NatiiMar
Members-
Posts
1960 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by NatiiMar
-
JUŻ W DOMU! Łatek adoptowany :) Proszę o przeniesienie.
NatiiMar replied to zmierzchnica's topic in Już w nowym domu
[quote name='zmierzchnica']Nie oni, tylko ona - to jedna dziewczyna, mniej więcej w naszym wieku ;) Nie wiem, czy chcą rad, bo jak na razie na to, co jej pisałam na temat wychowania nie odpisywała, jakby w ogóle tego nie przyjęła. O nic nie pytała, tylko zdawała relacje z tego, co pies robi (że nie chce się położyć, sika na kąty i łazi za nią), a pod koniec dnia napisała, że chyba go odda. Napisałam jej teraz o klatce, jakieś rady wychowawcze, jeżeli w ogóle się do tego odniesie i zauważę, że chce coś robić, a nie mieć pluszowego psa zabawkę na już, to podam Ci jej maila i możesz ją doedukować ;) [/QUOTE] z przyjemnością doedukuję:) podaj maila:) [quote name='zmierzchnica']A Dhoro był przecież bardzo bezproblemowy, szczególnie jak łapę złamał :diabloti:[/QUOTE] oj tam, czepiasz się:) dobre złamanie, nie jest złe:eviltong: -
Zuza się załatwiła dwukrotnie wczoraj...dwukrotnie w mieszkaniu:) A kupsko takie walnęła jak 40 kilowy ONek...szok;) Trzeba ją po prostu potraktować jak szczeniaka - wychodzić często, zostawiać dosłownie na minutę, dwie i stopniowo czas wydłużać. Wczoraj nawet jak do łazienki poszłam, to był wrzask...musiałam ją zabrać ze sobą:)
-
JUŻ W DOMU! Łatek adoptowany :) Proszę o przeniesienie.
NatiiMar replied to zmierzchnica's topic in Już w nowym domu
[quote name='zmierzchnica']Nie podoba się też to, że Łatek jak się do niego podejdzie to się kuli, a potem dopiero daje się głaskać.[/QUOTE] Zależy jak wygląda to głaskanie...może sa zbyt natarczywi? Może podchodzą na wprost, wyciągają ręce i jeszcze się do tego uśmiechają? Pies najzwyczajniej w świecie czuje się zagrożony. Dobrze by było, gdyby poszli z nim do jakiegoś szkoleniowca, który im to wyjaśni. [quote name='zmierzchnica']Może są psy, które zachowują się jak roboty i nie ma z nimi żadnego problemu na początku, ale ja osobiście nie znam ani jednego takiego.[/QUOTE] DHORO!!! :) :d :p [quote name='zmierzchnica']Wątek Zuzki od Nati: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/232116-ZUZA-sunia-nie-duża-POTRZEBNY-DS-Krapkowice?p=19652091#post19652091[/URL][/QUOTE] Tak, to dopiero trudny pies...ale walczymy:) [quote name='zmierzchnica']Co do Łatka, zobaczymy. Ale myślę, że do Nati dziewczyna nie zadzwoni mimo że numer podałam, to nie jest typ "mam problem więc szukam pomocy" tylko "jest problem, więc go zabierzcie".[/QUOTE] Ja chętnie pomogę i nawet będę miła :evil_lol: Podpowiem co i jak, najchętniej naszkrobałabym jakie meila, coby mieli na piśmie i mogli wracać do rad...ale czy będą wracać? Czy oni w ogóle chcą rad? -
Lena to jeszcze inny pies. Ten "brat" Zuzy, to on-samiec. Pani, która Zuzę mi wczoraj oddawała mówiła, że spotkała jakąś dziewczynkę na spacerze z pieskiem identycznym jak Zuza...może jest ich więcej? Zuza musi trafić do kogoś świadomego. Albo rzeczywiście do kogoś, kto wciąż jest w domu. Nie jest to pies jakiś niesamowicie żywiołowy, więc emeryt sobie poradzi. Jak są w domu ludzie, to Zuza jest kochana, leży pod nogami i praktycznie nie rzuca się w oczy. Ma tylko problem z załatwianiem się.Tak jakby się bała załatwić przy człowieku. Może to efekt karcenia przez poprzednich, nazwijmy ich, właścicieli.... zobaczymy...postaram się jeszcze dzisiaj jakieś fotki dać.
-
EDIT 27.09.2012: _______________________________________________________________________________________________________________________________________ [CENTER][B][SIZE=3]ZUZIA ZNALAZŁA DOM W WARSZAWIE DZIĘKI OGŁOSZENIOM DZIEWCZYN:) WSZYSTKIM ZAANGAŻOWANYM BARDZO DZIĘKUJĘ ZA POMOC. KOLEJNE PSIE ŻYCIE URATOWALIŚMY WSPÓLNIE:)[/SIZE][/B][/CENTER] _______________________________________________________________________________________________________________________________________ Witajcie. Kilka dni temu pojechałam do forumowej zmierzchnicy. Stoimy na dworze, rozmawiamy, już miałam odjeżdżać. Nagle podjeżdża samochód, z którego niemalże wyskakują dwie kobiety i z paniką w głosie błagają o pomoc. Do sklepu, gdzie pracuje jedna z nich przybiegł pies. Suczka. Mała, przyjazna, biała z kilkoma łatkami. Nie może zostać. Prosimy, zabierzcie ją...zabraliśmy... Tak Zuza trafiła do mnie na DT. Przeszłości jej nie znam. Prawdopodobnie została porzucona z rodzeństwem, ponieważ w Strzelcach, gdzie została znaleziona, jest jeszcze jeden niemalże identyczny pies w zbliżonym wieku. Pewnie jej brat nieszczęśnik. ZUZA to pies niełatwy. Dla ludzi przyjazna. Dla psów także. Piękne CSy zarówno czyta jak i daje. Ładnie się bawi z psem, nie szczeka, nie warczy. Można jej odbierać jedzenie, można jej grzebać w uszach, w nosie, w pysku. Łagodna jak baranek. ALE... Zuza ma potężny lęk separacyjny. Poprzedniej pani, która ja przetrzymywała przez weekend, gdy ja byłam na wyjeździe, zniszczyła dwoje drzwi i pogryzła jakieś przedmioty w domu. U mnie jest od wczoraj i zanim przygotuję mieszkanie na wejście niszczyciela, musi pozostać w klatce. Potwornie wyje. Wyje tak długo i tak głośno, aż padnie ze zmęczenia. Dosłownie. Wczoraj w samochodzie wyła łącznie nieprzerwanie 50 minut, w końcu wyczerpana zasnęła. Ciągnie na smyczy. Załatwia się w domu. Nie będzie łatwo znaleźć dla niej dom. Poza tym wszystkim jest śliczna. Zdjęcia pojawią się wieczorem bądź jutro. Pomóżcie proszę w ogłaszaniu... [B]______________________________________________________________________________________________ [/B] [B] EDIT - OPIS PSA: [COLOR=#000000]Zuzia jest gotowa do adopcji. Spokojna, młoda suczka, nadająca się do domu z ogródkiem, jak i do mieszkania. Uwielbia dzieci i psy. Zero agresji, szybko się uczy. Pięknie aportuje i zna podstawowe komendy. Uczy się chodzić na smyczy i idzie jej coraz lepiej.[/COLOR] [COLOR=#000000]Nie boi się hałasów, wystrzałów, tłumu ludzi. Nie zwraca uwagi na odkurzacz, czy pralkę, nie jest typem panikary. Ładnie jeździ samochodem, wraca na wołanie. [/COLOR] [COLOR=#000000]W nowym domu będzie potrzebowała wsparcia i cierpliwości, ponieważ zdarzy jej się załatwić swoje potrzeby w mieszkaniu. Ale jest gotowa i chętna do nauki opartej na miłości, zaufaniu i cierpliwości.[/COLOR] [COLOR=#000000]ZUZIA CHCE DO DOMU! [/COLOR]:smile: [/B]
-
JUŻ W DOMU! Łatek adoptowany :) Proszę o przeniesienie.
NatiiMar replied to zmierzchnica's topic in Już w nowym domu
Ja bym zaproponowała klatkę. Łatek u mnie sam z własnej woli spał w klatce, więc nawet jakby go zamknąć, to nie będzie krzywdy. To na początek. Wykastrować, poczekać, dac mu czas... A Zuza..zaraz założę jej wątek. Też prędko nie pójdzie, ma silny lęk separacyjny. Musiałam ją zostawić w klatce, bo nie zdążyłam przygotowac mieszkania (pozbierać wszystkie łatwodostępne rzeczy i pochować kable). Potwornie wyje, załatwia się w domu. Jest młoda, po zębach ok. 1-1,5 roku. Nie będzie łatwo, ale postaram się ja wychować na miarę moich możliwości. 8 godzin pracy codziennej nieco utrudnia wychowywanie psów z ulicy... A Łatek? czekam na telefon z DS. Postaram się wyjaśnić, zaproponuję klatkę, może wizytę behawiorysty. Zobaczymy. -
JUŻ W DOMU! Łatek adoptowany :) Proszę o przeniesienie.
NatiiMar replied to zmierzchnica's topic in Już w nowym domu
Łatek jest w drodze do Wrocka, rozmawiałam ze Zmierzchnicą. Dziś wieczorem trafi do mnie kolejna bida...intensywnie będziemy szukać domku. I tu tez lizę na Waszą pomoc:) Jak tylko ja przywiozę, to obfocę i zrobimy wątek oraz wydarzenie na FB. Ja teraz będę przez całe dwa tygodnie w domu, wyjeżdżam dopiero pod koniec września, więc mamy czas:) -
JUŻ W DOMU! Łatek adoptowany :) Proszę o przeniesienie.
NatiiMar replied to zmierzchnica's topic in Już w nowym domu
Spoko, żarcia jeszcze mnóstwo:) Poprzednie suczki nie jadły zbyt wiele a i sam łatek do żarłoków nie należy. Rano 50 g suchej, wieczorem jakieś 75g plus jajo:) Dowiozę go do Ciebie jutro ok. 9.00 może 9.30..to zależy o której zbiorę moje wymęczone zwłoki z łóżka...ech urlopie, gdzie jesteś? :P -
[quote name='anetta']Ś A cóż to był za psi festyn? Widzę posłuszeństwo?[/QUOTE] To i ja Was odwiedzę:) :D Psi festyn był organizowany przez szkołę dla psów z KK i organizację pro zwierzęcą. A Baz występował w jednej z głównych ról:) Ania, planuję 15 września zrobić małe spotkanko treningowo-plotkarskie gdzieś w KK. Wpadniesz?
-
JUŻ W DOMU! Łatek adoptowany :) Proszę o przeniesienie.
NatiiMar replied to zmierzchnica's topic in Już w nowym domu
Wczoraj zabrałam Łatka i Dhorka na wycieczkę po pracy. Biegaliśmy po Górze św. Anny. Łatek ładnie się trzyma człowieka, wraca na wołanie, nie goni zwierzyny (śmignęła nam przed nosem piękna łania, a psy stały jak zaczarowane i się przyglądały:) ). Młody zaczyna czuć się jak u siebie i poustawiał nieco Dhorka. Nie interweniuję, bo nie było konieczności. Dhorek sobie za bardzo pozwalał ostatnio, więc przyda mu się takie zetknięcie z rzeczywistością:) Łatek ładnie ustawia, nie gryzie tylko kładzie łeb na karku psa i delikatnie powarkuje, po czym cofa się jakby dawał możliwość drugiemu psu podjąć decyzję - odejdź albo się bijemy:) Dhoro odpuścił po dwóch takich ustawieniach i dziś rano ładnie się bawiły. Czasem żałuję, że wśród ludzi nie ma tak prostej komunikacji...:) -
JUŻ W DOMU! Łatek adoptowany :) Proszę o przeniesienie.
NatiiMar replied to zmierzchnica's topic in Już w nowym domu
Łatek jest w porządku. Sika mniej, ileż można znaczyć jeden teren:) Dhorka też już mniej molestuje. Nie niszczy, ale nosi rzeczy. Wziął sobie moją bluzę i spał na niej. Potem owe podłożone jako pułapka kapcie znalazłam w jego legowisku:) Całe i zdrowe, tylko schowane:) Myślę, że Łatek swobodnie mógłby mieć w domu klatkę. Wczoraj podczas sprzątania pozamykałam psy, żeby mi na mokrej podłodze śladów nie robiły. Dhoro w pokoju, Łatek w klatce. Skubańcowi tak się klatka spodobała, że wyszedł z niej dopiero 4 godziny po otwarciu:) Chyba mu się z budą skojarzyła, bo to taki zabudowany transporter jest. W środku kołderka, miękko, bezpiecznie, ciepło i sucho. Jak wychodziłam do pracy to też tam spał. Pewnie nawet by nie zauważył jakby go trzeba było w klatce zamknąć:) Zmierzchnica, mogę go do Ciebie dowieźć w sobotę rano, bo i tak musze być w SO przed 10.00. W piątek wieczorem też będę, więc jak wolisz:) -
JUŻ W DOMU! Łatek adoptowany :) Proszę o przeniesienie.
NatiiMar replied to zmierzchnica's topic in Już w nowym domu
Więc pierwsze obserwacje już mam:) Byłam w domu, cisza i spokój. Dhoro jest lekko niezadowolony z obecności Łatka i pochował po kątach swoje zabawki. Do tej pory na tymczasie i w hotelu miałam wyłącznie suki, więc Dhoro - kastrowany lovelas- miał harem. A teraz przyszło takie i leje na jego kąty:) Ale wojny nie ma, Łatek ma dobre CSy mój też, więc tak sobie gadają cały dzień:) Nic nie zniszczone. Teraz zostawiłam pułapkę w postaci starych kapci podłożonych pod drzwi. Zobaczymy czy ruszy. Sikanie jest nadal. Może to tez wina mnóstwa zapachów w moim domu...przecież ostatnia na DT była Octavia z cieczką, młody pewnie to czuje. Pies jest ogólnie fajny. Wymaga trochę pracy, ale znajdźcie mi psa, który nie wymaga pracy:) Nawet mój Dhoro ostatnio się rozbestwił strasznie i muszę go ponownie układać. Kwestia czasu i chęci, nic więcej:) -
JUŻ W DOMU! Łatek adoptowany :) Proszę o przeniesienie.
NatiiMar replied to zmierzchnica's topic in Już w nowym domu
To nie jest jakiś duży problem z tym sikaniem, o ile ktoś nie jest pedantycznie przewrażliwony. Do czasu kastracji na pewno w domu będzie trochę śmierdziało psimi szczochami. ale mozna się przyzwyczaić:) wiem z doświadczenia:D -
JUŻ W DOMU! Łatek adoptowany :) Proszę o przeniesienie.
NatiiMar replied to zmierzchnica's topic in Już w nowym domu
Na pewno pani musi być świadoma, że Łatek pozaznacza jej teren w domu...czy obsika framugi, drzwi, torby leżące na podłodze. To pies z łańcucha, dojrzały samiec. To normalne. Ja chętnie oddałabym go dopiero po kastracji tak naprawdę. Do tego czasu można by z nim popracować i sprawdzić go bankowsko w innych kwestiach - odkurzacz, pralka, parasol, spacer na targowisku itp. To są niby nie ważne sprawy, ale dla DS na pewno istotne. Decyzja należy do zmierzchnicy:) Tylko od razu zaznaczam, że w weekend mnie nie będzie, więc psiur musi powędrować gdzieś na sobotę i niedzielę. Potem jestem cały czas aż do 29 września. -
JUŻ W DOMU! Łatek adoptowany :) Proszę o przeniesienie.
NatiiMar replied to zmierzchnica's topic in Już w nowym domu
Łatek u mnie:) Na pewno trzeba go wykastrować...pierwsze co zrobił, to obsikał każdy kąt mojego mieszkania:) Czeka mnie sprzątanie domestosem, musze zakupić gumowe rękawiczki:) Ogólnie jest spokojny, ale widać potężne braki w socjalizacji. Już samo przejście przez próg, wejście do jakiegoś pomieszczenia, czy samochodu powoduje u niego dość duży stres. Kondycja niemalże zerowa. Po trzystu metrach biegu zwolnił znacznie, po kolejnych stu niemalże już się przewracał. Szybko się regeneruje i dalej chce się bawić. Jakbym tak miała go przez miesiąc, to mój Dhoro by go wyciągnął ładnie kondycyjnie:) Nie chce jeść, ale pije wodę. Na smyczy ciągnie, pracujemy nad tym. Czy niszczy w domu jeszcze nie wiem, jestem w pracy:) Ide do domu po 10.00 zobaczyć co się stało:) :D -
JUŻ W DOMU! Łatek adoptowany :) Proszę o przeniesienie.
NatiiMar replied to zmierzchnica's topic in Już w nowym domu
Karola, Tobie się nudzi dziewczyno:) Ledwie psa znalazła, już DT załatwiła, transport organizuje, rozmowę PA...ja nie mogę...szok:) Oczywiście Łatka dziś odbiorę i sprawdze kundliszona. Zobaczymy czy mi Dhorka nie zeżre:) I zobaczymy jak sie w aucie zachowa. To będą dość cenne informacje dla DS. A tak przy okazji w Kędzierzynie jest do oddania rodowodowy czekoladowy labrador dwuletni. Super pies. Pani musi go oddać, bo cos tam...nie wnikam... -
JUŻ W DOMU! Łatek adoptowany :) Proszę o przeniesienie.
NatiiMar replied to zmierzchnica's topic in Już w nowym domu
Dziewczyno, Ty przestań z domu wychodzić , bo co rusz znajdujesz jakąś bidę...:) Fajny łatek, podnoszę:) -
MAJĄ DOM! :) 5 mini suczek na łańcuchu - woj. opolskie
NatiiMar replied to zmierzchnica's topic in Już w nowym domu
Ja również bardzo się cieszę, że Octi znalazła taki dom. Wczoraj dostałam mmsa ze zdjęciam Octi, śpiącej na brzuchu swojego nowego psiego kumpla:) Dom jest typowo zwierzęcy - koty, psy, któriki i nawet gekon:) Ludzie naprawdę pozytywnie zakręceni:) Pani umówiła się ze mną na oględziny sierści mojego psa, bo jest groomerem. Często strzyże psy wymagające pomocy, współpracuje z krapkowickim weterynarzem, który tez ma dobre serce. Pan Skóra, może ktoś zna:) Razm pomagają bezdomniakom. Także dom wymarzony:) Dziękuję równiez za pomoc. Pozdrawiam! -
MAJĄ DOM! :) 5 mini suczek na łańcuchu - woj. opolskie
NatiiMar replied to zmierzchnica's topic in Już w nowym domu
Ta cieczka to jakaś dziwna jest...niby jest, niby nie. Może to pierwsza i dopiero się rozkręci, nie wiem. Obserwuję. Ale fakt faktem, że mała w nocy mnie budziła wylizywaniem się ;/ tak głośno mlaskała, że dostała wilczy bilet do drugiego pokoju :) :D Idę wyprowadzic psy - przerwa w pracy:D -
MAJĄ DOM! :) 5 mini suczek na łańcuchu - woj. opolskie
NatiiMar replied to zmierzchnica's topic in Już w nowym domu
Mała wróciła do mnie. Troszkę mam wyrzuty sumienia, że tak wędruje z domu do domu...ale ja wyjeżdżam na co drugi weekend i nie mogę jej zabierać ze sobą:( Teraz kolejny wyjazd 8-9 września i jeśli nie znajdzie do tej poty domu, to też będzie musiała gdzieś zawędrować... Sunia czuje się dobrze, już widocznie przybrała na masie, poprawiła jej się również sierść. Zaczyna interesować się patyczkami i szarpakami, ostatnio pognała też za piłką. Otwiera się na otoczenie, na psy już nie warczy, jak wcześniej (tutaj dużą rolę odegrało wychowanie przez drugiego psa). Nie panikuje juz też jak puszczam Dhorka, który szybko się oddala, a ona zostaje ze mną na smyczy. Wcześniej bała się takich sytuacji. Jednak nadal zdecydowanie bardziej woli towarzystwo psów niz ludzi. Podchodzi do mnie przykurczona, czasem siknie pod siebie. To długo potrwa, ale jest zdecydowanie lepiej niż było. Pojawił się pierwsze objawy cieczkowe, obawiam się, że mała zacznie ciekać w najbliższych dniach....i to jest poważny problem, bo raczej psa z cieczką nie bardzo komuś oddawać, ale z drugiej strony jak ktoś świadomy się zgłosi...ciężki temat... -
MAJĄ DOM! :) 5 mini suczek na łańcuchu - woj. opolskie
NatiiMar replied to zmierzchnica's topic in Już w nowym domu
A co to znaczy "dobre zdjęcia" ? :) Bo ja wybieram te najlepsze, także już lepszych od powyższych nie będzie;) Octi jest coraz weselsza, wczoraj po raz pierwszy pobiegła za piłką. Nie bardzo wiedziała co ma z tym zrobić, ale pogoń się uruchomiła:) Nadal bardzo boi się, gdy do niej podchodzę. Chce kontaktu, chce, żeby ją dotykać, ale wciąż się kuli i kurczy, a czasem nawet siknie pod siebie. W ciągu dnia jest bardzo cicha, sąsiedzi się nie skarżą:) Dużo biega i widać, że sprawia jej to przyjemność. Często urządza sobie dzikie pogonie za Dhorkiem:) Wciąż boi się wycierania łapek... Zaczęłam podawać jej witaminy i surowe jajko co drugi dzień. Poprawi jej się po tym sierść, bo teraz ma sztywną i szarą. Potem będzie mięciutka i milutka:) A weekend mała Octavia spędzi w Opolu u znajomych psiarzy, ponieważ ja muszę wyjechać. Może to będzie jej DS? :) zobaczymy:) -
MAJĄ DOM! :) 5 mini suczek na łańcuchu - woj. opolskie
NatiiMar replied to zmierzchnica's topic in Już w nowym domu
Mała zołza zeżarła mi kabel do kompa.... Moja wina, kabel miał tam nie leżeć;) Chwilowo mam dostęp do sieci wyłącznie z pracy, czyli 8-16 :) Ogólnie cti jest w coraz lepszym stanie - zarówno psychicznym jak i fizycznym. Wczoraj zafundowałam jej szkołę życia- zabrałam ją na Dni Pszczyny. Niestety musiałam, ponieważ z racji zadań służbowych musiałam tam być obecna wraz z moim psem Dhoro, a Octavii nie chciałam zostawiać samej na tak długo. Maleńka radziła sobie świetnie. Pod koniec imprezy już zaczynał przeszkadzać jej hałas i upał. Na szczęście z uwagi na psy kierownictwo puściło nas wcześniej do domu:) Octavia na pewno nie boi się ruchu ulicznego i tłumu. Dzielnie kroczyła maleńka poprzez plac festynowy, gdzie było mnóstwo przedziwnych zapachów psów, ludzi, smażonej kiełbaski, popcornu. Muzyka jak na festynie - głośno i konkretnie:) Dopiero huk pękających w upale balonów wystraszył małą. Ale też nie przeraził tylko wystraszył na chwilę. Po tej lekcji wiem na pewno, że mała nadaje się do życia w miejskim zgiełku. Ani samochody, ani tłumy ludzi, ani też krzyczące wokół dzieci nie są w stanie jej przerazić. Jestem w lekkim szoku, przecież to pies bez socjalizacji, urodzony i wychowany na łańcuchu. A jednak, być może wzrorując się na Dhorku, dla którego takie imprezy to niemalże codzienność, mała Octavia dała sobie świetnie radę. Komu miejską Octavię? :) -
MAJĄ DOM! :) 5 mini suczek na łańcuchu - woj. opolskie
NatiiMar replied to zmierzchnica's topic in Już w nowym domu
Witam i ja:) Octavia znalazła sobie nowego obrońcę i towarzysza - mojego psa Dhorka. Powolutku budzimy w niej szczeniaka, którym przecież wciąż jest. Coraz częściej "atakuje" Dhorka, podgryza go za szyję, gonią się na spacerach. Jest chętna do anuki, ale paraliżują ją ciągle strach. Gdy zbliżam rękę, kuli się, ale chce dotyku. Sama podchodzi, chce być głskana. Coś w stylu "chcę, ale się boję" :) Jest kochana:) -
Galeria sfory - czyli Luka, Chibi, Frotek i Hera (sic!) w pełnej krasie
NatiiMar replied to zmierzchnica's topic in Galeria
Ty się Karola szykuj na maj, bo robisz pokaz OBI z Frotkiem i Herą...;)