-
Posts
2783 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by marako
-
Żal mi wyrzucać zdrowych bulw, jak wykopuję jesienią. Wiosną zawsze połowę co najmniej rozdaję w pracy, jak przychodzi czas wysadzania, bo nie mam czasu sama tyle sadzić (na każdy krzaczek muszę odchwaścić teren, tak zarasta perzem, ostami i innym badziewiem nawet jak był w poprzednim roku uprawiany). A w tym roku to dodatkowo będę musiała każdą roślinę ogradzać, bo miniatury wszystko niszczą (no i przyjdzie na świat olbrzymkowa szarańcza wkrótce).
-
Wieje, wieje. Ale gorzej, że może być mrozik w nocy już dziś, a jutro na pewno (przynajmniej na mojej wsi). A wczoraj wyniosłam dalie i kany do ogrodu, żeby sobie czekały na wysadzenie. A dziś te 50-60 doniczek muszę wnieść do garażu (a wyparkować auto, bo się nie zmieszczą). A wzięłam z pracy robotę na całe popołudnie i wieczór, a może i noc... (zaglądam sobie na dogo i fb, żeby odwlec chwilę kiedy trzeba będzie wziąć się do tej roboty, mam wiosennego lenia). Ale miło Cię usłyszeć, pokazuj się czasem.
-
To będziemy się razem na święta cieszyć maluszkami, jak wszystko dobrze pójdzie. My dziś mamy 43-44 dzień ciąży.
-
Już ją widzę oczami wyobraźni w tym ukwieconym ogrodzie, na klombiku, jak się w słoneczku wyleguje.
-
No ja nerwowo zaglądam tu co 10 minut, żeby przeczytać to i owo, a tu nic, tylko mydlenie oczu Mokką podparte uśmiechniętą gębą.
-
Żeby nie było, że nie znam problemu sikania starego psa - moja stara suka sika bezwiednie, przez sen i lubi to robić niekoniecznie na podłodze. A waży ponad 40 kg, więc moczu produkuje sporo. Tymczasowicze płci męskiej, których niekiedy goszczę w domu z kolei lubią sobie pooznaczać teren, na którym mieszkają suki, miewałam framugi, rogi mebli, ścian wciąż oznakowywane. Domestos, czy ACE i mop, czy inne ścierki, na okrągło w użyciu w takich sytuacjach. Żadna woda z proszkiem, czy płynem do naczyń nie usunie smrodu (używałam drogich płynów rozkładających mocz, ale nie stać mnie niestety, więc przeprosiłam się do ACE). Podkłady, badanie moczu to pierwszy krok, są też np. leki usprawniające pracę mięśni utrzymujących mocz. Jak nie to pampersy. Ja też pracuję, do pracy mam 30 km, więc jak wracam do domu, czasem padam na nos, a smród i konieczność sprzątania jest bardzo przykra. Ale takie jest życie. Starość nie jest lekka łatwa i przyjemna. Nigdy jednak nie posunęłabym się do ukarania psa i poniżenia go w taki sposób. (zresztą to co najwyżej pogłębi problem, a na pewno nie rozwiąże). Można ograniczyć psu dostęp do wszystkich pomieszczeń, żeby nie smrodził wszędzie, łatwiej wtedy sprzątać. Ale karać psa za to, ze jest stary i chory, to po prostu porażka!
-
Tego samego życzę.
-
Toffik jest coraz bardziej ogarnięty i można nie pisać o tej szkole. Rzeczywiście chyba odstrasza perspektywa "wychowywania" psa. Wolą gotowca, co wszystko potrafi sam z siebie. Można pisać, o Misi że uwielbia zabawy z człowiekiem, że zabawa z nią daje wiele satysfakcji, bo sunia jest bardzo pojętna i chętna do współpracy. O Toffiku, że diament do lekkiego wyszlifowania, bo młody i temperamentny.
-
Może ludzie od Lupy jeszcze się odezwą. Miśka szaleje - to chyba taki typ sznaucera pracującego, przydałby jej się człowiek, który lubi szkolić psa, bo chyba dziewczyna ma zacięcie do takiej pracy. Demona super sunia, szkoda, że tak szybko poszło to zapoznawanie z Rico, mogło być inaczej na spokojnie. Trzymam kciuki za obie malizny i tę z którą jedziesz i tę w schronisku.
-
AKCJI STERYLIZACJA - razem walczmy z bezdomnością ! - dołącz do akcji!
marako replied to 3 x's topic in Sterylizacje
Dziś przelew na AS poszedł (deklaracja za pierwsze półrocze 2015 = 90 zł). -
Nika , wrocławianka z konińskiego schroniska za Tęczowym Mostem
marako replied to NikaEla's topic in Już w nowym domu
Oj nie brzmią miło te opisy toksyczności flumetryny. W każdym razie wet mój długo szukał, co można dać mojej ciężarnej olbrzymce, żeby chronić przed kleszczami (mieszkamy w lesie i tam spacerujemy). Obroże foresto wykluczył. Fypryst uznał jako najmniej niebezpieczny, zwłaszcza zastosowany w II połowie ciąży. Niestety zaryzykuję i nie przegonię towarzystwa z materaca, bo to i tak ostatnie ich tygodnie przy pańci na długi czas. Jak Honda urodzi, będę spała z maluchami i ich mamą, żeby mieć pod kontrolą pierwsze tygodnie, a reszta wróci na swoje legowiska do salonu. -
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
marako replied to Saththa's topic in Foto Blogi
Tazzio rzeczywiście jak szczeniaczek tu wygląda! Słodziak! -
Ja obstawiam wtorek. Bo dopiero jutro (i to niekoniecznie) przekroczy poziom 5. Ale ja nie mam dużego doświadczenia - opieram się tylko na 3 razach u swoich suk, ale zawierzam doświadczeniu wieloletnich hodowców, którzy jak mantrę powtarzają,żeby kryć 2 dni po przekroczeniu 5 ng/ml, (co zwykle też oznacza 4 dni po przekroczeniu 2). Jeśli planujecie kilka kryć, to pierwsze w poniedziałek, też nie byłoby chyba błędem. Przy jednym bałabym się falstartu.
-
Nika , wrocławianka z konińskiego schroniska za Tęczowym Mostem
marako replied to NikaEla's topic in Już w nowym domu
O tym nie pomyślałam (śpią, a jakże). Teraz mam zagwozdkę, jak z tego wybrnąć. Zmieniać pościel codziennie? Wykańczająca perspektywa. (śpią aż 4 paskudy, całe łóżko w obrożach!) -
Ja bym nie kryła w niedzielę. Kryłabym 12 dnia po raz pierwszy (4 dni po przekroczeniu 2, czyli we wtorek). Dwa dni to po przekroczeniu 5. Tego się trzymałam już kilka razy i efekt bardzo dobry, nawet przy jednokrotnym kryciu. Jeśli w poniedziałek progesteron będzie b. duży, wskazujący, że dziś (sobota, 7.03) poziom mógł przekroczyć 5, to można spróbować kryć w poniedziałek.
-
Nika , wrocławianka z konińskiego schroniska za Tęczowym Mostem
marako replied to NikaEla's topic in Już w nowym domu
Ojej, to u nas kleszcze też są na bank. Mnie wet namówił na foresto i kupiłam dla wszystkich, prócz Hondzi, bo dla ciężarnej fypryst (tak na ulotce jest, że można). Zabuliłam krocie, bo to 4 obróżki, ale ponoć wystarczą do jesieni i wyjdzie o wiele taniej niż comiesięczne zakrapianie. (nie założyłam jeszcze, ale jutro po pracy poczytam, jak to się robi i pozakładam). Hondzię też zakropię, choć mam opory (niby to już II połowa, ale i tak się boję). -
My przenosimy się już na porodówkę! Dziś USG - potwierdzona ciąża mnoga. Jest co najmniej 5. Nie naciskałam na liczenie. Będziemy robili rtg za 3 tygodnie :)
-
Wydaje mi się, że lepiej byłoby przesunąć to o dzień później. Zwłaszcza, że krycie dzień po dniu, to trzeba by się dobrze wstrzelić. Dwa dni po przekroczeniu 5, nawet jak dziś byłoby ponad 5 (a jest mniej), to kryłabym pojutrze i popojutrze, a nie jutro.
-
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
marako replied to Saththa's topic in Foto Blogi
To niech pogoda się uspokoi, żeby Wam się dobrze jechało (dziś wiało okropnie, autem rzucało). -
U nas na polach pracują już ostatnio rolnicy i rozsypywali ostatnio odpady z kurnika. Dzień później (w środę) Grace tam wyrwała pojeść, a ja byłam jeszcze tak słaba i chora, że nie miałam siły jej ścigać. Całą noc, cały czwartek wymioty i wymioty. Już bałam się, że powtórzy się scenariusz z dziurą w żołądku. Osłabła jak cień, a ja nie miałam jak do weta (bez auta) a nawet, żeby kupić jakąś smektę, czy coś. Na szczęście przeszło. Trzymam kciuki za Tinkę, żeby się skończyło rzyganie. I żeby to była wina wydzieliny i już żeby przestała też charczeć.
-
Jeśli chodzi o zaćmę, to warto zadziałać, gdy się ją zauważy, jak jeszcze nie jest bardzo zaawansowana. Są krople, które opóźniają postęp zaćmy (słyszałam, że dość skutecznie) - Quinax. Stosuję u mojej 11-letniej olbrzymki od pół roku. Niestety opakowanie kropelek to wydatek ok. 35 zł co 4 tygodnie (może to niewiele dla kogoś, ale zwykle i tak różne leki i suplementy się podaje staruszkom i one kosztują, to i każdy dodatkowy wydatek jest odczuwalny, zwłaszcza jak się ma kilka psów).
-
To będziemy w podobnym czasie rodzić - my dziś jesteśmy około 29 dnia. Dziś zmniejszam u mojej Hondzi ilość kudłów, to może lepiej będzie widać, jak naprawdę wygląda brzuch, bo teraz brzucha nie widać, tylko górę włosów.