-
Posts
7523 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by filodendron
-
Zawsze warto się pochylić nad tymi, którzy próbują złamać prawo lub zmienić je na gorsze. To nie do końca to samo, co przywiązywanie się do drzew.
-
[quote name='Koszmaria'] a co do tego,kto wymyślił emotikony,to napisz,lubię ciekawostki. dokładna data też się przyda,dla usystematyzowania wiedzy :-)[/QUOTE] Profesor z Carnegie Mellon University, Amerykanin Scott Fahlman, 19 września 1982 roku umieścił pierwszą "buźkę" w uniwersyteckim biuletynie informacyjnym i zaproponował, aby oznaczała ona coś w rodzaju "dowcipu". To był najprostszy i najbardziej znany do dziś emotikon - dwukropek, myślnik (czy raczej dzielnik) i nawias zamykający, czyli po prostu - uśmiech. Wpadł na ten pomysł śledząc wymianę zdań na forum dyskusyjnym podczas której uczestnicy omal się wirtualnie nie pozabijali tylko z tego powodu, że nie byli w stanie "czytać" emocji rozmówcy, a tylko suche słowa. Nasza wymiana zdań mogłaby być niezłym przykładem podobnej sytuacji, gdyby nie fakt, że począwszy od postu, który ją zainicjował, uśmiechnęłam się i "puściłam" do Was oko 10 razy ;)
-
[quote name='zmierzchnica']Kwestia gustu, ja może po prostu bardziej szanuję swoją własną przestrzeń osobistą i prawo do bycia niezaczepianą I nie uważam, żebym przesadziła z nadinterpretacją, szczególnie, że codziennie jak z psami łażę, słyszę takie dwuznaczne teksty od mężczyzn. Nie widzę różnicy między złapaniem za tyłek a takim czymś.[/QUOTE] Gustu? Milutko Ja tam nie gadam z nikim, jeśli nie mam ochoty. Być może to przywilej wieku średniego ;) Niemniej współczuję miejsca zamieszkania - no bo żeby codziennie z czymś takim się spotykać, to znaczy, że problem jest faktycznie obiektywny i patologiczny, a ja go zlekceważyłam mierząc - jak to mówią - własną miarką. ** A w ogóle to czytacie emotikony, czy z zasady je ignorujecie? Wiecie kto je wymyślił i dlaczego? ;)
-
No faktycznie kiepsko z tą drobną zwierzyną być musi: [...][I] pragnę koledze przypomnieć - kolego bez podniet w Polsce wszystkie krukowate póki co są pod ochroną prawną. Zanim ktoś nie przyjdzie po rozum do głowy i zmieni ten przepis prawny te ptaszyska są wyjęte spod strzelania niech kolega się zbytnio tematem nie interesuje wszystkie takie zamysły wykraczają po za literę prawa [B]mogę prywatnie podpowiedzieć na pocztę jak się pozbywają w łowiskach kruków[/B] ale to już inna bajka DB[/I] (czyli Darz Bór!) Łowiecki dziennik myśliwych, dział "[B]Wiedza i edukacja[/B]" (a jakże, darz bór). [url]http://www.lowiecki.pl/dziennik/forum.php?f=21&t=50114&numer=2127[/url]
-
Gratuluję sukcesów odniesionych mimo wyczerpujących psychicznie warunków ;) Mocny akcent z tym meczem ;) Mimo wszystko to jakieś niedopatrzenie z tym meczem po sąsiedzku. No i nasza policja - zamiast pilnować, to kazali auta pozabierać :D Przynajmniej są szczerzy ;D A sery wymiatają :lol: *** Dziewczyny, pamiętam że znacie się trochę na grzybach takich mniej oczywistych niż np. maślak. Zajrzyjcie tutaj: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/244250-Szczeniak-zjad%C5%82-grzyba?p=20952775#post20952775"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/244250-Szczeniak-zjad%C5%82-grzyba?p=20952775#post20952775[/URL] Sama jestem ciekawa, co to za grzyb, bo chyba mamy takie same w wąwozie.
-
Podobny do czernidłaka, ale kolor jakby trochu inny [URL]http://www.galeria.nagrzyby.pl/d/211992-1/PC175301.JPG[/URL] Ale tych czernidłaków jest całe mnóstwo, to może jakiś inny podgatunek? Wrzucę linka do wątku dziewczyn, które znają się trochę na grzybach - może one pomogą. W sumie z ciekawości, bo jeśli psu coś miało być, to już pewnie jest u weta.
-
Tak, szczupły, wręcz chudawy pies to podstawa. Co do preparatów to warto zajrzeć na forum krakvetu - w dziale "żywienie" jest cały, długi, przyzwoicie moderowany wątek o suplementach na stawy - nie tylko tych aptecznych ale także naturalnych wspomagaczy typu imbir, czarci pazur.
-
Wklej fotę grzyba - może ktoś będzie wiedział, co Ci tam w ogrodzie rośnie. Wet nie wyśmieje - taką ma pracę i w dodatku kasuje za nią.
-
Chyba widziałam tego podhalana - taki naprawdę duży pies? Czy mnie się wydawało, czy było wyjątkowo dużo cane corso?
-
Kurza burza, chyba komuś zalega amunicja w składziku?
-
Bardzo miło było mi Was zobaczyć, ale nie mogliśmy zostać zbyt długo, więc się chwalcie tutaj :) Tascha - bardzo dziękuję za te pyszności! Fantastyczne! Posłałam pw w tej sprawie :)
-
[quote name='zmierzchnica'] Rozumiem co masz na myśli, ale to tak jak gadanie "aj nie przesadzaj, że ktoś cię za tyłek złapie, jak będziesz stara to nikt nie będzie chciał". [/QUOTE] Przesadziłaś z tą interpretacją, ale nieważne ;) Cieszmy się z tego, co kto potrafi przyjąć za dobrą monetę. Indywidualnie. To pomaga w życiu, które i bez tego bywa upierdliwe ;) Ja nie lubię kruszyć kopii o takie bzdety. Tak samo, jak nie lubię robić zagadnienia z faktu, że dzieci chcą psa pogłaskać. Może mam zdrowszy żołądek i psa ;) To na pewno z powodu przebytej ciąży ;)
-
Świetna obróbka tej foty - w sensie, że zdjęli kolor ze wszystkiego poza Tobą, psem i podłogą. Tylko czy ta podłoga w rzeczywistości miała taki właśnie kolor, czy go podciągnęli pod kostium?
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='asiak_kasia']a mi bluzganie z wychowywaniem nie koliduje. [/QUOTE] Czasem nawet nie koliduje z poczuciem estetyki :evil_lol: - takim tekstem zarzucił jeden pan do drugiego, patrząc na naszego psa na porannym spacerze po świeżo wystrzyżonym trawniku: - patrz, qrwa, piękny pies, qrwa, piękny trawniczek, a przyjedzie qrwa bydło z innej dzielinicy i będzie qrwa pety rzucać. -
A wcześniej trzeba było więcej tych wniosków, czy mniej?
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Mam na osiedlu psa, który chyba ma qrwa na imię. Bo jego właściciel wiecznie się wydziera "qrwa, chodź tu!" Nie lubię przekleństw. Od czasu do czasu jako wyładowanie zdenerwowania owszem, ale nadużywane dewaluują się jak wszystko. I tylko przykro tego słuchać, szczególnie wtedy, gdy nie są wyrazem frustracji czy nerwów tylko ewidentnie zastępują braki w słownictwie. -
To jeszcze wytłumaczcie lajkonikowi ;)
-
Możesz dać całe jajko, np. ugotowane na miękko - traktujesz je jako pełnowartościowy pokarm białkowy/zastępnik mięsa (nie chodzi o to, żeby nie mieszać z mięsem, tylko żeby mieć świadomość, że to źródło pełnowartościowego białka - zarówno żółtko jak i białko).
-
Błędu to nie, tylko nie przesadź z wypełniaczami. Masz malutkiego pieska, więc te proporcje ryżu do kaszy to chyba łyżka stołowa ryżu i łyżeczka do herbaty kaszy? ;) ;) Ważne, żeby ten rosół, na którym gotujesz wypełniacze, był przygotowany specjalnie dla psa - bez soli, pieprzu, maggi czy ziela angielskiego. Od czasu do czasu nic się nie stanie, jeśli będzie, ale na dłuższą metę lepiej psu nie przyprawiać - raz, że te przyprawy nie są dla niego zdrowe, a dwa - jak się przyzwyczai, to nie zechce niedoprawionego. Mięso warto wymieniać - czasem też indyk, królik, podroby (serca, żołądki), ryba, osobiście bez oporów podaję też wieprzowinę, ale tu są zdania podzielone. No i żółtko przynajmniej raz w tygodniu - w końcu taki pies musi mieć zadbaną sierść także "od środka" :) Jeśli większość jedzenia pieska to gotowane, to warto zapytać weta u suplementację wapnia, szczególnie że to młoda psina.
-
Ale arogancja komentującego z czasem nie znika. Tylko w tym komentarzu "rybcia" zamienia się we "wrednego vel starego babsztyla" ;) ;)
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Afryka']Kobieta musiała nieźle to dziecko poturbować. Za dwa mleczaki raczej żaden sąd nie przyznałby 30 tysięcy.[/QUOTE] O wybicie mleczaka bardzo łatwo. Znam dwa takie przypadki. Zawsze w takiej sytuacji zakłada się możliwość wystąpienia wstrząśnienia mózgu i z tego powodu czasem kończy się to obserwacją w szpitalu (to są koszty rodziców, którzy muszą wziąć urlop i być z dzieckiem). Jest też ryzyko, że przy takim wypadku zostaną uszkodzone zawiązki zębów stałych. Poza tym to nie ubezpieczalnia, nie ma stałego taryfikatora. W gruncie rzeczy sporo zależy od tego, na jakiego sędziego się trafi. Jak trafi się taki, który naprawdę nie lubi psów i ich spuszczania ze smyczy, to można i więcej "beknąć" - celem nauczki i dania dobrego przykładu. A jak się trafi taki, który wyjątkowo nie trawi dziecięcych bokserów (albo miał staż w Szwecji) to już całkiem przechlapane. -
[quote name='Majkowska'] Dlaczego nie powinno się podawać mixu z kośćmi? (a mięsem/podrobami?)[/QUOTE] No, teoretically trawienie kości wymaga niskiego ph kwasów żołądkowych, które jest nieuchronnie podnoszone w sytuacji, gdy ten sam żołądek w tym samym czasie musi trawić warzywa. Ergo - kości mogą zostać źle strawione (dlatego, jeśli już podawałam te warzywa z korpusami, to ze zmielonymi). A praktycznie to ile psów, tyle recept. Ja to czasem myślę, że nikt nic nie wie, tylko wszyscy teoretyzują ;) Patrz na psa - jak jemu dobrze, to znaczy, że dobrze.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Ja tam nie wiem. W sumie, od biedy, jestem w stanie wyobrazić sobie taką sytuację, że ktoś tak bardzo zagraża mojemu psu, a ja sama mam tak ograniczone możliwości, że mi nerwy puszczają całkiem i posuwam się za daleko w kwestii rękoczynów (w sensie odepchnięcie czy coś). Z tym że to bardzo hipotetyczne wyobrażenie - nigdy nie byłam w takiej sytuacji. Jest mi natomiast bardzo trudno wyobrazić sobie sytuację, że ktoś dostaje w pysk, wykłada się na trawie i nic z tym dalej nie robi. No chyba, że to jakaś przyzwyczajona do takiego traktowania patologia. Jeszcze trudniej jest mi wyobrazić sobie brak reakcji rodziców, gdyby ktoś "sprał" ich dziecko. No chyba, że jak wyżej, albo dzieciak się w domu w ogóle nie przyznał. Na miejscu rodzica starałabym się dowiedzieć się, co się stało - przynajmniej tyle. Sytuacje są różne. Warto jednak brać pod uwagę, że jak dojdzie co do czego (zakładając, że mamy do czynienia z jakimś naprawdę realnym atakiem na naszego psa) - to czasem nasze tzw. poczucie sprawiedliwości nijak się ma do litery prawa. I wyżej nerek nie podskoczy. Hipotetycznie możliwa szkoda wyrządzona psu jest niczym wobec realnej szkody wyrządzonej człowiekowi. Warto mieć tego świadomość, zanim zdzieli się kogoś z liścia (co to właściwie znaczy?). -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Nie wiem, czemu się uśmiechasz. Rozumiem, że broniłaś psa, ale dobrze jest też wiedzieć, jakie są konsekwencje prawne takich sytuacji. Nie musi być krawężnik. Może być kamień, paskudnie rozbita butelka, pani ze świeżo zrośniętą kością lub zwykły fatalny upadek powodujący np. złamanie biodra. Osobiście poszukałabym prawnika, który przeczołgałby Cię tak, że musiałabyś sprzedać pół mieszkania ;) ;) (Nawet zakładając, że mój pies zrobiłby coś skrajnie głupiego.) Czasem można tak trafić. Gorzej - czasem można trafić na żonę prawnika. Wziętego prawnika :) I wtedy jest naprawdę pod górkę. Tak tylko ostrzegam na przyszłość, bo życie lubi płatać figle. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Nie wiem, co napisać - czy to jest więcej Twojego szczęścia niż rozumu, czy też na kobietę spłynęła nagła nirwana w sprawie traktowania cudzych psów. W przyszłości na to drugie nie liczyłabym jednak w jakimś statystycznym ujęciu. To jest działanie podpadające pod kodeks karny. Gdyby kobieta zaliczyła krawężnik zamiast trawy, mogłabyś dostać wyrok bez zawiasów.