-
Posts
7523 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by filodendron
-
Cieszę się bardzo - tak mi jakoś zapadł w serce ten Ferduś :) A jak się chłopak czuje?
-
Suczka Lajli ma 13 lat i ma pewne kłopoty zdrowotne. Ja bym jej nie głodziła. Nie chce gotowanego, to niech je suche - ale z wyższej półki. Ja nie jestem z tych, żeby się czepiać jak ktoś karmi psa marketówkami a pies mimo to wiekowy i zdrowy - tak bywa, ale nie w tym przypadku. Przynajmniej częściowo jej problemy mogą wynikać ze sposobu karmienia. Z tą herbatą też bym nie przesadzała - zwłaszcza jeśli jest słodzona.
-
Czy jak mrozicie mieszanki warzywne, to osobno, czy można od razu pomieszać z podrobami albo zmielonym korpusem i zamrozić razem?
-
Kup psu żwacze wołowe albo rumen-tabs i przemyśl jego dietę. Takie wyżeranie śmieci świadczy czasem o niedoborach żywieniowych lub nieprawidłowościach w składzie flory bakteryjnej przewodu pokarmowego. Mój zobojętniał na śmieci znajdowane na spacerach po przestawieniu na dietę Barf. (A jak lecieliśmy na samej suchej karmie, to miał taką fazę, że zżerał nawet wyplute gumy do żucia.)
-
[quote name='psyja']słuchajcie a czy te oleje... śmierdzą? albo psie pysie po nich? mnie od zapachu ryby skręca po prostu i zbiera na wymioty, nie wytrzymałabym gdyby miał mi rybą śmierdzieć maluch[/QUOTE] Te dwa, które ja miałam, trochu dają rybą ;) ale taką szlachetną ;) Pies nie śmierdzi - przynajmniej taki z golonym pyskiem. Choć pewnie jak pysk zarośnięty i się ufafluni olejem, to będzie śmierdział.
-
wstrząs po szczepieniu PILNE!!!!!!coraz gorzej pomocy!!!!!!
filodendron replied to marta23t's topic in Weterynaria
Może fafle ma obolałe po tych rankach, jeśli miała obrzęk krtani też może jeszcze odczuwać dyskomfort, poza tym wyleżała się wczoraj dziewczyna przez cały dzień, to i wydatkowanie energii inne. -
wstrząs po szczepieniu PILNE!!!!!!coraz gorzej pomocy!!!!!!
filodendron replied to marta23t's topic in Weterynaria
No to super - to już z górki. Jak radziła Karjo - wpisz koniecznie do książeczki nazwę tej feralnej szczepionki - tam jest specjalna rubryka na stwierdzone reakcje alergiczne. -
A jak się Ferdek dzisiaj czuje - wiadomo coś?
-
wstrząs po szczepieniu PILNE!!!!!!coraz gorzej pomocy!!!!!!
filodendron replied to marta23t's topic in Weterynaria
A jak się dzisiaj czuje pacjent? -
[quote name='mshume']Mój bolonczyk waży 6 kilo w długim włosie ;) ma 26 w kłębie[/QUOTE] Ja się nie znam... Mój pundel 9,5 kg przy 42 cm w kłębie - jak marudził przy jedzeniu to o kilogram mniej. Dużo zależy od budowy, niemniej pudle toyki to chyba raczej oscylują około 4kg?
-
[quote name='psyja']filodendron a mogłabyś powiedzieć jakie efekty po tych olejach? rzeczywiście widać poprawę włosa na plus? nie mają psy po tym biegunek czy innych problemów? czyli wszystko sprowadza się do pytania: czy warto kupić????[/QUOTE] Ja jestem bardzo zadowolona. Pies się nie kołtuni, sierść jest łatwa w rozczesywaniu - odkąd podaję olej z łososia całkiem się rozleniwiłam w kwestii kąpieli ;) - tylko czeszę i jest ok. (Z tym że na efekt trzeba było trochę poczekać.) Jak z biegunkami czy innymi problemami, trudno mi powiedzieć - karmię psa prawie wszystkim z naciskiem na barf lub okresowo domowe gotowane, więc zawsze dodaje się jakieś oleje - albo z oliwek, albo z lnu, albo tran. Nie spotkałam się z tym, żeby zdrowy pies miał jakieś problemy trawienne na skutek podawania oleju - daje się go niewiele, w dawce terapeutycznej.
-
Ja to się pogubiłam. W tym wątku już na samym początku pojawiło się ostrzeżenie przed tym DT (ktoś przyjechał odebrać psa, sprawa była rzekomo umówiona, psa jednak nie wydano) - to ostrzeżenie zostało dość szybko wykasowane, więc chyba przez moda, bo nie został po nim ślad. Zrozumiałam to jako oczyszczenie z zarzutów. Teraz wraca coś takiego - może to dwie różne osoby zajmują się psami? Arktyka teoretycznie od jutra powinna być dostępna - była mowa o powrocie 25 marca - może jakoś da się wyjaśnić tę katastrofę? :(
-
[quote name='mshume']On pewnie jest wielkościowo jak mój psiak, czyli wielkości pudelka toy. [/QUOTE] Na zdjęciach wygląda na większego - tak ponad pół łydki - chyba, że osoba która z nim jest na fotach, jest drobna. 7 kg na toyka to byłoby chyba dużo, a on ponoć wychudzony.
-
[quote name='Lajla'] Nie chcę olać tematu, ale nie wiem czy warto - po prostu, bo jak zaczne ją leczyc i jej stan sie pogorszy to bede sobie pluła w brode, ze moglam nie ruszac. Oto chodzi :([/QUOTE] Wiesz, czasem nawet z ludźmi, ich starością i chorobą, bywają takie właśnie dylematy. Sama musisz sobie na to odpowiedzieć. To faktycznie poważny wiek i na pewno nie powinnaś się obwiniać o stan suni - 13-letni psiak, który biega za patykami, chętnie wychodzi na dwór, to bardzo dobry rezultat. Twoim obawom przed podjęciem ew. leczenia, zwłaszcza chirurgicznego, wcale się nie dziwię, ale jeśli chodzi o diagnostykę, to czy tutaj podstawowy wybór jest taki, czy wiedzieć, czy nie wiedzieć? Jeśli nie będziesz wiedziała, to na pewno będzie Ci łatwiej? A gdyby się okazało, że choć w części problemów można trochę pomóc bez interwencji chirurgicznej? Poproś o przeniesienie wątku do "weterynarii" albo napisz jeszcze raz - jeśli chcesz mieć szersze spektrum opinii na temat stanu pieska i możliwości diagnostycznych. Decyzja i tak zawsze będzie należała do Ciebie.
-
wstrząs po szczepieniu PILNE!!!!!!coraz gorzej pomocy!!!!!!
filodendron replied to marta23t's topic in Weterynaria
[quote name='marta23t']ale znalazłam 3 przypadki w necie / 2 shih i 1 pekińczyka/ co miały zapaść po tej samej szczepionce więc nie jestem sama:([/QUOTE] Nie, nie jesteś - to się zdarza. Tak po prostu - żyjemy w czasach, w których alergia stała się chorobą cywilizacyjną. Nikt niczego nie musiał namieszać w składzie ani przedawkować. Jak już pisałam wcześniej - siostra mojego męża zaliczyła z psiakiem to samo właśnie przy szczepieniu p/wirusówkom (firmy nie znam). Taki sam wstrząs miał synek sąsiadki - po zwykłym, klasycznym szczepieniu dziecięcym błonica + krztusiec + tężec. Nasz pies miał taki wstrząs po antybiotyku (tzn. tylko ta ostra faza - ślinienie, pies leci przez ręce, no - odchodzi. Opuchlizny nie było). -
A mnie to wcale nie jest tak bardzo do śmiechu, bo pewnie jakieś 6,7 lat temu spokojnie mogłabym pomylić czarnego labradora z rottkiem :D No, może obecność ogona trochę by mnie zbiła z tropu. A teraz - w dobie napiętnowania kopiowania psów - ludziom pod sklepem jest jeszcze trudniej ;)
-
O, jakie dobre wiadomości :) Ferduś, zdrówka chłopaku! Chudziak, ale nadrobi. Mój przy podobnym wzroście (sądząc ze zdjęć) waży 9,5 ale bywało - jak miał fazy na niejedzenie - 8,5.
-
Lajla, to jest Twoja decyzja - psina jest już w zaawansowanym wieku - wożenie po wetach, badania to pewnie dla niej stres. Z drugiej strony objawy są jakie są - i są dość zaawansowane. Jeśli suczka nie jest z tych, co mogą u weta wykorkować na serce, to pobranie krwi nie powinno być problemem. A reszta to już laboratorium - psa to nic nie kosztuje, jedynie Twój portfel. Wyniki badań nie obligują do podjęcia jakichkolwiek działań - po prostu wiesz, na czym stoisz. A co z tym zrobić, to już temat do następnej rozmowy. Lublin spore miasto, jest klinika uniwersytecka. Jeśli się zdecydujesz to Dogomaniacy pewnie polecą jakieś nazwisko - tylko trzeba by temat przenieść z "Pielęgnacji" do działu "Weterynaria". Bo to, że się z psicy sypie to jedno, ale te pękające "brodawki", te krawiące "krostki" - to jest problem zdrowotny, nie pielęgnacyjny. Zeskrobiny, które sugerowała Molinezja też pewnie warto zrobić. No i nie oszukujmy się - to żywienie nie wygląda najlepiej.
-
pies to wydatek na całe życie-dla każdego?
filodendron replied to marta23t's topic in Wszystko o psach
Ta rozmowa ma szerszy wymiar niż tylko koszty utrzymania chorego psa. Dotyczy tak samo psów jak i ludzi. Umieranie jest trudne. Im dokładniejsza diagnostyka, im bardziej zaawansowana medycyna, tym bardziej umieranie się wydłuża i robi trudniejsze. To jak loteria - jeden na tym wygrywa, bo da się mu pomóc, a drugi nie - tylko umiera miesiącami, a czasem latami w pełni świadomy tego umierania. Szczęśliwi fikną na serce i po herbacie. A pechowcy będą prześwietlani, naświetlani, nakłuwani, krojeni bez żadnej gwarancji, czy to czemuś służy czy nie. I o ile w przypadku człowieka walczy się o to, żeby jeszcze trochę wnuczka pobyła z babcią, albo żeby babcia dożyła jej ślubu (i babci też zależy), o tyle utrzymywanie psa w stanie, w którym właściwie przestaje być psem, jest faktycznie mocno dyskusyjne. Ale to wszystko nie zmienia faktu, że policzyć 90 zł za wizytę, która sprowadza się do sprzedaży tabletki na odrobaczenie to już jest po prostu zdzierstwo wyjątkowe - i trudno mi uwierzyć, że tak jest w całym Poznaniu. Nie macie tam zwykłych, "osiedlowych" wetów w niezbyt dużych i nie wypasionych w konsole z blondynkami gabinetach? -
Porozmawiaj najpierw z wetem, jakie on badania by proponował oprócz morfologii. Może ta tarczyca, może inne jeszcze rzeczy? Żeby psiaka nadmiernie nie stresować warto byłoby przy jednym pobraniu krwi skontrolować różne rzeczy - w miarę możliwości portfela.
-
My utknęliśmy przy ONach z dobroci serca - bo nam się wydawało, że chwila moment i przyda się ktoś, kto szybko wezwie karetkę ;) Strasznie się ci wystawiający męczyli - niektórzy robili wrażenie, że są w stanie przedzawałowym. Nie wiem, czy będę - a jeśli to całą rodziną łącznie z seniorem rodu. Uszczęśliwia mnie przyjazdem na święta u samego progu wielkiego tygodnia (pewnie żeby mi było łatwiej te święta przygotować ;))