-
Posts
497 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by urwisek
-
Dziękujemy wraz z Viki za wszystkie kciuki :loveu: Suńka już chyba trochę pogodziła się z brakiem małych szczylków, w domu mniej popłakuje - jeszcze tylko na spacerach bardzo uważnie się rozgląda i nasłuchuje. Nic nie wie o jutrzejszej "wycieczce" - uważamy żeby nie podsłuchiwała :evil_lol: Telefonów w jej sprawie nadal ZERO :shake: Jak będzie jutro net to napiszę jak było - a jak nie to będę telefonicznie zdawał relację [b]Ellig[/b] i prosił o wstawienie dla Was.
-
[quote name='Cudak']... jak można chodzić do takiego psa, karmić go i NIE WIDZIEĆ tego...[/QUOTE] Była kiedyś taka bajka - nie mogę sobie przypomnieć autora ani tytułu - taka "z morałem". O dziecku, któremu ojciec złotą obręcz na szyję założył. Tylko tam o co innego chodziło, każdy miał widzieć "zamożność". No ale może to w finale ten sam motyw? Żal przeciąć? Do góry Misiek na dobranoc.
-
Przekochany Weron z nowotworem, prosi o wsparcie finansowe - MA DOM!!
urwisek replied to tsu's topic in Już w nowym domu
[quote name='Greven']...No i nieśmiało poproszę o nowe zdjęcia :loveu:[/QUOTE] I ja, i ja - się dołączam :) -
Dziękuję Wam wszystkim bardzo - to miłe zobaczyć, że nie zapomniałyście o nas i macie Vikusiową rodzinkę "pod kontrolą" :) O rane 137-ma strona !!! Marzy mi się żeby przyszedł już dzień, w którym będę mógł napisać ostatni post w tym wątku. Taki, w którym będzie pierwsze i ostatnie (już z nowego domu) zdjęcie każdego szczylka i mamy również. Ale to może jeszcze potrwać :( o Viki ani jednego telefonu - nie było chętnych cały czas - nie ma nadal :( Smutne - bo to naprawdę fajny, miły, spokojny psiak - czemu nikt Jej nie chce? :(
-
Bezdomne koty z portu przeładunkowego PROSZĄ O POMOC
urwisek replied to Cudak's topic in Kotki już w nowych domach
To marnie - szkoda :( Bo o 15 tej to już od dawna muszę być w Łazach w robocie i to do późna więc po pracy nie zdążyłbym obrócić na 19-tą. Szkoda bo znalazłem w zumi nową trasę i wychodzi, że w kilometrach nic bym nie nadkładał = bezpłatnie. -
Bezdomne koty z portu przeładunkowego PROSZĄ O POMOC
urwisek replied to Cudak's topic in Kotki już w nowych domach
......... - a potem offa usunę :( -
[quote name='Nutusia']... baaaaaaaardzo serdecznie dziękujemy za wczorajszy uroczy wieczór...[/QUOTE] My również dziękujemy i zapraszamy ponownie - najlepiej jak świat trochę obeschnie - i oczywiście WCZEŚNIEJ :) żeby zdążyć połazić po okolicy i obejrzeć cały nasz "kawałek świata". [quote name='Nutusia']Uszatka jest gotowa do drogi, ma piękną wyprawkę, ale jeśli się Pani z Gdyni nie pośpieszy, Usia... wyrośnie z koszyka! :)[/QUOTE] Taaak - Usia .... NIE WYROSŁA !!!:evil_lol::cool1: Jeszcze trochę Paproch - dostałem to się podzielę - a co :multi: Żeby nie było, że tylko leży - latać też potrafi :) [img]http://i975.photobucket.com/albums/ae240/urwisek/640lotpoprocha-1.jpg[/img] [img]http://i975.photobucket.com/albums/ae240/urwisek/640zpilka-1.jpg[/img] [img]http://i975.photobucket.com/albums/ae240/urwisek/640zpilka2.jpg[/img] [img]http://i975.photobucket.com/albums/ae240/urwisek/640gaskanko.jpg[/img] Sjesta [img]http://i975.photobucket.com/albums/ae240/urwisek/640wstoku-1.jpg[/img]
-
Na przełamanie nastrojów - trochę dobrych wiadomości: Paproch w nowym domu się spodobał - dostaliśmy pochwałę za "socjalizację" itp. :) A jak mu tam? Oceńcie same :diabloti: [img]http://i975.photobucket.com/albums/ae240/urwisek/640appaprocha.jpg[/img] [img]http://i975.photobucket.com/albums/ae240/urwisek/640naganku.jpg[/img] [img]http://i975.photobucket.com/albums/ae240/urwisek/640podleakiem.jpg[/img] [img]http://i975.photobucket.com/albums/ae240/urwisek/640pokabuzi.jpg[/img] [img]http://i975.photobucket.com/albums/ae240/urwisek/640siadnace.jpg[/img] [img]http://i975.photobucket.com/albums/ae240/urwisek/640sianokosy.jpg[/img] [img]http://i975.photobucket.com/albums/ae240/urwisek/640pi.jpg[/img] [img]http://i975.photobucket.com/albums/ae240/urwisek/640zmorusem.jpg[/img] [img]http://i975.photobucket.com/albums/ae240/urwisek/640zPani2.jpg[/img] [img]http://i975.photobucket.com/albums/ae240/urwisek/640zPani.jpg[/img] [img]http://i975.photobucket.com/albums/ae240/urwisek/640zpilka3.jpg[/img] A! Jeszcze bym zapomniał - taki drobiazg :diabloti: Uszatka już w nowym domu!!! :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Nie miałem Was jak informować na bieżąco - a zresztą "akcja" miała bardzo szybki przebieg. Telefon, wycieczka na "naszestworki", ponowny telefon (wczoraj) - pesymistycznie zakładając myślałem, że znowu nic z tego nie będzie - nawet nie chciałem pisać. "...dla mamy, [b][u]na podwórko[/b][/u]...":angryy: I najlepiej od razu - już wczoraj, przyjadą, zabiorą ...:mad::mad::mad: NIE! - najpierw my przyjedziemy. Okazało się, że blisko - pod Pułtuskiem (ok. 35km od nas) Dziś wolne więc jedziemy - Uszatka z nami ale raczej żeby trochę z jazdą samochodem się zapoznać bo jechałem bez przekonania. Na miejscu miła niespodzianka - "podwórko" okazało się przejęzyczeniem - domek z ogródkiem. Brak budy czy kojca - do mieszkania dom, teren niewielki lecz całkowicie ogrodzony. "Obyczaj" bramy i furtki zamkniętej na klucz. Psiak będzie tam mieszkał ze starszą osobą (mamą) - "dzieci" (dorosłe :)) - przyjeżdżają ze swoim husky-m, pojecie o psiakach na właściwym poziomie :) W domu KOT!!! (na szafie :evil_lol:). Państwo naszykowani - zaopatrzeni nawet w preparat na kleszcze "...żeby zaraz posmarować bo ich tu sporo..." Okazał się chwilowo niepotrzebny bo Uszatka świeżo po fripexie. Ale sam fakt pomyślenia o takich sprawach - to w/g mnie już sporo znaczy. Po chwili wahania (Uszatce to długo nie zajmuje) wściekłe gonitwy po ogrodzie z haszczakiem, picie z jednej miski, wspólne demolki na klombach... "...nie, nie - muszą się wyszaleć..." Jestem zadowolony - [b]Opuncja[/b] też - naszym zdaniem psiak DOBRZE TRAFIŁ!!! Mamy obiecane zdjęcia, kontakt i rewizytę... He - dobrze mi - wesoło :cool1: Jeszcze tylko VIKI - aby i Jej się dobrze trafiło. [b]Ellig[/b] czy jest możliwość "prze-edytować" któreś z już opłaconych ogłoszeń na jakąś inną bidę?
-
Obawiam się, że o Gdyni będziemy mogli zapomnieć :( Może coś się stało - a może jak zwykle. Brak danych= brak możliwości oceny. Innego kontaktu niż mail i telefon nie mam - jedno i drugie bez odpowiedzi. [b]Ellig[/b] - wysłałem maila Ostatnie ulewy troszkę nas zalały więc lekkie przekwaterowanie. Do boksu - jako bardziej "obyci" z kapryśną aurą powędrowali Toudi i Zgredek a Viki i Uszatka do domu. Viki musi przebywać oddzielona od reszty psiarni bo w obecności szczeniaka nie toleruje innych psów za to na spacerach (na smyczy) wcale na nie nie zwraca uwagi. Za to Uszatka pomieszkuje trochę z Viki i trochę z onkami i Pontonem. Niespecjalnie przeszkadza jej, że kumple do zabawy są wielokrotnie więksi - onki trzeba trochę strofować - bo usiłują przytrzymać (łapą) ruchliwego szczylka. Najlepsza zabawa odchodzi właśnie z Pontonem - jest od Uszatki dużo wolniejszy więc szczylówa ma używanie. Natomiast dzięki swojej budowie (zapaśnika wagi ciężkiej) Ponton bez problemu a w bezpieczny sposób - potrafi 'otrząsnąć się" ze zbyt dokuczliwego dzieciaka. A nam ich niewyczerpane pokłady energii dostarczają więcej rozrywki niż niezły film :) Czasem tylko trzeba szybko szklanki ze stołu ratować - jak rozbawione kłębowisko się zbliża.
-
Na momencik - netu brak od czasu ulewy. Tylko komórka :( Ale poczta sprawdzona, z telefonem się nie rozstaję - nici. Żadnego znaku życia z Gdyni :( Pocieszam się jedynie, że w zeszłym tygodniu też tak było - Pani odezwała się dopiero we wtorek - zobaczymy - spytam o co chodzi. edit: Nadal cisza - ani maila ani telefonu - a jak dzwonię to jedynie poczta głosowa :(
-
Uszatka dzisiaj: [img]http://i975.photobucket.com/albums/ae240/urwisek/600Uszatkawwiat002.jpg [/img] [img]http://i975.photobucket.com/albums/ae240/urwisek/600Uszatkawwiat006.jpg[/img] [img]http://i975.photobucket.com/albums/ae240/urwisek/600Uszatkawwiat009.jpg[/img] [img]http://i975.photobucket.com/albums/ae240/urwisek/600Uszatkawwiat012.jpg[/img] [img]http://i975.photobucket.com/albums/ae240/urwisek/600Uszatkawwiat001.jpg[/img] [img]http://i975.photobucket.com/albums/ae240/urwisek/600Uszatkawwiat005.jpg[/img] Onki zdenerwowane mocno wyprawą Paproszka, całym zamieszaniem, pakowaniem do samochodu – gdy one zamknięte w domu i nie mogą wszystkiego kontrolować....... wyraziły swoją dezaprobatę :) [img]http://img208.imageshack.us/img208/1051/600onkiuszatkawwiat013.jpg[/img] Dziś wyjazd Tchórzyki – czy wystarczy ścian dla Onków? :)
-
Pewne? – Pewne to moim zdaniem jest jak już psiak dojedzie, umowa podpisana i relacja zdjęciowa :) Tyle już „ poważnych” było – nawet nie pisałem – bo i po co :( Myślę, że będzie dobrze bo i na [b]Litterce[/b] dobre wrażenie Pani zrobiła i dla mnie (przez telefon) brzmiało ok. Paproszek pojechał właśnie w świat :) [img]http://img3.imageshack.us/img3/6571/600paprochwwiat1001.jpg[/img] [img]http://img17.imageshack.us/img17/5831/600paprochwwiat2004.jpg[/img] [img]http://img412.imageshack.us/img412/9046/600paprochwwiat3003.jpg[/img] Ostatni „synek” – przez te wszystkie jego problemy, przez te prawie trzy łapy za TM – swego czasu.... Zdążyliśmy się do niego bardzo przywiązać – pusto tu będzie bez małego lejka :( Relacja z nowego domu przewidywana sobota/niedziela.
-
/Izi/ Cioteczki :) Wszystko pod kontrolą – tylko netu zwyczajowo niedostatek. [b]Litterka[/b] rozmawiała wczoraj z Panią z Gdyni – psiak do mieszkania, domek może być. Ja miałem trochę /ansów / ale „Ten typ tak ma” :( - że daleko – ale w końcu np. Poznań niewiele bliżej (o ile bliżej), Mam obiecane zdjęcia, relacje, kontakt... Z Panią z Wawra (ew. druga chętna na Uszatkę) jest d***a - umówieni byliśmy na dziś, na telefon – na może też od razu wizytę, - telefon odebrała córa „...chyba nie bo mama chyba kupiła pieska...” – telefon do mamy do pracy... - „...nie – rozmyśliliśmy się...” Adopcje...:( Lepiej teraz niż gdyby po tygodniu, czy po pierwszym obsiusianym dywanie. Wnioski? [b][u]Nie znacie aby Cioteczki kogoś kto wybierałby się z mazowieckiego do Gdyni np ? :)[/b][/u] ....inne wnioski?
-
[quote name='mmd']Znowu KAZAŁA ;) ....[/QUOTE] "...Andrzej PROSZĘ !!!..." :evil_lol::evil_lol::evil_lol::diabloti: Ten-Typ-Tak-Ma :) I nie pozostaje nic innego tylko się grzecznie słuchać jak dobrze i mądrze radzi. Pisałem już, że mam numer do Pani z Gdyni? Chyba tak - gubię się - w każdym razie przekazałem sms-em [b]Litterce[/b]. Zobaczymy co będzie. Edit: Dostałem maila "Prosimy o zgodę na wysyłanie informacji na temat portalu Cret.pl. Wyślij odpowiedź o treści TAK na adres [email]cret@cret.pl[/email]" i nic niestety więcej nie ma w nim - czego dotyczy :( Czy było dane ogłoszenie na "cret.pl" ?
-
[quote name='Ellig']... wiec jak są jakieś błędy to zrobiła je Osoba... Teraz trzeba zwrócić mmd 20 zl Ja zapłaciłam teraz 50 za psy.pl i 50 za gumetre na miesiac, ale to już na mój koszt, bo teraz Viki ma mieć sterylizacje[/QUOTE] 1. błąd minimalny - w jednym z numerów telefonu (zjedzona cyfra) w drugim miejscu już był ok. więc każdy kto chciał mógł znaleźć właściwy. 2. przelew poszedł - Ela KAZAŁA !!! :) 3. [b]Ellig[/b] - "wpompowałaś" już chyba naprawdę dość w tą "rodzinkę", masz kupę innych wydatków a stówa na ulicy nie leży. Dobrze więc - jak zostanie po sterylce (a pewnie tak) to wtedy prześlę Ci zwrot. A jak nie to na szczęście mam w czym zwrócić Ci swoje długi - robiąc wycenę :evil_lol::evil_lol::diabloti: edit: Sypnęły się ogłoszenia - dobrze, że mam chwilowo net bo wymagają niektóre potwierdzeń - na razie wyrabiam się.
-
Witajcie – cudne zdjęcia – Bardzo Dziękuję :) Wszystkie nasze stwory mają swoje albumy, gdzie zawsze mogą zajrzeć, przypomnieć sobie poszczególne epizody z ich życia – chociaż niektóre wiążą się z e smutnymi zdarzeniami – to i tak jeden z najlepszych sposobów na wszelkie chandry. Dzięki Wam album Nurki nie musiał zakończyć się wyjazdem :) [quote name='Greven'] Nooo... pies na właściwym miejscu...”[/quote] Krótko zwięźle i na temat Muszę się od Ciebie w końcu nauczyć – bo to właśnie dokładnie tak. Z każdej psiej miny, z każdego gestu czy widocznego na zdjęciu – pozornie najmniej ważnego szczegółu – widać psie szczęście, widać, że dziewucha dobrze trafiła. Tego żaden fotoshop, żadne pozowania czy ustawiania nie są w stanie podrobić. [b]pyra68[/b] – nie zrażaj się, że „nie weszło” – też się początkowo szarpałem ze zdjęciami – bo to i zasady trochę inne na różnych forach i /imageshaki, fotosiki/ i inne – każdy trochę inaczej zorganizowany. Teraz za to – jak już wszystko umiem to problemy z netem dla odmiany :( Dzięki za maile :) Doszły do mnie informacje o nowych ogłoszeniach: [url]http://www.najpewniej.pl/anons.php?nr=80692[/url] [url]http://www.ojej.pl/aktywacja[/url]... To pierwsze trochę poprawiłem, bo zjadło kawałek nr. telefonu, drugie po aktywacji czeka na „moderację”. Dziękuję za nie, dziękuję [b]Ellig[/b] za te „wielko-kalibrowe” i za wszystkie inne, które robicie Cioteczki a ja już tylko mogę telefony odbierać :) O Viki niezmiennie cisza :( Ale o Uszatkę już parę pytań jest. A na dokładkę odezwała się Pani z Gdyni (podała numer) – próbuję się dodzwonić. Jakoś tak pusto zaczyna się w domu robić bez szczylków – NIE NIECHCĘ NASTĘPNYCH !!! Już w sobotę ma pojechać Tchórzyka, również Paproch sobota/niedziela... Hlip, hlip ...:) Viki też lekko osowiała – nie mogła doliczyć się szczeniaków, nie znalazła na spacerach... Jakie to wszystko porąbane – jak tak to źle – bo rozrabiają, naprzykrzają się – chwili spokoju brak - a jak ich zabraknie.....:( Dzięki jeszcze raz Cioteczki, że trzymacie „rękę na pulsie” – do pełnego hapyend-u już niewiele zostało :) [quote name='mmd']"...Gumtree za dwie dyszki, na tydzień.[/QUOTE] Daj maila, żebym nic nie pokręcił.
-
Dzięki - przyznam się bez bicia, że zdjęcia pościągałem sobie na dysk już w nocy - korzystając, że net trochę człapie. Ale bez Waszej zgody nie ośmieliłem się nigdzie "roznosić". Oczywiście po smsie i zgodzie na wątku - hulaj dusza piekła nie ma !!! :evil_lol: Mam już info, że Nureczka rozrabia jak pijany zając w kapuście (moja dziewczynka:diabloti: ) , ładnie wcina i śpi jak przystało na normalne zdrowe dziecko w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku po zrobieniu demolki i zamieszania. Mam nadzieję, że [b]pyra68[/b] mimo nowego "dziecka" w domu znajdzie chwilkę i sama zda Wam relację. Nie rozstaję się od rana z telefonem nawet na chwilę - ale z Gdyni cisza :( Wytrzymam gdzieś tak do południa i wyślę ponownie maila. A teraz spróbuję się trochę powymądrzać na "NaszychStworkach" dla nowych Opiekunów - odnośnie czym jak i gdzie okładać kundla - żeby grzeczny i mądry rósł :diabloti: edit: Przelewy za ogłoszenia poszły z datą dzisiejszą przyjęcia do realizacji (uaktualnione w wydatkach na pierwszej stronie)
-
[quote name='Ellig']Udało mi się skontaktować z Litterką, .... Teraz czekamy na kontakt telefoniczny Pani z Gdańska , niestety urwisek nie ma Jej nr telefonu.[/QUOTE] [b]Litterka[/b] i ze mną się już zdzwoniła - Dziękuję. A Pani z Gdyni? Do chwili obecnej cała nasza "konwersacja" odbywała się jedynie za pomocą maili - na ostatniego, z prośbą o telefon - nie mam jeszcze odpowiedzi. Ale jak już zauważyłem - wielu ludzi w niedzielę nie zagląda - może niektórzy mają neta jedynie w pracy (?) musimy chyba uzbroić się w cierpliwość i wytrzymać choć do poniedziałku. [quote name='Ra_dunia']Urwisek - weź tak nie pisz bo normalnie aż głupio się czyta...[/QUOTE] Piszę.... co myślę - ten typ tak ma :) [quote name='mmd']... "wnuki" mu zabrali ;)[/QUOTE] :placz::placz::placz::placz: :diabloti: Rane jaka ta mina w tym kartonie :placz: Na samym początku karton był super - dało się w nim znaleźć parę psich chrupków - szczylki zmęczone po porannej zadymie posnęły się wtulone w siebie. Pierwsze ~70 km podróży (ze mną) jeszcze nie wiedziały, że ten dziwny tekturowy domek to więzienie :( A tu krótka przerwa i znów. Ale i tak między cuda włożyć, że pudło wytrzymało całą drogę - w domu, wszystkie razem - gdyby dostały taką wspaniałą zabawkę - strzępy by zostały po 15-tu minutach. Nie wiem jak w Waszym samochodzie - u mnie przy całym swoim koszmarnym wyglądzie sprawdził się znakomicie - sięgał prawie do podsufitki - miejsca akurat tyle żeby powietrze wpadało a wygramolić się szczylom nie bardzo. No nic - najważniejszą podróż swojego życia mają już z głowy - dalej... może być już tylko lepiej :) Super zdjęcia :) Pięknie Dziękujemy!!! Moje dzieci :placz::placz::placz: Ale cieszę się - BARDZO - właśnie o to chodziło - nie jeden z wielu, pogłaskany czasem w przelocie - ale właśnie ten jedyny - cała czułość i uwaga dla niego. Każdy psiak POWINIEN (!!!) mieć swojego Człowieka :loveu: Dzięki Dziewczyny, że dałyście im dom, miłość, troskę - zasłużyły - są kochane i kochać potrafią. "człowiek" wydał kiedyś na nie wyrok - ohydny "człowiek" :angryy::mad::mad::mad: Nie wyszło mu - nie pozwoliliśmy - Wy, my - wszyscy razem. Oby tak zawsze się udało. Ps. mogę skopiować zdjęcia na "Nasze Stworki" ? :???::buzi::modla:
-
Dzięki [b]3 x[/b] i Tobie [b]Eliig[/b] (wysłałem Ci maila) – trochę dziś „z doskoku” mogę z Wami „pogadać” – może cała młodzież pojechała powódź oglądać – a może pomagać – kto wie. W każdym razie sieć luźniejsza :) Ale o PW mogę i tak zapomnieć :( [b]Opuncja[/b] wracała dziś tą samą trasą co wczoraj – faceta i psów już nie było na progu domu – była już tylko woda :(