Jump to content
Dogomania

filodendron

Members
  • Posts

    7523
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by filodendron

  1. Aaaa, muszę sobie gdzieś ten filmik zapisać :D :D :D
  2. Co za bidulinka :( Czy on jakoś oszczędza lewą przednią łapkę?
  3. [quote name='SKOLMAN_MWS']Psy od bardzo dawna nie są drapieżnikami! [/QUOTE] Koniecznie powiedz o tym myśliwym. Chłopy się tak bez sensu ugonią po tym lesie za burkami, które im niby zwierzynę zagryzają. Ci ludzie, którym psy zagryzły trzy kozy i poraniły cielaki też pewnie nie czytali tego artykuliku - ciekawe, co by powiedzieli na te kapcie dra Klingenberga.
  4. Może się jeszcze znajdzie właściciel - biedna psina.
  5. [quote name='mondralala'] Moi przyjaciele zrezygnowali z hodowli dalmatyńczyków, właśnie z pobudek etycznych i nie powstrzymał ich nawet ogromny popyt na nie. A dalmatyńczyki, to była i jest ich wielka miłość. [SIZE="1"]OT: Możesz powiedzieć przyjaciołom, że jest nadzieja dla ich miłości. http://www.dailymail.co.uk/news/article-1363354/Fiona-mongrel-spot-bother-Crufts-Impure-dalmatian-angers-traditionalists-elite-pedigree-dog-show.html
  6. [quote name='Felka z Bagien']Najważniejsze to nie popadać w przesadę Święte słowa. Przesadą jest porównanie słoika po majonezie z pieprzem - w zakresie ostrych przypraw, oczywiście ;) ;) *** Mój ulubiony artykul o żywieniu psów ;) http://www.owczarki.webd.pl/pl.php?s=72
  7. To ja jeszcze pomacham do Ferdka nocną porą - do góry, chłopaczku!
  8. [quote name='askaeddie']Po prostu nie życzę sobie aby mój pies miał czip dzięki któremu istnieje taka ewentualność.[/QUOTE] Jaka ewentualność? Śledzenia psa 24/h? :) Twój pies nosi adresówkę z numerem kontaktowym - znaczy nie chcesz się go pozbyć, prawda? Wolałabyś, żeby zadzwoniono, gdy pies zginie? A jak ktoś mu zdejmie adresówkę? Czip to tylko numer - kontaktowy.
  9. [quote name='Felka z Bagien']Wiesz,podzielam twój pogląd w pełni,.Ale to tak,jak mi moi dziadkowie mówili mi o dzieciach sprzed II wojny Światowej.Tylko jaka była umieralność w niemowląt i dzieci w tamtych czasach?Ogromna.Przeżywały najsilnielsze dzieci, a potem je zmiatała grużlica.[/QUOTE] Chyba nie rozkminię tej analogii - sugerujesz, że podawanie psu kości może być równie śmiertelne w skutkach jak gruźlica?
  10. No fajnie, fajnie, a foty pudli to gdzie, hę?? ;) ;) (I nie dostałam linka do paprotki :( )
  11. O ja cie... Chyba przestawię psa na pranę - energię kosmiczną. Bo tyle tych niebezpieczeństw, że to doprawdy cud, że canis familaris jeszcze nie wyginął... :D
  12. [quote name='askaeddie']I co z tego? Mają podgląd 24/h gdzie znajduje sie mój pies. Szczerze mówiąc, nie wiem o czym piszesz. Jak dla mnie mikroczip to po prostu numer, który trzeba zarejestrować w odpowiedniej bazie wraz z danymi właściciela psa. Jeśli pies się zgubi, można ten numer odczytać specjalnym czytnikiem i sprawdzić, czyj jest pies i znaleźć właściciela. To jak adresówka, której nie można zgubić, bo jest wszczepiona pod skórę. http://www.poznan.pl/mim/public/straz/pages.html?id=2322&ch=6556&p=14708&instance=1017&lang=pl&lhs=publications&rhs=publications (A gdzie Twój pies bywa, jakie służby specjalne go namierzają i za co, że Cię aż tak niepokoi taka możliwość ;))
  13. [quote name='askaeddie'] Nie zgadzam się aby ktoś mógł śledzić na komputerku gdzie znajduje sie mój pies. [/QUOTE] Przecież to nie GPS...
  14. filodendron

    Barf

    Na szyi indyczej to mało prawdopodobne, ale wydaje mi się, że przy bardzo twardych kościach może się zdarzyć, że pies złamie sobie ząb.
  15. [quote name='Agi27']Po prostu w tej chwili chodzi o to, że nigdy na własne oczy nie widziałam takiego obrzydlistwa. No po prostu poraziło mnie to, i nie potrafiłabym sobie wyobrazić że coś takiego mogło by dotknąc moją rodzinę :roll:[/QUOTE] W takiej postaci raczej nie dotknie ;). Człowiek nie jest żywicielem ostatecznym pospolitych pasożytów psich. (Wyjątkowo człowiek może się stać żywicielem ostatecznym tasiemca psiego - ale do tego trzeba by zjeść pchłę, w dodatku taką, ktora wcześniej żerowała na psie zakażonym tasiemcem. Może włosogłówki mamy wspólne?) Jeśli coś nas atakuje z psich pasożytów, to postaci larwalne - to znacznie groźniejsze niż zwykłe robale w koopie, ale zdarza się niepomiernie rzadziej niż ludzkie owsiki, glisty, lamblie, które bywa, że nękają dzieci w wieku przedszkolnym. Tak mi się wydaje - nie jestem fachowcem - chętnie zweryfikuję swoje wiadomości na ten temat.
  16. Vermox (mebendazole) stosuje się w postaci trzewnej toksokarozy - ale czy na tak wczesnym etapie i w ciemno, to nie wiem? A pyrantel to taki zwykły, stary lek na owsiki chyba? Porozmawiaj szczerze z pediatrą, może wrzuć to na jakieś forum dzieciaczkowe - może tam będą wiedzieć więcej o chorobach odzwierzęcych? W sumie to raz miałam kontakt z tego typu badaniami - miałam zagrożoną ciążę i na wszelki wypadek zlecono mi badania w kierunku toksoplazmozy, ale lekarz posłał mnie od razu do instytutu medycyny wsi :) - tam wiedzieli, jakie badania zrobić i z tego co pamiętam, jednoznaczny wynik ujemny miałam po jednorazowym badaniu krwi. To się nazywa diagnostyka serologiczna tokspolazmozy. Zapewne jest analogiczna w kierunku toksokarozy. Jeżeli bardzo się martwisz, to może od razu uderzać do speców od chorób odzwierzęcych? Chyba państwowy zakład higieny odpłatnie robi takie badania. Ale nie zamartwiaj się - ludzie chorowaliby na toksokarozę masowo, gdyby zarażenie było tak proste jak przy grypie ;) Zwłaszcza kiedyś, gdy psy odrobaczano raczej rzadko.
  17. [quote name='olga7']Można nieraz dowiedzieć się nieoficjalnie,co znajduje się podobno w tych karmach /psich i kocich chyba też/:zmielone genitalia zwierząt,rogi,kopyta,gałki oczne, uszy,częsci ogonow i wszelkie tego typu odpady[/QUOTE] Jeszcze zmielone kości, skóry, wymiona, kogucie grzebienie (a nie - przepraszam - z tego robi się kapsułki dla kobitek na ładną cerę) - czyli niezły BARF ;) Nie ma co demonizować - każdy wybiera, co mu pasuje. Są psy, które i na tych okropnych suchych bobkach dociągają w zdrowiu późnej starości. Może to w ogóle nie zależy od tego, co one jedzą, tylko od genów? (Poczułam się winna, bo dałam psu świński ogon do zeżarcia ;) A ktoś na podforum Barfu pisał, że przynosi psom skrawki końskich kopyt, które zostają po wizycie kowala...)
  18. Pytanie, co dostała Agi i czy wzięcie tego leku ma w ogóle sens? Zakładając, że psia glista w ludzkim jelicie funkcjonuje tylko i wyłącznie na etapie wyklucia się z jajeczek i przeniknięcia do krwiobiegu to musiałby być bardzo precyzyjny "strzał lekiem" konkretnie w larwy, a nie w postać dorosłą (która u człowieka chyba się nie rozwija). Nie wiem, tylko pytam - czy w ogóle są takie leki - bo może nie warto dzieci podtruwać czymś, co nie zadziała?
  19. Ale tutaj jest mowa o glistach psich - czy one w ogóle są do wychwycenia w ludzkim kale? Czy można leczyć je zwykłymi środkami odrobaczającymi dla ludzi? Po połknięciu jaj glist psich człowiek może zachorować na toksokarozę - trzewną, płucną, mózgową i nie pamiętam jaką jeszcze. To nie są takie robale jak ludzka glista czy owsiki. Tak mi się wydaje.
  20. Trochę zimno jeszcze... Z drugiej strony nie wiadomo jak tam skóra pod tymi kołtunami. On tę czuprynę ma bardzo pudlowatą. Pod tym wszystkim może być ladny psiak.
  21. filodendron

    Barf

    Monia, a nie podawałaś suchej karmy jednocześnie od czasu do czasu? Bo gdzieś czytałam, że taki zapaszek nieciekawy może się pojawiać w mieszanym systemie karmienia.
  22. Ja tam lekarzem nie jestem, ale czy toksokarozę (ewentualną) leczy się lekami na ludzkie robaki? Chętnie też się dowiem, bo z tego co czytałam do tej pory raczej wynikało, że to zdecydowanie bardziej specjalistyczne leczenie. Agi, nie martw się na zapas - z psiakiem do weta na kolejne odrobaczanie, warto wyprać pościel, legowisko i uczulić dzieci na przestrzeganie higieny. Zanieczyszczenie całego środowiska (piasek, ziemia, niemyte warzywa) jajami glist psich i kocich jest powszechne - nie wszyscy się zarażają tak od razu. Wydaje mi się, że jest jakiś rodzaj badania, w którym można wychwycić zmiany w krwi świadczące o obecności krwinek odpowiedzialnych za zwalczanie pasożytów - ten parametr ew. świadczyłby o infekcji.
  23. Przecież ludzie nie są identyczni - mają różne organizmy, różny metabolizm i żyją w różnych warunkach. Jednemu wege służy, drugiemu nie - może to ma związek z tą teorią dopasowującą dietę do grupy krwi. Może z szerokością geograficzną i stopniem nasłonecznienia - im bliżej bieguna, tym więcej mięsa w tradycyjnej diecie, co oczywiście bezpośrednio wynika z istnienia pór roku, w których wegetacja zamiera, ale niekoniecznie tylko do tego się sprowadza. Być może ma to jednak jakiś głębszy wpływ na metabolizm. Np. zapotrzebowanie człowieka na witaminę D zależy od szerokości geograficznej - im więcej słońca, tym mniej może być jej w diecie.
  24. Dzwońcie czy to na straż, czy na policję. Trzeba rozwiązywać takie sprawy. W Katlewie też te psy wałęsały się nie pierwszy raz i bywały agresywne, ale nikt niczego nie zgłaszał i skończyło się taką tragedią.
  25. filodendron

    Barf

    [quote name='Martens'] Mimo że ma dopiero półtora roku, nagle zaczął mu się odkładać kamień na zębach :razz: [/QUOTE] To jest chyba jakiś mit, że sucha karma ma sprzyjać usuwaniu osadu z zębów. Mój ma zawsze najgorsze zęby na suchej. Nawet na zwykłym gotowanym osad nie odkłada się tak, jak na suchych bobkach. Martens, jakbyś znalazła coś ciekawszego niż Can-vit (w sprawie suplementacji wapnia) to napisz na wątku, please. Nam by się przydało coś bez witamin - boję się przedobrzyć, bo niektóre witaminy pies ma w preparacie na stawy i w oleju z łososia.
×
×
  • Create New...