Jump to content
Dogomania

marako

Members
  • Posts

    2783
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marako

  1. Gratulacje Talagia! Guciek i co - kryliście w czwartek? I co z drugą suką? Jakie wyniki? My nadal czekamy na USG, zrobimy dopiero we wtorek, 31 dnia po I kryciu. Trochę mnie znajomi hodowcy wystraszyli zbyt wczesnym robieniem USG, bo może wykazać ciążę, a do 35 dnia zarodki mogą obumrzeć i się zresorbować (mam umowę, że jak USG wykaże ciążę, to płacę za krycie). Wolę zwiększyć prawdopodobieństwo, ze diagnoza pokryje się z tym, co się urodzi (oczywiście nie co do ilości, bo z tym jest różnie, ale z grubsza, czy ciąża mnoga, czy nie). Ale wszystkie znaki wskazują, że coś jest. Zachowanie suni całkiem zmienione, częstsze sikanie, bardziej chętna do pieszczot, jakby lekko brzuszek już wychodzi. Progesteron mieliśmy jak poniżej: 11 dzień - 2,83 12 dzień - nie miałam jak zrobić badania, ale zapewne było przekroczenie 5 ng/ml 13 dzień - 8,81 14 dzień krycie, 15 dzień krycie, oba bezproblemowe (tylko dzień odstępu, na szczęście był weekend, bo w poniedziałek trzeba było do pracy, a krycie 400 km od domu).
  2. To będzie nas już pęczek, bo i ja od początku kibicuję z ukrycia tej ślicznej suni.
  3. Nie jestem zbyt doświadczona w wizytach, ale byłam już (w niedzielę) i dom wypadł pozytywnie.
  4. Dołączam się - moją olbrzymkę z III piętra też nosiłam do 15 kg, czyli do połowy piątego miesiąca. Ale schodziliśmy powoli. W wieku 5 lat prześwietlana i stawiana przez dr Siembiedę jako wzór idealnych stawów, do pozazdroszczenia. Teraz ma 11 lat i zero problemów ze stawami.
  5. Jeśli ludziom pasowałaby sobota, ale wieczorem, po 19:30, to ewentualnie też (bo mam gości, nie wiem, o której będę wolna, a nie chcę drżeć, jeśli się zasiedzą dłużej niż zwykle).
  6. Zwrócono się do mnie w tej sprawie i obiecałam, że pojadę (choć w zasadzie mam dość daleko, bo mieszkam prawie 30 km za Wrocławiem dokładnie po drugiej stronie niż Smolec). Mam zamiar umówić się na niedzielę (w tygodniu nie mogę, a jutro mam gości). Byłoby mi raźniej, gdyby ktoś mógł dołączyć (podjechałabym).
  7. Pięknie tam macie. Tęskni się, to normalne. Ale przecież jakby co, to zawsze można w życiu coś zmienić na jeszcze lepsze. A zawsze to jakieś urozmaicenie, wyzwanie. Psy też nie mają źle, tyle przestrzeni i woda blisko.
  8. Czy to ta mała, która ze Zgredzikiem na fotce kiedyś była takiej artystycznej? (mówię o Mróweczce)
  9. Tak też myślę, jak się facet nabiedzi z szukaniem domów, to może zastanowi się trochę nad sterylizacją suki (ale pewnie szybko się rozejdą, a potem zasilą schrony, jak urosną). Te ogłaszane (też widziałam) na fejsie, to nie te. Tamte są czarne parodniowe, po czekoladowej labce. Biedna Vikusia, a było przez jakiś czas nieźle.
  10. Czy wiecie, do kogo zwrócić się w sprawie labradorów w potrzebie? Sąsiad kolegi z pracy ma szczenięta od suki (rodowodowej!), której nie pilnował i nie wie nawet z jakim psem te szczeniaki. Kolega spytał mnie, co ma robić w tej sytuacji, że niby ja może wiem mając psy...) Zagotowało się we mnie, że facet ocknął się dopiero,jak suka była gruba (i też nic nikomu nie powiedział wtedy). Pewnie będzie szukał im nowych domów (i też zagotowało się we mnie na tekst "bo według ustawy on nie może ich sprzedawać", czyżby przemknął mu przez myśl taki pomysł???). Obiecałam dać namiary na labradory w potrzebie, o ile coś takiego istnieje. A jak taki bezmyślny, ze nie pilnuje suki w cieczce, to niech teraz odchowuje szczeniaki, skoro przed porodem nikogo nie pytał o radę, co robić.
  11. Udało się trafić w weekend!!! W piątek progesteron 8,81, więc na pewno 5 przekroczone w czwartek. Pojechaliśmy na sobotę/niedzielę. Krycia dzień po dniu. Szybko, łatwo, pies napalony, suka chętna, w sobotę trochę zdezorientowana, ale w niedzielę już piszczała na jego widok! Zupełnie inaczej niż z kryciem rok temu - wtedy strasznie trudno było technicznie, mimo, że pies i właściciel mocno doświadczeni. Teraz sprawnie, choć to dopiero druga żonka reproduktora, młodziak z niego. Zaczynamy oczekiwanie na efekty......
  12. "malutka z nadwagą", a nie "malutka nadwaga", a nadwaga rzeczywiście chyba duża, szkoda łapki (łapek? - jakoś obie dziwnie stawia).
  13. Dzień 6 cieczki (sobota) - 0,32 ng/ml Dzień 9 (poniedziałek) - 0,37 Dzień 11 (środa) - 2,67 Dziś (w czwartek) nie mogłam przesunąć godzin pracy, nie badaliśmy. Jutro (w piątek) spodziewam się wysokich wyników, bo jak sądzę, dziś przekroczyliśmy 5. Rok temu, od poziomu 1,6 do poziomu 5,67 tylko 2 dni. Kryliśmy wtedy 2 dni po poziomie 5,67, wcześnie rano, tylko raz i z efektem 10 szczeniaków. W dodatku poród 59 dnia, czyli plemniki długo nie czekały na dojrzewanie jajeczek, zapłodnione migiem. Już umówieni jesteśmy na weekend - w zależności od jutrzejszych wyników na sobotę lub niedzielę. Nie wiem, czy da się powtórzyć, jeśli to wypadnie niedziela, bo w pracy nie mam możliwości urlopu na żądanie. Wolałabym, żeby jutro poziom był tak wysoki, ze krycia sobota i niedziela. W tygodniu musiałabym zrezygnować z krycia - kochana sunia pomaga i celuje w weekend, chyba chce mieć dzieci...
  14. U nas w sobotę (i za miesiąc też) cykl wykładów m.in. o pierwszej pomocy dla psów, o stomatologicznych problemach i profilaktyce stomatologicznej,, o chorobach serca i jeszcze coś, nie pamiętam. A ja oczywiście mam wyjazd i w sobotę i w niedzielę i nie pójdę na to. Tzn. stracę tylko stomatologię, bo ostatnio ukończyłam warsztaty o pierwszej pomocy dla psów, dzięki Kasi oczywiście, bo sama bym d... nie ruszyła, ale jej przepadłby karnet, to musiałam się sprężyć. Fajna sprawa, bo były ćwiczenia na fantomie i o wiele spraw można było dopytać. Na masaż relaksacyjny też bym poszła (i tak robię czasem moim staruszkom masażyki, ale tak "na oko", bo robiłam kiedyś córce, jak ćwiczyła na skrzypcach i musiałam ale wg instrukcji dla ludzi).
  15. U nas w szkole wszystkie klasy 1-3 (a jest ich 15) miały spotkania z psem, praktyczne ćwiczenia, jak zachować się w wielu różnych sytuacjach, np. najprostszej - przywitanie się, zapytanie, czy można podejść, pogłaskać itp., rozumienia sygnałów wysyłanych przez psa. Każde dziecko ćwiczyło praktycznie. Dzieci były zachwycone! Prowadziła je SPOŁECZNIE Kasia, nasza logopedka, działająca w Ekostraży i robiąca wiele na rzecz psów. Szefowa się zgodziła, bo piesek to malutka sunia York, więc niby nie niebezpieczna. Kasia miała zrobić to tylko w jednym poziomie klas, ale wieści się rozeszły, jakie to świetne zajęcia i wychowawcy zaczęli prosić o to, by inne klasy też mogły. Dziewczyna się urobiła, zrobiła to świetnie, ale kosztem kilku tygodni społecznej pracy i kosztów - bilety, wykonanie plansz ilustrujących język psa itp. (jednorazowo: przywiezienie psa z drugiego końca miasta, 2-3 godziny zajęć, bo nie chciała go zamęczyć, odwiezienie psa, razem 6 godzin z życiorysu, później swoje planowe zajęcia). Sunia wyszkolona, potrafiła robić też różne sztuczki, to były zajęcia po prostu fantastyczne. A przy okazji Kasia uczy dzieciaki wrażliwości, empatii, tyle podtekstów w tych zajęciach, że na pewno coś w tych dzieciach zaszczepi dobrego. Innym prelegentom za naprawdę o wiele mniej ciekawe pokazy płacą rodzice (rada rodziców) lub jakieś inne jednostki działające na rzecz edukacji. A szkoda, że nie ma na to pieniędzy, a nawet jak ktoś chce zrobić społecznie, to musi sporo się natrudzić, żeby otrzymać pozwolenie.
  16. To na kiedyyyś. Bazarki Taks rzadko, więc trzeba się zabezpieczyć, jakby się udało jakoś jednak...
  17. No, liczę na to, ze ktoś ma numer telefonu i spróbuje się dowiedzieć, czy wszystko OK, głównie zdrowie, bo choć tyle, bez wnikania w szczegóły dobrze, żebyśmy wiedzieli.
  18. Niestety ferie mi się już skończyły i jutro już muszę do pracy. (szkoda, ze przegapiłam poprzednią środę).
  19. Właściciele jednego ze szczonków Hondy wciąż pytają, gdzie można kupić takie wspaniałe obróżki, jak ta z wyprawki. Służyła przez 10 miesięcy dzień w dzień, rosła wraz z psem. Teraz kupili w sklepie jakąś, która po 2 tygodniach wygląda już kiepsko. Więc obiecałam im, że coś wypatrzę na bazarku (albo niech oni wypatrują...), a przy okazji moje maluchy nowe coś dostaną. No i może już zakupię na nowe wyprawki............
  20. Bardzo, bardzo dziękuję za link do bazarku!!!
  21. Jakbym nie miała u siebie 5 psów (w tym 3 dużych na dodatek 2 już też starych), to bym pewnie ją wzięła, bo takie zapadają mi najmocniej w serce. Ostatni mój tymczas to był olbrzymek - znalazł cudowny dom pół roku temu. Ale pracuję 30 km od mojej wsi, okropnie jest ciężko podołać opiece nad moim obecnym stadem, jak padam na twarz po pracy i dojechaniu do domu z tak daleka.
  22. Mnie też proszę dopisać do listy. Spróbuję zaraz oczyścić swoją skrzynkę, na wypadek, gdyby była pełna. Czy tę listę mam rozumieć tak, że jak np. zrobię bazarek (niebawem planuję swój pierwszy - przytulankowo-zabawkowy), to będę mogła wysłać zaproszenia tym osobom z listy?
×
×
  • Create New...