Jump to content
Dogomania

Dzika_Figa

Members
  • Posts

    7589
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dzika_Figa

  1. To ja dalej trzymam kciuki.
  2. To poumywam sobie gary i zabierę się za allegro ;)
  3. [quote name='barb']Pożyczyłam sobie to określenie dla Viki ; Vikunia - zołzunia z mojej sygnaturki. Mam nadzieję, że nie oskarżysz mnie o plagiat ?[/QUOTE] Nie, nie oskarżę. Wyznaję zasadę, że właścicielami praw autorskich wszystkiego, co piszę o psach, są one same, więc pogadaj z Kają :diabloti:
  4. [quote name='Agula99']Super Elu, że chcesz przygarnąć naszą malutką, fajnie, że będzie miała super domek, ale ten pociąg, albo autobus trochę jednak mnie przeraża...[/QUOTE] [quote name='Agucha']... zawsze można wynająć samolot...:roll: ...ewentualnie znaleźć chętnego, który dostarczy sunię do rąk własnych pod wskazany adres. JEST CHĘTNY? ... albo pożyczyć transporterek - tak po prostu... [/QUOTE] ... albo wysłać pocztą :diabloti:
  5. Starałam się napisać zachęcający tekst zawierający uczciwy opis psa: [B]Żywe srebro z czekoladowym nosem poszukuje swojego człowieka.[/B] Budrys jest taki fajny, że aż ciężko znaleźć słowa, żeby go opisać. Bo jak w kilku zdaniach zgrabnie zmieścić te wszystkie "ochy" i "achy", jakie wydają z siebie wolontariusze, gdy mowa jest o Budrysie? Budrys jest wspaniały, co do tego nie ma wątpliwości. To przepiękny, duży, masywny pies, mający coś z Rodezjana i Tosa Inu. Wygląda groźnie, ale tak naprawdę nie ma się czego obawiać, bo Budrys to wcielenie łagodności. To dobry, przyjazny pies, który bardzo stara się być grzeczny i robić to, czego się od niego oczekuje. Jest pojętny i otwarty na współpracę z człowiekiem, szybko uczy się nowych rzeczy. Wprawdzie zapomina czasem, że nie jest już maleńkim szczeniaczkiem, jest trochę niewychowany, troszkę rozbrykany, ale da się ten żywioł ujarzmić - trzeba tylko zdecydowania i konsekwencji. Ten pies to prawdziwy skarb! Łagodny, przyjazny i pełen radości życia. Doskonale odnajdzie się w roli psa rodzinnego. Swym wyglądem budzi respekt u obcych, ale nie skrzywdzi nawet muchy. No i jest się do czego przytulić! Jest żywy i energiczny, potrzebuje dużo ruchu, od czasu do czasu trzeba go porządnie zmęczyć. Najlepiej będzie się czuł u boku aktywnego Człowieka. Potrzebuje zdecydowanego, konsekwentnego opiekuna o silnej osobowości. Budrys chętnie przyłączy się do biegacza czy rowerzysty, z entuajazmem przyjmie każdą inną propozycję aktywnego spędzania czasu. EDIT: Barb, usiłowałam Ci odpisać na priv, ale hmm, masz pełną skrzynkę
  6. [quote name='barb']Gapka coś takiego proponowała parę postow wyżej. Sprawdźcie.[/QUOTE] Ty się zawodowo zajmujesz archiwizacją, księgowością czy czymś takim? ;) Podziwiam, z jaką dokładnością czytasz wątki i jeszcze pamiętasz, co kto napisał. Faktycznie, pisała: [quote name='Gapka']Jakby zmiksował Rhodesiana i Tosa Inu i może jeszcze troszeczkę "czegoś" i wyszedł BUDRYS:) Cudny jest[/QUOTE]
  7. [quote name='karolciasz28']Flegmatyczny TŻ i Ty??:evil_lol::evil_lol: No ale przeciwieństwa się przyciągają;);)[/QUOTE] Wiesz, ma sporo zalet. Na przykład jest rozsądny i sprowadza mnie na ziemię, jak trzeba ;) Wbrew pozorom bardzo dobre połączenie. No i AŻ TAK flegmatyczny nie jest ;) ale ciii Zastanawiam się, czy dałoby się naszego przystojniaka podciągnąć troszkę pod jakąś rasę...
  8. [quote name='karolciasz28']Bo będę zazdrosna!!:evil_lol::evil_lol: A jak napiszesz tekst to mu zrobię też ogłoszenia z Twoim tekstem :)[/QUOTE] Spoko Karolciu, ja sobię o takim Budrysie mogę tylko pomarzyć, bo mi przez ramię podczytuje mój cichy, flegmatyczny TŻ (o ironio losu!), więc jak coś, to przystojniak jest cały Twój, ja sobie tylko powzdycham trochę cichutko :diabloti:
  9. [quote name='barb']Becia przyslala mi PW żeby na razie sie wstrzymać bo domek w perspektywie...to tylko przekazalam. :roll:[/QUOTE] No spoko, nie przejmuj się, ja jestem wredna, ale naogół z dużym przymrużeniem oka. ;) Zaraz piszę przystojniakowi tekst. Chłopak jest wybitnie w moim typie, uwielbiam takich silnych łobuzów.
  10. [quote name='barb']Najlepiej nie pytaj i pisz jesli tylko chcesz i masz natchnienie. ;) [/QUOTE] No wiesz, u Lilly mnie objechałaś, jak napisałam bez pytania, to wolę spytać :diabloti:
  11. [quote name='Agucha'] Bez przesady... trasa ok 3h, wcale nie jest potrzebny przystanek na siusiu jeżeli pies jest wyspacerowany przed trasą...Właśnie "dzięki" takim przystankom można bardziej psa zestresować niż ciągłą jazdą do celu... W pociągu jest lepiej, bo można z psem pochodzić po korytarzu, bądź zamknąć się w przedziale. W niedzielę tak rano raczej nie jeździ dużo ludzi. Prędzej po południu, studenci wracają... Ps. Lili jest lękliwa?[/QUOTE] No niby masz rację, ale ten zgrzyt przy hamowaniu i w ogóle... Może mi się wydaje to takie straszne, bo sama jestem na tego typu dźwięki bardzo wrażliwa ;) Ale może Lilly wcale by to nie przeszkadzało? [SIZE="2"][SIZE="1"](w końcu moje koty nieznoszą odkurzacza, a mają w nosie piłę tarczową, zupełnie odwrotnie, niż ja...)[/SIZE] Z siusianiem też masz rację, niekonieczne. Nie wiem, na ile lękliwa jest Lilly teraz, ale skoro przez miesiąc nie można jej było złapać i trzeba było użyć sedalinu, wnioskuję, że kruszynka bardzo wrażliwa. A w ogóle to nie wiem o co się martwimy, bo na takie czterokilogramowe cudo to sobie Ela może przywieć jakąć gustowną trorbę na jorka :evil_lol: i dowieźć pannę bezpiecznie do domu choćby i stopem :diabloti: Jestem pewna, że Ela wybierze optymalną metodę transportu[/SIZE]
  12. [quote name='Becia66']i te twoje sławetne torty też będą ? już mi ślinka leci...[/QUOTE] Jesteś pewna, że chciałabyś jeść tort zrobiony z twarożku, żelatyny, tuńczyka, wędliny i kurzego udżca? :evil_lol: Ja wiem, że Ty jadasz mięso, ale mimo wszystko...
  13. Zdjęcie w koszyczku powala - esencja parówiej szczęśliwości!
  14. Hihi i dobrze, niech Lilly jak najprędzej trafi na swoją nową kanapę i w ramiona nowej Pani ;) Co do pociągu - nie jestem przekonana, szczególnie z trochę lękliwym psem. PKS może i jedzie dłużej ale jest zdecydowanie ciszej w nim, spokojniej... No i jest przystanek na siusiu!
  15. Ja nic nie piszę, ale zaglądam do Adeli regularnie.
  16. Ale fajnego parówa macie! Jest coś, co mogę dla niego zrobić?
  17. A Kajunia-zołzunia dalej w przytulisku? ...
  18. To chyba przylazłam na trzymanie kciuków, co?
  19. No to zaglądam do pięknej Soni, czytam o jej postępach i trzymam kciuki, żeby jednak zrobiła się gotowa do adopcji przed wiosną...
  20. No to jestem u przystojniaka. Nie znalazłam żadnego tekstu do ogłoszeń na wątku, ale widzę, że ogłoszenia ma. To mogę mu jakiś tekst napisać, czy jest zakaz? :evil_lol:
  21. Mnie się wydaje, że zawsze jest miejsce na jakiegoś zwierza, bo to przecież wcale nie zabiera wspomnień o poprzednich. No ale są ludzie, którzy potrzebują bardzo dużo czasu, zanim poczują się w stanie pokochać kolejną istotę. Podziwiam, że zdobyłaś się na to tak szybko. To Lilly będzie miała kota i psa?
  22. [quote name='barb']Figo, Becia pisala żeby na razie wstrzymać sie z oglaszaniem bo jest zainteresowany domek. Przeczytaj uwaznie wszystkie posty.[/QUOTE] Faktycznie, przeoczyłam. Nie szkodzi, najważneijsze, żeby miałą dom. [quote name='Ela&Puch']Witam pochowałam 1 grudnia mojego przyjaciela PUSZECZKA o którego walczyłam do końca tęsknota jest ogromna i pustka ( wątek Puszka jest na dogomani) a teraz bardzo chciałabym pomóc innemu maleństwu i dać kochajacy dom i Puszek postawił mi na drodze Lilly i serce mi mówi że to ona:) czekam tylko na wiadomości o zdrowiu i czekamy na nią w Krakowie ,[/QUOTE] Elu, to bardzo mi przykre, że straciłaś Puszka, ale i bardzo piękne, że tak szybko chcesz pomóc kolejnej psince. Trzymam kciuki!
  23. Łyse drzewa, puste alejki, zimne kamienne płyty... i ona - malutka, śliczna suczka o jedwabistej sierści - głodna, zmarznięta i przerażona. Nie wiadomo, skąd wzięła się na tym cmentarzu, ale z pewnością stoi za tym jakieś dramatyczne wydarzenie. Wykopała sobie dołek pod tują i tam spała. W dzień przemykała spłoszona między grobami w poszukiwaniu czegoś do jedzenia. Kilka osób dokarmiało sunię, ktoś chciał nawet ją przygarnąć, ale przez ponad miesiąc nikomu nie udało się do niej zbliżyć. W końcu udało się przemycić środek nasenny w jedzeniu i zabrać kruszynkę do przytuliska. Lilly - bo tak ma teraz na imię - to urocza, łagodna suczka. Troszkę jeszcze nieśmiała, troszkę płochliwa, ale z każdym dniem wychodzi z niej większa przylepka. Chętnie nadstawia się do głaskania i wcale nie ma nic przeciwko braniu na ręce i przytulaniu. Mamy nadzieję, że nasza kruszynka znajdzie kochający dom, zanim nadejdą srogie mrozy. Lilly jest typowym psem kanapowym i w przytuliskowej budzie nigdy nie będzie "u siebie". Tylko trochę miłości, kawałek kanapy i miseczka jedzonka to wszystko, czego jej potrzeba. No to zaczynam nadrabiać Boguchwalskie zaległości. Coś bym zdecydowanie zmieniła, ale nie wiem co. Może Wam coś wpadnie? No i będziemy robić allegro...
  24. Bonsai, świetne zdjęcie. Ja nigdy tych przeciwstawnych nie zauważyłam, że one takie jak szpilki... niesamowite.
  25. Ech, akurat teraz, na zimę, musi psiaków przybywać...?
×
×
  • Create New...