Jump to content
Dogomania

filodendron

Members
  • Posts

    7523
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by filodendron

  1. Ja sobie urywam woreczki przed spacerem - żeby były już gotowe ;) A jak bardzo zakupione, to biorę pierwszą z brzegu - aby bilans się zgadzał ;) A'propos wyjmowania skóry ryby z psiego pyska - gorsza jest zużyta prezerwatywa... Niedługo trzeba będzie nosić ze sobą na spacery rękawiczki chirurgiczne jednorazowego użytku.
  2. Te podbiegające psy, bez pytania, bez kontroli, nieodwoływalne - to jest prawdziwe chamstwo. I jeszcze fochy, jak się zwróci uwagę w rodzaju "no przecież nie puściłabym agresywnego psa!" A skąd ja mam to wiedzieć? Skąd mam wiedzieć, że kobieta bez słowa puszczająca luzem psa wielkości cielaka i całkowicie ignorująca moje zaniepokojenie, jest normalna i ma normalnego psa? Nie ma na czole żadnego atestu a nawet gdyby, to przecież mój mogłby się okazać agresywny - też nie mam nic na czole wypisane. I co - że mój o 40 kilo lżejszy, to już no problem? I to jest robienie bardzo czarnego PR dla wszystkich psiarzy. Gdy widzę psy, podchodzące do dzieci bez zapytania o zgodę, podbiegające do sanek czy rowerów, to mam ochotę przepraszać za ich właścicieli, bo to się na nas wszystkich będzie mściło.
  3. Coceromaniaczka dobrze Ci radzi - warto pokazać psa groomerowi. Oceni, czy lepiej strzyc, czy raczej trymować, może furminatorem usunąć dużo podszerstka. Poza długością i gęstością sierści jeszcze i kolor ma znaczenie - ciemne psy mocniej się nagrzewają w słońcu i w takim wypadku nie należy przesadzać ze strzyżeniem. Ja mam teraz psa zrobionego na takiego "niby-lwa" - jest ciemny i w słońcu, gdy położyć dłoń na zadku, to jest gorący, a gdy wsunąć palce w grzywę, to przy skórze jest chłodniej niż na tym wygolonym tyłku.
  4. [quote name='aduska1212']w takim razie pozostaje mi mieć nadzieję, że moja suńkę ten brit nie uczuli! bo nie chcę znów przechodzić przez proces mozolnego dobierania karmy dla małego uczuleniowca...[/QUOTE] Gdzieś jest na dogo (tylko nie mogę znaleźć ;)) wątek pieska z alergią na kurczaka. Tam się przewinął ten problem z tłuszczem i tam padło jeszcze kilka ciekawych propozycji oprócz brita.
  5. Fajne mordki uśmiechnięte :)
  6. filodendron

    brak rodowodu

    Gratuluję :) To było bardzo dobre posunięcie. Pisma z pieczęcią kancelarii prawnej mają wręcz cudowną moc ;)
  7. Tłuszcz raczej nie uczula - antygeny to na ogół substancje białkowe. Tyle, że chyba nie sposób tak dokładnie spreparować kuraka, żeby całkowicie oddzielić białko od tłuszczu. Może i się da, ale to pewnie byłaby kosztowna procedura.
  8. Jak się za bardzo ekscytuje (skomlenie, wycie i nerwowe szukanie na to by wskazywało) to chyba lepiej schować pora i o nim zapomnieć.
  9. [quote name='Balbina12']Gotowane jedzenie w lodówce wytrzyma 3,max 4 dni.[/QUOTE] Ooo, to dlugo trzymasz - i w tym trzymanym 3-4 dni są warzywa? Ja to szczerze mówiąc - gotując wieczorem na kolację trzymam przez następny dzień i maksymalnie do drugiego dnia rano (ale to już rzadko). Może nawet nie dlatego, że boję się, że się "zepsuje" i psu zaszkodzi ale obawiam się, że wartości odżywcze jednak się stopniowo "ulatniają".
  10. [quote name='badmasi']A ja na temat parkowych szkółek dla psów. Wzięłam psy, piłki i inne gadżety i wybrałyśmy się do parku. Sobota, wokół kilka "szkółek" dla psów, właściciele w kółeczkach ćwiczą siad, waruj i resztę. Wybrałyśmy pustą polankę oddzieloną kanałkiem od wszystkich szkólkowiczów. Rzucam aporty, psy grzecznie się bawią, nauczone że jak aport to choć luzem to nie ma zwracania uwagi na resztę świata. Po zabawie zapinam psy na smycze i szykujemy się do powrotu. w tym momencie z jednej ze szkółek wypadają dwa podrostki wilczaków, pokonują kanałek i bez żadnej żenady chyc mi na suki. Moje suki miotają się na krótkich smyczach, wilczaki na wierzchu z zerowym odwołaniem. Wiem co zrobi większa suka, "upomni" jednego z naskakiwaczy i przyciśnie do gleby, będzie skowyt a wtedy może być że drugi wilczak postanowi ruszyć z odsieczą. Uprzedzając fakty odganiam tupaniem i krzykiem wilczaki. Wtedy jedna z młodych właścicielek agresywnie rusza na mnie uzurpując, że kopnęłam jej psa. Oczywiście tego nie zrobiłam, nie mam takiego zwyczaju. Zamiast łapać psy przyłącza się do niej kolega i ta sama śpiewka. Wilczaki ciągle luzem więc zwalniam większą sukę, odgania delikwentów(wilczaki) i na komendę wraca. Młodzi ludzie coraz bardziej agresywni, mam tego dość szukam gazu w kieszeni(na wszelki wypadek) ale TZ dotąd milczący mnie uprzedza-bierze sprawy we własne ręce. Kilka słów wystarcza aby grupka młodych ludzi zamilkła (TZ były zawodnik zapasów). Jeszcze na odchodnym rzucają, że zadzwonią po straż bo miałam psy luzem. Tak to się szkoli psy...Moja siostra, która jest świetnym szkoleniowcem, także sportowym (korzystała kilka razy z mojego nicku) a mieszka na stałe Stanach i bywała ze mną jesienią na Polach M. nie może zrozumieć że w Polsce tak właśnie szkoli się psy-całkowicie bezmyślnie nie szanując innych psów i ich właścicieli.[/QUOTE] A to przykre, naprawdę :( A co zrobił prowadzący zajęcia? Ruszył chociaż tyłek? A nawet gdybyś kopnęła, to co? Każdy ma prawo bronić się przed obcym, podbiegającym bez pozwolenia psem, który ładuje się na podopiecznego - i pretensje to może mieć tylko do siebie ten, który temu psu pozwala podbiegać.
  11. Patisa, gratuluję optymizmu, dobrych chęci i dogomaniackich planów przyszłościowych dziecka - nic tylko trzymać za Ciebie kciuki. Niestety w realu idioci i psychopaci występują nie tylko w jakiś hipermarketach, ale także wśród "psiarzy". Jak to śpiewał Kaczmarek - "Życiowy bilans szczęść i nieszczęść Musi w efekcie wyjść na zero Szczęście to jakby w pewnym sensie Początek nieszczęść jest dopiero pero, perooo, bilans musi wyjść na zero" Wesołego prima aprilis :D
  12. A może psu udałoby się ustalić dietę rotacyjną i spróbować? Dietę rotacyjną stosuje się przy polialergiach dających objawy opóźnione (nie natychmiastowe, typu pokrzywka). Polega na takim ustaleniu jadłospisu, żeby przez kilka dni (możliwie dużo) nie powtarzały się żadne produkty - czyli jednego dnia leci tylko np. indyk i marchewka, drugiego tylko kurczak i buraczki, trzeciego tylko królik i ryż itd. Im większy odstęp od indyka do następnego indyka - tym lepiej (to się opiera na założeniu, że alergeny pokarmowe kumulują się w organizmie - jak mi to obrazowo wytłumaczono - to jak beczka, której ciągle wywala dekiel.) Nie słyszałam, żeby ktoś stosował u psa, ale mojej córce tylko to pomogło, a mieliśmy takie fazy, że wydawało się, że właściwie tylko suchy chleb z dżemem jej nie szkodzi. Tu jest parę słów o diecie rotacyjnej (najpierw omówiona jest eliminacyjna, potem rotacyjna): [url]http://www.forumzdrowia.pl/id,331,art,1115,ptitle,alergie-pokarmowe-leczenie-cz-ii.htm[/url] [SIZE="1"](Nie chcę siać defetyzmu, ale osobiście nie wierzę w biorezonans - ani w jego możliwości diagnostyczne, ani terapeutyczne)[/SIZE]
  13. [quote name='motyleqq']ta... co z tego, że ja posprzątam po swoim psie, skoro 10 minut później wdeptuję w dzieło innego? :shake:[/QUOTE] Nic. Nie od razu Kraków zbudowano. Zresztą, gdybyś nie posprzątała po swoim, to może wdepnęłabyś drugim butem w drodze powrotnej? ;)
  14. [quote name='jambi']no zara, chwilunia, było więcej takich co sie o Was dopytywały :razz:[/QUOTE] O, o, o - no właśnie. My tu zaglądamy a Energy nie chce - i coś się galeria zaczyna kurczyć - dlaczego mam wrażenie, że tu kiedyś było więcej stron?
  15. [quote name='Katasza']Ech, tak czytam ale u nas żadne dosmaczanie nie bardzo wychodzi - psiak wylizuje granulki a ich nie zjada :( Karmy nie zmienimy bo to weterynaryjna, można spróbować zalać je tłustym rosołkiem? Myślałam, że kiedy nasiąknie to prędzej je zje.[/QUOTE] No, jeśli to nie jest karma dla trzustkowców, to można spróbować z tłustym rosołkiem ;) Ale może wystarczy sam rosołek - po prostu wywar z mięsa i warzyw? A próbowałaś troszkę karmy z puszki zmiksować z niewielką ilością wody, podgrzać i też zostawić trochę do nasiąknięcia?
  16. W sprawie trzymania tzw. "linii" u zdrowego, normalnie aktywnego psa sprawdza się chyba tylko jedna zasada - ta z piosenki Wojtka Młynarskiego: "a jeśli chodzi o [I]diet[/I] - mniej żryć, mniej żryć" :D Mój pies ma pięć lat i był już na suchym, na barfie, na gotowanym, na mieszanym - już chyba na wszystkim ;) i nie tył - no bo sam sobie nie umie otworzyć lodówki.
  17. [quote name='panbazyl']Jakoś nie potrafimy zauważyć drugiej strony, innego człowieka. [/QUOTE] No i to jest niestety powszechne i nie dotyczy tylko psich kup. Ludzie nie szanują się nawzajem - to widać na ulicy i na forach. Psiarze narzekają na matki z dziećmi, matki i babcie na psiarzy, rowerzyści na psiarzy, psiarze na rowerzystów i rolkarzy, rolkarze i rowerzyści na nieuważnych pieszych. Nawet na głupiej ścieżce rowerowej ludzie nie potrafią się trzymać wyznaczonej dla pieszych strony i nie przełazić na część dla rowerów i odwrotnie. Psiarze nie potrafią ominąć placu zabaw dla dzieci, więc w odwecie na widok każdego psa przedszkolanka robi raban z dzwonieniem na straż miejską włącznie. Każdy ciągnie tylko w swoją stronę - pod względem empatii jesteśmy narodem wyjątkowo upośledzonym na umyśle - tkwimy w okresie wczesnodziecięcym, autystycznym wręcz. I potem wątki o chamstwie kwitną.
  18. A ja ufryzowałam sobie "pundla" na lwa i tak nam podskoczył współczynnik wgapialności na spacerach, że aż mnie kusi, żeby szpilki założyć do kompletu :D Tylko, że nie mam ani jednej pary, niestety :)
  19. Energy, dawaj dziewczyny, a nie tak! No, prosimy bardzo........ (Zdjęcia są nieregulaminowe - i tak mod je wytnie :))
  20. [quote name='Ashira_Hera'] Tylko po psach trzeba sprzątać. I tak już na trawnikach jest taki syf, że nawet jak się na nie wejdzie to się na wymioty zbiera. [/QUOTE] Śmiało, śmiało - niech będzie jeszcze większy syf - może przestanie ci się na wymioty zbierać, bo wreszcie publicznie, z ulgą, pawia puścisz :shake: Eh... w Polsce ludzie to tylko w dół równać potrafią.
  21. No, prosiłam, żeby się nie śmiać - mnie przerastają pompony na łapach, a co dopiero "nerki". Odnóżkę poproszę (przy okazji) ;) ;) ;)
  22. Biedulinka - jaka ona chudziutka :( Szczęścia, dziewczynko.
  23. [quote name='werbena520'].Nie wskazany dla kotów...myślę,że preparat nie może być zlizywany.Jeśli masz małe dzieci to może lepiej nie kupować...a koniki się mizia...mizia..to też kochane istoty...[/QUOTE] Wiem, że się mizia, ale w stajni/na padoku, potem wraca się do domu i myje ręce, a pies włazi mi do łóżka ;) Skoro nie powinien być zlizywany, to trochę ryzykowne z mojego punktu widzenia - bo mam kanapowca, przytulaka, ktory na dodatek sam siebie też bywa, że poliże - zwłaszcza jak coś obco pachnie. Ale propozycja warta rozważenia przy wyjeździe na urlop. Czy mogłabyś sprawdzić, jak długi termin ważności ma ten preparat?
  24. [quote name='Equus']Oj wklej lwa, wklej!!! Bo Ci odnóżki nie dam jak nie wkleisz :D[/QUOTE] Nie wkleję, dam linka, bo mi na odnóżce zależy ;) :D Proszę się nie śmiać - będę może składać jakieś petycje do zająca w sprawie giętych nożyczek... [url]http://i53.tinypic.com/fz66au.jpg[/url] [url]http://i54.tinypic.com/2ldw1f5.jpg[/url] I uśmiech (upaprany resztkami z patyka) [url]http://i51.tinypic.com/e8a5bn.jpg[/url]
  25. Tzn. odstawienie gotowanego przedstawiłam jako jedną z możliwych opcji - z pewnością korzystną, jeśli się nie ma czasu na przygotowywanie psu posiłków domowych. Natomiast jeśli ten czas jest - to warto psu pogotować albo dać surowe. U nas suche karmy się nie sprawdziły. Choć oczywiście to nic nie znaczy - wiele psów na suchym ma się dobrze i zdrowo. To zbyt osobnicze, żeby dyskutować, co jest z definicji lepsze. Zasadniczo wybór zależy od możliwości czasowych i możliwości portfela.
×
×
  • Create New...