-
Posts
7536 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Florentynka
-
SZKODNIKI-czyli doceń zwierza swego, bo mogłaś mieć gorszego
Florentynka replied to agaga21's topic in Off Topic
Proszę bardzo: [URL="http://www.tvp.pl/publicystyka/magazyny-reporterskie/celownik/wideo/23112010/3222288"]http://www.tvp.pl/publicystyka/magaz...112010/3222288[/URL] -
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
[quote name='UBOCZE']Czy mnie wzrok nie myli?.......:roll:[/QUOTE] Trzymaj kciuki za "kuzyna", to wyjdzie na to, że nie myli... Skutek już jedną nogą w domu, ale szampana będziemy otwierać, jak będzie czterema. -
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
[quote name='Romka']A możemy wpaść z wizytą we trójkę:ja,Andzike,Mamanabank i wszystkie nasze psiaki ,w liczbie łącznej 6...nie licząc tymczasowicza Andzike,jaki by nie był...?:razz:[/QUOTE] Zapraszam serdecznie! -
SZKODNIKI-czyli doceń zwierza swego, bo mogłaś mieć gorszego
Florentynka replied to agaga21's topic in Off Topic
[quote name='agaga21'][B]a ja chyba widziałam E-S i bugiego w celowniku dzisiaj :)[/B][/QUOTE] Widziałaś, ale to była Zdrapka chyba, nie Bugi. Na wątku Bugolca jest link - kto nie widział to może sobie obejrzeć. -
Ojej, bardzo mi przykro...co za niedorzeczni ludzie!
-
[quote name='gutek trzyłapek']:multi:Trzymamy, Skuteczku! Pokaż się nowej Pani z jak najlepszej strony! A skąd Pani jest? Bo rozumiemy, że nie z Podkarpacia???!!!:lol:[/QUOTE] Z Krakowa!
-
[quote name='maggie_z']A jaki jest Twój tymczasowicz, czy to duży pies i jakie ma usposobienie? Nie mam nic przeciwko sprawdzeniu jego zachowania, jeśli to będzie bezpieczne dla mojego synka. Mój smyk ma prawie 3 lata. Jest żywy, ale nie za bardzo. Na pewno się ucieszy jak zobaczy pieska, bo lubi zwierzęta. Kiedyś posłużył jako model do zdjęć piesków domowej hodowli. Tutaj link jakbyś chciała zobaczyć:[URL="http://http://www.goldenbora.pl/potomstwo_b_galeria.html"] [/URL][URL="http://www.goldenbora.pl/potomstwo_b_galeria.html"]www.goldenbora.pl/potomstwo_b_galeria.html[/URL] Zdzwonimy się jeszcze przed piątkiem[/QUOTE] Hmmm - tymczasowicz jest pieskiem średnim, ale to sprawdzanie nie jest takie konieczne, zresztą chodzi o starsze dziecko. Mam tylko jednego psa, któremu absolutnie i w 100% ufam jeśli chodzi o dzieci, ale on jest naprawdę spory, więc nie wiem czy go zabierać...
-
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
No...nie chcę zapeszać...ale chyba możecie zacząć powolutku szukać kogoś kto wpadnie do nas na wizytę przedadopcyjną... -
No więc tak: jestem po rozmowie telefonicznej z panią zainteresowaną Skutkiem. Państwo przez 19 lat mieli pudla ze schroniska - niestety we wrześniu pies odszedł. Pani się zarzekała, że psa już nie weźmie...ale wypatrzyli sobie Skutka ( chyba na allegro) i bardzo się spodobał. Generalnie jak dla mnie wygląda to bardzo obiecująco. Pani w tym tygodniu ma jakiś drobny zabieg w szpitalu, więc na przyszły tydzień jesteśmy wstępnie umówieni na osobiste zapoznanie... No w końcu zadałam też pytanie czy ewentualnych innych zainteresowanych mam odsyłać z kwitkiem - tak! Kciuki trzymać nadal, choćby po to , żeby nie zapeszyć.
-
Maggie_z, a w jakim wieku jest Twój synek? Pytam, o się zastanawiam czy Was nie wykorzystać - muszę sprawdzić zachowanie mojego tymczasowicza w stosunku do dzieci...
-
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Absolutny szczyt bezczelności!!! Parówa bije wszelkie rekordy! Parę dni temu miała miejsce ekscytująca nocna ucieczka - bo jak się okazało w dolnym narożniku ogrodu ktoś zrobił dziurę w siatce. Po długiej pogoni i poszukiwaniach parówa została odnaleziona. Bodajże dwa dni później została przyłapana na kombinowaniu przy tej samej - już zatkanej - dziurze. Tkwiła tam i myślała jak by tu dziurę odnowić, łapą grzebała, ryj wtykała w siatkę. Została oczywiście objechana i odesłana do domu. A dziś przeszła samą siebie. Bo zazwyczaj parówa ucieka tak mimochodem. Ot, bawią się pieski grzecznie w ogrodzie, chodzą sobie, węszą, parówa raz czy drugi znika z oczu, ale zawołana zawsze okazuje się być za jakimś krzakiem - powolutku, dyskretnie znosi ją w stronę dziury i myk! Ale nie dziś. Dziś psy już były po porannym bieganiu, ja właśnie chciałam zjeść śniadanie, ale Gjalpo zaczął drapać w drzwi ogrodowe. Otworzyłam mu te drzwi, a on jak zwykle utknął w nich oddając się głębokiemu namysłowi. Drzwi się nie da zamknąć, bo pies stoi - zad w domu, łeb na zewnątrz - i się zastanawia. Ja tkwię z ręką na klamce i czekam, co pies zdecyduje. Łucja przemyka pod brzuchem Gjalpa. Wychodzi, rozgląda się tymi lemurzymi oczyskami, dla niepoznaki obwąchuje jakiś listek i ...galop! W oczach obłęd, kierunek - dziura w dolnym narożniku...No to pędzę za nią. Jest głucha na wołanie, ma mnie gdzieś - pędzi do dziury i mało łap nie pogubi! Zreflektowała się dopiero parę metrów przed tą dziurą. Nagle wyhamowała , zmieniła kierunek i zmieniła taktykę - ruszyła w moją stronę z miną urażonej godności, że niby czemu porządny pies nie może sobie wyjść na spacer, jak chciał tylko pooddychać troszkę świeżym powietrzem ( łapanie górnego wiatru), sprawdzić te kretowiska ( nos w ziemię), obwąchać to i owo ( nos w liście). Jaka dziura? W życiu bym nie pomyślała o żadnej dziurze! Bardzo mi przykro, że mnie o to posądzasz, o zobacz jak mi przykro, o całkiem smutna jestem i wlokę się do domu, skoro mi nic nie wolno i wpadnę w depresję bo mi nie ufasz. I tak wróciłyśmy sobie do domu z parówą - w samą porę, żeby zobaczyć jak Gjalpo kończy moje śniadanie... -
Otóż to. Dla mnie osoba, która chce dużo o psie wiedzieć podchodzi do tematu adopcji odpowiedzialnie. Casus Chanelki udowodnił bardzo dobrze że "brać i kochać" nie zawsze wystarczy. Pani się interesowała wszystkim co psa dotyczy - czy pies nadaje się do mieszkania, czy może zostać sam w domu na parę godzin dziennie, jak chodzi na smyczy i jaki jest jego stosunek do dzieci. Muszę sprawdzić te dzieci jakoś...
-
Póki co mogę tyle powiedzieć, że z zainteresowaną panią wymieniłyśmy chyba naście maili. Zostałam odpytana ze Skutka bardzo dokładnie ( i dobrze), starałam się odpowiadać wyczerpująco... Jak dla mnie to to brzmi nieźle, więc nie puszczać mi tych kciuków ani na moment!
-
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
Balbina, nie muszą być kciuki, ale co możesz to zaciskaj, paróweczko...Nie chcę zapeszać, ale chyba mamy przypadek poważnego zainteresowania Skutkiem! -
Cent zagłodzony prawie na śmierć -pomóżcie
Florentynka replied to mirabelka's topic in Już w nowym domu
zapisuję, poślę jakiś grosz. Jak można doprowadzić psa do takiego stanu? -
Otóż to. Tłumaczono mi, że jakby go zaszyć to może spuchnąć a tak to z rany będzie wysięk i że to normalne i mam się nie przejmować. Od lizania się po jajkach Skutek ma całkiem srebrny nosek. A z panią która pytała mailowo o Skuteczka sobie korespondujemy...zobaczymy, co z tego będzie.
-
Mamba,piękna,młoda suczka,czarna perła MA JUŻ SWÓJ DOM
Florentynka replied to Romka's topic in Już w nowym domu
A mi się podoba to, że dwa ryje w jednej misce, ale dziecko każda ma swoje! -
Nelson - szorściak, już nie szczeniak po raz drugi znalazł dom!
Florentynka replied to Andzike's topic in Już w nowym domu
No Andzike - do takiego domu to chyba oddasz gada, nie? Tyle nelkopodobnych jeszcze czeka na przelot przez ten Twój nieprzyzwoicie błyskawiczny tymczas. To przecież jest jak jakaś, za przeproszeniem, biegunka! -
WIOSENNE PORZĄDKI U PARÓWEK JESIENIĄ - patrz 1wszy post!
Florentynka replied to Florentynka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Dzika_Figa']może tłustemu Wojtusiowi z Boguchwały?[/QUOTE] Ty to masz łeb!!! Wiedziałam, że kogoś mam na myśli, tylko nie pamiętałam o kogo chodzi! Oczywiście że Wojtuś! -
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
[quote name='mamanabank']To już jest chwyt poniżej pasa! Dobrze wiesz, że Balbina nie ma kciuków :-)[/QUOTE] Ale powinno jej zależeć - w końcu jak Skutek pójdzie do domu, to wyraźnie zwiększają się szanse Balbiny na dożywotnie przeżuwanie brokułów i ciągnięcie ślicznego wózeczka wyładowanego kamieniami... -
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
[quote name='UMilki']A Balbinka cierpliwie czeka. A wiatr coraz zimniejszy wieje... zima za pasem.[/QUOTE] Balbina niech trzyma kciuki, bo wreszcie ktoś się Skutkiem zainteresował... -
WIOSENNE PORZĄDKI U PARÓWEK JESIENIĄ - patrz 1wszy post!
Florentynka replied to Florentynka's topic in Już w nowym domu
Dziękujemy bardzo - pomyślimy której parówie najbardziej się przyda takie wsparcie.