesz. -
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny pewnie zmęczone... będzie trzeba zęby zacisnąć i cierpliwie czekać na wiadomości z ważenia. -
[quote name='__Lara']Dziewczyny, to ja mam wybrać jakiś tekst z poprzedniej strony, tak? I mam czekać jeszcze na zdjęcia?[/QUOTE] Wypisałam strony wątku, na których są zdjęcia i filmik z Bubą - można ściągnąć stamtąd i nie musisz kopać po całym wątku. A jeśli rozdzielczość nie ta, to już nie w moich łapkach...
-
UWAGA! Hotel nie chce nam wydać psa. Czy tak można??? POMOCY!!!
Florentynka replied to zulugula's topic in Już w nowym domu
Selengo - wielokrotnie robiłam tak samo - pieniądze na coś tam przeze mnie przekazane były cedowane na innego psa, ale to w niczym nie zmienia faktu, że osoby które zapłaciły za zabieg kastracji u Farta mają prawo do informacji co się z pieniędzmi, na ten konkretny cel przeznaczonymi stało. BTW ktoś, kto przeznacza pieniądze na konkretny cel może, ale nie musi cedować ich na inny. Przez pół roku wszyscy zakładali, że Moria trzyma pieniądze które przesłano jej na konkretny cel - kastrację Farta - u siebie i czeka na stosowny moment, żeby psa wykastrować - to chyba oznacza, że jej ufano. A jeśli o informacje chodzi - teraz rozwijasz i interpretujesz to, co Moria pisała przez ostatni rok. Mnie się wydaje, że w interesie i Morii i wirtualnych opiekunów Farta było, żeby pies poszedł do adopcji. Moria nigdy nie twierdziła, że to nieadopcyjny przypadek - przecież był ogłaszany na prawo i lewo! I, obiektywnie rzecz biorąc - wydaje mi się, że jako osoba, która się nim opiekowała i znała go najlepiej mogła się postarać o trochę bardziej wyczerpujące informacje. Na przykład opisowe, w stylu "Fart boi się obcych mężczyzn i ma do nich dużą rezerwę, ale po trzech tygodniach obcowania z pracownikiem hotelu zaczął się powoli oswajać" - takie coś to byłby konkret, podstawa do szukania adekwatnego domu. Moim zdaniem trochę za dużo tu było różnych "nie wiadomo", "może" "chyba". Pies nie maszyna i dokładnie się przewidzieć nie da, ale jednak obserwując jego zachowanie na co dzień można wyciągnąć naprawdę dużo wniosków. -
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
My też czekamy, my też!!! Renato, wygłaskaj tam Balbinkę w moim imieniu i wycałuj - ale Ci dobrze, że masz u siebie to cudo!!! -
UWAGA! Hotel nie chce nam wydać psa. Czy tak można??? POMOCY!!!
Florentynka replied to zulugula's topic in Już w nowym domu
Selengo - na pytanie, jak Fart teraz reaguje na facetów Moria napisała, że nie ma jak tego sprawdzić... Nikt przez cały czas przebywania psa w hotelu u Morii nie wnosił najmniejszych zastrzeżeń co do jakości opieki nad psem, nikt Morii nie zarzucał, że psu się źle dzieje. Z drugiej strony Moria też nie miała powodów do narzekań - pobyt Farta w hotelu był regularnie i w wymaganej wysokości opłacany, a na dodatkowe potrzeby psa były też organizowane pieniądze. Podkreślam - nikt tu nie zarzucał Morii jakichś uchybień w opiece nad psem. Zastrzeżenia dotyczą przepływu informacji dotyczących psa. A argumenty, że ktoś sobie nie radzi z komputerem, nie umie zdjęć wkleić, nie ma skanera - Moria nigdy na tym wątku się w ten sposób nie tłumaczyła. Sprawę odkładania kastracji tłumaczyła brakiem czasu czy problemami z transportem - i spotkało się to z pełnym zrozumieniem osób, które za tą kastrację zapłaciły. Staram się być obiektywna, naprawdę. Selengo - zastanów się jak byś zareagowała, powierzywszy komuś pieniądze na załatwienie jakiejś sprawy ( jak najbardziej mieszczącej się w kompetencjach tej osoby) i przez pół roku czekała, aż sprawa zostanie załatwiona? Nie poczułabyś się zaniepokojona? Pisałam już wcześniej - w większości znamy się tylko wirtualnie, dlatego klarowna informacja o tym co się dzieje z psami, pieniędzmi i innymi rzeczami które sobie powierzamy (okazując przy okazji niejako z góry zaufanie) jest bardzo istotna. Gdyby nie powstały niejasności dotyczące Farta nie byłoby tego całego, mocno niesmacznego, konfliktu.