-
Posts
497 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by urwisek
-
Strasznie dawno mnie tu nie było – a tu taka miła niespodzianka. Nie dość, że nadal zaglądacie to jeszcze nowe zdjęcia – DZIĘKUJĘ :) Ostatnio, całkowicie niezapowiedzianie – przejazd wypadł w pobliżu Serocka - czyli miejsca zamieszkania Uszatki. Telefon, są w domu, zapraszają – więc choć na chwilkę Z APARATEM !!! Pamiętacie jeszcze Uszatkę? [img] http://i600.photobucket.com/albums/tt85/corkalapa/600wC499drowniczek1.jpg[/img] [img] http://i600.photobucket.com/albums/tt85/corkalapa/f406f9c649b076c6med.jpg[/img] Teraz to Tusia :) Początkowo niezbyt sobie nas przypominała [img]http://a.imageshack.us/img717/7719/tusiauszatkanatarasie.jpg[/img] jednak stopniowo [IMG]http://i975.photobucket.com/albums/ae240/urwisek/TusiaUszatkazkumplem.jpg[/IMG] [IMG]http://i975.photobucket.com/albums/ae240/urwisek/TusiaUszatka.jpg[/IMG] po troszku [IMG]http://i975.photobucket.com/albums/ae240/urwisek/TusiaUszatkaprzytulanki.jpg[/IMg] [img]http://a.imageshack.us/img199/4973/tusiauszatkanakolanachp.jpg[/img] [IMG]http://i975.photobucket.com/albums/ae240/urwisek/TusiaUszatkanakolanach1.jpg[/IMG] [IMG]http://i975.photobucket.com/albums/ae240/urwisek/TusiaUszatkanakolanachrozbysk.jpg[/IMG] ma fajnego kumpla [img]http://a.imageshack.us/img15/8581/tusiauszatkakokietka.jpg[/img] do dzikich gonitw po ogrodzie [IMG]http://i975.photobucket.com/albums/ae240/urwisek/TusiaUszatkazkumplemskok.jpg[/IMG] jest u siebie [IMG]http://i975.photobucket.com/albums/ae240/urwisek/TusiaUszatkaportret.jpg[/IMG] bezpieczna :) [IMG]http://i975.photobucket.com/albums/ae240/urwisek/TusiaUszatkazmetra.jpg[/IMG] Pani nie rozpacza specjalnie nad pokopanymi w ogrodzie dziurami, przynoszonymi – zapewne w prezencie – odgryzionymi z klombów kwiatami, Pan dość gładko przebolał pogryzione ładowarki itp, szczeniacze przysmaki. Dziewucha ma charakterek, na spacerach broni dzielnie haszczaka przed trzema bojowymi jamnikami z sąsiedztwa a na dokładkę popisała się inteligencją biorąc czynny udział w wychowywaniu kotów. Zauważyła, że na koty krzyczy się za drapanie mebli i teraz już sama ich pilnuje reagując szczekaniem (z bezpiecznej odległości) na wszelkie ich niszczycielskie zapędy. Zaliczyła już swoje pierwsze pływanie – skoro haszczak pływał to dołączyła desperackim skokiem z pomostu – było trochę problemu z powrotem, bo pomost za wysoki, ale gdy podpłynęła i „...unosiła główkę, to wzięłam ją za rączki i pomogłam...” :))) I jeszcze jednym kursem – skoro udało się choć na chwile wyrwać z roboty – do TZ-a „mojej” Wetki, po aktualne zdjęcia Paprocha. Dla przypomnienia: To coś to był Paproch – karminy strzykawka, pompowany kroplówkami – dwoma łapami za TM :( [img] http://i600.photobucket.com/albums/tt85/corkalapa/e1690ab4fb4416c6med.jpg[/img] Paproch dzisiaj (no prawie) – i już nie Paproch tylko mimo moich sprzeciwów Urwis :) [IMG]http://i975.photobucket.com/albums/ae240/urwisek/Paprochskoki.jpg[/IMG] korzysta z luksusu swobody jaką mogą psiakowi bezpiecznie zapewnić jedynie mało zaludnione tereny, bez szos, torów myśliwych itp. plag. [img]http://a.imageshack.us/img10/228/paprochnadwod2.jpg[/img] [img]http://a.imageshack.us/img94/9950/paprochnadwod1.jpg[/img] [img]http://a.imageshack.us/img251/1580/paprochwwodziel.jpg[/img] Jednak umiejętność chodzenia na smyczy może być nawet jemu kiedyś potrzebna – ćwiczy więc pilnie pod czujnym okiem profesjonalistów [img]http://a.imageshack.us/img834/6753/paprochnasmyczy.jpg[/img] których nie odstępuje na krok [IMG]http://i975.photobucket.com/albums/ae240/urwisek/Paprochzdziemi1.jpg[/IMG] Jak dobrze pójdzie Foczak odwiedzi niebawem jeszcze Tchórzykę i będzie komplet tych blisko. Pozostanie pomęczyć „Cioteczki” z dogo i opiekunów „poznaniaków” żeby były aktualne zdjęcia całej rodzinki. A potem? Pozostanie chyba przenieść wątek do „The End, happy”, czy jak się tam odpowiednik jego na Dogo nazywa Bo co by nie mówić „do adopcji/znalezione” to one już nie są – i mam nadzieje NIGDY już nie będą!!! Dziękuję [b]Ellig[/b] za wstawienie Paprocha i „ruch” na wątku :) [b]Viki[/b] – dzięki za wspaniałą opiekę, zdjęcia – patrząc na tą tłuściutką kluseczkę dziób mi się sam śmieje. Ten pies chyba już nawet nie marzył, że jeszcze kiedyś będzie tak wyglądał :):):)
-
[quote name='Ania012']... Buda czeka na odbiór, nie jest to niestety żaden cud architektury ale mam nadzieję że Frytce nie będzie w niej źle...[/quote] Aniu - ta zwłoka z transportem to przeze mnie - bo to ja, jako że mam pojazd dostawczy - zobowiązałem się przywieźć Frytce budę. Mam niedaleko Ciebie klientkę (Marki) i próbuję tak to zgrać, żeby jednym kursem zrobić u Niej robotę i odwiedzić Ciebie. Jak można prosić - daj mi swój "namiar" na nr.tel 668849831 to oddzwonię i spróbujemy dogadać szczegóły i terminy. I jeszcze: [b]Ewa Marta[/b] "...Czegoś nie rozumiem..... Z cytowanego powyżej postu zrozumiałam, że Frytka zostaje u Ciebie na stałe, ..." Spróbuję ja: - przypuszczam, że kłopoty z porozumieniem wynikają ze stosowanego "nazewnictwa" :evil_lol: "Zostaje u nas" ale nie "w domu", "w boksie" itp. Dom/teren/gospodarstwo - jak zwał tak zwał - oznacza, że sunia zostać ma [b][u]na stałe u tych Państwa.[/u][/b] Nie mogą zostawiać jej zamkniętej w [u]budynku mieszkalnym[/u] na czas swojej nieobecności (10-12 h/doba) z kilku powodów: - za długo = szkoda psich nerwów i zdrowia, - w budynku zostaje na ten czas [u]zamknięty kot[/u], który pod nieobecność właścicieli nie "dogaduje się" z psem, Teren nie jest ogrodzony w stopniu wystarczającym do zatrzymania psa ani zapobiegnięcia "wizytom" psów sąsiada. Pies (sunia=Frytka) do chwili obecnej - na czas nieobecności właścicieli jest zamykany w budynku [b]gospodarczym[/u] gdzie ma ciemno i ew. załatwianie się to nadal stres związany z brudzeniem "w domu" (bo dla psa podział na "gospodarczy" czy "mieszkalny" nie jest tak czytelny jak dla nas). Suma: Jeżeli uda się zbudować dla psa boks: - będzie w nim przebywał wtedy, kiedy jego Państwo pojadą do pracy = będzie miał widno, mógł się załatwić bez stresu, bezpieczny przed "wycieczką" na szosę, nie zagrożony "wizytą" psów sąsiada. - po powrocie z pracy właścicieli, pies będzie (tak jak teraz z budynku gospodarczego) wypuszczany z boksu i traktowany jak normalny pies "domowy" = spacery, przebywanie w domu [u]mieszkalnym[/u]. Moim zdaniem teraz jest jasno i wyraźnie - a jak coś pokręciłem to popraw mnie [b]Frytka[/b] :diabloti:
-
Witam Cioteczki - strasznie Was zaniedbuję - WYBACZCIE!!! Nasza praca jest ściśle związana z porami roku i dodatkowo jeszcze warunkowana pogodą - a właśnie ostatnio są akurat takie warunki, że..... doba jest zbyt krótka :( [b]Opuncja[/b] dała już relację z podróży - ba(!) nawet Asia i Marcin ([b]V i k i[/b]) się zameldowali a zły andrus zaspał :angryy::mad: JUŻ: Viki jedzie w świat Pożegnanie z Sebastianem [img]http://img149.imageshack.us/img149/64/czesebek1.jpg[/img] [img]http://img145.imageshack.us/img145/1005/czesebek2.jpg[/img] [img]http://img257.imageshack.us/img257/6312/czesebek3.jpg[/img] z Pontonem [img]http://img706.imageshack.us/img706/6472/czeponton1.jpg[/img] załadunek "...ja już sobie może pójdę?... cholercia - przywiązali :(" [img]http://img696.imageshack.us/img696/8529/przyrelingu.jpg[/img] "zabrali coś dla mnie? eee tylko fajki?!!! [img]http://img4.imageshack.us/img4/9044/tylkofajki.jpg[/img] pierwszy postój - PIIIIĆ!!! [img]http://img204.imageshack.us/img204/9219/przerwapi.jpg[/img] już pod Ostródą - kurcze! lasy to mają piękne [img]http://img268.imageshack.us/img268/6588/podrwlesieziz.jpg[/img] [img]http://img63.imageshack.us/img63/7554/przerwazizlas.jpg[/img] na miejscu - bardzo niepewnie [img]http://img80.imageshack.us/img80/9134/nadwodziz.jpg[/img] "ale idziesz ze mną?" [img]http://img243.imageshack.us/img243/167/namiejscuwodadorki.jpg[/img] "no dobra - to trochę mniej się boję" [img]http://img21.imageshack.us/img21/3834/nadwodjupewniej.jpg[/img] W nowe życie [img]http://img9.imageshack.us/img9/2300/wnoweycie.jpg[/img] Zapomniała się obejrzeć :angryy::mad: Ale cóż - w końcu to merol jakby nie było :evil_lol: Tak więc Cioteczki i Wujkowie - można powiedzieć, że zbliżamy się niniejszym do szczęśliwego zakończenia wątku. Pozwolę sobie zacytować za [b]Ra_dunią[/b] "Psi Obowiązek" swój spełniliśmy wszyscy, calutka rodzinka w nowych Dobrych Domkach, zdrowa, szczęśliwa, bezpieczna :loveu::loveu::loveu: Smutno mi tylko strasznie, że i Jerzykowi się nie udało :-(:-(:-( Jeszcze tylko porządek w rozliczeniach dokończyć... [b]Ellig[/b] proszę przyślij mi - ile za allegra, już wiem - ew. co jeszcze, jak mi umknęło. W tym tygodniu mam jeszcze urwanie głowy bo nie będzie mi się opłacało wracać na wieczór z pracy tylko nocowanie na miejscu - ale po tym wariactwie obiecuję odwiedziny u Diany (Tchórzyki) i Uszatki - z aktualnymi zdjęciami i relacją. A jak Viki już się zadomowi to prosimy Asię i Marcina o zdjęcia :modla: Dziękujemy za przepiękne zdjęcia Nurki i Wyjca... Ups! - Nero :diabloti:
-
[quote name='Frytka']...Dodam tylko tyle że pracujemy po 10-12godzin, nie chcemy żeby frytka tak długo trzymała swoje potrzeby...[/QUOTE] To już nawet nie jest kwestia chcemy czy "nie chcemy" - trzymanie psiny w zamkniętym domu, bez możliwości wyjścia chociaż "na siusiu" przez tyle godzin - to byłby zwykły sadyzm i kwestia czasu jedynie aż by siadły nerki czy coś innego :angryy: Moje "stado" też ląduje w boksach jak wyjeżdżamy na dłużej - przy takim zastosowaniu boksu (a nie zamknąć tam psa na zawsze) jest on dużo lepszym rozwiązaniem niż 4-ry ściany pustego mieszkania. A i psiak zamiast nudzić się jak mops ma możliwość rozglądać się po okolicy, obszczekać jakiegoś idącego drogą przechodnia... robić COŚ a nie tylko spać z nudów.
-
[b]UWAGA!!![/b] Pierwszy i szósty post zostały edytowane. Powód? Dostałem info od Moderatora, w którym cytowany jest fragment regulaminu o konieczności zamieszczania rozliczeń w pierwszym poscie. Tzn. nawet nie ja – dostała go [b]Ellig[/b] a ja od Niej – domyślam się, że zapewne z powodu Jej stałej obecności na wątku i pewnie w trosce o mnie – jako, że mam z netem kłopoty – żeby na pewno to info do mnie dotarło. Dziękuję [b]Ellig[/b] za przekazanie, Moderatorowi za troskę o przestrzeganie regulaminu i utrzymanie porządku na Dogo. Oraz przy okazji „Cioteczce”, która uwagę Moderatora przyciągnęła do tych kardynalnych zaniedbań. Net - jaki mam – wszyscy na wątku wiedzą – ale to nic – poprawiłem dwa „kobylaste” wypasione zdjęciami posty. O 2-giej w nocy jest to czasami u mnie możliwe. Jeszcze tylko jutro rano do roboty na cały dzień a w niedzielę ok. 700 km (z Viki) do Gdyni i powrót. Dzięki „Cioteczko” ale zwracając się do ludzi na Dogo o pomoc – nie taką pomoc miałem na myśli. [b]pyra68, Ra_dunia[/b] – dzięki za zdjęcia, za troskę – Nureczka od początku była śliczna a jak widzę nadal pięknieje :) Widok szczęścia na Jej pyszczku – jest mi w stanie poprawić najgorszy nawet nastrój :) [b]PRZYPOMINAM[/b]: W niedzielę, w godzinach rannych (o ile żadne cuda w ostatniej chwili nie wyskoczą) jedziemy z Viki do Gdyni. Trasa Nasielsk-Płońsk a z Płońska „siódemką” przez Ostródę do Gdyni. Tego samego dnia powrót, tą samą trasą. Samochód osobowy (Skoda Fela kombi) – My, znaczy dwie osoby + Viki. Istnieje możliwość skorzystania z pozostałego wolnego miejsca a tym samym zmniejszenia naszych kosztów :) Wszelkie szczegóły tel: 668849831 bo czasu mało a z netem u nas bywa różnie (częściej źle) :( Nowych zdjęć Paproszka już dziś nie wstawię – mam dość – idę spać. Dobrej nocy wszystkim (oprócz jednej, życzliwej „Cioteczki”).
-
podmieniłem "kocią rodzinkę" sugerując się tekstem [b]Estrelli[/b] zostawiając "25 kotów" Z moim g***nym netem nie jestem na bieżąco - mam nadzieję, że jest ok. Weronka nie trzeba już "banerkować"? Jeśli tak to podmienię na Frytkę. Ale potwierdź. Czemu nie chcą kota? Przecież to małe, prawie nie kłopotliwe, ledwo co je????? CIOTECZKI - KOT JEST SUPER NA KORZONKI :diabloti:
-
podmieniłem "kocią rodzinkę" sugerując się tekstem [b]Estrelli[/b] zostawiając "25 kotów" Z moim g***nym netem nie jestem na bieżąco - mam nadzieję, że jest ok. Weronka nie trzeba już "banerkować"? Jeśli tak to podmienię na Frytkę. Ale potwierdź. Czemu nie chcą kota? Przecież to małe, prawie nie kłopotliwe, ledwo co je????? CIOTECZKI - KOT JEST SUPER NA KORZONKI :diabloti:
-
Myślę, że nie tylko w Polsce. Raczej wszędzie tam gdzie zacofanie i ogólny olewajtyzm - to się bezpośrednio przekłada zawsze na stosunek do zwierząt :( O ile się nie mylę to nasza gmina nie ma nawet podpisanej umowy z żadnym schroniskiem. A i tak radzi sobie z problemem wałęsających się psów. Jeden z radnych (zapalony myśli?wy) traktuje je jako "szkodniki łowieckie". To przecież takie wspaniałe/tanie rozwiązanie!!!
-
Bezdomne koty z portu przeładunkowego PROSZĄ O POMOC
urwisek replied to Cudak's topic in Kotki już w nowych domach
[quote name='Cudak']Może to się wgra... [/QUOTE] Weszły oba :) Kurcze, że jak mój był mały to cyfrówek jeszcze nie wymyślili :( "...Trzy ;) w końcu ten z mojego avatarku to też Cudak :razz:..." No fakt! Te nicki tak się w głowę wbijają, że człowiek zapomina skąd się wzięły :) Najlepiej jak przez telefon trzeba się pilnować żeby np. Myszami nie rzucić :evil_lol: -
Bezdomne koty z portu przeładunkowego PROSZĄ O POMOC
urwisek replied to Cudak's topic in Kotki już w nowych domach
A mnie się zdjęcie nie wkręca :placz: Wracaj do sił Justyna - zresztą teraz już będą dwa Cudaki :) -
Podpisane oczywiście. Z Viki wszystko ok - zresztą jak mogłoby być inaczej zważywszy kto, gdzie i jak ją "zrobił" :) A chłopak od niespodzianki - Frytka :) - co tu można powiedzieć? Sytuacja dość typowa - mnóstwo dobrej woli ale prawie całkowity brak możliwości (totalna odwrotność wiejskich realiów) :(
-
Bezdomne koty z portu przeładunkowego PROSZĄ O POMOC
urwisek replied to Cudak's topic in Kotki już w nowych domach
No i?!!! Na Justynę przyjdzie mi pewnie trochę poczekać - ale Wy piszcie jak coś wiecie - bo u facetów marnie z cierpliwością :diabloti: A jak jeszcze nie ma co pisać to w międzyczasie zajrzyjcie do mojego sąsiada i jego [url=http://www.dogomania.pl/threads/187324-Niespodziewany-Prezent?p=14858334&posted=1#post14858334]Niespodzianki[/url] z jaką mądrą radą. -
[quote name='Frytka']...Ma ktoś jakiś pomysł?[/QUOTE] No... pomysłów to ja mam parę: - piękny dom(STAŁY) dla suni - wszystkie zdrowe, śliczne szczylki do adopcji i dla każdego same luksusy... A potem się budzę i spadam na ziemię :( [quote name='ewajanka']...Z tego co ja się orientuje to na sterylkę aborcyjną nigdy nie jest za późno, ...to jak cesarka a ślepy miot trzeba wtedy uśpić.[/QUOTE] Ja nie fachowiec - ogrodnik [i]ino[/i] - ale się zastanawiam .... Zrobić sterylkę ala cesarka... = rozciąć sunię od połowy :angryy: A potem w tą pogodę (upał, muchy) zadbać żeby się wygoiło - w warunkach = pomieszczenie gospodarcze i bez nadzoru przez długi czs w ciągu doby? Czarno to widzę. [quote name='Niebieska713']...moze powstac dylemat,czy te urodzone psiaki uspic czy nie..,bo one takie piekne/sliczne...[/QUOTE] Jak znam (a znam) [b]Frytkę[/b] to raczej nie ma tego "dylematu" - to nie "switaśny" nastolatek
-
A TU co tak cicho? Toż to takie maleńkie i milusie - nawet na kebab się nada :diabloti: a zainteresowanie brak?! Sorki Sandra za spam - pewnie nie takie "podnoszenie" potrzebne - ale proszę zobaczcie [url=http://www.dogomania.pl/threads/187324-Niespodziewany-Prezent?p=14858137&posted=1#post14858137]Niespodziankę[/url] u moich znajomych.
-
[b]lilk_a[/b] - piękne jak zawsze - Ty chyba brzydko nie umiesz zrobić :) Dzięki Piękne. [b]Ellig[/b] - Moje TY Wsparcie nieocenione :) [COLOR="MediumTurquoise"]kończę już Łazy - zaraz wezmę się za Twoje[/COLOR] A Viki nadal nikomu niepotrzebna :( A "po sąsiedzku" następna psia bida - zajrzyjcie Cioteczki z mądrą radą. [url=http://www.dogomania.pl/threads/187324-Niespodziewany-Prezent?p=14858137&posted=1#post14858137]Niespodzianka[/url]
-
[b]Frytka[/b] - fajny nik - czy to zarazem imię dla tego serdelka? Witam Sąsiada :diabloti: Poproszę parę Cioteczek - niech do Ciebie zajrzą.
-
Jaki słodki szczyluch :) Biorąc się za wychowanie od takiego malucha – bez mamy, bez rodzeństwa – jest spora szansa na „ludzkiego” kota. Takiego, co nawet na spacerach trzyma się człowieka zamiast lecieć gdzie oczy poniosą. Nie wychylam się, bo u mnie nie jest zbyt bezpiecznie dla kotów – ale podniosę – może chwyci kogoś za serce.
-
Dziękuję [b]Ellig[/b] :loveu: "stworki" zrobione (w kwestii suni). Trzymajcie kciuki Cioteczki - może jeszcze spróbować w nie chuchać?!!! Wczoraj był jeden telefon - o szczeniaki. Na info, że jeszcze tylko Mama - "...acha - a ona też za darmo?..." Oczywiście wyjaśniłem, oczywiście wysłałem link, oczywiście usłyszałem "zadzwonię później".....:shake:
-
Bezdomne koty z portu przeładunkowego PROSZĄ O POMOC
urwisek replied to Cudak's topic in Kotki już w nowych domach
Musi być dobrze !!! :) -
Dziękujemy bardzo [b]Ellig[/b] za przekazanie informacji. Zdecydowanie dłużej cała „akcja” zajęła niżby się kto spodziewał – potem jeszcze powrót – stąd ta zwłoka. Czasem trochę rąk brakuje a i trasa z Nowego Dworu o tej porze bywa uciążliwa. Ja tak „z drugiej ręki” bo cały dzień w robocie i [b]Opuncja[/b] sama miała Viki na głowie. Umiem się wygodnie ustawić – no nie? :) Viki spanikowała na początku jak samochód ruszył i zobaczyła, że gdzieś ją wiozą. Całkiem możliwe, że skojarzyła z poprzednią „wycieczką” do rowu :( Tak więc trochę cyrku [b]Opuncja[/b] miała bo w skodziance brak możliwości skutecznego oddzielenia psiaka od kierowcy. Na szczęście to tylko parę kilometrów po wsiowych drogach – bo potem zabrali jeszcze znajomą dziewczynę i było już komu Vikunie przytrzymać i uspokoić. Jak sunia się już trochę podgoi, zabierzemy ją na kilka spacerów samochodem – żeby zobaczyła, że może być fajnie i wcale nie trzeba się obawiać wyjazdów. [b]Ra_dunia[/b] dzięki za miłe wieści z Nurkowego domu :) Tęskno mi trochę za moją „córeczką” i czekam niecierpliwie na Twój „wolny czas” i relację. NIE ZAPOMNIJ APARATU !!! :) Mam też nieśmiałą nadzieję, że i Wyjec się przy okazji „załapie”. (PW dla Ciebie). edit: guzik - masz zawaloną skrzynkę :(