-
Posts
7536 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Florentynka
-
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Andzike, ale kawał chłopa!!! I miny robi przekomiczne, fajny jest, taki wyrazisty. Majuska - w końcu Was wpiszą na czarną listę w tym Realu. Kupa, skarpeta... może Buba robi takie wstępy, żeby tam w końcu Paćkę porzucić na półce z godzillami? Labki i Goldeny... znam rodzinę z goldenem, kupionym bo to taki rodzinny i dzieciolubny pies. Pies nienawidzi bachorów i ma na koncie już kilka pogryzień...Bo że teriery się średnio nadają i sznaucery to spokojnie uwierzę. BTW przypomniałam sobie że widziałam takiego psa etatowego szpitalnego w pewnym londyńskim szpitalu. I była to parówa, gruba i z charakterystycznym parówim spojrzeniem i kamizelkę miała służbową na sobie. A moja parówa uporczywie ucieka do śmietnika pod cmentarzem... Łańcuch i kula u łapy, nie widzę innego wyjścia. Majuska, bo ja druknęłam dla Cię tego Playdoga historycznego. Wysyłac, czy się w końcu wybierzesz do Krakowa? -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Majuska - też obstawiam, że Paćka anielska przy tatusiu. A mój troll od dwóch dni sypia jak noworodek, znaczy mamy regres. Były już noce ( ach, wzdycham do nich z utęsknieniem) kiedy przesypiał 6 godzin, a teraz jakiś horror, 3 godziny i cyc, cyc, cyc! Oczywiście ja też jestem pełna wątpliwości w kwestii tych szczepień, ale założyłam, że na tym się nie znam i komuś muszę zaufać. Zresztą w ostatnich latach wiele słyszałam o przypadkach dzieci znajomych i znajomych znajomych które z powodu rotawirusa lądowały w szpitalu. Andzike - a ta historia z autyzmem poszczepiennym to to co się skończyło u bioenergoterapeuty? Gdzieś takie coś czytałam... Cóż... czytałam też że nie da się uniknąć rozstępów w ciąży, że nietrzymanie moczu po porodzie sn jest wręcz obligatoryjne, oraz że w miejscu nacięcia traci się czucie raz na zawsze a blizny uniemożliwiają życie seksualne... Najważniejszy w tym wszystkim jest zdrowy rozsądek, tylko skąd go brać? -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
My szczepimy na rotawirusy. Nasza lekarka bardzo namawiała, opowiadała o przypadku gdzie w rodzinie zaszczepiono jedno dziecko, a drugie nie. To nieszczepione wylądowało w szpitalu, cała rodzina chorowała, a szczepione dziecię nie. Swoją drogą szlag mnie trafia - od miesiąca nie ma w aptekach szczepionki 6 w 1 ( bo nie ma w hurtowniach). Maks jest prowadzony przez pediatrę z naszej wsiowej przychodni, w której z racji skali nie mają własnych zapasów szczepionek. W Krakowie są dwa albo trzy przyszpitalne punkty szczepień i tam mają szczepionkę, ale z kolei nie ma mowy o zarejestrowaniu się - po prostu się przychodzi i sterczy w kolejce, więc czekamy aż hurtownie sprowadzą tą cholerną szczepionkę. Andzike - ja Cię świetnie rozumiem z tymi szczeniakami. Nadal na ulicy oglądam się za psami - za dziećmi nie. Własne dziecko to co innego, ale jakoś wcale nie zaczęłam być obłędnie dzieciolubna. No, czasem się za jakimś obejrzę, żeby z satysfakcją stwierdzić, że moje duuużo ładniejsze. -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Taki już los cyca ;). Ale ostatnio rozmawiałam z kobietą, która stwierdziła, że nie karmiła swojego dziecka, bo "to obrzydliwe". I żal mi się baby zrobiło. -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
A ja dziś Adamowi który jechał teściową odwiedzić wcisnęłam Maksia. Kurza doopa, nawet nie zdążyłam usiąść na chwilę! Przez cały czas ich nieobecności udało mi się zmielić jarzyny i pokroić mięso dla psów. Chciałam sobie dziś nabyć kostium kąpielowy, skoro mam pławić dziecko ( ciążowy jakoś mi przestał pasować) ale gdzie tam... Troll się rozdarł jak stare prześcieradło. On chce mnie zmusić do chodzenia z gołym tyłkiem. W dodatku smażąc warzywa prysnęłam sobie rozgrzanym olejem na cyc... -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
[B]Andzike[/B] - mi się nie chciało, a wybrałam mniejsze zło. Opcje były trzy: albo mi strzeli kręgosłup od noszenia małego trolla, albo mi pęknie łeb od słuchania ryku, albo zmoknę jak gąbka - no to co byś wybrała na moim miejscu? Ja tam zawsze mam jazdę na słodkie i na owoce. A jak się robi zimno to już w ogóle - duuuużo słodkiego. [B]Majusko[/B] - fajny taki kurs. No i odpoczniesz sobie, nie? -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
No u nas też barowa pogoda, ale ja w związku z tym nie zrobiłam NIC. Podziwiam, że Kacper dał Ci obrabiać cukinię. Ja cały dzień nosiłam na rękach, wydawałam zwierzęce odgłosy, recytowałam wszystkie zapamiętane wierszyki ( do śpiewania się nie posunęłam, tak źle jeszcze nie było), aż w końcu polazłam na spacer w strugach deszczu. Foliowanie wózka okazało się dużą atrakcją, i deszcz bębniący o folię i cieknące strużki wody też. Mimo wszystko to nie był długi spacer, bo nie miałam foliowej osłony na siebie. No i zmarznięta i zmoknięta nabrałam ochoty na ciastko z kremem i pojechaliśmy kupić ciastko, Maks w sklepie zrobił straszną kupę która wyciekła mu na plecy, a ciastko było paskudne i mnie zemdliło i jutro muszę upiec sernik, dla zatarcia złego wrażenia. A poza tym zapisałam Maksa na basen, we wtorek idziemy na pierwsze zajęcia ( o ile pediatra nie da nam szlabanu, ale nie widzę powodu). Andzike, może tu znajdziesz inspiracje: [URL]http://www.homemade-baby-food-recipes.com/babys-first-foods.html[/URL] -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Majusko, gratuluję uzębienia! A ja wymyśliłam, skąd ten wysyp dzieci ! Otóż...wszystkiemu winna jest niejaka Andzike! Tak! Bo jest autorką powiedzenia o siedzeniu na drożdżach. I potem wszystkie na tych drożdżach siedziałyśmy i tak nam wypączkowało jakoś... Jak tam, czarownice, knujecie? -
Na prośbę Akrum na chwilę oderwałam się od pieluch i usiłowałam popełnić jakiś ogłoszeniowy tekst dla Diany. Wyszły mi trzy warianty, mam nadzieję że któryś się nada. Powodzenia, trzymam kciuki za sunię! [B]wariant 1[/B] Czerwony krążek frisbee wiruje w powietrzu. Z trawy jak sprężyna wystrzela w górę gibkie, smukłe ciało. Pies łapie w zęby lecący talerz i z gracją opada na cztery łapy… zaraz, zaraz… Nie cztery – trzy. Kiedy przyjrzeć się lepiej widać, że ta piękna, owczarkowata suczka nie ma przedniej łapki. Widać też uśmiechnięty pysk, wywieszony jęzor i nadzieję w mądrych, brązowych ślepiach. Nie widać przejmującej historii, jaką ma za sobą ten pies. Pewnie miała rodzić dochodowe szczenięta. Po źle zrobionym cesarskim cięciu stała się nieprzydatna. Wyleciała na ulicę. Dosłownie. Z jadącego samochodu. Połamanej podczas upadku łapy niestety nie udało się uratować. Ale suczka ocalała. I , mimo wszystko, ocalała też jej radość życia, miłość do ludzi, ufność i nadzieja. Nadzieja na to, że ktoś pokocha psa który młodość ma już za sobą, który ma lekko posiwiały pyszczek i tylko trzy łapki. Psa, który potrzebuje do szczęścia kogoś, kto będzie mu rzucał czerwone frisbee, podrapie za uchem i postawi pełną miskę. Psa, który może i chce pokochać kogoś już do końca swojego psiego życia. Psa, którego nikt nie nauczył chodzić na smyczy, nie bać się zgiełku miasta i ulicznego ruchu. Diana wierzy, że znajdzie się człowiek dla niej, zdolny pokochać ją taką jaka jest. Nie obiecujemy, że wybierając Dianę wybierzesz najłatwiejszą miłość. Ale być może wybierzesz miłość najpiękniejszą. Jedna psia dusza, jeden rozmerdany ogon, para przepełnionych nadzieją oczu, mokry nos, trzy łapki – to wszystko czeka na Ciebie. [B]wariant 2 [/B]Człowiek – to brzmi dumnie. Ludzie wymyślili tyle wspaniałych rzeczy. Szczepionki, pastę do zębów, komputery i loty kosmiczne. I bombę atomową. Jeden człowiek wymyślił też jak pozbyć się zbędnego psa. Wsadził do samochodu sukę – „popsuła się” przy trudnym porodzie, nie mogła rodzić więcej szczeniąt, więc jaki z niej pożytek? - i przez okno, z jadącego auta wypchnął na asfalt. Ktoś pozbierał poranione, połamane zwierzę i zawiózł do weterynarza. Psina przeżyła, ale trzeba było amputować jej przednią łapkę. Los nie oszczędził jej też choroby, konieczna okazała się operacja guza na śledzionie. A jednak Diana jest psem wesołym, pełnym energii i zawsze chętnym do zabawy. Chociaż ma już parę lat i jest inwalidką kondycję ma fantastyczną, niejeden zdrowy pies mógłby jej pozazdrościć. Diana czeka, aż w jej życiu pojawi się człowiek. Człowiek, który zechce zmienić świat jednego biednego psa, rozumiejąc, że to zdolność do współczucia, dobroć i wrażliwość są prawdziwą miarą człowieczeństwa. [B]wariant 3 [/B]- Diana! Powiedz mi, psino, co ja mam napisać w tym twoim ogłoszeniu, żebyś ty wreszcie znalazła dom… - [I]Napisz, że jestem psem specjalnej troski, że bardzo potrzebuję czułej opieki[/I] - Ech, takie rzeczy tylko odstraszają ludzi. Wszyscy by chcieli adoptować psy rasowe, dobrze wychowane i jeszcze z kokardką, a nie robić sobie kłopot… - [I]A może jak napiszesz, że nie mam jednej łapki, może to kogoś wzruszy?[/I] - Tak, pewnie wzruszy. Może ktoś nawet popłacze nad twoim ciężkim losem. A potem wytrze nos i kupi sobie yorka. Z czterema łapkami. - [I]To napisz że jestem sympatyczna, wesoła i kocham się bawić i biegać za piłką ( dobrze mi to wychodzi, prawda? ) i spacery uwielbiam i śmieję się do ludzi całą paszczą i poczciwa, miła i grzeczna ze mnie suczka[/I] - Dianko, to wszystko prawda, ale takich psów – miłych, sympatycznych , wesołych – są tysiące. A my musimy napisać coś takiego, żeby ktoś wybrał właśnie ciebie. - [I]Ja tak myślę, że jak to będzie ten właściwy ktoś, ten mój ktoś, to jemu będzie wszystko jedno co napiszemy. Bo ważne będzie po prostu że to ja. Rozumiesz. Ja wierzę, że ten właściwy ktoś dla mnie gdzieś jest. I na pewno mnie znajdzie i będzie wiedział że to ja jestem właśnie tym psem którego szuka. Napisz po prostu DIANA CZEKA, to wystarczy.[/I] - DIANA CZEKA. Po prostu. Diana czeka na Ciebie…
-
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Majusko - pogodził się od razu, jak tylko usłyszał ;) Fura ( ochrzczona imieniem "Beza" z powodu koloru) to kompromis, pomiędzy szczytem moich marzeń a zdrowym rozsądkiem. Wybór był wąski, bo ja monogamiczna jestem , musiało być volvo. Wymarzona V70 XC pali ponoć 14/100, a jak się zepsuje coś to każdy pierdół kosztuje straszne pieniądze. A to jest V50, kupione zresztą baaaardzo okazyjnie, no dosłownie jak waciki kosztowało. Psy... Wiecie co, przestałam się czuć tak super komfortowo i ręczyć głową za moje stado od czasu tej akcji w wykonaniu Kangura. Ale oczywiście wszystko zależy od konfiguracji, charakteru poszczególnych psich osobników itp. Generalnie pozostawiam to Waszemu uznaniu. Jakby co to dostęp do weterynarza mamy praktycznie całodobowo ;). Mamonabank i Andzike - no to knujcie, knujcie... -
[quote name='Andzike']A jak! Szeleszczących dziadów to i Nelka nie lubi... a jak już jedna zaszczeka nie ma szans, żeby się druga nie przyłączyła ;) D[/QUOTE] I to jest najstraszniejsza strona posiadania więcej niż jednego psa. A co do dziadów to się nie dziwię, kto to widział, żeby na psa szeleścić!
-
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Becia - uniesienia uniesieniami, ale na zlot wiedźm to musisz przybyć, nie wyobrażam sobie tego bez Ciebie. WSZYSTKIE WIEDŹMY/CZAROWNICE UPRZEJMIE PROSZĘ O WYMYŚLENIE TERMINU ZLOTU. JA DAJĘ LOKAL ( MĄŻ JUŻ UPRZEDZONY I POGODZONY) A WY WYMYŚLCIE KIEDY - NAM WSIO RAWNO, MY ZAPRASZAMY W DOGODNYM DLA WSZYSTKICH TERMINIE. Tośka niech się wypowie przede wszystkim, kiedy poczuje się na tyle dorosła żeby latać na miotle. No, no, Andzike - nieźle, nieźle! My równolegle używamy ciuszków na 3 m i na 6 m ( czyli 68). Te pierwsze są jeszcze ok, acz niektóre spodnie już przykrótkie. Ciuszki 68 są dobre na długość ale luźne. Maks jest w sumie długi i jak na niemowlę chyba szczupły. Ciekawe po kim... Świeże foty: [url]https://picasaweb.google.com/florentynka.psy/MaksioFotkiDlaCiotki?authkey=Gv1sRgCKas5IuJqauqGw#5785872539287049090[/url] Beciu - Łucja i Balbina od początku robią za ciocie parówy. -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Majuska - piątek super! Jutro mam akurat wizytację do Jeżusów, a w piątek zamierzam wrzucić na luz. Bo dziś to powinnam zasuwać jak dziki osioł. I oczywiście siedzę tu, uprzednio wyrzuciwszy dziecko przed dom ( śpi w wózku). A' propos much - jest jakaś metoda na komary w kontekście dziecka? Przecież go nie popsikam żadnym repelentem , a szlag mnie trafia jak budzę się rano i widzę ślady ugryzień na tym małym łebku i na paluszkach. Andzike - my tak codziennie. Bladym świtem cyc w paszczę i jakoś do 8 z reguły udaje się dospać. Zresztą Maks rano nawet jak nie śpi to jest cichy i taki subtelny. Ogląda sufit, skubie pościel i gada sobie coś cichutko. Tylko jak otworzę oko, żeby nim kontrolnie rzucić to rechocze radośnie. Fantastyczny jest ten okres w rozwoju kiedy każdy dzień przynosi nowe umiejętności i mały człowiek robi się coraz bardziej " do pogadania". -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Ciocia Dzika Figa wróciła na hamerykańskie śmieci, sypia z jeżami i przytula kozy. [quote name='majuska']Jakby Maks już raczkował to pewnie jadłby razem z Łucją :D....gupie kundle:shake: [/QUOTE] Tego się obawiam... Nie chcę barfującego dziecka. Cała nadzieja w tym, że psy jedzą szybko, bardzo szybko... -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
W temacie zlotu - czekam na propozycje terminów. Żeby nie było, że tylko o dzieciach - moje psy dziś przegięły stanowczo. Po pierwsze Florence Frankenstein jakimś cudem znalazła w ogrodzie coś, w czym zdołała się wytarzać. Genialne posunięcie jak na kogoś, komu głowa trzyma się n kilku nitkach a szyja jest cała w ranach... Po drugie Balbina podczas karmienia usiłowała ( pochłonąwszy oczywiście najpierw swoją porcję) wsadzić ryj do miski Gjalpa. Gjalpo się zdenerwował, Balbina została przydeptana, on na nią ryczał straszliwie i pryskając wszędzie śliną kłapał w powietrzu, a Balbina gryzła go w łapy i darła się, jakby ją obdzierali ze skóry. A Łucja w tym czasie spokojnie zeżarła Gjalpowi obiad. -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
[B]Majusko[/B] - kciuki trzymamy mocno! Przyszły tydzień też może być, jakoś tak... generalnie siedzę w domu ;) No Maks się drze jak sika. Już parę razy mi się zdarzyło że był ryk, ja w te pędy do pieluchy, zdążyłam go rozebrać, pieluchę rozpiąć, a on w trakcie... Muszę poobserwować czy są jakieś sygnały przed. W sumie miło by było żeby zaczął możliwie wcześnie sygnalizować potrzeby fizjologiczne ( oprócz jedzenia, bo to sygnalizuje wspaniale!). -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Już znalazłam i poczytałam. Czytałam zresztą o tym kiedyś, tylko jakoś nie pokojarzyłam, że to to. Myślałam ostatnio nad tym, bo Maks jest obsesyjnym czyściochem i nie ma zmiłuj się - wystarczy odrobinę posikana pielucha i jest straszny wrzask. Chłonność pieluchy nie ma tu nic do rzeczy - on wie, że nasikane jest i domaga się zmiany. Pewnie byłby dobrym materiałem do spróbowania tych metod, tylko nie wiem, czy mi się chce w to bawić. -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Nie słyszałam, co to takie to NHN? A' propos higieny - mój synek ostatnimi czasy obsrywa się po pachy ilekroć ja próbuję sobie kupić coś do ubrania. Wstrętny sabotaż, podejrzewam zmowę z tatusiem. Bo oczywiście z zakupów nici, trzeba wracać do domu i pakować obesrańca pod kran. Dziś siedziałam sobie z Maksiem na kolanach ( usypiał właśnie przy cycu) kiedy wskoczył na nas kot! Chciała do mnie na kolana, wylądowała na dziecku - na szczęście bez pazurów. A najlepsze jest to, że Maksio się ani trochę nie przestraszył. Był jedynie zdziwiony. Mimo wszystko wolałabym, żeby kot nie powtarzał tego numeru. -
Aaaa!!!! Drapieżna upiorna owca z pierwszej fotki jest cudna!
-
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Majuska - podetknij koleżance do poczytania: [URL]http://www.polityka.pl/nauka/czlowiek/1523107,1,o-niezwyklych-relacjach-doroslych-i-dzieci.read[/URL] -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Hej hej! Obejrzałam (wreszcie!) Tośkę - śliczności słodkie. Póki co wygląda na długonogą chudzinkę, a pyszczek rzeczywiście prześliczny i zdecydowanie dziewczęcy. Kacperka też obejrzałam - wyraźnie nabiera masy ;) Super facet! Ależ my mamy fajne te dzieci, nie? Idę paść na pysk - pewnie na 10 minut, bo pełnia ( no okolice pełni) i mój skarb wilkołaczy... Wyjęłam wczoraj - bo coś mnie tknęło - zestaw ubranek pod hasłem 6 m- cy. Hmmm... Jakby to powiedzieć. Wcale nie są za duże. -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
[quote name='majuska']A nad czym Ty tak mozolnie pracujesz, czyżby miał powstać jakiś nowy fantastyczny Jeżus ?:eviltong: :D Florentynko, ja w przysżłym tygodniu będę w Krakowie, jeszcze nie wiem w jaki dzień, ale zadzwonie do Ciebie, może a nuż uda się nam jakąś kawę "zrobić" i dziećmi pochwalić:razz: [/QUOTE] Wręcz przeciwnie, moja droga, wręcz przeciwnie. Ja jestem od "odkręcania" takich Jeżusów. Właśnie mam ich w domu ze 40. Ale to nie o nich chodziło, na nich mam jeszcze chwilkę czasu. Kończyliśmy taki mebelek no i właściciel mebelka już nogami przebierał i chciał go odbierać, kiedy się okazało, że plecy nie pasują i trzeba je było przyciąć i nie było czym i trzeba było jechać kupić piłę i Adam rżnął te plecy o jakiejś idiotycznej 6 rano. Kawa - tak, tak, tak! Dzwoń! [COLOR=#800080][B]Andzike! Wszystkiego naj, naj naj! Obyś się pławiła w szczęściu , dobrobycie i satysfakcji i miała mnóstwo powodów do radości! [/B][/COLOR]Ja nadal nie widzę żadnej Tośki!!! Piszą, że w tym albumie nie ma zdjęć! No jakże to tak! [COLOR=#800080][/COLOR]A poza tym donoszę, że wczoraj w pewnym momencie zauważyłam, że Łucja jest goła... Obroża została - zgodnie z moimi przypuszczeniami - znaleziona w wykopie pod siatką. Wykop nie został na szczęście ukończony, może dlatego , że podła siatka złapała za obróżkę biedną paróweczkę. Tak czy inaczej muszę iść nasypać tam kamieni, żeby jej było trudniej kopać. Tylko jakoś nie mam czasu. Oszalałabym już dawno, ale na to też nie mam czasu...[COLOR=#800080][/COLOR] -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
No to przynajmniej jedno z naszych dzieci będzie normalnie rozwinięte... Dzięki żyrafie pozna nawet prawo grawitacji ( tak ją reklamują). W gruncie rzeczy i tak dobrze, że to nie coś grającego. Maks dostał pozytywkę z gryzakiem od mojej szefowej. Płacze rzewnymi łzami jak ją włączamy, nienawidzi tych odgłosów ( my też), doszło do tego , że straszymy go pozytywką ( "jak będziesz się darł to włączę pozytywkę"). -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
[quote name='Andzike']Hłe, hłe, nie zgadniecie co Kacper dostał od moich ludzi z pracy ;) Gdzieś tu się z tego wyśmiewałyśmy ... ;)[/QUOTE] Żyrafę???? -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Hej, Mamonabank - pięknie to wszystko napisane, a zestaw Antonina Róża ma w sobie coś poetyckiego. A ja nie widziałam Tośki... Mój alternatywny telefon - 508 215 686 powinien odbierać MMs y i ja bardzo poproszę Tośkę, chociaż troszkę. Jutro napiszę więcej , ostatnie dwa dni były tak intensywne że ledwie widzę na oczy - czy ja zawsze muszę wszelką robotę zostawiać na ostatnią chwilę?