-
Posts
976 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ***kas
-
:loveu::loveu::loveu: kocham Twoje sweterki :eviltong:
-
no i tu znowu subiektywne spostrzeżenia(o mnie mowa:roll:). Dla mnie BC to pies masakra- nie do ogarnięcia, chociaż nie przeczę, pięknie współpracują, zapatrzone w człowieka, aż miło. :roll: Niemniej jednak takiemu psu nie wystarczy ganianie za piłka, trzeba mu kurde wysiłku psychicznego, pracy umysłowej i to na wysokim poziomie. Nie wiem czy bym podołała takiemu psu. Stąd, jak dla mnie BC do ras łatwych nie nalezy, dla mnie rasy łatwe to m.in. pudel, mops, cavalier Sama mam takiego jednego niezależnego indywidualiste i wiem jak to z nimi jest, co prawda nie haszczak a w typie kaukaza, ale powiedzmy "problemy" z nimi są podobne :diabloti: no i w końcu SH to nie pies, to pierwotniak ;)
-
czekamy czekamy :siara:
-
[quote name='Alma'] To stwierdzenie napisałam na podstawie yorka, ale mogłam to napisać na podstawie jakiegokolwiek psa innej rasy. Ludzie powinni dobierać rasę, do swoich predyspozycji - jeśli nie znam się na układaniu psów, jestem laikiem, wybieram [B]rasę łatwą - powiedzmy border collie[/B], czy labradora, choć ja osobiście nie polecam labusiów. Jeśli jestem człowiekiem aktywnym kupuję psa, który będzie mógł uczestniczyć w wyprawach rowerowych, długich spacerach. Jeżeli jestem leniuchem kupuję psa-leniucha, niepotrzebującego dużo ruchu. Proste. Podsumowując: Nie możemy mieć pretensji do psa o to jaki jest, ponieważ to człowiek go kształtuje. Rozwydrzyć można psa każdej rasy, z którego możemy zrobić nieokiełznany kłębek nerwów.[/QUOTE] jak border collie jest łatwa rasa- to niech mi wyrośnie długa siwa broda. Toż to wulkan istny. Mnóstwo energii i nawet taki jork mu nie dorównuje...łatwy, no może i chętnie współpracuje, ale z cała pewnością NIE jest łatwy. Chyba, że chodziło Ci o Bearded collie. To inna bajka, chociaż jak dla mnie pilegnacja takiego psa jest duzo trudniejsza niż wybieganie bordera :roll:
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
***kas replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
:diabloti: łoo dziewczyno takich znawców ras mam tutaj, że nie pogadasz :diabloti: Nawet skundlonego wilka mam :roll:(o Joko-suce w typie kaukaza), a no i tegoo, nooo, mordyyyrce- rozwieje wątpliwości, nie chodziło o "morderce" tylko o rasę " mordyyyyrca" (fonetycznie zapisane)- to akurat o rottku :loveu: -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
***kas replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
no ba! może z Twoimi rudymi w szranki stawać:evil_lol: -
jak dla mnie taki [B]prawdziwy Yorkshire terrier-[/B] zadbany, z piękna szatą, jest urzekający. Ma w sobie wiele gracji, ale jak dla mnie ich charakter-brrrr nie do zniesienia. Nigdy więcej szczekacza w domu. Ile pracy i zachodu mnie kosztuje wytępienie u mojego spaniela tego jego jazgotu, więc nawet nie chce myśleć co by było z jorasem. Mam sentyment do statecznych, spokojnych, zrównoważonych psich charakterów. Takie roztrzepańce jak spaniele, jorasy, to nie w mój deseń. Aczkolwiek sprytu im odmówić nie można- skubańce raz że szybkie, a dwa, że przebiegle cwane. Takie małe chochliki :diabloti:
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
***kas replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
bo wiecie, najlepszą obrona jest atak :diabloti: ale do tematu- dzisiaj mój rudzielec został uwaga!(Brandulec i Presto się uśmieją:diabloti:) miniaturką setera :loveu: Facet tak zawzięcie mi to tłumaczył, że na końcu sama zwątpiłam, może faktycznie sweterka mam w domu :evil_lol: -
:roll: szkoda tylko, ze potem Ci z "dobrymi intencjami" lądują w wątku mój pies/gryzie/niszczy ucieka/ atakuje ludzi i psy itp. ewentualnie "problem" znajdziemy w schronie. Nie jestem fanatyczką i nie zakładam, że każdy pies ma 4 godzinne spacery ze szkoleniem ,tropieniem i freesbie, bo wiem jak wygląda nasza rzeczywistość. Niemniej jednak, już lepiej zeby to był labek niż haszczak (co by nie było nie jestem fanką ani jednej ani drugiej rasy). Chociażby dlatego, jak mówisz, wybiegany, szkolony lab, mający kontakt z właścicielem- byłby rozsądniejszy dla laika, niż pierwotniak... a suma summarum- dziewczyna dostała masę dobrych rad- pisaliśmy o opcji psa z DT, podaliśmy mnóstwo innych rozwiązań. A jednak haszczak bo ładny... Przykro mi, ale ja osobiście nie umiem się opanować i wykazywać cierpliwością w takich sytuacjach. No i nie dostałam nadal odpowiedzi, [B][SIZE=3]z jakiej hodowli planujecie wziąć szczeniaka? [/SIZE][/B]
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
ja mam psa mieszkającego na podwórku-sama wybrała. I wbrew pozorom dużo łatwiej jest mieć psa w domu niż na dworze. Dla mnie haszczak na dworze jest pomysłem chybionym i tyle. Nie mniej jednak życzę wam i waszemu psy wszystkiego dobrego.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='zmierzchnica']To chyba jest radość specyficzna dla yorków :evil_lol: Jako nadgatunku psów :diabloti: Ale serio, ja nie mam nic do yorków jako takich. Rasa jak rasa, nie podoba mi się, bo jest "przeozdobiona", to mój gust akurat. Ale zaszły mi za skórę przez swoje zachowanie. To psy o silnym charakterze i wyglądzie maskotki, dlatego ludzie sobie z nimi nie radzą i jest jak jest... A jest niewesoło jak ci taka flexi-jorka wyleci z jazgotem, a pańcia nie potrafi używać blokady. Pamiętam, jak jakaś pani opowiadała o swojej jamniczce. Że śpi w szafie i wtedy nikt nie może do pokoju wejść bo gryzie, że agresywna, że humorzasta... Jak można z takim psem mieszkać w jednym domu? :-o No ale to był efekt boomu na jamniki, kiedy ludziom się wydawało, że krótkie łapy=pies kanapowy. I mieli w domu tyrana, nie mogli sobie przecież wyobrazić, że mały pies może mieć silny charakter i sobie porządzić. Zresztą, do dziś istnieje np stereotyp, że spaniele są głupie. Nie wiem, czy pamiętacie tą modę na cocker spaniele, to chyba w 90 latach? Było ich dużo, każdy miał spaniela, każdy chciał spaniela. Tylko, że jakoś nie każdy przeczytał, że spaniel to pies myśliwski, wymagający szkolenia :cool1: Wiele było pogryzień, ucieczek, już nie mówiąc o tych wrodzonych zachowaniach spanieli, jak pilnowanie rzeczy itd. I zostało to powszechne mniemanie o głupocie spanieli :roll: Obawiam się, że w ten sam sposób "głupie" są yorki i laby. Przez nadprodukcję, brak wychowania, nadmierną ilość, po prostu człowiek styka się z nimi na każdym kroku i widzi niewychowane i strasznie upierdliwe psy. Trudno je potem lubić i uważać za "mądre"... [B]Btw. spaniele z wyglądu mi się bardzo nie podobają :cool1: Nie wiem czemu, tak jak setery itd [/B]:cool3:[/QUOTE] no jak tak można? :crazyeye:Spaniele się nie podobają! koniec świata! :diabloti: do tej pory cockery uwodzą swoim spojrzeniem a la kot ze shreka. A to kawał charakteru i popędu do ogarnięcia. jak dla mnie pies masakra-nigdy wiecej spaniela u mnie w domu. :roll: Ale te "głupie" rasy, to rasy, modne, spaniele, jorki, dalmaty. :shake: przykre bo psy dla pasjonatów trafiają w ręce laików. I potem mamy mega agresywne spaniele, szczekliwo-jazgotliwe jorki w różu...itd itp.
-
[I]skąd[/I] tyle negatywnej energii co do rasy? ja bym tam nie demonizowała jorków jako takich, to w końcu terriery, szczekliwosc i nadmiar energii maja w genach :diabloti:;) Niemniej jednak takie osoby jak Ty Balbinko, które kupują psa w pseudo, a potem na forum MIŁOŚNIKÓW psów, wypisują bzdury o wystawach-[I]meczenie psa[/I], rodowodach-[I]zbędny papie[/I]r, i ogólnie [B][I]nierozmnażaniu[/I][/B] psów w typie, zapewniają tą negatywną energie. Jorki to wspaniałe dumne, mądre i sprytne psy(polowały, a to wymaga nie lada umiejętności.). Jednak przy tym wszystkim, trudne i wymagające, to psy dla INTELIGENTNYCH ludzi. Niestety, trafiają tam gdzie trafiają...potem opatrzy się człowiek wrzaskliwych, niewychowanych, i "głupiutkich" jorecków. :shake: Szkoda, jak z resztą każdej modnej rasy. Więcej złego niż dobrego dla psów. A zobaczycie co będzie za kilka lat, jak miejsce jorka zajmie inna miniaturka...wysyp w schronach, i to MY ci podli wstrętni snobistyczni propagatorzy RODOWODÓW będziemy je stamtąd wyciągać, szukać im domów, a często przyjmować pod swój dach. Przykre to. Bardzo.:shake: i wtedy zapytam, gdzie są Ci wszyscy jorko-fani...
-
ja oferuje swoją pomoc, niewiem przy stawianiu, czy co tam jeszcze może sie wam przydac, moj TZ może się pojawic i pracowac :diabloti: Inaczej niestety pomoc nie mogę, ewentualnie szukać dla Fibi Hotelu...
-
SCHRONISKO W POZNANIU. POTRZEBNA PPOMOC-wolontariusze!!!
***kas replied to ***kas's topic in Już w nowym domu
to jest info od wolontariuszki. Aczkolwiek sami wiecie jak to jest... będe w schronie w piątek, bede znać sytuację :roll: aaaaa, no i są przecież "nowe" boksy. Odnowione odmalowane, za to bez bud(przynajmniej tak było przy mojej ostatniej wizycie). Boksy nieponumerowane, wiec nie wiem, które to powinny byc, albo które to były... -
[quote name='Labradoorcia']Ok widzę, że chyba nikomu nie chce się czytać dokładnie tego co piszę. Ja jak najbardziej nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że pies będzie dla dziecka bo i tak to dziecko będzie miało kontakt z tym psem raz na kilka dni. Mnie proszę w tą głupotę nie mieszać bo ja odradzałam mu kupno teglo psa ale wiem, że tak czy siak go kupi więc starałam się pomóc w doborze odpowiedniej rasy. Wszyscy piszecie o labradorach a ja przecież powiedziałam, że nie pozwolę żeby wziął laba i proszę do tego już nie wracać. Co do tego co napisała zmierzchnica ja mam laba w domu i jest to ułożony pies a mimo tego bardzo agresywny w stosunku do innych psów. Toleruje tylko te mniejsze co od razu się poddają na jego widok no i oczywiście wszystki suki. Wiem, że psów nie wolno w lesie puszczać ze smyczy ale mieszkam w takim mieście, że ani łąk ani wybiegów dla psów nie ma. Tak więc wychodzę z moim psem do lasu żeby się wyszalał i wcale nie polega to na tym, że stoję a pies biega do okoła mnie tylko spacerujemy i się bawimy. W każdym razie o co mi chodzi. ***kas napisałaś że pies to nei zabawka, że nie liczy się jego wygląd itd.. Ok! Zgadzam się jak najbardziej, ale powtarzam, że to nie jest mój pomysł. Próbowałam odradzić, przekonać, skończyło się na tym ,że obiecałam chociaż, że znajdę im odpowiedniego psa. I co jak znalazłam to się dowiedziałam, że takiego to on nie chce i i tak weźmie sobie Huskiego. Właściwie to proponuję zakończyć już mój temat bo praktycznie[B] żadne z was mi nie pomogło tylko starało się przekonać, że to głupi pomysł.[/B] A ja przecież o tym wiem ale nie wybiję tego z głowy człowiekowi, który się uparł i nic nie zmieni jego zdania. Chcę mu pomóc dobierając odpowiedniego psa do jego warunków i to zrobię także bez waszej pomocy.[B] Mam czasami wrażenie, że osoby siedzące na psich forach to uważają, że pies jest zwierzęciem kruchym, delikatnym i jeśli nie może spać z właścicielem w jednym łóżku i jeść na śniadanie świeżej wołowiny to jest psem smutnym i zaniedbanym... A to bzdura na resorach i tyle. [/B]Więc dzięki tym co chcieli pomóc i tym co za wszelką cenę chcieli zrobić ze mnie nieodpowiedzialną osobę. Pozdrawiam![/QUOTE] ad. 1 bo to jest głupi pomysł, brac psa ras pierwotnych zamykac n podwórku i jeszcze w dodatku uszczęsliwiac takim psem starsze osoby, jak mniemam. Które to zwyczajnie nie podołają tak intensywnym spacerom, a w najlepszym wypadku pies ucieknie/ zginie pod kołami samochodu/ wyląduje w schronie/ dostanie budę i łańcuch. ad.2 pomoglismy, mówilismy o psie z DT, który może mieszkać na dworze, o psie starszym, i nie tak wymagającym jak haszczak. Dlaczego huski? Bo nie wierze, że pies pójdzie do pasjonata, który zakochany w zaprzegach i chce z psem chociażby canicross uprawiać. Więc czym sie kierowaliscie? Charakterem? Indywidualista, trudny w szkoleniu, wymagający konsekwencji, w dodatku obdarzony silnym instynktem łowieckim, jeden z najbardziej "dzikich" psów? Nie wierze. Zatem, ta śliczna mordeczka i niebieskie oczka. Przykro mi, tylko, że koleny pies trafi w niepowołane ręce. [B]I jak dla mnie pies pozbawiony kontaktu z człowiekiem, pozbawiony pracy, szkolenia, więzi miedzy przewodnikiem a psem. Pies, którego się bierze ze względu na wygląd, a nie na charakter, pies, który nie będzie miał zapewnionych optymalnych warunków, uwzględniających jego predyspozycje jest psem nieszczęśliwym. [/B]Bez względu na rasę, wielkość, charakter, i pochodzenie. I moje ostatnie pytanie, z jakiej hodowli ma być ten wasz huski? :roll:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Furciaczkowa, bo w piórka obrosnę. :roll: o Fibi zapytam dzisiaj na uczelni...może się coś uda dla niej wykombinować...
-
[quote name='furciaczek']Juz sie robi, najwyzej bedzie miec dwa:evil_lol:[/QUOTE] Kobieto jesteś wielka, wspaniała i cudowna,a wielbić cię będę po wsze czasy! :loveu: ja padam niniejszym na pysk i idę spać. Moje psy mnie nienawidzą już, a będzie jeszcze gorzej :-( Ciotki, kontakt ze mna przez gg-11822342. Telefon tylko dzwonić-brak wyświetlacza (:razz:) a i tu nie gwarantuje ze odbiorę :shake:
-
to wystawiaj. Piotrek miał zrobić, czy zrobił nie wiem. Nie ograniam :placz:
-
[quote name='zmierzchnica'][B]Wydaje mi się, że jakikolwiek pies trzymany na dworze wymaga o wiele więcej pracy. Właściciel nie kontroluje go cały czas, ani też nie kontroluje czynników na psa wpływających. Tak wymagające psy, jak husky czy labrador, mogą przez to stać się bardzo kłopotliwe u ludzi, którzy nie chcą go szkolić, tylko brać na spacer i spuszczać w lesie. Nie zapominajmy, że lab to pies myśliwski, a niewychowany może także znaleźć sporo rozrywki w uciekaniu za zwierzyną i tropieniu tejże...[/B][/QUOTE] o to to właśnie. Moja suka wybrała dwór.W domu było jej zwyczajnie za gorąco. Uciekała nam na podwóro przy każdej możliwosci, w końcu przestalismy jej zabraniać. Taki pies na dworze, to nie jest łatwiejsze, mniej kłopotliwe wyjście. No chyba, że ktoś chce agresora, czy dzikusa. Z psem w mieszkaniu siła rzecz jesteście obok, mijacie się, nawet jeżeli jako taka więź nie istnieje, to jednak współistniejecie. Dlatego też odradzam laikom trzymanie psa na podwórku, wiele symptomów, problemów i objawów, zwyczajnie można przeoczyć, O ile w mieszkaniu się tego nie da nie zauważyć, o tyle łatwiej zaniedbać to z psem podwórkowym. Kwestii haszczaka czy laba na podwórku nie będę komentować. Jeżeli chcecie skrzywdzić psa, zafundować sobie kłopot, unieszczęśliwić dziecko i przy okazji cała rodzinę, proszę bardzo- droga wolna. :shake: Tylko dam sobie rękę obciąć, że żaden hodowca wam psa nie sprzeda. Doświadczony psiarz, nie kupuje haszczaka dla dziecka i ogrodu(laba też), niedoświadczony ma marne szanse żeby sobie dać z tym radę. Suma summarum, dobry hodowca wam psa nie sprzeda. :cool1: Zastanówcie się raz jeszcze, czy aby na pewno ten pies jest wam potrzebny. Kupowanie psa dla dziecka to chybiony pomysł, a jeżeli kierujecie się tylko wyglądem, odpuście sobie to zupełnie. Pies to ogrom obowiązków, kosztów, czasu, pracy, PIENIĘDZY.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='Cocki']Najlepiej dla niej byłoby, żeby znalazła DS. Jak na razie będę chyba przenosić ją na dwór - osobiście nie lubię gdy ktoś trzyma psa na zewnątrz, ale Fibi sama wybrała. W domu jest jej zdecydowanie za gorąco.[/QUOTE] Kochane moje-na mnie i tZ możecie liczyć w kwestii budy-info na PW Czasowo nie wyrabiam. Także nie miejcie mi za złe, juz mam tyły na uczelni (2 kierunki), plus do tego lekarz moj chce mnie wyslac do szpiatal (jestem w trakcie leczenia hormonalnego). Także robie co mogę by być na chodzie, ale cudów nie zdziałam. Co do fibulca, było do przewidzenia, że jak zacznie się ogrzewanie to wybierze dwór...niestety z jej sierścią, to chyba najlepsza z opcji. :roll: Jestem bez telefonu, kontakt na dogo ewentualnie gg. Ech, padam.
-
SCHRONISKO W POZNANIU. POTRZEBNA PPOMOC-wolontariusze!!!
***kas replied to ***kas's topic in Już w nowym domu
jutro albo w piątek jestem w schronie. Dowiem się co i jak. Wybaczcie dziewczyny, ale mnie chcą do szpitala wsadzić, przed czym się usilnie bronię, także czasowo nie wyrabiam. Potrzeba kogoś do pomocy. Co do psów w boksach pojedynczych, często siedzą tam psy przed sterylizacją i kastracja. Sa to psy schodzące z kwarantannym, ale przed adopcją...a ze względów bezpieczenstwa trzymane w tzw "jedynkach" Co do TTB, boże, drogi, ile ich tam jest? :placz: muszę zweryfikować sytuację... będą foty w środę albo piątek. -
łoooo, ale mysza fajna :loveu::loveu::loveu: moja teściowa jak by takową zobaczyła zeszła by na zawał, Zdzicha by oszalała z radości, a Zdzichu, by się nie patyczkował-zeżarł. :roll: Sto lat dla Kellowatego potfffora :multi: oby jej się żyło dostatnio i zdrowo przez następne latka. :cool3: A gdzie foty mojej oblubienicy? Małej blond mendy, o jakże urokliwym imieniu Bella? :diabloti:
-
[quote name='Cocki']Dziś jedziemy z Fibi do weta. Niestety po wizycie u weta w sobotę była tylko chwilowa poprawa - tzn. łapy używa ale jest bardzo spuchnięta. czekam tylko na Janusza i jedziemy do kliniki uniwersyteckiej na zdjęcie. Wtedy będzie dokładnie wiadomo co w trawie piszczy. Fibi już się chyba zadomowiła - zaczyna bronić terenu niestety (mam siatkę leśną zamiast płotu przez którą z łatwością może wyleźć). [B]Dziś w domu zaczęła warczeć na Toga :([/B]. A parę dni temu broniła torby z jedzeniem. Kurdę nie wiem czy to kwestia osowjenia się z otoczeniem czy wpływu mojego psa (obrońcy wszysykiego). Nie wspomnę już o prawdopodobnej operacji i tym, że moje psy załapały kaszel. No po prostu masakra.[/quote] furciaczek, ja i tak jestem wdzięczna. Winko czy tam piwko czy czekoladę co chcesz zamawiaj ;) no zobaczymy co jest grane. Jak dla mnie to ona trochę zestresowana tą łapą, no i pewnie Togulec ją tego i owego nauczył...:shake: Co do bronienia żarcia, ona cały czas jeszcze na "głodzie", moje burki tez rożne odchyły miały. Niagara to nawet do tej pory potrafi ni z tego ni z owego wystartować z zębami do któregoś z psów, bo [B]ONA[/B] ma żarcie w misce, a na codzien jest niejadek i sumiennie olewa karmę. ech, najważniejsze, żeby z tą łapą to nie było nic wielkiego... trzymaj sie Aga, i mów jak mogę pomoc. Tylko konkretnie ;)