-
Posts
2783 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by marako
-
Poczytałam sobie regulamin, teren piękny, no i spodobała mi się impreza. Nigdy nie braliśmy udziału w czymś podobnym. Poza tym obie (i ja i moja sunia) jesteśmy bez formy. Ostatnio taki trudny czas, że najdłuższy spacer moich psów to 30 minut (nie licząc weekendów). Ale mocno rozważam (najwyżej się wycofamy, jak nie damy rady ...).
-
Śliczna ta Twoja staruszka. I ja też o mojej najstarszej suni uważam, że im starsza, tym bardziej kochana (weszła w 11 rok życia, co w przypadku sznaucerów olbrzymów to niestety dużo).
-
Oskar i Filip - kombinatorski duecik cudakow. Felix w DS
marako replied to Pink's topic in Już w nowym domu
Współczuję, bo choroba to spory stres jest. Głaski dla Hipcia! Fajne te Twoje chłopaki, bardzo ze sobą zżyte. Ja zupełnie jestem daleka od doradzania, bo nie mam pojęcia i zawsze się zdaję na mojego kochanego weta, ale niestety czasem trzeba wybierać mniejsze zło i leczyć jedno kosztem drugiego. -
O, kurczę, mam olbrzymki w domu, serce mnie boli, że ten pies się błąka. Szkoda, że jak jest jasno, to zwykle jestem w pracy, a w dodatku mieszkam 30 km za Wrocławiem. Jak jest zadbany i z obrożą, to całkiem możliwe, że się zgubił. Może ma chipa. Ja pewnie i tak nie mogłabym go wziąć, najwyżej na parę dni, nie na dłużej, bo mam 4 swoje psy (i tak za wiele, jak na to, że całymi dniami pracuję, nie mówiąc o kosztach utrzymania towarzystwa), nie dam rady dokładać piątego, dużego. Ale gdyby przyjrzeć się mu, porobić foty i porozgłaszać, że się taki znalazł, to może znajdzie się właściciel.
-
Wady, które widzi hodowca, wcale nie muszą być takimi, które dyskwalifikują do hodowli czy wystaw. Może być tak, że po prostu nie wróży mu tak dobrej kariery wystawowej, żeby chcieć go pokazywać na ringach. Bywa tak, że hodowca ma ambicje, żeby jego przydomek kojarzył się z b. wysokim poziomem psów i nie chce, by nawet poprawne psy, bez wad dyskwalifikujących były pokazywane, jeśli nie spełniają jego bardzo wysokich wymagań. Zresztą ocena szczeniaka 8-10 tygodniowego bywa mylna. Oczywiście bywa i tak, że pies ma rzeczywiście wadę zgryzu, czy inną dyskwalifikującą do hodowli, ale niczego mu nie brakuje z punktu widzenia właściciela, który nie ma planów hodowlanych, a za to jest o wiele tańszy. Ma też tę zaletę w sosunku do szczeniąt z dziwnych nowych stowarzyszeń, że jest rasowy, a nie, że może wyrosnąć na nie wiadomo co i/lub być obciążony dużym ryzykiem dysplazji, czy innych chorób po niebadanych rodzicach.
-
Pamiętam biedną Bisię w pierwszych dniach po zaopiekowaniu - wychudzona i wycieńczona, wyglądała wtedy na 20 lat. Na szczęście znalazła cudowny dom, mogła wylegiwać się na klombach z kwiatami, wygrzewać na słoneczku, zaprzyjaźnić się z innymi staruszkami. Szkoda, że nie mogła cieszyć się dłużej tym nowym życiem, ale przynajmniej za TM pobiegła z dobrymi wspomnieniami.
-
Galeria szalonej sznaucerzycy i miziastego kociosława.
marako replied to Margi's topic in Foto Blogi
Taki westowy, do góry na wprost. -
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
marako replied to Saththa's topic in Foto Blogi
Troche spóźnione drapanko i głaski dla solenizanta! -
Trzymam kciuki, trzymam, żeby się udało... Obstawiam Safi... Współczuję nocnych wrażeń. Masz urozmaicenie, jak widać. Co do stołówki u Pani Czesi to my też mamy takąż u Pana Irka i dziś Grace się tam też pożywiała, najprawdopodobniej kurzymi korpusami z rosołu - mnóstwo ostrych kości, które sąsiad wystawia na drogę dla swojego kota (tak, tak, karmi swojego kota nie wiadomo dlaczego poza swoją posesją i to korpusami - widziałam raz jak wystawiał i wołał tego kota, żeby wyszedł z posesji na drogę na obiadek). Oby nie trzeba było jej ratować drugi raz, jak będzie miała dziurę w żołądku. My dziś na kontrolną wizytę i mam nadzieję, że palec Grace uratowany. (za to Honda wytarzała się w ścierwie toczonym przez larwy i robactwo, fuuuuj!)
-
Zerduszko, ja na przykład nigdy nie przepadałam za miniaturami, olbrzymy to jest to. A teraz zaczęłam nowy rozdział życia - kocham maliznę, która u nas zamieszkała, bo nie da sie jej nie kochać, taka jest miła i słodka. Widać można się nauczyć miłości do małego formatu.
-
Haha, Idol to mój szczeniorek był ostatni... Iduch go wołają i jeszcze parę mają "zdrobnień" (zgrubień?)
-
Świeci, świeci, ale szyby musiałam w aucie skrobać z grubej warstwy lodu (nie chciało mi się wjechać wczoraj do garażu, to miałam za swoje).
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
marako replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Już oddałam te karmę nie poprzez dogo, ale lokalne kontakty psiarskie. Więc nieaktualne (zresztą to tylko 2 kg, więc i tak jeżdżenie na pocztę, pakowanie, wysyłanie byłoby dość skomplikowane). -
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
marako replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
Tak po prostu wyskoczyła? Pewnie miała jakiś powód.- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Galeria szalonej sznaucerzycy i miziastego kociosława.
marako replied to Margi's topic in Foto Blogi
No, czekamy, czekamy na te foty, koniec z ogarnianiem się! -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
marako replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Weszłam tu, bo może któraś z Was wie, komu potrzebna jest karma dla psa chorego na nerki. Dostałam od koleżanki dopiero co nadpoczęty worek 2kg karmy Hills - Urinary Track Hells. Jej sunia - west - jednak nie jest chora na nerki, i koleżanka oddała mi z przeznaczeniem dla potrzebujących, bo wie, że mam sporo znajomych psiarzy prowadzących bdt. (pracuję we Wrocławiu i mogę podwieźć, gdzie trzeba albo umówić się na odebranie) -
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
marako replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
Foty jak zwykle rewelacyjne - ach, te rozwiane w pędzie brody! Uwielbiam, jak coś się dzieje, a u Was zawsze wesoło. Ruda chyba towarzystwo tak nakręca. U nas mała próbuje zaczepiać do zabawy, ale duże patrzą jak na UFO i nie reagują. Nudy. Nawet nie chce mi się zabierać aparatu na spacery (Grace po kolejnym zabiegu na palcu, to oklapła, a Honda nie wie, jak się zabrać za zabawę z mikrusem, Tajga od zawsze spokojna)- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
marako replied to Saththa's topic in Foto Blogi
Nie przejmuj się, wilcza, ja też miałam wszystko "jak leci". I też mam stare subskrypcje du usunięcia, więc mozemy sobie łapki podać. -
Sznaucer olbrzym (mam dwie suki aktualnie, ale znam też psy, bo hoduję i obracam się wśród właścicieli olbrzymów), ma zalety bouviera, a zdecydowanie współpracuje się z nim świetnie, jest łatwiejszy w szkoleniu (to wiem od szkoleniowca z ponad 30 letnim doświadczeniem - o sznaucerach olbrzymach wyraża się b. pozytywnie). (wada obu ras: wnoszenie na kudłach ton piachu itp., ale sierść sznaucera jest jednak łatwiejsza w utrzymaniu). Odważny, inteligentny, szybki, silny, zupełnie niezainteresowany niepotrzebnymi zwadami z innymi psami (jak już jest zagrożenie, to obroni skutecznie lub sprowokowany przez dużego, silnego, bo słabego zlekceważy i odejdzie). Bardzo pojętny, chętny do pracy, świetny pływak, odporny na warunki atm., spokojny, nie niszczy w domu, a przy pracy niezmordowany. CTR - piękny i ma wiele zalet. Ale nie zdecydowałabym się na niego, wiedząc, z jakich ras powstał (nie do końca pasuje mi to, co niosą w sobie terriery i parę innych skladających się na CTR-a). Znacznie bardziej pasuje mi prostolinijność i jasna komunikacja ze sznaucere olbrzymem (jak z człowiekiem prawie, trochę upartym, ale z sercem na łapie, przynajmniej w stosunku do właściciela i rodziny). No i akurat w olbrzymie proporcje mi się podobają, bo jest to pies b. silny, o mocnej budowie, a jednocześnie nie jest zbyt "ciężki", więc o wiele bardziej zwrotny od CTR-a, jednak bardzo masywnego. No i ciut dłużej żyje olbrzym (statystycznie) od bouviera i CTR-a, co też ma jakieś znaczenie (i pozostaje mentalnie młody do końca - mam ponad 10-letnią, która to potwierdza). Szukając szczeniak trzeba jednak się sprężyć, żeby nie natrafić na jakieś nadpobudliwe i nerwowe osobniki. Warto też poszukać nie w hodowlach kojcowych, bo wczesna socjalizacja jednak wiele ułatwia późniejszemu właścicielowi.
-
Są parę stron wcześniej, Uszatka po fryzjerze, piękna. (a gdzie Kocyk? Nie załapał się na fotki?)
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
marako replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
Smutno, że kolejny Twój psiaczek odszedł za TM. Za dużo tych smutnych dni ostatnio.- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Saththa, ta mała jest nierzeczywistej wielkości, my też nie możemy się nadziwić, że toto zachowuje się jak pies, a wygląda jak kukiełka. Dziś rzuciła się na wielki frotowy ręcznik kąpielowy wielkości prześcieradła i szarpała się z końcówką, nie dawała sobie tego wyrwać. I warczała przy tym pociesznym głosikiem. Niestety już drugą noc mam słabo przespaną, bo drze się, jak ją zamykam (a muszę, bo któraś wielka mogłaby ją uszkodzić, gdy ta malizna zechciałaby się wepchać do mnie mimo, że jestem obłożona dużymi).
-
Jestem tu, bo sama nie wiem, na jakim wątku miałam objaśniać skąd u mnie Mała. Od pierwszego wejrzenia wpadła mi w oko, ale, że nie mam kasy, to mam ją na warunku hodowlanym, tzn. muszę ją wystawiać i muszę mieć młode kiedyś i 1 szczeniaczek wraca do hodowczyni. Na szczęście to nie żadna duża hodowla, ale bardzo w porządku kobieta, która ma 2 miniatury, jedną weterankę i jedną właśnie tę, która miała teraz szczeniorki. Poza tym ma ON-ki, ale też w ilościach znikomych (chyba 2). Byłam na przeglądzie miotu i po prostu wymiękłam. A kobieta ma telefony tylko od chętnych na kolanka, spoza Wrocławia, albo od dużych hodowli, klatkowych, więc szkoda było jej takiej pięknoty oddać i jej więcej nie zobaczyć, a na zmarnowanie jako wykorzystywanej na maksa w dużej hodowli nie oddałaby.
-
Chciała żyć, bo trudno opuszcza się kochających i kochanych, ale sił zabrakło i zgasła. Dobry piesku, Bryzusiu, śpij spokojnie. Łzy lecą, bo byłaś Bryzeldo bardzo poczciwa. Monika, trzymaj się.