Jump to content
Dogomania

Dzika_Figa

Members
  • Posts

    7589
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dzika_Figa

  1. Może sprecyzuję co mam na myśli: Uważam, że jak adoptuje zwierze, to powinno się być w stanie sprostać temu finansowo. Jeżeli zaraz po adopcji oczekuje się pomocy finansowej od innych ludzi, w dodatku [U]kosztem bezdomnych psów[/U]( bo powiedzmy sobie szczerze, jak ktoś da 20 zł na sterylkę Lili, to nie 20 zł na głodnego bezdomniaka z przytuliska - taka prawda), to mnie się to bardzo, ale to bardzo nie podoba. Zwłaszcza, że była możliwość darmowej sterylki w przytulisku, tylko nie chciałaś na nią poczekać. Nie wyobrażam sobie sytuacji, kiedy miałabym kogokolwiek prosić o partycypowanie w kosztach utrzymania moich zwierząt. I wiem co mówię, bo od pół roku spłacam kredyt za operację kota. Rozumiem, miałaś ostatnio dużo wydatków wydatków weterynarynaryjnych, pewnie nadal masz, ale mimo to świadomie zdecydowałaś się wziąć odpowiedzialnośc za kolejne zwierzę, także finansową.
  2. Elu, jesli chcesz, żeby na wątku była miła atmosfera, to może po prostu raz a porządnie poproś Aguchę, żeby się na nim nie pojawiała. Dziwi mnie, że pozwalasz komuś wypowiadac się w swoim imieniu i wygłaszać poglądy sprzeczne z Twoimi... Nikt już w tej chwili nie wie, co jest prawdą, czy to co mówisz Ty, to co mówi Agucha, czy coś po środku. Naprawdę trudno się w tym połapać.
  3. Popieram, z całą pewnością sunia bez problemu znalazłaby stabilniejszy dom. Równiez dlatego, że skoro nie ma pieniędzy na sterylkę, to co by było, jak jutro/pojutrze/za tydzień Lili by zjadła szkło/trutkę na szczury/ została potrącona prezez samochód? Za co byłaby leczona? Szczerze mnie to martwi...
  4. Karolciu, są dwa: " Dingo - przesympatyczny starszy pan Dingo został wyrzucony , pozostawiony na śmierć i cierpienie . Znaleziono go bardzo wychudzonego , bardzo smutnego , jakby nie oczekiwał ,że można mu jeszcze pomóc . Nie jest młody , ale czy to znaczy ,że nie zasługuje na swój dom , ciepły kąt i kochanego pana ?! To przesympatyczny pies , bardzo przyjazny ,średniego wzrostu , lubi się przytulać. Dingo to taki cichy , niekłopotliwy pies , któremu potrzeba spokojnego , ciepłego domu . Może uda się przywrócić radość życia temu psu ? Może jeszcze kiedyś będzie radośnie merdał ogonem ... Dingo przebywa w przytulisku w Boguchwale k/Rzeszowa . Jest zaszczepiony i odrobaczony. " kontakt w sprawie adopcji Agata: 797297201 aga-b6@wp.pl Wyobraź sobie, że masz sto lat, widziałeś już w życiu niejedno i z niejednego pieca chleb jadłeś. Twoje ciało powoli się zużywa, tu strzyka, tam strzyka, ot, starość. Umysł też, niby ten sam co zawsze, a jednak działa wolniej, niż przed laty, czasem ciężko coś sobie przypomnieć. Ale nadal jesteś niczego sobie. No i masz przecież rodzinę, która wszystko pamięta, gdy Ty zapomnisz, ludzi, którzy zrobią herbatę i kupią Ci maść na strzykanie. A może nie masz? Wyobraź sobie, że jesteś psem, i ci, którzy byli dla Ciebie rodziną, przestali się o Ciebie troszczyć, jak zauważyli, że wymaga to trochę więcej zachodu niż kiedyś. Może nie powstrzymali Cię, gdy oddalałeś się z nieznanym dla siebie kierunku, a może nawet popchnęli Cię w tamtą stronę. Myślisz, że wiedzieli, że nie widzisz? Na pewno nie, przecież ludzie nie są podli. Jesteś więc starszym, wiekowym psem, samym, w obcym miejscu. Nie wiesz, gdzie jesteś, bo nie widzisz, a nos też już nie ten, co kiedyś. Nie masz pojęcia, jak trafić do domu, a nawet jakbyś trafił, to pewnie nie otworzyliby Ci drzwi. Jest Ci zimno, bo to grudzień. I zaczynasz odczuwać dotkliwy głód. Ktoś czasem rzuci Ci jakiś ochłap, ale zanim go znajdziesz, to już dawno jest zjedzony przez gołębie, albo innego, bezdomnego psa. W końcu po dwóch tygodniach, albo więcej, jacyś ludzie dokądś Cię zabierają. Nie wiesz dokąd, ale czujesz, że nie chcą Cię skrzywdzić (instynkt jeszcze działa jak należy), więc poddajesz się temu. Siedzisz teraz zaknięty na małej przestrzenii, ale to dobrze, bo po kilku dniach już wiesz, gdzie jest buda. Ogrodzenie pilnuje, żebyś nie odszedł od niej za daleko. codziennie dostajesz jedzenie, podtykają Ci je pod sam nos, bo inaczej nawet w tym niewielkim boksie szukałbyś miski kilka godzin. Czujesz, że bardzo się o Ciebie martwią, są dobrzy, starają się jak mogą. Ale nie zawsze udaje Ci się trafić na nocleg do budy, czasem krążysz wiele godzin, aż zasypiasz zmęczony gdzie popadnie, żeby po chwili obudziło Cię zimno. I znowu nie możesz znaleźć tej cholernej budy. Taki pies istnieje, wiesz? Z pewnością niejeden zresztą. Z pewnością jest ich wiele. Ale ten, o którym mowa, ma na imię Dingo i od niedawna mieszka w przytulisku dla zwierząt w Boguchwale, koło Rzeszowa. Dingo czeka na kochający dom, w którym będzie mógł w cieple i miłej atmosferze dożyć swoje życie do końca.
  5. Siostrzyczko, chyba musisz dziewczyny wtajemniczyć :diabloti:
  6. Aga, rozumiem Twoje obawy i sama pewne mam, zwłaszcza, że faktycznie z finansami nie jest dobrze (muszę wreszcie zrobić rozliczenie). Nie mam też zamiaru kompletnie zaprzestać szukania Rudusiowi domu, bo może jakimś cudem się znajdzie jakiś full wypas raj i zdecydujemy, że gra jest warta świeczki. Ale może lepiej się pogodzić, że na taki cud są małe szanse i oswoić z myślą, że Ruduś pewnie zostanie u Yumanji dożywotnio. Jest mu tam dobrze i czuje się u siebie. Czego więcej porzeba psu?
  7. Ja bym go ogłaszała jako przystojniaka w skarpetkach ;)
  8. A jak on z innymi psami? To o nim gdzieś była mowa, że do dzieci super? No i jak zwykle, mam ochotę spytać o koty... Przydałby się Wam tam w baraczku dyżurny kot do testów, ale pewnie trzebaby co miesiąc wymieniać, to się nie opłaca :diabloti: Agula, pisz wszystko, co wiesz, im więcej wiem, tym fajniej się pisze tekst.
  9. [quote name='majuska']Szcza - wik:cool3:?? Ale Szczepan fajne, pasuje mi do niego:p[/QUOTE] Bo ja Szczepana wymyśliłam najpierw, ale mi się za szczaniem skojarzył, więc wymyśliłam Szczotka, a tu Agula wyjechała za swoimi skojarzeniami... ;) Agula, akceptujesz Szcepana? A bez świadków se do niego wołaj jak chcesz :diabloti:
  10. [quote name='Agula99']he he he nie no Figa dobiłaś mnie, to mi się tak kojarzy sylabicznie szczo - tek ;)[/QUOTE] A co on, nie sika? Bo jak sika to wszystko pasuje ;) To może Szcze pan? :diabloti:
  11. A propo tych mrozów... zastanawiam się, czy miałaby sens produkcja... butów dla psiaków w przytulisku. Oczywiście, na tą zimę nie ma szans, ale na przyszłą czemu nie, tylko czy oni by to nosili?
  12. [quote name='Agula99']Figo, a dlaczego mamy Cię wyrzucać?? Czyżbyś niosła ze sobą jakieś zniszczenie??? Jeśli tak, to za karę 10 ogłoszeń nowego Terriego masz zrobić?? ;) Taak??? :)[/QUOTE] Może zacznę od jakiegoś tekstu, co?
  13. Od Terryego zaczęła się moja znajomośc z boguchwalskimi psiakami, teraz się pojawił nowy, to co, wyrzucacie mnie z Waszych wątków? :diabloti:
  14. Powalił mnie ten kubraczek, na kolana, na łopatki i na parę innych rzeczy. Wysoko stawiacie poprzeczkę...
  15. No jak ci potencjalni ludzie nie mają dość przekonania, żeby dzwonić natychmiast, to to nie są ludzie dla Budrysa. Jemu trzeba zdecydowanych i konsekwentnych opiekunów wszak. Allegro się skończyło, ale nie wiem, czy jest sens odnawiać, pewnie mi usuną... trzeba się będzie podszkolić z portali ogłoszeniowych...
  16. No to zapisuję chłopaka na razie
  17. Elu, Iwoniam podała Ci adresy dwóch sprawdzonych wetów, nie tylko przez nią, na wątkach większości krakowskich psów gdzieś się przewija nazwisko dr Szpeyera. Podała Ci informację o niskich cenach, jakie sobie za sterylkę małej suczki ci weci wołają. Zaoferowała Ci też pomoc w transporcie suczki do i od weta. Może warto by było się zastanowić choć przez chwilę, a nie z góry zakłądać, że za 150 zł to na pewno będzie źle i niebezpiecznie, co? O ile pamiętam, regulamin dogomanii zabrania robienia bazarków i zbierania pieniędzy na psy, które mają dom, z wyjątkiem bardzo wyjątkowych sytuacji, kiedy moderatorzy uznają, że w danym przypadku ten zakaz uchylą. Może warto było poczekać na sunię parę dni dłużej i skorzystać z darmowej sterylki w przytulisku?
  18. No popsułaś psa po prostu! :diabloti: Taki śliczny dropiaty był, a teraz nudny gładki! Może go za często kąpiesz? :evil_lol: Chyba jednak przydałoby mu się trochę schudnąć... robi się z Pucka parówa.
  19. Jadwigo, dotarła na pewno, tylko księgowa jest $^%&*() (tu wstaw dowolny epitet) i nie zrobiła rozliczenia. Ale zrobi, na dniach, obiecuje. Co do Rudusia... Też od jakiegoś czasu myślę, że chyba trzeba się pogodzić z tym, że już zostanie u yumanji... Przecież wcale nie jest mu tam źle, wręcz przeciwnie, podejrzewam, że nigdy w życiu nie było mu lepiej. Przyzwyczaił się, przywiązał... jak myślicie?
  20. [quote name='Becia66']zawsze możesz kupić pieluchy tetrowe i prać. Ja trójkę na nich odchowałam to czemu tobie ma być lżej, a za wygodę się płaci :diabloti:. Ot co !!![/QUOTE] A żebyś wiedziała, ja Florentynkę bardzo namawiam na wielorazówki. Teraz takie super robią, że w niczym pampersom nie ustępują. Nawet mają do nich jednorazowe bibułki co się na nich stała frakcja zatrzymuje, więc skrobanie odpada :diabloti: Zresztą, oni by musieli te zużyte pampersy w garażu w sejfie zamykać... ja juz oczyma wyobrażni widzę stado co rozgorączkowane czeka wokół przewijaka na przysmak ;)
  21. [quote name='Becia66']Dzika _Figo to ty potrafisz szyć ? :crazyeye: Zdolniacha z ciebie pod każdym względem. Nigdy niczego w życiu nie uszyłam, nie mam nawet pojęcia jak się za to zabrać...[/QUOTE] Oczywiście, że potrafię, W burzliwiej młodości nawet sobie szyłam spodnie ;)
  22. No z jego futrem to może marznąć. Porozumiem się z Alorentynką, czy one z Panią Matką uszyją, czy ja mam to zrobić. W każdym razie zmierz go Agula, jak możesz w klacie i długość ;)
  23. Dziewczyny, a kubraczki jakieś się ostały jeszcze? Może któryś by pasował na Budrysa? Nie, to dajcie znać czego i ile trzeba uszyć.
  24. Dobra, to zabieram się za to allegro. Może kogoś wzruszy i zadzwoni... wtedy można mu będzie powiedzieć, że Dingo jednak cośtam widzi.
×
×
  • Create New...