Jump to content
Dogomania

marako

Members
  • Posts

    2783
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marako

  1. To chyba mam odmianę tej naradki, bo liście ma dokładnie takie (nawet większe, bo to okaz wieloletni), a kwiaty w tym kolorze i kształcie, ale maleńkie. Całkiem inne niż grudnik. No i kwitnie w lecie.
  2. Uff, no to dobrze, że już pojechała. A Szura, to która? (poszukam zaraz, już się powoli nie łapie, tyle tych nowych wciąż się pojawia...)
  3. Piękne te kwiaty i ogromne. Ja mam taką roślinę, nawet dość wiekową, kwitnie takimi samymi kwiatami, jeśli chodzi o kolor i kształt, ale ta moja ma kwiaty raczej małe (dużo ich).
  4. Saththa, co do przystanku, to ja też zapraszam, (na taki mini "przedzlot"). Moje dziewczyny lubią facetów... (myślę o Tazziku i Idefixie).
  5. [quote name='wilczy zew']Marako,jak łapka?[/QUOTE] Dzięki, szwy dziś zdjęte. Opatrunek jeszcze przez 2-3 dni. Już chodzi na tej łapie. Kamień z serca. Zmartwienie teraz to Honda w depresji po odjeździe Indii. Ale zapewne za dzień-dwa jej przejdzie. Idę trochę poprzeciągać z nią węzeł, to się zrelaksuje.
  6. [quote name='ania0112']tez mi regulamin phi :icon_roc: jak byłysmy u moni to wszystkie psiaki sie tuczyły naszymi smaczkami i moniki:evilbat: ja tam wezme smaczki - najwyzej dam psom moniki skoro wy waszym bronicie radochy :p i nie mowie o karmieniu ze stołu bo kiełbacha jest moja:diabloti:[/QUOTE] Moje też możesz karmić, a ja się odwzajemnię, żeby nie było (pierś z kaczki suszona miękka, chyba, że Twoje mają jakieś specjalne wymagania...)
  7. [quote name='ania0112']dla mnie średniak to też gigant :eviltong:[/QUOTE] Hihi, jak to punkt widzenia zależy od punktu siedzenia - dla mnie średniak to minik jest, a nie gigant.
  8. [quote name='wilczy zew']Sama pisałaś,że mogą być problemy z zakwaterowaniem :p Napaliłam się na namiot i już. Zanosi się na dwa psy więc w namiocie będzie nam wygodniej.[/QUOTE] Wilcza, wyjęłaś mi to z ust. Ja też z dwoma chyba, to namiot jest najwygodniejszy.
  9. Pewnie jak ktoś takie hodowle prowadzi, to nie czuje się po oddaniu szczenięcia tak ja ja teraz. Jest szczęśliwy, jak wszystkie wypchnie z domu. A my obie z Hondą mamy doła. Nie możemy sobie znaleźć miejsca po odwiezieniu Indii. Niby trafiła w dobre ręce, będzie kochana, szkolona, a nam zrobiło się tak jakoś pusto i smutno, że mam ochotę pojechać po nią i unieważnić umowę. Niestety trochę za daleko, ponad 300 km, no i nie jestem pewna, czy u nas będzie miała tak dobrze. Co najwyżej ona nie sprosta wyobrażeniom nowego właściciela (niby najlepsza suczka z miotu, ale nie wiadomo, jak się rozwinie, każdy pies ma jakieś słabsze strony, a nowy właściciel ma chyba wizję, że India będzie jakaś super. A jak nie, to co?). Chyba lepiej się czułam oddając szczeniorki "na kolanka", ludziom bez ambicji na wystawianie.
  10. [quote name='wilczy zew']Jadę z namiotem,materacem i śpiworem. Potrzebuję tylko łazienki :lol:[/QUOTE] Ja tez jadę z namiotem, materacem, śpiworem. Ale nawet w zasadzie nie potrzebuję łazienki.
  11. Jakie cuuuudne maluszki. Piękne zdjęcia.
  12. [quote name='ania0112'] Marako a co z szczeniakami z tych ppseudo co to daję te lewe rodowody? własciciel mysli ze jak pies zarejestrowany gdzies to ma normalny rodowód i chce iść na wystawe i kiedy sie dowiaduje ze takim papierkiem to moze w kominku napalić? przerąbane bo wiele osob pewnie nie ma swiadomosci ze to pseudo... ah to polskie prawo:angryy:[/QUOTE] Teraz już mniej, ale w ubiegłym roku sporo osób przychodziło do oddziału zarejestrować psa albo zgłosić na wystawę czy na inną imprezę z jakimiś dziwnymi "metrykami", czy "rodowodami". Przeżywali szok, że to nic nie warty papier. Mam tam dyżury, to wiem z pierwszej ręki i widziałam, jak oczy robiły się ludziom okrągłe w miarę, jak zaczynali kumać o co chodzi.
  13. Już się zmartwiłam, że nie ma mnie ujętej we wpłatach (13 kwietnia - 90 zł - za miesiące I-VI). Ale doczytałam, ze to tylko wpłaty ze starego konta, a ja wpłacałam na nowe. Więc OK. Naprawdę podziwiam za ogarnianie tego wszystkiego. Dobra robota!
  14. Niestety ludzie się słabo orientują w nowych stowarzyszeniach, które im jakieś "rodowody" drukują i myślą, że mają czystej krwi sznaucera kupując w pseudo. Mogą zaszpanować, że rodowodowy. A tak naprawdę to koszty własne, jak się dobrej jakości jedzeniem karmi, 3 x szczepi, 2-3 razy odrobacza, odkleszcza itp., dba o sukę w ciąży i dobrze ją karmi (nie mówiąc o koszcie krycia lub utrzymania własnego samca) dobrze przekraczają kwotę z takich ogłoszeń. Hodowla, która sprzedaje szczenięta po 2500-3000 i ma kilka (-naście) miotów w roku może pozwolić sobie na oddanie "peta" nawet za darmo. Ale mała hodowla, która ma miot co 2 lata, niestety w sytuacji gdy zostają jej dłużej niż 10 tyg. szczeniaki, wychodzi na minus, bo utrzymanie szczeniaków na dobrej karmie, profilaktyka, czasem leczenie kosztuje dużo. [SIZE=2]Weterynarze mają lepiej, bo sami ogarniają część spraw po niskich kosztach. Ja np. na odkarmienie miotu zużyłam 200 kg wysokiej jakości karmy, do tego ok. 60 kg mięsa, głównie wołowiny, ok. 60 kg białego sera, olej, jaja, inne produkty. Leki, środki czystości, suplementy itp. chipy, szczepienia, odrobaczenia, profilaktyka p/kleszczowa, obroże, smycze, jeżdżenie do weta itp.[/SIZE] Miałam pecha, bo doszły koszty cesarki, kilka razy jakieś leczenie, gips, zdjęcia rtg itp. Mimo licznego miotu i tak wyszłam na minus, nie licząc koniecznego remontu i zniszczeń w meblach.
  15. Jak kupowali olbrzyma pod Wrocławiem, to pseudo. Mieli po 800 zł wyrośniętego już samca, więcej niż półroczniaka. (Mirosławice chyba, ale nie dam głowy, bo były dwa ogłoszenia w okolicach Wrocławia, jeden po 1200, drugi po 800, w obu miejscach ostatnie, już mocno wyrośnięte). Jak mniejszego niż olbrzym, to nie wiem.
  16. Piękne te Wasze maluchy, a stópki i pyszczki do zacałowania. Moje olbrzymki się rozjechały, ostatnia odjedzie za parę dni (ma już 4,5 miesiąca - miała zostać z nami, ale jednak nie dam rady, choć jest śliczna...). Brakuje takich miłych kluseczek w domu...
  17. Na pewno też przystosowany do jedzenia zlewek z obiadu, do noszenia stada kleszczy na sobie - super pies bezobsługowy!
  18. Termin nie był chyba zajęty, ale dr w tym terminie jest poza kliniką, co pani przeoczyła rezerwując tę środę. (chyba tak to miało być? nie kumam po czesku...)
  19. [quote name='Pink']Waszej jak moj TZ - psy poleca a on juz caly nerwowy i chodz szukamy. Ja mowie, nie szukamy, zaraz przyleca, a on przebiera nogami, szyje wyciaga i wracac chce hihi to ciagne na sile, zeby szedl dalej, to sie odwraca, sprawdza czy juz biegna czy jeszcze nie i caly w panice :lol:[/QUOTE] Jakbym mojego widziała. A właściwie to on ma gorzej, bo wydziera się na cały głos (a ma słuszny) i słychać go w sąsiedniej wsi. Na nic uspokajanie - jak pies w krzaki i nie ma go przez 10 sekund to już się drze. Ooo, teraz dopiero zauważyłam, że Saththa też tak ma, jak mój mąż.
  20. [quote name='malawaszka']jademy z Luncią do Czech za tydzień w środę - trzymajcie kciuki, żebym się z nimi dogadała i żeby jej pomogli!! :modla:[/QUOTE] Będziemy trzymać, a Waszka nie musi być poliglotką, bo doktor jest (to doani0112 z postu 48524).
  21. [quote name='wilczy zew']Możesz mnie oświecić skąd ten nick?[/QUOTE] Nie ma Cię na fb, więc nie wiesz, jak się nazywam i stąd nie wiesz, skąd nick.
  22. Moja pierwsza sznaucerka olbrzymka jak ją kupiliśmy w wieku 3,5 miesiąca ANI RAZU nie załatwiła się w domu, a tylko w okresie 2-3 tygodni bardzo często (co 2 godziny) ją wynosiliśmy na dwór i skróciliśmy przerwę nocną bez sikania do tylko 5-6 godzin. Teraz mam 4,5 miesięczną jej wnuczkę i po powrocie z pracy (6-8 godzin) znajduję 4-5 kałuż, po powrocie ze spaceru już po godzinie sika. Nie martwimy si ę, choć jest to uciążliwe, ale idzie ku dobremu, bo sika na gazety, a w weekendzie, jak jestem, zdarza się "suchy dzień" bo wyprowadzam ją dosłownie co 1- 1,5 godziny. W pewnym momencie zwiększy się jej wytrzymałość, będzie się kontrolować. Na pewno nie sika często przez złośliwość! A podkłądy lub gazety uczą kontroli choćby miejsca załatwiania się, jeśli jeszcze nie potrafi powstrzymać się na jakiś czas.
  23. [quote name='Saththa']3mam za Agenta i za Grace :) I za Indie też :) a i Marako dziś mnie olśniło skąd Twój nick się wział :B-fly:[/QUOTE] Sporo osób pisze maroko bo myślą, że to od mojej miłości do tego kraju.
×
×
  • Create New...