NatiiMar
Members-
Posts
1960 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by NatiiMar
-
UWAGA! Tworzymy Inspektorat OTOZ Animals Kędzierzyn-Koźle!
NatiiMar replied to NatiiMar's topic in Fundacje i stowarzyszenia
A ja podnoszę i reanimuję temat. Poznałam dwoje fantastycznych, konkretnych i dorosłych (wiekiem i duchem) ludzi, którzy mnie mocno zmotywowali do dalszego działania. Także wciąz temat oddziału OTOZu aktualny. Chętnych zapraszam do zgłaszania się. -
Mój kundel nazywa się Dhoro. Po grecku znaczy to "dar". Jest darem od losu:)
-
Shania, ja się w zwierzakach nie odkochałam. Odkochałam się w dogomanii, bo przejrzałam na oczy i widze jaka tu panuje obłuda (sorry, jesli kogos uraziłam). Bazylowa ma rację. Kasa była, apel był i tyle na temat. W końcu zostałysmy we dwie, a potem ona sama, bo ja zajęłam się sprawami swojej firmy, której tez musze poświęcić kupę czasu. Teraz będę pomagać zwierzętom inaczej, raczej nie w przytulisku i na sto procent nie tutaj, na dogomanii...
-
IRA, piękna i mądra. Nie zdążylismy. Nie żyje....
NatiiMar replied to NatiiMar's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No niestety nikt nie obiecywał... -
No świetnie i teraz jeszcze się okaże, że ja cos zrobiłam z ta kasą... Włąśnie dlatego wycofuję się z wszelkich akcji tego typu. Potem każdy ma jakies ciche pretensje do drugiego, jakies niezadowolenia, waści, kłótnie. Pietrucha, to nie jest tak, że to przytulisko mnie nie obchodzi. Obchodza mnie psy i to bardzo. Ale jak mam sobie flaki wypruwać, a potem słyszeć, że nic nie robię, to wolę sobie naprawdę podarować. A teraz jeszcze ta afera z kasą...świetnie po prostu.
-
Pietrucha, przeciez ja ci napisałam,że to nie ja odpowiadam za pieniądze, więc czemu mnie pytasz? Ja przelałam całą kase bazylowej i to ona zarządza pieniędzmi. Ja już dawno wycofałam się z pomocy psom.
-
IRA, piękna i mądra. Nie zdążylismy. Nie żyje....
NatiiMar replied to NatiiMar's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No chyba nie bardzo pamiętamy, bo kasy jak nie było tak nie ma... -
W jakim sensie? Jeśli pytasz czy wracam w świat adopcyjny, to absolutnie nie. Wypaliłam się i tyle. Nie chce mi się, za stara na to jestem. Ale wy działajcie, nie bierzcie ze mnie przykładu.
-
IRA, piękna i mądra. Nie zdążylismy. Nie żyje....
NatiiMar replied to NatiiMar's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kochani,ja wiem, że pies nie zyje. Ale kasa poszła i niestety ja tej kasy potrzebuje... Jak to załatwimy? Jakiś bazarek? -
2,5 miesieczna suczka w typie amstaffa - Inka juz w nowym domu :)
NatiiMar replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
Ja już znalazłam psiaka dla siebie:) A Ince życze wszystkiego dobrego! -
2,5 miesieczna suczka w typie amstaffa - Inka juz w nowym domu :)
NatiiMar replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
To Inka jeszcze niw w nowym domku? Od kilku dni obserwuje jej sytuację, ponieważ szukam szczeniaczka do adopcji. Dziś zapadnie decyzja całej rodziny którego wybrać, bo mamy kilka propozycji. Inka jest świetna:) -
IRA, piękna i mądra. Nie zdążylismy. Nie żyje....
NatiiMar replied to NatiiMar's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jak wygląda kasa Iry? Sterylizacja kosztowała mnie 240 zł i przyznam szczerze,że teraz by mi sie kasa przydała:) -
Fantastyczna fundacja:) Przymierzam sie do adopcji pieska od nich;) Kawał dobrej roboty tam robią!!!
-
IRA, piękna i mądra. Nie zdążylismy. Nie żyje....
NatiiMar replied to NatiiMar's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pierwsze ustalenia: Ira miała liczne krwiaki na wątrobie,sercu i płucach. To prawdopodobnie był jakiś nowotwór, bądź spowodował to nowotwór. Lekarz określił to jako DIC Zespół Wewnątrznaczyniowego Wykrzepiania. Ira dostała ataku i po prostu udusiła się. Być może ataki miewała wcześniej,ale krótsze. Ten zbyt dług wstrzymał jej oddech. Po minucie walki umarła... Prawdopodobnie operacja przyspieszyła smierć, ale suka i tak długo by z tym nie pożyła. Może włąśnie dlatego ja wyrzucono? Teraz już niczego się nie dowiemy... -
IRA, piękna i mądra. Nie zdążylismy. Nie żyje....
NatiiMar replied to NatiiMar's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pies znajomej przeszedł zawał i zachowywał się podobnie. Inaczej mówiąc atak serca. Ale to są takie moje tylko przypuszczenia,fachowcem nie jestem. Z resztą jaka by nie była przyczyna, Ira nie żyje... -
IRA, piękna i mądra. Nie zdążylismy. Nie żyje....
NatiiMar replied to NatiiMar's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Na wyniki sekcji trzeba jeszcze poczekać. Wyglądało to albo na zawał serca, albo na pęknięcie szwa i wykrwawienie. Ewentualnie rozerwanie jelita przez kość,czy kamień. Ale to tylko moje oceny. Czekamy co powie weterynarz, który robi sekcję Iry. Z OPISU OPIEKUNA: Dziś rano Ira nie chciała wyjśc na dwór,ale w końcu się zdecydowała. Zrobiła przepisowe siku i wróciła na posłanie. Po kilku minutach dobiegł z pokoju przeraźliwy pisk. Ira zaczęła się zwijać i wciskać pod fotel. Po minucie wyciągnęła siny język i upadła. Nic nie możnabyło zrobić. Umarła równie nagle jak sie pojawiła w naszym życiu. Jedyna pociechą jest to,że miesiąc życia, te ostatnie cztery tygodnie, spędziła z człowiekiem, który ją szczerze kochał. Miała dach nad głową, jedzenie. Nie musiała się o nic już bać. Odeszła otoczona miłością i ciepłem. Odeszła w swoim domu... -
IRA, piękna i mądra. Nie zdążylismy. Nie żyje....
NatiiMar replied to NatiiMar's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ira nie zyje... Dziś rano umarła nagle, czekam na wynik sekcji zwłok. -
IRA, piękna i mądra. Nie zdążylismy. Nie żyje....
NatiiMar replied to NatiiMar's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ania,czy umawiałaś się z Pietruchą jaki numer mamy Ci podać? Ona urodziła,jest w szpitalu i prędko tu nie wróci,a ja nie chce sama decydować. -
IRA, piękna i mądra. Nie zdążylismy. Nie żyje....
NatiiMar replied to NatiiMar's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ira już po operacji. Jest bardzo słaba. Była w czterotygodniowej ciąży,czyli zapłodnił ją jakiś pies zanim trafiła do przytuliska. Niestety lekarz musiał dokonac aborcji:( Może tak lepiej. Ira ma słabą krzepliwośc krwi i prawdopodobnie w czasie porodu wystąpiłyby komplikacje, z którymi pan Bernard mógłby sobie nie poradzić. Teraz dochodzi do siebie w lecznicy, a wieczorem wróci do swojego tymczasowego domu. Szukamy jej stałego miejsca na ziemi! Koszt zabiegu wraz z lekami: 240 zł. Nasz wspaniałomyślny lekarz opuścił cenę i na własny koszt odwiezie Irę do przytuliska. Dlaczego tak mało jest tak dobrych ludzi na tej ziemi...