boksereczkaa
Members-
Posts
315 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by boksereczkaa
-
Na każde Twoje pytanie odpowiedzi już zostały napisane, wystarczy trochę poszukać... Kupić najlepiej w sprawdzonej hodowli. Pies z metryczką oczywiście nie jest lepszy od tego bez papierów, ale nie powinnaś szukać psa bez nich. Temat był już na dogo wałkowany milion razy, więc jeśli chcesz się dowiedzieć czemu tak jest, zapraszam do lektury forum.
-
Hmm... opinie są podzielone. Ja w tej chwili używam dla małego tego kosmetyku i powiem szczerze, że nie ma jakiś oszałamiających efektów. Tyle tylko, że Koks ma zacieki bardzo małe. Wydaje mi się, że jeżeli chodzi o zacieki to nie ma środka, który zadziałałby w 100%.
-
Napewno nie byłoby miło :D Ale może takim osobom bez wyobraźni jest potrzebne to aby ktoś porządnie na nie warknął. Moja boksia też czasami ma ochotę, aby przywitać się wylewnie z kimś obcym, ale ponieważ zdaję sobie z tego sprawę, to unikam takich sytuacji i przede wszystkim spacer z psem jest dla mnie spacerem z psem, a nie pogawędką z koleżanką.
-
A tak poza tym wszystkim to uważam tak samo jak inni, że powinniście jednak przemyśleć decyzję o oddaniu Draco. Jeżeli jest chociaż cień szansy na to, aby pies został z Wami to wykożystajcie ją. Pies w tym wieku jest już z Wami mocno zżyty i nawet jeżeli trafi do wspaniałego domu to i tak będzie za Wami tęsknił.
-
dii umieściłam już informację na stronie fundacji dlatego też prosiłam o zdjęcia i kontakt do adopcji. Można powiadomić również Sos Bokserom. pawelkl wklejam link do watku Draco na forum fundacji gdybyście chcieli tam zajrzeć tyle, że tak jak już pisał/a dii musicie się najpierw zalogować [URL]http://www.fundacjabokserywpotrzebie**********/boksery-pozafundacyjne,15/draco-szuka-nowego-domu-warszawa,1788.html[/URL]
-
Ja ostatnio szłam sobie ulicą, z naprzeciwka widzę kobietę z małym labkiem na luźnej smyczy. Kobieta beztrosko pisze sobie smsa nie zwracając uwagi na to co dzieje się wokół, mijamy się i w tym momencie labek ląduje z całą swoją miłością na mnie :D Kobieta dobrze trafiła, bo ja akurat się ucieszyłam, że psiur przejechał po mnie swoimi zabłoconymi łapskami, ale odrazu pomyślałam sobie o tym co spotka tą kobietę kiedy trafi na mniejszego optymistę niż ja.
-
To nie jest dobry dział... Wkleje to na forum FBwP. Jeśli możesz wstaw zdjęcia psa i jakiś kontakt do adopcji.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
boksereczkaa replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
haha śmiesznie się tu zaczyna robić :D ale widzicie sprawa sprzątania po psie wcale nie jest taka łatwa :D -
2koty już napisali, że zdali sobie sprawę z tego, że w tej chwili nie będą w stanie poświęcić psu tyle czasu ile powinni.
-
Chow- chow, hawańczyk, shih-tzu to psy wymagające dużo pielęgnacji.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
boksereczkaa replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Ja też marzę o takich miejscach. Wiem, że w niektórych miastach są takie place, ale jest ich stanowczo za mało. Nie wiem czy w moim mieście takie jest, a jeżeli nawet to napewno nie blisko mojego miejsca zamieszkania. Co do sprzątania, to również powinnien być jakoś rozwiązany problem z torebkami i łopatkami. Poza tym to o czym piszesz czyli śmietniki. Na moim podwórku nie ma ani jednego zwykłego kosza na śmieci, a biec kilkaset metrów do dużego śmietnika lub zabieracć odchody ze sobą do domu to chyba lekka przesada. Tak to niestety u nas jest, że wymyślą sobie jakiś przepis, ale zupełnie nie myślą o tym czy da się go w ogóle zastosować. -
2koty bardzo podoba mi się Wasze podejście do sprawy, tym bardziej dzisiaj kiedy moja koleżanka pojechała kupić pieska z pseudo tylko dlatego, że uparła się, że psa chce już, a zaczeła szukać w środę... Wy jesteście odpowiedzialni. Lawendowa ogólnie rozwiązanie, które proponujesz nie jest złe, kwestia tylko tego czy 2 koty poradza sobie finansowo, czy chcą, aby ktoś obcy kręcił się pod ich nieobecność w domu itd. Poza tym jeszcze jedno mnie nurtuje w tym rozwiązaniu. Pieska bierze się dla siebie, to właściciel jest od tego, żeby go wychowywać, pielęgnować itd. W tej sytuacji codzienną opieką zajmowałaby się w sumie obca osoba. Wiem, że czasem tak się w życiu układa, że ludzie są zmuszeni do zatrudniania takich osób, ale czy warto brac psa skoro z góry wie się, że nie będzie się miało dla niego czasu? 2koty mam jeszcze jedną propozycję dla Was. Piszecie, że kochacie psy, zdaliście sobie sprawę z tego, że w tej chwili nie jesteście w stanie zająć się psem odpowiednio. Może pojeździjcie do schroniska? Bedziecie mieli okazję pobyć trochę z psami, socjalizować je, pracować z nimi, wyprowadzać i pielęgnować, a przy okazji zrobicie coś pięknego.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
boksereczkaa replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Masz rację podlegają karze, tyle że z reguły bardzo ciężko udowodnić, że to właśnie ta osoba. U mnie niestety nie udało się nikomu udowodnić, że robi to właśnie ten sąsiad, jedyne co mogliśmy robić to ostrzegać siebie wzajemnie, że trzeba bardzo uważać. Może to zabrzmi brutalnie, ale jakiś czas temu sąsiad naszczęście zmarł. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
boksereczkaa replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Tyle, że wybierając takie metody bardzo często zabijają psy... Również miałam sąsiada, który rozrzucał kiełbasę z jakąś trutką, którą zjadały zarówno psy biegające pod oknem jak i bezpańskie koty. Jeden pies nie przeżył, kilka było poważnie chorych, to samo z kotami. -
karjo widzę, że masz podobne zdanie do mojego, ale powiedz czy wydałabyś psa do adopcji osobom, które stawiają takie wymagania przy, tak jak sama napisałaś, jak najmniejszym wkładzie i braku czasu?
-
Zdaję sobie sprawę, że większość osób pracuje, ale różnica tych dwóch godz. jest ogromna. Wyobrażasz sobie, że miałabyś przez 10 godz nie wychodzić z domu, nie mieć z nikim kontaktu, nie chodzić do łazienki? A gdybyś przy tym była małym dzieckiem, które trzeba wychować? Wiem, dziwne porównanie, ale jakoś próbuję wytłumaczyć w czym problem. Czy lepiej psa przed dzieckiem czy po, to też jest kwestia sporna. Z jednej strony masz racje, że będą mieli jeszcze mniej czasu dla psa, ale z drugiej nie wiemy jak pies w przyszłości na dziecko zareaguje. Poza tym nadal nie wyobrażam sobie jak można mieć jeszcze mniej czasu dla psa niż to co opisała 2koty. Pytasz kiedy? Wtedy kiedy będą mieli na to warunki nie tylko materialne czy mieszkaniowe, ale również "czasowe". Piszesz, że Twój dog po dwóch godzinach ma dość spaceru, ok. Ja nie twierdzę, że moje psy spędzają codzinnie po 6 godz na spacerach, ale przede wszystkim 2 spacery to ZA MAŁO. Zupełnie nie zgadzam się z Twoją opinią na ten temat. Jedyne z czym masz moim zdaniem tutaj rację, to że podchodzą odpowiedzialnie do sprawy. Czyli nie robią niczego na wariata, bo akurat mają kaprys. I jeszcze co do kotów, to oczywiście, że mogą się polubić. Sama mam kota przy dwóch psach i to kota z odzysku, który z psami raczej wychowywany nie był, w dodatku moja sucz koty atakowała. Udało się, dziewczyny się polubiły, ale zajęło to masę czasu i musiałam brać pod uwagę co zrobię jeżeli zwierzaki się nie zaakceptują. Dodam jeszcze, że mojego ostatniego tymczasowicza kotka bała się jak ognia i było tak przez 5 miesięcy, aż pies znalazł nowy dom, więc reguły nie ma.
-
ok, teraz rozumiem :)
-
Uważam, że nie powinniście decydować się teraz na psa, przede wszystkim, że nie ma Was w domu po 10 godz!!! To bardzo długo dla dorosłego psa, a jak w ten sposób chcecie wychować szczeniaka? 1 Każde szczenię mniej lub bardziej, ale jednak psoci, tym bardziej jeżeli przez cały dzień będzie samo i będzie się nudzić. Moja sunia, która teraz jest dorosła i poukładana jako szczenie przegryzała mi wszelkie kable, rozwalała śmieci, zjdała parę butów, a nigdy nie zostawała tak długo sama. Żadna rasa nie da Wam gwarancji, że pies zupełnie niczego nie zniszczy, raczej stawiałabym na to, że na pewne straty musicie być przygotowani. 2 Piszesz, że pies ma nie szczekać. Kto da Ci gwarancję, że dostaniesz psa cichego? Ja kupiłam niedawno maltańczyka, rasa która teoretycznie nie jest hałaśliwa, a mi się trafił ujadający przypadek. 3 Chodzenie przy nodze itd. to kwestia wychowania, ale jak wychować psa, skoro nie będzie się miało na to czasu? Praca ze szczeniakiem w weekendy to za mało. 4 Raczej każdy pies, który od szczeniaka poznaje koty będzie je akcepował, ale zastanów się też nad tym czy koty zaakceptują psa. 5 Dwa spacery to stanowczo za mało! Nawet jeżeli znalazłaby się osoba, która wyda Wam do adopcji psa (w co wątpię, biorąc pod uwagę wszelkie czynniki) to takiemu psu również musicie poświęcić więcej uwagi. Uważam, że teraz nie jesteście w stanie odpowiednio zająć się psem, może lepiej poczekać?
-
[quote name='O1us_89'] Wczesniej byl karmiony granulatem (RC, Bozita), ale zauwazylam wyzszosc naturalnego nad sztucznym... Po suchej mial czeste rozwolnienia i strasznie wybrzydzal, a teraz? Zjada wszytsko z apetytem:diabloti: No i koszty tez sa nizsze, a przynajmniej wiem co dostaje, ale temat nie o tym, ot taka mala dygresja...:p[/QUOTE] Nie do końca się z Tobą zgodzę. ja również moim psom czasem gotuję, ale głównie dostają suchą karmę. Gotowa, dobra karma jest odpowiednio zbilansowana, a to co gotujemy swoim pieskom niestety nie. Przepraszam, że post pod postem, ale nie potrafiłam inaczej tego zrobić :oops:
-
[quote name='elmira']Szkodliwość kości drobiowych, to trochę mit, wynikający z żywienia psów resztkami z obiadu. Surowe kości pies zje, bez szkody (czasami rozwolnienie) na swoim zdrowiu. Co innego części kurczaka, wygotowane i bezwartosciowe=śmieci. Co innego barf, a co innego żywienie psa odpadkami.[/QUOTE] Mi się wydaje, że nie chodzi tutaj o składniki odżywcze tych kości, a o ich budowe. Pisałam już o tym, że te kości są ostre i mogą psa bardzo pokaleczyć. Jeżeli chodzi o biegunke po kościach, to chyba jest odwrotnie, psy mają problem z wypróżnieniem...
-
Pytałam w innym temacie, ale został usunięty, a wraz z nim moj post, więc ponawiam pytania tutaj. Przede wszystkim czy są to sprawdzone informacje? Czy możesz zdradzić skąd je masz? Czy masz jakieś zdjęcia tej hodowli lub samych psów? Czy o sprawie został poinformowany tamtejszy TOZ lub organizacje prozwierzęce? Po komentarzach użytkownika widać, że psy sprzedaje, ale ile tych sprzedaży było tego nie wiadomo. Psy ze zdjęć nie wyglądają źle. Po komentarzach widać również, że ta osoba zaopatruje się w sklepach zoologicznych, co kupuje niestety nie można sprawdzić, ale ponieważ zakupy nie były dokonywane jednokrotnie można pomyśleć, że jednak o psy w jakiś sposób dba. Podałaś bardzo mało szczegółów dotyczących całej sprawy, a oskarżenia można łatwo rzucać.
-
Jest również sporo psów rasowych, które dożywają takich lat. Mój sąsiad uśpił niedawno swojego Ogara. Pies był już pełnoletni...
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
boksereczkaa replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Moja poprzednia sunia uciekła mi raz. Przez godzine szukałam jej razem z całą rodziną i znajomymi. Po godzinie odnalazłam ją. Była na pobliskim bazarze, trzymała ją jakaś kobieta, która nie dość, że psa mi oddać nie chciała, to jeszcze twierdziła, że ma tą sukę od samego rana (Feta uciekła po południu). Mało tego pies wrócił do mnie bez obroży (miała na niej adresówkę) i kagańca. Najważniejsze jednak, że się znalazła. -
[quote name='Shetanka']U mnie yorki (i ogółem większość małych psów) może jechać w autobusie bez kagańca (chociaż to niezgodne z prawem :roll:), mogą wchodzić do sklepu, na plac zabaw, biegać po mieście bez smyczy (nawet jak mają właściciela centralnie gdzieś i nie przychodzą na wołanie), praktycznie mogą wszystko, bo są MAŁE. Ja myślę że to pewnie przez media gdzie nagłaśnia się pogryzienia przez amstaffy, bullki i pitbulle - które w rzeczywistości czasami nie mają wiele wspólnego z tymi rasami, natomiast tych małych oraz tych "łagodnych" ras się nie nagłaśnia, dlatego ludzie nie boją się np. pudla a boksera (ciekawe co ma wspólnego z ttb :eviltong:) owszem.[/QUOTE] A ja niedawno się zdziwiłam, bo sąsiadka posiadająca yorka opowiedziała mi historie jak to straż miejska groziła jej mandatem, bo pies był bez kagańca i nie obchodziło ich to, że mają do czynienia z "mini pieskiem". Inna sprawą jest to, że strażnicy chyba nie bardzo mieli pojęcie o przepisach, bo akurat w moim mieście pies nie musi chodzić w kagańcu i na smyczy. Ja również nie bardzo rozumiem czemu ludzie porównują boksery do ras "agresywnych", ale jako posiadaczka bokserki już nie raz słyszałam komentarze na temat mojego psa mordercy :D