-
Posts
346 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jolkablaszczyk
-
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
Rudy lisek to moja Nadia, niestety już za TM. aparat wraca za jakieś dwa tygodnie... oszaleje... -
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
-
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
U nas zapowiada się leniwa niedziela. Psy po spacerze, po śniadaniu zaległy w barłogu. pogoda za oknem śliczna, ale jakoś nie mam motywacji żeby się gdzieś dalej wypuścic.... może jeszcze zmienię zdanie. Wkurza mnie, że nie mam aparatu.. póki co kilka starych zdjęć.. luty 2012, jeszcze mieszkałam w Polsce. -
w dzisiejszych czasach papierek często świadczy o tym, że pies pochodzi z dobrych warunków. Dobra hodowla chętnie Cię do siebie zaprosi, pokaże ci w jakich warunkach żyją psy. Sama będzie ci zadawać różne pytania chcąc cię trochę "prześwietlić". Dobra hodowla nie musi zachwalać szczeniąt .... wręcz przeciwnie dobry hodowca będzie ci opowiadał o złej stronie medalu.... żeby cię zniechęcić, bądź uświadomić.... bo często jest tak, że jeśli właściciel szczeniaka jest przygotowany na czasem nie różową codzienność z psem to te różne czasem ciężkie, czasem trudne sytuacje są do przejścia łatwiejsze i jest się na nie przygotowanym. Westiki... to jednak teriery.... psy żywiołowe, wymagają trymowania i strzyżenia. Futro na co dzień jest szare, przechodzące w żółte, więc ogólnie mało estetyczne. Biały to on jest przez stosunkowo krótki czas po kąpieli a i tak często pojawiają sie trwałe przebarwienia żółte czy brązowe. :) Tak czy siak jeśli jesteś zdeterminowany to na prawdę poszukaj dobrej hodowli, której zależy na dobru swoich szczeniąt. Wybierz się do najbliższego oddziału związku Kynologicznego i poproś o spis hodowli tej rasy... poszukaj w internecie, napisz maile do hodowców. Naprawdę nie pchaj się w pieska bez rodowodu FCI bo pies to nie zabawka... nie możesz ryzykować, że trafisz na chore szczenię z pseudo i narazisz siebie i jego na stres choroby i cierpienie. Sam wybór hodowli musi być przemyślany, świadomy bo to ma być członek rodziny, towarzysz na kilka, kilkanaście lat. Podróbek jest wiele ale wiadomo jak jest z podróbkami, tak naprawdę kupujesz kota w worku i potem będziesz mógł mieć pretensje tylko do siebie jeśli piesek z pseudo hodowli okaże się chory.... szukaj małych hodowli o dobrej renomie, gdzie mioty sa rzadko i psy są domownikami. może poszukaj jakiejś wystawy ZK w twojej okolicy, wybierz się, porozmawiaj z hodowcami, pooglądaj psy....
-
Niezrównoważony psychicznie Mastif i jego koteły.
jolkablaszczyk replied to łamAga's topic in Foto Blogi
dzień dobry .. :) -
Brando i Leon - Labrador i (prawie) Buldog :)
jolkablaszczyk replied to Ania :)'s topic in Foto Blogi
oj tam... w takim wieku to wakacji nigdy dość :) Hiro też z tych "chcących się przywitać" a Masza z tych umiarkowanie zainteresowanych z naciskiem na "umiarkowanie" :) -
ja jak zwykle zazdraszczam i wzdycham tęsknie ... :)
-
Brando i Leon - Labrador i (prawie) Buldog :)
jolkablaszczyk replied to Ania :)'s topic in Foto Blogi
No i super :) młody ma wakacje w kwietniu :) -
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
W sumie to nie wiadomo ... ale nas cieszy że wetka trafiła z antybiotykiem i pies już od wczoraj zachowuje się praktycznie w 100% normalnie, radosny, żywiołowy, nic go nie boli ma super humor. Od jutra spróbuję już nie podawać przeciwbólowych, antybiotyk podaję normalnie. Ale np. dziś poranną dawkę leków podstał dopiero po 15, bo rano nie chciał nic jeść (u niego to norma, że rano grymasi przy jedzeniu i często odmawia posiłku) i jak wróciłam to szalał i wariował mimo iż nie miał podanych środków przeciwbólowych. Także myślę, że już go ta nerka po prostu nie boli. Antybiotyk podam do końca żeby dobrze zwalczyć infekcję, która wyszła z badań krwi. My z Bartkiem się zastanawiamy czy on sobie nie zaziębił tej nerki na tym naszym jednonocnym biwaku..... nie wiem tylko czy taka infekcja mogłaby się aż tak długo rozwijać? Bo to było miesiąc temu, bo naprawdę żadna inna przyczyna nam do głowy nie przychodzi... Tak czy siak pies już jest normalnie aktywny, apetyt ma super, ale przeważnie po południu... swoją drogą to dziwne, że on taki niejadkowy jest do południa.. za to po południu co mu nie dam to zje. A rano to ile ja się muszę nagimnastykować, żeby łaskawie zjadł surowe mięso ze schowaną tabletką ... wtedy się biorę na sposób i daje Mszy mięso bez tabletki, wtedy Hiro chętniej je jak widzi, że Masza zjada.... ale to tylko te surowiznę, bo suchą karmę oboje dostają rano, ale Hiro mało kiedy zjada a Masza zjada zawsze.... -
moje dotychczasowe psy weta widziały raz w roku... teraz Hirek trochę bardziej chorowity, ale też tragedii nie ma...
-
ja mam koleżanke, ktorej mama pracowała w PKP wiem, że do 18 roku życia koleżanka miała zniżki... za przejazdy płaciła tylko 20% ceny.. i np. ze szczecina do ktowic placiła cos ok 15 zl... a np. z rybnika do katowic całe 1.50zl :)
-
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
Hirek powolutku wraca do zdrowia. Jest pogodniejszy, chętniej wstaje na spacer, trochę te spacerki wydłużamy bo chce iść... wcześniej dwa siki i zdecydowane zawracanie. Dziś w ogródku już trochę patyka pomemlał, kota poobserwował z tym, takim... wiecie... błyskiem w oku.... już ogon trochę wyżej nosi, bo wcześniej to taki smutas od noska po czubek ogona.... tabletki przemycam w surowym mięsie więc ładnie zjada.. dalej pije trochę sam a trochę daję mu strzykawką bo 2,5 litra to on by sam w życiu nie wypił.... dużo śpi. Ale już nie popiskuje dziś wcale przy wstawaniu czy kładzeniu. Umył się... (bo od dwóch dni nie mył siusiaka wiec był obklejony cały) także powoli odzyskujemy dobre samopoczucie i zaczynamy normalnie funkcjonować :) -
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
Jest trochę lepiej. Wczoraj zjadł już trochę karmy i surowego mięsa zaczął sam pić.. środki przeciw bólowe to Temgesic. Jakieś silne. Specjalne pieczątki, podpisy, żeby to apteka wydała.... ale działają. choć jest dalej ospały. Spacery trwają najwyżej kilka minut. sam zawraca i ciągnie do domu po wysikaniu się. Ma biegunkę więc pilnuję żeby dużo pił Trochę pije sam trochę daje strzykawką. Antybiotyk ładnie wczoraj wchodził z przeze mnie robionym pasztetem drobiowym. teraz w nocy o 2:00 już nie chciał jeść... ale, że ja antybiotyku nie odpuszczę to rozgniotłam tabletkę, a powstały proszek wsypałam do wody i podałam strzykawką... kombinował jak by tu nie wypić zaciskając szczęki ale nie odpuściłam i wypił co do kropli.... weź rozewrzyj zaciśnięty pysk rotta... :D jestem z siebie dumna :) trwało to pół godziny, ale się udało :) Ogólnie jest nieco pogodniejszy ale dalej stara się mało poruszać i robi to niezwykle powoli i ostrożnie. np tak jak się położył na boku wieczorem w salonie tak spał do tej 2... teraz leży wsparty na łokciu i znów nie ma odwagi się położyć na boku bo boi sie bólu gdy napnie mięśnie.... No nic idę spać dalej bo specjalnie sobie budzik nastawiłam na tę 2:00.. dobranoc kochani. dziękujemy za słowa otuchy :) -
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
Hirek chory. Wczoraj nam sie zrobił apatyczny, nie chciał kolacji, widać bylo, że boli go brzuch. w nocy mało spał.... skomlał.. o 5 zdecydowalismy sie umowic na wizyte z wetem... spotkanie odbylo sie o 6.30. pani doktor zbadała mu brzuch duza bolesność z lewej strony zaraz pod linią żeber.... zrobila badanie krwi,. wyszła jakas duza infekcja. Hirek wczesniej dużo sikał. tzn.. długo..... mocz bardzo żółty, jakby gesty. No wiec może go bolec nerka. Dostał antybiotyk i srodek przeciwbólowy. Mamy mu podawac minimum 2,5 litra wody dziennie. jak nie będzie sam chciał to na siłe strzykwką. Podajemy strzykawką bo sam nie chce. Jest w oplkanym stanie. bol sprawia mu siadanie i leżenie, jest wykończony oczy zamykają mu sie na stojco.... Udaje nam sie go chwilami nakłonic by poleżał na miekkim łóżku, ale nie potrafi wyleżeć zbyt dlugo..... nie chce jesc. jesli do jutra sie nie poprawi to znowu do weta na usg... zaraz jade do stavanger wykupic recepty na antybiotyk i środki przeciwbólowe. Te co dostał od wetki powinny działać przez 8 godzin. koszt wizyty 7,500 tyś kr. czyli na polskie ponad 3 tyś zl. ..... trzymajcie kciuki, żeby mu się poprawiło.... środki przeciwbólowe chyba średnio działają bo ciągle stoi.... boli go gdy chce usiąść czy sie położyć... :( -
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
-
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
ah, postanowiłam zmienić zdjęcie avatarowe, bo ten poprzedni av.. przedstawiał Hiro w okresie szczenięcym, więc fota mocno zdezaktualizowana.. teraz jest bardziej na czasie :) -
Fakt co do wysychania północniaka... jak mój malamut nie wyschnie w ciągu 12 godzin to potem uroczo śmierdzi stęchlizną.... :) już mam patent, że kąpię rano jak jest ładna pogoda i nastawiam się na co najmniej kilkugodzinny pokąpielowy spacer, tak, żeby pies jak najskuteczniej wysechł na dworze.... bo jak schnie w domu to zwija się w kłębek i się kisi.... kilka godzin takiego kiszenia i już pies śmierdzi wspomnianą wcześniej stęchlizną :) Podczas spacerowania futro ładnie się wietrzy, szybciej schnie i nie jest "pogniecione" :)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
dom z północniakiem raczej ciezko utrzymać w nienagannym porządku. Kłaki to raz, są po prostu wszędzie. Druga sprawa to piach..... połnocniakowe łapy i brzuch wnoszą go do domu nadzwyczaj dużo... przy jesiennej pogodzie pies wraca mniej lub bardziej ublocony. Bardzo szybko zrezygnujesz w wycierania go.... :) najlepsza metoda to pozostawić psa do wyschnięcia i wykruszenia się..... :) Biały pies na co dzień jest szary przechodzący w żółty.... :) północniakowe futro łapie bardzo skutecznie miejskie spaliny i brud z chodników, suchych traw itp także na co dzień twój pies nie bedzie bialutki, czyściutki, jak z wystawowych zdjęć :) sprawdzaj regularnie czy szczotka nie przyrosła ci do dłoni..... w praktyce możesz spodziewać się pęcherzy :) jak jeszcze coś mi przyjdzie do głowy to napiszę :)
- 15718 replies
-
- 1
-
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Niezrównoważony psychicznie Mastif i jego koteły.
jolkablaszczyk replied to łamAga's topic in Foto Blogi
super wiosenne fotki :) -
No to ja tez dołączam się oczekujących na zdjecia.... w końcu nazwa tego podforum do czegoś kurcze zobowiązuje..... :)i nie mam na mysli oczekiwania,.. :P
-
Piekną pogodę powiadasz... dobrze wam.. ja mam deszcz i wiatr więc wychodzenie z domu gdziekolwiek to jak za karę.... dopiero około środy ma się wypogodzić..... psy oszaleją a ja razem z nimi...
-
haha.. jak widać i w Polsce się coś zmienia :)
-
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
Nasz ogródek w ogóle jest mało szczelny.... ciasna zabudowa sprawia, że te ogródeczki są mikroskopijne... nigdzie nie mamy normalnego płotu. Z jednej strony te głazy, od str. ulicy tuje na skarpie, po przeciwnej stronie były tuje teraz nie ma nic, bo sąsiad zimą wyciął tuje w pień. a od strony sąsiada z dwoma psami mamy tylko cienki żywopłot z krzaków... na szczęście ja psy od początku przyzwyczajałam by przestrzegały tych "granic" i jakoś się trzymają, poza jednym tym wybrykiem Maszy... -
Brando i Leon - Labrador i (prawie) Buldog :)
jolkablaszczyk replied to Ania :)'s topic in Foto Blogi
śliczni są! :) -
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
Tu w Norwegii takie kamienne płoty to standard. Tak, to jest plot oddzielający nas od sąsiadów. Hiro jeszcze nam nie przelazł.. Maszy raz się zdażyło. Sąsiad ma oczko wodne zaraz za tym płotem.. Masz poszła się ochłodzić... towarzyszyło jej w tym pływaniu stadko karpii ozdobnych... :) Zrobiła to z premedytacją, na naszych oczach, głuchnąc.... :P