-
Posts
7523 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by filodendron
-
[quote name='Śnieżynka']filodendron a w czym masz problme z pudlówką ??[/quote] Żebym to ja wiedziała... Bogiem a prawdą nigdy nie widziałam pudlówki w akcji, pewnie nie wiem, jak to robić - raz tylko widziałam na wystawie, jak panie bardzo napuszonych pudli robiły je jeszcze bardziej napuszone tuż przed wejściem na ring ;) Nie umiem rozczesać psa pudlówką. Sierść jest zbyt gęsta, zbyt watowata i jest jej okropnie dużo na każdym centymetrze kwadratowym. Trzeba czesać po kawaleczku, bo jak się złapie większą ilość włosów, to pies się zniechęca. Rozczesuję grzebieniem najpierw z szerszym, a potem z węższym rozstawem zębów i dopiero po tym drugim we włosy włazi pudlówka, ale wtedy już nie jest potrzebna.
-
[quote name='pati']Szczotka jest bardzo ważna pudlówki używam tylko na wystawach i przed . Odkąd kupiłam parsona czesze tylko nią. jest delikatna, nie łamie i nie wyrywa włosa. Droga ale warto![/quote] Mogłabyś coś więcej napisać o tej szczotce, albo podać link? Mimo prób i starań, nie mogę zgłębić tajników posługiwania się pudlówką - denerwuje mnie i psa.
-
Mam pytanie do Bielszczan - czy internetowy sklep "Bocian" z artykułami dla psów i kotów z siedzibą w Bielsku-B ma tam swój sklep w "realu" czy sprzedaż odbywa się wyłącznie przez internet? Nie mogę znaleźć informacji na ich stronie.
-
[quote name='shin']Doswiadczenie zyciowe mowi, ze nawet jezeli ktos poczuje chec pomagania [rzadko], to najpierw zabezpieczy siebie i tego prowadzonego przez siebie psa. Zwlaszcza, jezeli ma zamiar podchodzic do kogos, przy kim sterczy pies z ras 'agresywnych' ;)[/quote] No przecie amstafa nie ma na tej sławetnej liście. Może babeczka ideowa była ;) Żartuje, żartuje, wszystkie ttb są ekstra i to samo by się stało, gdyby tam był ON przywiązany do tej nieszczęsnej ławki. Naprawdę. Albo agresywny york na ten przykład - może nie to samo, ale też ryzyko. (Przepraszam, nie mogłam się powstrzymać) [quote name='shin']Doswiadczenie zyciowe rowniez mowi, ze ludzie sa [B]bezdennie glupi[/B] :shake:, wiec podejrzewam, ze jednak babeczka z beaglem po prostu postanowila sprawdzic, czy jej piesek da sobie rade z bestyjkiem przyczepionym do lawki [bo to bezpieczne, jakby co, to zabiore swojego, a tamten zostanie, haha!], lub po prostu podlazla ze swoim za blisko, juz nie wazne czy w celu prowokowania, czy nie zauwazyla.[/quote] Nie no... poważnie tak myślisz, że niby ona tego beagla kontra tego amstafa (znaczy dużego psa) z premedytacją i bez związku z leżącym opodal człowiekiem? Wow, to rzeczywiście do dna głupoty byłoby bardzo daleko. Ja tam sprawdzam, czy człek żyje, czy nie żyje (może dlatego, że mam cukrzyków w rodzinie), ale postaram się zweryfikować swoje zachowania, bo faktycznie - są ryzykowne.
-
Ja bym tak znowu na właścicielkę beagla nie najeżdżała. Widzę leżącego człowieka, to podchodzę sprawdzić, czy pijany, czy może zawał, cukrzyca, omdlenie itp. Inna rzecz, że mogła przedtem przywiązać swojego psa do drugiej ławki, ale może to był impuls. Właściciele ttb chyba też czasem mdleją, czy nigdy? ;) Lepiej nie mdlejcie, bo po tej historii już chyba nie będę sprawdzać ;)
-
Ale nie widać, że je! Mój też tak lubi na kości poleżeć ;) Serio mówiąc, to lubiał poogryzać kości cielęce, jak był młody. Później przestał (i tylko leży :)) i bardzo żałuję, bo nie ma lepszego sposobu na ładne zęby.
-
Strasznie mi przykro, bardzo współczuję :-(
-
Taki, tylko prosto z Ameryki? [url=http://www.groomer.com.pl/produkt.php?prod_id=1857]GROOMER - SERWIS PIELGNACJI ZWIERZT - GROOMER.com.pl[/url]
-
A co się robi degażówkami? (Przymierzam się do kupna giętych, bo do tej pory to zwykłymi, biurowymi rzeźbiłam :evil_lol: ale my nie musimy być tacy piękni.)
-
Ale ładnie nogi Ci wyszły - to nożyczkami?
-
Z innych wątków wynika, że za pogryzienie psa może być tylko grzywna. Smutne. Ten wyrok też zresztą nie rzuca na kolana. Kobieta została pogryziona jesienią minionego roku, mamy lipiec - prawie rok czekała na sprawiedliwość. Nie wiem, do jakich obrażeń tam doszło, ale 4 tysiące to jest na parę rozmów z chirurgiem plastykiem, może laser biostymulacyjny i jakiś drobny zabieg. Głupi żel do leczenia blizn kosztuje 170 zł - za tubeczkę 10 g do stosowania dwa razy dziennie minimum przez pół roku. No ale przecież u nas leczenie jest za darmo, nie? Za darmo (prawie) to się u chirurga dostaje takie plasterki na blizny i można się z tym bujać skolko ugodno bez efektów. [Nie wiem, dlaczego post nie wszedł za pierwszym razem]
-
[quote name='M@d'][url=http://wiadomosci.onet.pl/2005563,11,item.html]Zapad
-
Próbowałam jeszcze raz przeczytać cały wątek od początku, ale utknęłam gdzieś w połowie i się poddałam - wybaczcie jeśli powtórzę pytanie, które już było. Czy są jakieś szampony do ciemnej sierści, które ją przyciemniają i wyrównują trochę odcień? Pies mi się jakiś taki kolorowy zrobił ostatnio - od góry, tam gdzie świeci słońce, jest jaśniejszy, od podwozia ciemniejszy, czubek ogona mu osiwiał a dodatkowo jesteśmy po leczeniu ziarniniaka i sierść na łapce po tych wszystkich specyfikach, którymi go smarowano - zrudziała. Jest coś, czym można by te odcienie choć trochę wyrównać?
-
Nie mam nic do powiedzenia na temat implantów (jeszcze), ale to ciekawe i chcę sobie tylko ten wątek zasubskrybować, żeby go za każdym razem nie szukać. Nie wiem jednak, jak to zrobić bez wpisania się tutaj. Najmocniej przepraszam, że tak "łopatologicznie" :oops: Pozdrawiam
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='evl']ale nie wyobrażam sobie przymuszania do czegokolwiek delfinów...[/quote] Nie da się - i podobno właśnie dlatego i właśnie od delfinów wzięło swe początki szkolenie klikerowe :) -
[quote name='zuza:D'][B]Filodendron[/B] Moim zdaniem nie trzeba wycinać i farbować na psim tyłku logo partii politycznej, bo to i tak ludzi nie zachęci. Większość znich pomyśli " Biedny piesek...Popatrz synku jak męczą to zwierzątko" ( albo coś w tym stylu ) Na razie o czymś takim nie było mowy i wątpie, żęby ktoś wpadł na tak genilny pomysł...[/quote] Zuza, to był taki żart trochę - zainspirowany tym filmem podlinkowanym na którejś z wcześniejszych stron - z pudlem w kanadyjskich barwach narodowych, z pięknie wyciętym i zafarbowanym liściem klonowym. Widzialaś? Cudeńko moim zdaniem :)
-
[quote name='bonsai_88']Filodendron te wystawowe psiaki i tak niech się cieszą - strzyżenie mojej suki zajmuje mi ok. 3 dni [bez kąpania i suszenia], żeby efekt mnie zadowalał :diabloti:. Wtedy też nie można uciekać i trzeba grzecznie stać, co by pani nie zacięła :diabloti:[/quote] To ja się mieszczę w dwóch dniach :), ale Twoja Birma chyba większa. Za to z kąpielą, odżywkami i suszeniem nie idzie mi zbyt sprawnie - ze 3-4 godziny morduję tego biednego psa. PS Moja córka chce różowe pasemka - znaczy mam pozwolić? ;)
-
[B]Karmi[/B], psy spotykają dużo gorsze rzeczy niż farbowanie. Zakażmy wystaw - byłaś na ringu pudli, yorków czy innych ras, u których szata ma ogromne znaczenie? Stoją bidy na stolikach na okrągło poprawiane czekając na wejście. A ich poprzedni dzień wiesz jak wygląda? Wrzuć sobie w you tube "poodle grooming" i poszukaj filmików z kąpieli,suszenia, strzyżenia itd. Jedna farbka więcej nie robi psu żadnej różnicy. Poza tym w Polsce nie widziałam takich imprez - większość zdjęć zamieszczanych w tym wątku pochodzi zza oceanu. Wreszcie akurat pudle od wieków były strzyżone w wymyślne sposoby - wystrzygano im w sierści imiona ukochanych lub herby rodowe. Nihil novi sub sole ;) Mnie się nieodmiennie wielbłąd podoba szalenie :)
-
Zuza, jestem pewna, że nikt na co dzień nie chodzi z psem zrobionym na pawia - to są incydentalne okazje, które się obfotografowuje i puszcza foty w świat - to tylko internet. Nie mówcie, że na spacerach spotykacie pawie i żółwie ninja :)
-
[quote name='zuza:D'][B]Filodendron[/B] powiedz mi tylko po co farbować psa na " impreze, zabawe"..:???: Moim zdaniem to zupełnie bez sensu. Nie mówie o ludziach, którzy się tym zajumują, ale o ludziach którzy robią z psa " wariata" ( nie chodzi mi tylko o farbowanie..) Wiem, że to psu krzywdy nie robi, ale po co... Moim zdaniem psy są ładne takie jakie są.:Dog_run:[/quote] Z pewnością jest dużo imprez, na które warto pofarbować psa - akcje, aukcje dobroczynne, zbieranie funduszy, wsparcie dla jakichś organizacji - wszystkie takie zbiorowe imprezy, na które trzeba przyciągnąć jak najwięcej ludzi różnymi atrakcjami. Jeśli wytnę i zafarbuję na psim tyłku logo jakiejś - załóżmy - partii politycznej tuż przed wyborami w zamian za kasę, którą przeznaczę na schroniska albo za wsparcie dla prozwierzęcych organizacji - to co, też źle? Myślę, że są też różne konkursy groomerskie, a ta pani, na której tu najwięcej "psów wieszają", ta od żółwia ninja i wielbłąda, chyba regularnie wraz ze swoim pudlem pojawia się na okładce branżowego czasopisma. Kto ma wreszcie i na podstawie jakich kryteriów ustalać, co jest dobre a co złe - że wytapirowanie i wylakierowanie pudla na wystawę jest ok, "machnięty lekko na niebiesko" jeszcze prawie ok, a na kolorowo już fe.
-
[quote name='Cheritka']To zależy czy na wystawę czy do domku :cool3:[/quote] Do domku, zdecydowanie do domku :) Używałam dość długo odżywki 1#All System, ale okazało się, że jestem uczulona na jej składniki :crazyeye: Już miałam czarne myśli, że to na psa, bo każda kąpiel i rozczesywanie kończyły się braniem leków, a po zmianie odżywki na "ludzką" wszystko mi przeszło. A teraz mam ochotę kupić coś nowego, "psiego" :)
-
[quote name='Karilka']Ciachnełam swojemu psu kiedyś czerwony pasek na grzbiecie.:diabloti: Wyglądało fajnie, psu nic nie było i mozecie mnie już zlinczować.:eviltong:[/quote] Dlaczego miałoby mu coś być? :) Farbowanie to jeden z wielu stosowanych zabiegów pielęgnacyjnych - tyle że jak ktoś farbnie np. na czarno, to nie widać, tylko sędzia musi główkować :razz:, a jak na czerwono to larum. Ja tam nie widzę w tym problemu. Moim zdaniem przykre jest farbowanie/operowanie/poprawiane psów celem ukrycia mankamentów, które obniżałyby ocenę psa na wystawie. A te kolorowe pieski, które tu się pojawiają na zdjęciach, zazwyczaj kolorowane są barwnikami spożywczymi z jakiejś okazji, na jakieś show, imprezę czy inną zabawę - przecież żaden pies nie chodzi tak na co dzień. W każdym razie nie po moim osiedlu :)
-
Operacje plastyczne już się robi.
-
Na fotce po wysuszeniu to pudel a'la chart afgański ;) W tle widzę kosmetyk KW - mogę podpytać, czego używasz i czy jesteś zadowolona? Miałam kiedyś z tej firmy preparat do rozczesywania - Tiangle fix, czy jakoś tak - ale wtedy nie bardzo potrafiłam ocenić jego skuteczność, za mała skala porównawcza, na pewno był lepszy niż podobny preparat z Beapharu.
-
[*] Bardzo mi przykro :-(