Jump to content
Dogomania

filodendron

Members
  • Posts

    7523
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by filodendron

  1. Ale skład jest nieco podobny do tej Simpsons premium.
  2. [quote name='Rosiczka'] A co do karm, to ostatnio przykuła moja uwagę nowość na zooplusie. Simpsons Premium 80/20 Mixed - Meat & Fish [URL]http://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dla_psa_sucha/simpsons_premium/simpsons_premium_80_20/365940[/URL] [/QUOTE] Fajny skład, choć bataty i ziemniaki można potraktować jak rozbicie tego samego składnika na dwa "podzbiory". (Oczywiście zdaję sobie sprawę, że to inna roślina, ale z puntu widzenia psa prawie to samo - skrobia.) Dużo źródeł białka, więc pewnie nie zawsze sprawdza się u alergików.
  3. [quote name='Kirinna']no niby tak, ale w innej dyskusji na forum, ktos stwierdził że maczka nie jest taka fajna bo w niej jest wszystko a mieso jest lepsze[/QUOTE] Jeśli na opakowaniu piszą mączka z kurczaka to faktycznie może być wszystko, ale jeśli piszą mączka mięsna, to już chyba nie? Przepisy ostatecznie jakoś tam formułują, co jest mięsem a co nim już nie jest. Tak czy inaczej najlepiej czytać etykietę w języku producenta, bo tłumaczenie wszelkich typów mączek na j. polski to jeszcze inna para kaloszy. [quote name='Kirinna']w sumie im więcej wiem o zywieniu to tym trudniej znaleść mi dobrą karme;)[/QUOTE] No. Dlatego ja się poddałam i poszłam do mięsnego ;)
  4. My nie byliśmy parę lat nad Bałtykiem, ale widzę, że niewiele się zmieniło :roll: Ten specyficzny smrodek jak się przechodzi przejściem na plażę przez wydmy...
  5. [quote name='Kirinna'] TOTW wszędzie na pierwszym miejscu ma mięso, a dopiero na drugim mączke. [/QUOTE] Czyli z tego pierwszego składnika trzeba odliczyć wodę ;) Dobrze, że zaraz na drugim miejscu jest mączka z mięsa - to trochę poprawia sytuację ;) Próbuję rozkminić różnicę pomiędzy mączką mięsną a mięsem dehydratyzowanym/suszonym, bo chyba nie o stopień rozdrobnienia chodzi?
  6. Jednego posiłku domowego nie da się "kompletnie zbilansować" - od tego to są suche karmy. Wystarczy, że mniej więcej żywienie zbilansuje się w przeciągu powiedzmy 10 dni. Zdrowe domowe jedzenie to urozmaicone jedzenie z uwzględnieniem faktu, że pies jest mięsożerny - powinien dostawać mięso, niekoniecznie pierwszego ani drugiego gatunku, ale jednak mięso, ścięgna, chrząstki, skóry i tłuszcz. Zerknij tutaj: [url]http://www.piesprzyjaciel.pun.pl/zywienie-10.html[/url] (tu kwestia roli węglowodanów jest dyskusyjna ale i tak jest o niebo lepiej niż chleb z mlekiem) I tutaj :) [url]http://www.owczarki.webd.pl/pl.php?s=72[/url]
  7. Na początek tym, co jadł wcześniej (w hodowli, w poprzednim domu) - za dużo zmian na raz może spowodować problemy trawienne. Potem możesz wybrać coś odpowiedniejszego Twoim zdaniem i powoli zmieniać.
  8. [quote name='Ludi']Miałam bardziej nas myśli sytuację, kiedy deszcz nie przeszkadza samemu psu, tylko... właścicielowi, więc ten wciska go na siłę w ubranko przeciwdeszczowe.[/QUOTE] Mnie się czasem zdarzało - przyznam się bez bicia ;) Np. jak pies był wypacykowany tip top, świeżo po kąpieli, włosy wysuszone, wyprostowane, gotowe do strzyżenia albo nawet po strzyżeniu ale takim fajnym, udanym i chciało się to zachować choć na dwa, trzy dni bez zaliczania "mokrej włoszki" i prawie wszystkiego od początku. Niezbyt często, ale owszem - zdarzało mi się :) Jak się człowiek przez cztery godziny urobi po łokcie (mniej więcej tyle zajmuje mi kąpiel, suszenie i strzyżenie), a tu nagle spadnie rzęsisty deszcz, to same fotografie nie wystarczą, żeby się nacieszyć :D No i oczywiście w sytuacji, gdy pies był po zakropleniu spot-onem przeciwkleszczowym - to też przez trzy dni starałam się, żeby nie zamókł w ulewie.
  9. [quote name='Ludi'] Za to nie rozumiem za bardzo wciskania psa w ubranko latem, albo "z okazji" deszczu - psa można wytrzeć, to nie jest wielki problem, a jeśli jemu plucha nie przeszkadza, po co go wciskać w płaszczyki przeciwdeszczowe, butki, może kapelusz z parasolem?[/QUOTE] W młodości mojemu psu deszcz zupełnie nie przeszkadzał ale trochę się postarzał i teraz nie lubi jak mu pada po plecach nawet jak jest ciepło - nie lubi i już :) Myślę, że parasolem też by nie pogardził, tylko nie ma służby, która by go nad nim nosiła :)
  10. [quote name='Maron86'] Szczepienie na wściekliznę jest obowiązkowe, a że jest niewiele tańsze od szczepienia kompleksowego to wolę spać spokojnie i psu zaaplikować kompleks niż później pluć sobie w twarz że żałowałam 20zł ;) [/QUOTE] Nie neguję zasadności szczepień i potrzeby ich stosowania, tylko twierdzę, że w czasach, gdy psów się nie szczepiło, przeżywały te najsilniejsze organizmy. Pies mojego śp. teścia żył lat chyba 16 czy 17 na ziemniakach z resztkami z obiadu na ogół w świetnej formie. W dość zaawansowanym już wieku złapał nosówkę - i wyzdrowiał :) Niektóre/niektórzy mają takie geny, że - poza zegarem biologicznym - nic ich nie weźmie, ale to jeszcze nie dowodzi, że ziemniaki z resztkami z obiadu to jest to, czego pies potrzebuje najbardziej ;)
  11. [quote name='Maron86'] A z chorowaniem psa od karmy to jak z ludźmi, jeden musi jeść pożadnie i zdrowo bo ma takie, a nie inne geny natomiast 2gi może żyć na samej wódce i przeżyje tego pierwszego - [B]na świecie nie ma sprawiedliwości od co[/B]. [/QUOTE] Ależ jest. Selekcja naturalna to bardzo sprawiedliwa i skuteczna metoda ;) Tyle że my jej równie skutecznie przeszkadzamy działać ;) W tym wypadku albo rybki albo akwarium. Albo pozwalamy przeżyć najsilniejszym, albo bawimy się w szczepienia, ratowanie ciąży, cesarskie cięcia a potem godzimy się na to, że mamy do czynienia ze słabszym materiałem genetycznym - statystycznie oczywiście :)
  12. Tylko jak będziesz "psuć" tę wołowinę, to nie w foliowym woreczku w lodówce, tylko gdzieś w przewiewnym miejscu zabezpieczoną gęstą siatką/gazą lub sitem przed dostępem much - miłych wrażeń ;)
  13. [quote name='panbazyl']pyszne to jest, ale ceny dużo mniej zachęcające.....[/QUOTE] A jaka jest średnia pensja w Swiss? :) Pewnie stać ich na te sery i ciastka :) Wcale Ci nie zazdroszczę, bo mam sery od Taschy :) Jeszcze trochę mam :) Co to za kosmetyki z Kiszyniowa/Świdnika?
  14. A można zabrać własny ser ze sobą? :)
  15. filodendron

    Barf

    [quote name='aleola']A! Czyli taka zwyczajna maszynka- standardowa "na korbkę" daje radę przemielić? [/QUOTE] Kurczaka, miększe elementy indyka moja dawała radę - ale to była taka stara żeliwna maszynka na korbkę po babci - taka wiesz, że można by niechcący zabić jak kilofem ;) Bo są też maszynki na korbkę z jakimś plastikowymi elementami, a nawet metalowe ale jakieś takie lżejsze - nie wiem, czy takie dałyby radę.
  16. Niektóre psy mają po prostu skłonność do szybkiego odkładania się płytki nazębnej i już. Jeśli nie jedzą często mięsnych kości, to ona się pojawia i narasta. Niektórym szybciej na gotowanym, innym szybciej na suchej. Mój na barfie miał fajne zęby. Jak zaczął strajkować z surowym, to chciałam zachować choć trochę tych kości do pogryzania/czyszczenia zębów. Ale niestety podawane okazjonalnie wywoływały problemy trawienne - w czym w zasadzie nie ma nic dziwnego. Trzeba było wybrać mniejsze zło. Niemniej teraz, jak jest tak parnie i gorąco, to nie jest najlepszy czas na przegładzanie psa - w tym sensie, że każdy w miarę prawidłowo odżywiony może sobie całkiem długo postrajkować i nie jeść. Komu się chce jeść w taką pogodę?
  17. [quote name='xxxkiniaxxx']Ja nie wiem co mnie podkusiło żeby skorzystać z usług tej pani, zwłaszcza, że przy poprzedniej naszej pudlowatej mieliśmy sprawdzone małżeństwo groomerów, które miało naprawdę do tego dryg, a suka wyglądała zawsze dobrze, była dopieszczona. Następnym razem idę do nich,[B] chociaż muszę dojechać 100km[/B]... [/QUOTE] W tym kontekście kupno maszynki i nożyczek zamortyzuje Ci się jeszcze szybciej :)
  18. A są jakieś godne polecenia farby nadające się do mycia ale bez lateksu?
  19. U nas taki problem wystąpił po dłuższym okresie karmienia barfem. Może nie aż tak skrajnie, ale pies coraz bardziej zawężał sobie jadłospis odmawiając kolejnych mięs, które wcześniej jadł normalnie. Nie udało mi się tego przezwyciężyć - wystraszyłam się, że jego dieta zrobiła się zbyt monotonna i jednostronna. Z tym że nasz pies jest ogólnie wybredny - zawsze taki był - zarówno jeśli chodzi o karmy, jak barfa czy gotowane. Z wprowadzaniem barfa też było pod górkę - na początku chciał jeść tylko żeberka wieprzowe. Trochę wbrew sztuce, ale jakoś potem poszło. Z surowizny najbardziej atrakcyjne było dla niego czerwone mięso - wołowinę surową to do dziś zje ze smakiem.
  20. [quote name='Justa'] Nie rozumiem skąd taki wniosek. To już nie można samemu dla siebie strzyc własnego psa i chcieć robić to lepiej?[/QUOTE] Pewnie, że można ;), a na domowy użytek wręcz warto, bo żaden groomer nie zapewni psu takiego luksusu psychicznego, jak cierpliwy i kochający właściciel :) Pudelka trzeba przede wszystkim rozczesać i nauczyć się tak suszyć sierść, żeby ją prostować. Potem trzeba podjąć decyzję, czy fryzurka ma być pudlowa, czy domowa. (A jak domowa i robiona maszynką a nie nożyczkami, to całe to prostowanie można sobie odpuścić i tylko porządnie rozczesać.) I ćwiczyć. Włosy nie zęby, odrosną ;)
  21. [quote name='xxxkiniaxxx']Wczoraj byliśmy na cięciu futra. Zaznaczam, że pierwszy i ostatni raz u tej "groomerki", moja podróba pudla wygląda jeszcze mniej pudlowato, wygoliła nieszczęście na łyso maszynką chociaż wyraźnie podkreśliłam pani, że ma tego nie robić, w dodatku nie radziła sobie z moją miniaturą i razem z TŻetem musieliśmy zostać 2h w "salonie" i przytrzymywać sukę. [/QUOTE] Nie jest łatwo znaleźć groomera, który dobrze robi pudlowate. Chyba większość hodowców pudli sama "robi" swoje psy (niektórzy z nich są też groomerami i jak się trafi na takiego, to cud, miód i orzeszki). A tak, to chyba lepiej nauczyć się samemu ciachać. I taniej - maszynka i nożyczki szybko się amortyzują przy pudlu.
  22. Powiedzieli ci, którzy za patrona wzięli sobie św. Huberta nie przejmując się zbytnio faktem, że polował na wszystko co się rusza ZANIM się nawrócił i na świętość zasłużył ;)
  23. Ja dawałam po ok. dwie łyżki stołowe samego gluta (bez ziaren) rano i wieczorem - pies 10 kg. Ale tu jest wielu zwolenników podawania mielonego siemienia - może wtedy dawkowanie jest inne.
  24. [quote name='asiak_kasia']:mdleje: z choinki się urwałas kobieto? [/QUOTE] Obstawiam, że raczej z bana ;) Skądś znam ten styl ;) Niepotrzebnie się nakręcacie :) Ale filmik jest deczko przerażający, choć na koniec chyba ten drugi pies wstaje i się otrzepuje?
  25. Kurczę, nawet pudło mają tam wybajerzone :) Fajnie sobie wyglądacie - po Gryzoniu widać, w jakim stopniu pudło go interesuje ;) ;)
×
×
  • Create New...