NatiiMar
Members-
Posts
1960 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by NatiiMar
-
No więc ostatnie dni odliczamy...mam jeszcze mnóstwo rzeczy do wykonania, a czasu malutko...jeszcze ten cholerny remont w domu... Dziewczyny, w tym tygodniu wyslę wam maila z informacjami szczegółowymi co do akcji.
-
Agresja na tle padaczkowym często dotyka właśnie cockery. Można to leczyć farmakologicznie,ale znaczna część chorych psów jest usypiana ze względu na BEZPIECZEŃSTWO WŁASNE I OTOCZENIA! Pies Pustyni, a Ty umiesz czytać? W takim razie alf jest pięć czy sześć w stadzie...fantastycznie,nowe pojęcie stada:) viola,raczej do nowego tematu nie zajrzę, nie mam na to czasu i chęci. Mam teraz mnóstwo zajęć, między innymi rehabilitację dwóch psów po przejściach. Ten temat też już kończę. Na koniec tylko wyrażę nadzieję,że kiedyś zrozumiecie,że dla psa nasze ludzkie stado nie jest psim stadem. My jesteśmy ludźmi, tworzymy rodzinę,a psy są psami. Dwa różne gatunki, różne osobniki, rózne zapachy, umiejętności, możliwości. I raz jeszcze odsyłam do osób, których nazwiska podałam wczesniej. Nie bójcie się ludzi mądrych:) Pozdrawiam.
-
viola,a w tych watahach widziałaś,żeby dwa rózne gatunki łączyły się w stado? Widziałaś kiedyś koty i psy z jedną alfa? A może sarny i dziki w jednym stadzie z jednym przywódcą? Otóż nie, bo dwa różne gatunki NIGDY nie łączą się w jednym stadzie i NIGDY nie mają wspólnego dowódcy. Jeśli masz dużą rodzinę i pięc psów, to te pięc psów ma swoje zasady,a Ty w rodzinie masz swoje. My pachniemy inaczej, chodzimy inaczej, mówimy inaczej i PIES O TYM WIE! Pies jest psem i ma psem pozostać. Nie można próbować stworzyć czegoś, co w naturze nie ma prawa bytu. Z resztą odesłałam do ludzi mądrzejszych ode mnie i z pewnościa bardziej doświadczonych. Porozmawiaj z nimi na ten temat, bo wypisywac na forum potrafimy wszyscy, ale spotkać się z kimś naprawdę mądrym to już nie... A dzikie wilki jak wychodzą na polowanie? Czy alfa daje sygnał? Nie. Idzie pierwszy ten, który najlepiej widzi. Potem wysuwa się ten, który najszybciej biega. Następnie rusza ten, który jest najsilniejszy. KAŻDY MA SWOJĄ ROLĘ, BO TO JEST RODZINA A NIE JAKAS PUSTA WATAHA STWORZONA W SKRAJNYCH WARUNKACH. A skrajne warunki to również ulica, gdzie nie można mówić o naturalnym bycie. To tak jakby chcieć badac ludzkie odruchy na więźniach. Tam tez jest wataha i to jaka! No i tak na koniec dodam tylko,że oczekujemy od psów, aby nas rozumiały, a sami nie próbujemy nawet ich słuchać...przykre,ale tak własnie dzieje się w wielu domach.
-
To jest ciekawe,że mimo tych wszystkich nowych badań, teorii i sprawdzonych opinii wciąż wierzy się w TD. Fisher mocno namieszał i ludzie na tym teraz bazują. Potrzeba lat,żeby to wykorzenić...
-
Masz rację corrida. Victoria czasem wspomina o TD. I dziwi mnie to, bo przecież propaguje metody pozytywne,a to powinno się wzajemnie wykluczać. Mimo wszystko nigdy nie uzyła dławika i nigdy przerażonego psa nie rzucała w sam ogień stracha,jak robił to Millan. Nigdy psa nie popychała,nie warczała. Ten gość zniża się do pozomu psów, bo inaczej nie potrafi nad nimi zapanowac jak tylko siłą. A tu trzeba użyć mózgu,nie mięśni. I raz jeszcze powtórzę. Ta dyskusja donkąd nas zaprowadzi,a tylko poróżni. A psiarze powinni trzymać się raze bez względu na odmienne poglądy szkoleniowe. Tak swoją drogą ja jestem chętna do poznawania nowości i rzeczy których nie znam. I choć awersja nie jest mi obca, chętnie zobaczyłabym pracę,która przyznaję czasem jest naprawde fascynująca, awersa ze swoim psem. I mówię to serio, nie uszczypliwie. Wierze,że kolczatką mozna dokonac cudów. Wierzę,że można zmienić psa z diabła na anioła. Wierze też,że nie każdego psa można wyklikać i nie kazdego można skolcowac. Ale nigdy nie uwierzę w teorie dominacji,alfę i inne pierdoły pociskane przez Millana.
-
Każdy,kto opiera się na rzekomej teorii dominacji nie może mówic o sobie "dobry behawiorysta". Warunki w jakich przeprowadzano badania nad stadem wilków były skrajnie inne od tych zyjących na wolności. Milan opiera swoje praktyki na hierarchicznej budowie stada. Mói o tym,żeby być alfą i rządzić nad psem. Nie bierze pod uwagę faktu,że ta alfa tworzy się tylko i wyłącznie w warunkach stresujących. Tak jak u ludzi. W normalnej rodzinie nie ma rządzącego,który powala innych. Jest współpraca i szacunek,a jeden podejmuje decyzje. Dopiero wtedy, gdy coś dzieje sie nie tak,a cżłonkowie rodziny/stada czuja sie źle, zaczyna tworzyć się hoerarchia. Badania nad stadem wilków w niewoli są niewiarygodne i niemiarodajne. Dopiero badania nad wilkami na wolności dały wyniki prawdziwe-nie ma lafy,który rządzi stadem. Jest rodzina-rodzice, szczenięta w różnym wieku. Jeżeli Millan o tym nie wie, to powinien nieco poobserwować dzikie i wolne psy w tym swoim Meksyku. A żeby nie było,że coś sobie wymyśliłam z tymi wlkami odsyłam do Rali Halme,Turid Rugaas,Alexy Capra,Cristiny Muro i Ericha Klighammer. Co do całej tej do nieczego nie prowadzącej dyskusji "moje lepsze niż wasze" najlepiej jak każdy zajmie się tym, co wychodzi mu dobrze. Jeśli masz świadomość,że Twój pies jest szczęśliwy, to dobrze. Ja nie mam najmniejszych wątpliwości co do tego. Pozdrawiam.
-
Obawiam się,ale nie sprawdzimy ich dopóki nie spróbujemy:) Jestem pewna,że Juma od Shani i Niuniek będa w miare spokojne, jeśli chodzi o tłum. Podejrzewam,że terriery też. Obawiam się reakcji Barta,ale wiesz tam blisko jest park i łaki. Można wyjśc ,psy na linki podpiąć i dac im się wyszaleć. Damy radę:) Wysyłam wam plakaty.
-
Tak jest karina, napisałaś właściwie wszystko, co chciałam powiedzieć. Chciałam jeszcze zauważyć, że sam fakt tego nazywania przez przeciwnkików pozytywnych metod klikaniem świadczy o ich kompletnym braku wiedzy o tej metodzie. Metoda pozytywna nie musi być klikaniem. Ja używam metod pozytywnych prawie zawsze, ale klikam tylko w połowie przypadków. No i tak na koniec. Każda metoda jest dobra, jeśli jest używana z głową, mądrze i [B]w celu polepszenia samopoczucia psa, a nie w celu uzyskania głębokiego posłuszeństwa[/B]. Wszystko. Pozdrawiam.
-
KOCHANI JESZCZE RAZ OGROMNA PROŚBA DO WAS. Czy możecie mi pomóc drukować te plakaty Tusz mi się skończył...potrzebuje niewiele, dosłownie jakieś 30 sztuk. Jakby tak z pięć osób wydrukowało po kilka...już tak bardzo mi pomogliście,że aż głupio prosic o więcej... a tak apropos drukowania, mamy jakieś 200 sztuk każdego rodzaju ulotek:) Fajnie,nie? Dzięki!
-
Zmierzchnica,jak pojawiasz się na tym wątku, to ogarnia mnie spokój:) Pisałam już do strzelca,ale nie odpisali. Możesz im podac moje dane, pewnie przyjada na festyn jak co roku. Ja musze jeszcze trochę rzeczy przygotować,a mam nieco utrudnione warunki-remont dwóch pokoi (z trzech dostępnych). Muszę przygotować duży tytuł imprezy,który powiesimy nad nami (zamówiłam już namiot). Musze tez na brystolu przygotować opisy psów-Shania, przygotuj opis Jumki z jej zdjęciem. Będzie to na zasadzie takiej wystawki, zamiast milion razy opowiadac o psach, ludzie sobie sami poczytają. No i musze kupić fanty. Jesli chodzi o te konkursy to myślałam o czymś takim(oczywiście wszelkie zmiany moich pomysłów mile widziane): wybieramy z tłumu kilka osób, załóżmy pięcioro dzieci. Każde losuje pięc pytań. Liczba poprawnych odpowiedzi będzie adekwatna do nagrody. Czyli kolejka pierwsza-każdy dzieciak odpowiada na wylosowane przez siebie pytanie i zapisujemy wyniki. Jedno pytanie, to jedna kolejka/runda. Po pięciu kolejkach liczymy ile dany dzieciak zdobył punktów (jedna poprawna odpowiedź-jeden punkt) i dajemy mu za to nagrodę. To jeden konkurs,a co do pozostałych nie wiem...quiz jest spoko,ale trzeba wymyśleć coś... To zróbmy tak, ja kupię kilkanaście różnych drobnostek związanych ze zwierzetami. Jakies naklejki z psami, może notesik z psem, figurka, mały pluszak itp. Nakupie tego trochę, a wy wymyślajcie pytania. Najlepiej jak sie podzielicie grami. Trzy dziewczyny-trzy konkursy, każda czuwa nad swoim,ale pomagamy sobie nawzajem (szczególnie przy werbowaniu ludzi). A jak nam fanty zostana, to rozdamy na koniec dzieciom i już. No i tytuł mi powiedzcie czy się podoba "Adoptując- ratujesz"
-
Witam! Poszukuję informacji na temat hodowli w Polsce, Czechach lub Niemczech psów rasy gończy grecki. Najbardziej interesują mnie hodowle w Polsce. Czy ktoś wie może gdzie i czy w ogóle hoduje się u nas te psy? Dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam.
-
[FONT=Times New Roman]1.[/FONT] [FONT=Times New Roman]AKCJA "ADOPTUJĄC-RATUJESZ"[/FONT] [FONT=Symbol]· [/FONT][FONT=Times New Roman]Park Miejski w Ujeździe[/FONT] [FONT=Times New Roman]Termin:[/FONT] [FONT=Symbol]· [/FONT][FONT=Times New Roman]10.07.2010 podczas obchodów Dni Ziemi Ujazdowskiej[/FONT] [FONT=Times New Roman]Czas:[/FONT] [FONT=Symbol]· [/FONT][FONT=Times New Roman]17.00-20.00[/FONT] [FONT=Times New Roman]W programie:[/FONT] [FONT=Symbol]· [/FONT][FONT=Times New Roman]Pokaz psów z przytuliska Dębowa w Kędzierzynie-Koźlu[/FONT] [FONT=Symbol]· [/FONT][FONT=Times New Roman]Porady instruktorów szkolenia psów[/FONT] [FONT=Symbol]· [/FONT][FONT=Times New Roman]Porady weterynaryjne[/FONT] [FONT=Symbol]· [/FONT][FONT=Times New Roman]Konkursy z nagrodami[/FONT] [FONT=Times New Roman]2.[/FONT] [FONT=Times New Roman]AKCJA ADOPCYJNA[/FONT] [FONT=Symbol]· [/FONT][FONT=Times New Roman]Park Miejski w Ujeździe[/FONT] [FONT=Times New Roman]Termin:[/FONT] [FONT=Symbol]· [/FONT][FONT=Times New Roman]10.07.2010 podczas obchodów Dni Ziemi Ujazdowskiej[/FONT] [FONT=Times New Roman]Czas:[/FONT] [FONT=Symbol]· [/FONT][FONT=Times New Roman]17.00-20.00[/FONT] [FONT=Times New Roman]W programie:[/FONT] [FONT=Symbol]· [/FONT][FONT=Times New Roman]Pokaz psów z przytuliska Dębowa w Kędzierzynie-Koźlu[/FONT] [FONT=Symbol]· [/FONT][FONT=Times New Roman]Porady instruktorów szkolenia psów[/FONT] [FONT=Symbol]· [/FONT][FONT=Times New Roman]Porady weterynaryjne[/FONT] [FONT=Symbol]· [/FONT][FONT=Times New Roman]Konkursy z nagrodami[/FONT] [FONT=Times New Roman]NIE MAM POMYSŁÓW!!![/FONT]
-
Kurcze, musimy wymyslec nową nazwę. "Festyn pod psem" nie przeszedł u organizatorów dni miasta. Nazwa ma być krótka i duzo mówiąca....mało czasu.... Pomóżcie mi coś wymyślec...
-
Podnosze temacik. Zostało nam 10 dni...
-
Doszły do mnie już chyba wszystkie zadeklarowane paczki:) Dziękuję. Teraz jestem na etapie wycinania;) Dziewczyny jesli jeszcze nie kupiłyście koszulek, to wstrzymajcie się kilka dni. Nie mam jeszcze odpowiedzi co do nadruku z OTOZu, a Pietrucha ma koszulki gotowe do druku. Która przygotuje konkursy? Chodzi o pytania do quizu, loterię fantową i plan przebiegu (ze dwie musza to poprowadzić-znaleźć chętnych wśród uczestników festynu, przyprowadzić do naszego stolika i zachęcic do zabawy). Musza być do tego dwie lub trzy osoby. Ja fanty kupię, tylko powiedzcie co i ile.
-
Ja sobie pozwolę wrócić do temtu tego artykułu w "Moim psie". Uważam go za całkiem dobry i trafiony,ale dlaczego kontrowersyjny? Jeszcze nie spotkałam się z tym,żeby ktoś kazał się odwracać psu tyłem do "stracha". To znaczy raz widziałam jak robił to Millan z małym chyba whipettem,ale robił to dźgając psa w bok, bo ten rzucał się na goldena. Ogólnie artykuł fajny i dużo mówi na temat skupiania i tego kiedy nalezy go używać. Pozdrawiam.
-
ulv, zgadzam się z Tobą. Tylko wiesz, czasem te psy, które nazywasz skrzywionymi, są takimi niestety przez źle użytą awersję. Osobiście mam na terapii takich trzy. Odwracamy z właścicielami złe skojarzenia. Podejrzewam,że gdyby Millanowi sie te psy dostały, to wepchnąłby je w dławika, a potem wywalił na plery w celu pokazania "kto tu rzadzi". I rację masz też z twierdzeniem,że każdy pies jest inny. Dlatego spychanie od razu jakiejś metody na bok, bo z założenia jest niedobra świadczy o braku wiedzy, kometencji i umiejętności. Jeżeli przypadek jest cięzki, to trzeba spróbować wszystkiego zaczynając od najmniej inwazyjnych metod. Takie mam zasady przyjmując nowych kłopotliwych uczniów. Myślę,że to rozwiązanie fair w stosunku do samego psa jak i do właścicieli,którzy często oczekują cudu...
-
Wczoraj oglądałam najnowszy film produkcji amerykańskiej o tytule "Plan B". Film ciekawy,komedia rimantyczna. Ale kto się w nim pojawia? Cesar Millan, pan nastaniowny na szybki zysk i jak największy rozgłos. Teraz niecierpię go jeszcze bardziej. Pokazał na czym mu zależy. Zagrał epizodyczną rulkę, coś tam pieprzył o pozycji w stadzie. Masakra. Zgaśnie równie szybko jak wzszedł. "gwiazdeczka"...
-
Widziałek u Victorii flexi i kantar? Pokaż mi prosze ten odcinek, bo normalnie nie uwierze... Poza tym każde użycie flexi plus kolce, kantar, easy walk czy Bóg wie co jeszcze jest śmieszne, tak samo jak śmieszne jest przekonanie,że kolczatka założona psu na szyję zrobi cała robotę. Generalnie jestem zdania,że należy z psem pracować,a nie załozyć kantar czy kolczatkę i otrzepać dłonie. Jeśli masz psa,to poświęć mu czas, a na pewno będziesz miał lepsze efekty i zdecydowanie dłuższe...
-
[quote name='Unbelievable']nie tylko mój pies zdecydowanie lepiej czuje się w Pamiętam jak kiedyś straż miejska doczepiła się,że mój pies nie ma kagańca. Wiedziałam,że jest mu niepotrzebny,ale żeby uniknąc nieprzyjemnych sytuacji kupiłam kantar. Ludzie z SM nie pokapowali się,że to nie kaganiec. Nigdy go nie musiałam podpinać do smyczy,bo mój pies nie miał problemów z ciągnięciem. Kiedy jednak szłam do weterynarza, zakładałam psu kaganiec. I wtedy robił się osiołek. Ciekawe,że z kagańcem, zwykłym metalowym, pies nie chciał iśc, był "obrażony" a w kantarze biegał uchachany, aportował, pił wode i robił co chciał. Faktem jest rzeczywiście,że nigdy nie doznał korekty kantarkowej, ale jest także fajktem,że kaganiec sam w sobie był karą, co było widoć po zachowaniu psa. Więc jeśli ktoś twierdzi,że samo założenie i noszenie kantara jest kara, to ja twierdze,że samo założenie i noszenie kagańca też jest karą. Obie teorie są mocno naciągane, nieprawdaż?
-
Pamiętajmy tez o podstawowej sprawie. Zarówno w programie Millana jak i Victorii cały proces zmiany zachowania odbywa się (złudzenie) w ciągu kilku krótkich sesji. Tak naprawdę to co się dzieje z tymi psami i ludźmi poza kamerami, na zawsze pozostanie tajemnicą. Nikt z nas nie wie jak duzy sztab ludzi pracuje nad tymi psami w czasie kręcenia odcinka i jakimi metodami to robią. Telewizja daje złudzenie,pamietajcie o tym.