boksereczkaa
Members-
Posts
315 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by boksereczkaa
-
Mikrus i Czesio dwa 6 tyg. pieski szukają DS [Warszawa]
boksereczkaa replied to boksereczkaa's topic in Już w nowym domu
Kolejna szansa na nowy domek. Może tym razem Mikruskowi się poszczęści. Kolejny raz prosimy o trzymanie kciuków :) -
DT dla szczeniaczka w Warszawie PILNIE!!! Ma dom
boksereczkaa replied to boksereczkaa's topic in Już w nowym domu
Chłopaczek pojechał wczoraj do nowego domku :lol: -
Parwowiroza - błagam pomóżcie!! Suczka umiera!
boksereczkaa replied to Buster's topic in Choroby zakaźne
Jak czarna pantera ;) -
Parwowiroza - błagam pomóżcie!! Suczka umiera!
boksereczkaa replied to Buster's topic in Choroby zakaźne
Jak nie urok to... Z parwo myślę, że możemy powiedzieć, że wygrałyśmy co jest naszym największym szczęściem. Niestety Moni po serii zastrzyków porobiły się na całym ciele ogromne ropnie, które zaczynają pękać. Wygląda to okropnie, podobno też dość ciężko się leczy, ale na szczęście jest nie groźne :) Dzisiaj mała miała dostać ostatni antybiotyk, ale ponieważ zaczęła z jej ciałka lecieć ropa musimy jeszcze trochę pociągnąć leki. Tym razem dostała leki w tabletkach, bo w zasadzie nie ma jej gdzie już kłuć. Ropnie porobiły się nawet w miejscach po wenflonach :( Biedna ta moja Monia, ale będę walczyć o jej zdrówko. Apetyt dziewczynka ma ogromny, ale na razie dostaje bardzo malutkie ilości papki. W poniedziałek mamy kontrolę i najprawdopodobniej zwiększymy już trosze dawkę. Kopa jest super, zero biegunki, krwi itd. Wklejam kilka zdjęć Moni, słabej jakości, robione telefonem, ale nie mam w tej chwili innych. Pozdrawiam wszystkich, którzy trzymali za nas kciuki i gdyby ktoś kiedyś potrzebował ozdrowiciela to Monia chętnie pomoże :) Kurcze nawet nie wiecie jaka jestem szczęśliwa :) Niestety 5 piesków, które przebywały tam skąd zabrałam mała nie przeżyło, reszta walczy o życie :( [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/551/7e6d52fbe045748fmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/544/0cff287a332486a4med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/550/d4adccc5073ef4eemed.jpg[/IMG][/URL] -
Mikrus i Czesio dwa 6 tyg. pieski szukają DS [Warszawa]
boksereczkaa replied to boksereczkaa's topic in Już w nowym domu
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/552/da860d8bc5740548med.jpg[/IMG][/URL] -
DT dla szczeniaczka w Warszawie PILNIE!!! Ma dom
boksereczkaa replied to boksereczkaa's topic in Już w nowym domu
Ja też tego nie rozumiem i też wiem, że psów nie powinno tam być. O szczeniakach dowiedziałam się z ogłoszenia, że 6 tyg. psiaki siedzą w budach na dworze. Nie potrafiłam nie pomóc, zaoferowałam tymczas, nie miałam pojęcia co tam się dzieje i na co psiaki są narażone, nie zostałam też poinformowana, że istnieje ryzyko zachorowania, a mam w domu własne psy, które przecież wcale nie musiały być szczepione. Czuję się w pewnym sensie oszukana, ale najważniejsze było dla mnie to, żeby zabrać stamtąd szczeniaki. Co do tego, że w Jeziórce było parwo dowiedziałam się przypadkiem, gdy już miałam chorą sunię. Zadzwoniłam do Pani, od której pieski wzięłam myśląc, że może właściciel hotelu nie poinformował nikogo o wirusie. Okazało się, że wszyscy poza mną wiedzieli... Nowością natomiast jest dla mnie to, że parwo było tam w listopadzie, ja zostałam poinformowana, że conajmniej pół roku temu... -
Parwowiroza - błagam pomóżcie!! Suczka umiera!
boksereczkaa replied to Buster's topic in Choroby zakaźne
Monia dzisiaj zrobiła ogroooomny postęp :). Zaczęła sama jeść, a właściwie to pożerać :) Na razie dostała dwie porcje, po małej łyżeczce i nic złego się nie dzieje. Teraz czekam na kope mam nadzieję, że będzie bez niespodzianek. Dzisiaj też odstawiliśmy kroplówki, bo mała zaczęła się powoli przewadniać. -
DT dla szczeniaczka w Warszawie PILNIE!!! Ma dom
boksereczkaa replied to boksereczkaa's topic in Już w nowym domu
Tak to właśnie jeden z nich :( W jednym miocie było 11 szczeniąt i z nimi jest źle, a w drugim miocie (tym, z którego jest chłopiec) 5 maluchów. 3 psiaki przewinęły się przez mój dom, a jeden znalazł DS dość szybko i pewnie właśnie dlatego tylko mała suczka zachorowała. Reszcie się udało. Co do suczki to już też wraca do zdrowia, dzisiaj zaczęła sama jeść :) Mam nadzieję, że u chłopczyka nie wystąpią żadne objawy. -
DT dla szczeniaczka w Warszawie PILNIE!!! Ma dom
boksereczkaa replied to boksereczkaa's topic in Już w nowym domu
Jutro maluch jedzie razem ze swoją mamusią do innego hoteliku. Hotel podobno dużo lepszy i napewno bezpieczniejszy dla chłopczyka. Jeśli jednak znajdzie się ktoś kto może ofiarować choćby tymczas temu maluszkowi będę bardzo wdzięczna. Całe jego rodzeństwo jest już bezpieczne tylko małego czarnulka nikt nie chce :( -
DT dla szczeniaczka w Warszawie PILNIE!!! Ma dom
boksereczkaa replied to boksereczkaa's topic in Już w nowym domu
Obdzwoniłam już wszystkie znajome DT, a one swoich znajomych. Nikt nie może przyjąć psa, u którego istnieje podejrzenie, że może być chory na parwo :( W najgorszym wypadku maluch pojedzie do innego hoteliku, ale to też nie jest wyjście idealne. Jest jedna dziewczyna, która być może będzie mogła pomóc małemu ale nawet jeżeli jej się uda to i tak najwcześniej w piątek, a to dużo czasu biorąc pod uwagę w jakiej sytuacji jest piesek :( -
DT dla szczeniaczka w Warszawie PILNIE!!! Ma dom
boksereczkaa replied to boksereczkaa's topic in Już w nowym domu
Chłopczyk ma ogłoszenia zbiorowe z resztą maluchów, ale o DS. W tej chwili chodzi głównie o umieszczenie malucha w DT, gdziekolwiek byleby tylko nie był tam gdzie jest. -
Mikrus i Czesio dwa 6 tyg. pieski szukają DS [Warszawa]
boksereczkaa replied to boksereczkaa's topic in Już w nowym domu
Jeśli Mikrusek pomyślnie zniesie kwarantanne to już pod koniec tego tygodnia pojedzie do nowego domku :) DT szuka jeszcze braciszek chłopaków. Jest w dość trudnej sytuacji. [URL="http://www.dogomania.pl/threads/200444-DT-dla-szczeniaczka-w-Warszawie-PILNIE%21%21%21?p=16133260#post16133260"]http://www.dogomania.pl/threads/200444-DT-dla-szczeniaczka-w-Warszawie-PILNIE!!!?p=16133260#post16133260[/URL] Niestety dzisiaj zadzwoniła do mnie rodzina, która miała adoptować Mikruska- rozmyślili się... Jaki był powód nie wiem, ale powiedzieli, że nie chcą żadnego psa. Nieodpowiedzialność ludzi nie zna granic. Gdyby nie to, że mały musiał przejść kwarantanne już byłby u nich... Ciekawe co wtedy by zrobili... Tak czy inaczej Mikrusek nadal szuka domu. -
DT dla szczeniaczka w Warszawie PILNIE!!! Ma dom
boksereczkaa replied to boksereczkaa's topic in Już w nowym domu
Mała nie ma ogłoszeń, dopóki nie wyzdrowieje nie myślę o adopcji, a szczerze mówiąc nie wiem czy po tym wszystkim co razem przechodzimy w ogóle zdecyduję się na jej wyadoptowanie :) Kurcze teraz dopiero pomyślałam, że może chodzić o mame piesków. Niunia ma ogłoszenia, ale nie wiem szczerze mówiąc gdzie, nie zajmuję się nią, nie dałabym już rady. Na szybko wykopałam jakieś zdjęcie. Nie najlepszej jakości, jutro poszukam lepszego. Na zdjęciu mama i dwa szczeniaczki (sunia, która jest u mnie i chłopiec, dla ktorego tak pilnie szukam DT) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/535/5361d7a84a7991eb.jpg[/IMG][/URL] -
DT dla szczeniaczka w Warszawie PILNIE!!! Ma dom
boksereczkaa replied to boksereczkaa's topic in Już w nowym domu
Zdjęcia wstawię jutro. Piesek był odrobaczony, ale w kojcu obok siedziały szczeniaki, które są wylengarnią robali, więc dla pewności dobrze by było go znowu odrobaczyć, gdy już znajdzie się jakieś bezpieczne miejsce dla malucha. Szczepiony był dopiero raz. Pchełek nie ma. Surowicy póki co niestety nie dostał :( Za mało jej było, trzeba było wybrać szczeniaki, które potrzebują jej bardziej :( Z tego co wiem surowica jest już ściągana z Niemiec, ale kiedy dotrze nie mam pojęcia. Piesek w przyszłości powinien być nie wielki, jego mama to suczka w typie jamnika sięgająca do łydki. Zdjęcia jego braciszków są tutaj [url]http://www.dogomania.pl/threads/199159-Mikrus-i-Czesio-dwa-6-tyg.-pieski-szukaj%C4%85-DS-Warszawa?highlight=mikrus+czesio[/url] Piesek jest cały czarny i potwornie sympatyczny. Wszystkich szczeniaków przebywających w hotelu było 16. Dwa znalazły już nowe domy zanim choroba zaatakowała, jeden przebywał u mnie, ale gdy okazało się, że sunia jest chora wywiozłam go do mojej mamy. W tym tyg. konczy kwarantanne i pojedzie do nowego domu. 2 szczeniaczki są w trakcie leczenia i powoli wygrywają, 3 już nie żyją u kolejnego wystąpiła dzisiaj krwista biegunka i jest w złym stanie, pozostałe mają pierwsze objawy choroby i są już na obserwacji w klinice. Został tylko mały chłopczyk, którego nikt nie chce :( Serce się kraje, że nie mogę nic zrobić :( -
Pilnie szukam DT dla 9 tyg. szczeniaczka, który obecnie przebywa w hoteliki, w którym szaleje parwo. Chłopiec jest zdrowy, ale trzeba go koniecznie stamtąd zabrać zanim wirus go dopadnie. Dom potrzebny w Warszawie, aby w razie ataku choroby można było pieska szybko leczyć, musi też być to dom bez innych szczeniaków. Ja nie mogę małego zabrać, mam już jego siostrę, która niestety zachorowała, jesteśmy w trakcie leczenia. Nie pozwólmy mu umrzeć :( Kontakt do mnie 511-239-403
-
Parwowiroza - błagam pomóżcie!! Suczka umiera!
boksereczkaa replied to Buster's topic in Choroby zakaźne
Moja mała jest cały czas pod opieką lekarzy, dopóki nie będziemy mieć 100% pewności, że już jest ok będziemy pod kontrolą. Wszystkie nowe rzeczy takie jak podawanie wody czy jedzenia będziemy wprowadzać bardzo ostrożnie. Jeszcze nigdy na żadnego szczeniaka nie uważałam tak bardzo jak na Monie. Zachowuję się czas jak nadopiekuńcza matka, ale wolę dmuchać na zimne. -
Parwowiroza - błagam pomóżcie!! Suczka umiera!
boksereczkaa replied to Buster's topic in Choroby zakaźne
Maleńka w co raz lepszej kondycji. Wszystko wskazuje na to, że jej się uda :) Mikrusek przebywający u mojej mamy też jest zdrowy. Kwarantanne chcę mu przedłużyć do końca tygodnia i pewnie w piątek pojedzie już do nowego domku, który go odwiedza regularnie i nie może się doczekać kiedy chłopaczek będzie z nimi :) Niestety reszta szczeniaków, które zostały w hoteliku nie miała tyle szczęścia, 3 umarły dzisiaj w nocy :( 6 jest juz w klinice z objawami parwo. Został jeszcze jeden chłopaczek, braciszek Moni, który jak na razie ma się dobrze, ale jak długo to jeszcze potrwa nie wiem, w każdej chwili może zachorować. Staram się załatwić dla niego jakiś tymczas, bo tam zostać nie może :( Najprawdopodobniej Pani, od której psiaki brałam wiedziała, że Monia może być chora, ale nie poinformowała mnie o tym za nim sunię wzięłam, narażając tym samym moje psy (przecież nie wiedziała czy są szczepione) i Mikruska, który wtedy przebywał u mnie, DT niestety też przez najbliższe pół roku nie może u mnie istnieć. Jestem pewna, że gdybym wiedziała, to Monia nie pojechałaby do mnie. Mimo nieuczciwości i tak się cieszę, że mała jest ze mną, sądzę że gdybym jej wtedy nie zabrała już by jej nie było :( Nie wiem ile szczeniaczków uda się uratować, ale moja sunia jest już bezpieczna i pod najlepszą opieką jaką mogę jej zapewnić. -
Parwowiroza - błagam pomóżcie!! Suczka umiera!
boksereczkaa replied to Buster's topic in Choroby zakaźne
Dzisiaj kroplóweczka szybko nam poszła. Mała jest w tak dobrej kondycji, że można było puścić butle normalnie :) Boże, boksi nic nie jest i nie może być, to moja ukochana córeczka i nawet gdy złamie paznokieć to ja najchętniej biegłabym to weta ;) Monia już niedługo zacznie dostawać jeść, strasznie się tego boję, ale przecież powinnam się cieszyć. Kopa dzisiaj była całkiem ładna, co prawda z krwią, ale pojawiły się kawałki normalnej kupki. Temperatura idealna :) Weci są pod wrażeniem, że Monia tak ładnie wraca do zdrowia. Co raz częściej mówią już o tym co będzie w przyszłości, do tej pory codziennie mówili tylko, że mają nadzieję, że widzimy się jutro :( Mała jest strasznie głodna, wylizuje miski moich piesków, płacze gdy widzi jak ktoś je, ale musi jeszcze wytrzymać. To dobry znak, bo do tej pory w ogóle nie zwracała uwagi na jedzenie. P.S. Buziak w nochal był oczywiście :) -
Parwowiroza - błagam pomóżcie!! Suczka umiera!
boksereczkaa replied to Buster's topic in Choroby zakaźne
Cieszę się, że Monia Wam się podoba :) Ciężko mi powiedzieć jakiej będzie wielkości. Jej mama wygląda jak przerośnięty jamnik sięgający do łydki, tata niestety NN ;) Mała oszalała. Moja boksia je a Monia dostaje dosłownie spazmów gdy na to patrzysz. Poza tym płacze, wyrywa się, gryzie, wcale jej się nie podoba, że siedzi w jednym miejscu :) -
Parwowiroza - błagam pomóżcie!! Suczka umiera!
boksereczkaa replied to Buster's topic in Choroby zakaźne
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/534/6b388f0716e230c9.jpg[/IMG][/URL] Monia jeszcze wtedy kiedy była w hoteliku. Lepsze i aktualniejsze zdjęcia mam w aparacie, a nie bardzo mogę teraz dojść do aparatu, żeby je zrzucić, bo mała wciąż podłączona. Na zdjęciu wygląda na dużą, ale w rzeczywistości to kruszynka, szczególnie teraz, kiedy choruje. -
Parwowiroza - błagam pomóżcie!! Suczka umiera!
boksereczkaa replied to Buster's topic in Choroby zakaźne
Wiem kurcze glupio jakoś to napisałam :) Przepraszam... Miziam miziam małą od ciotki ;) I strasznie się dzisiaj zrobiłyśmy całuśne :) Nie sądziłam, że zwykłe ugryzienie przez szczeniaka, czy lizanie może sprawić aż tyle szczęścia i nadziei :) -
Parwowiroza - błagam pomóżcie!! Suczka umiera!
boksereczkaa replied to Buster's topic in Choroby zakaźne
Nie udało się, musiałyśmy jechać do kliniki, okazało się, że wenflon wypadł ale już rano były z nim problemy, więc nie zdziwiło mnie to. Teraz leżymy już pod butlą, a niunia gryzie mi rękę :) -
Parwowiroza - błagam pomóżcie!! Suczka umiera!
boksereczkaa replied to Buster's topic in Choroby zakaźne
Zaraz podłączmy się do butli, bo niunia już głodna :) Boję się, bo zostałam w domu sama i przeraża mnie przepchnięcie wenflonu, ostatnio małej zrobił się jakiś skrzep i musiałam jechać do kliniki, gdzie nawet wetka miała z tym problem, poza tym Monia zaczęła już pokazywać, gdy coś ją boli, wcześniej było jej wszystko jedno. -
Parwowiroza - błagam pomóżcie!! Suczka umiera!
boksereczkaa replied to Buster's topic in Choroby zakaźne
Witajcie :) Wieści dobre :) Monia dzielnie się trzyma, jest maleńka poprawa. Temperatura utrzymuje się doskonała. Weci bali się, że po seriach gorączek nagle nastąpi ogromny spadek temperatury, na szczęście tak się nie stało. Staram się małą dogrzewać tak na wszelki wypadek, ale nie jest to łatwe, o spaniu przy termoforku nie chce nawet słyszeć, na szczęście śpi już ze mną w łóżku, więc staram się ją okrywać jak mogę. Dzisiaj w kupie niestety pojawiła się krew, ale wet mówi, żeby się tym nie martwić, krwi nie było na tyle dużo, aby traktować to jak kolejny straszny atak choroby, to raczej wynik jej zniszczonych jelit. Od dzisiaj Monia dostaje Lakcid, aby chociaż troszkę chronić jelita. Pozwoliłam jej też napić się troszkę wody i nie było wymiotów. Dziwi mnie trochę jej kopa, bo np. wczoraj miała ten okropny charakterystyczny przy parwo zapach, a dzisiaj już nie. Monia jest co raz bardziej kontaktowa, potwornie podoba jej się moja bokserka, dzisiaj ją wylizała całą, wtula się w nią i najchętniej tak by cały czas siedziała (moja boksia to prawdziwy wolontariusz ;) ). Monia niestety źle reaguje na kroplówki, gdy są podawane w normalnym tempie, dlatego pół butli zamiast 2-3 godz. podajemy ok 4-5, ale w innym wypadku sunia dostaje potwornych dreszczy, cała się trzęsie, zaczynają się wymioty, przy wolniejszym tempie jest super. Dzisiaj drugą porcję dostanie już w domu. Jutro rano kolejna wizyta. Niunia jest moją tymczasowiczką, ale nie wiem czy będę potrafiła się z nią rozstać, za bardzo pokochałam przez te kilka dni tą kruszynkę. Miałam w planach kupić wystawową suczkę, ale ten zwykły kundelek zawładnął moim sercem. Piszę o tym, bo ja wiem, że Monia wyjdzie z tej choroby, wiem że w przyszłości to ona będzie pomagać innym pieskom, które dopadnie to świństwo, wiem że już kilkanaście dni będzie szczęśliwym rozrabiającym szczeniakiem... Busterku wiem, że Tobie jest wyjątkowo ciężko wchodzić na ten wątek, bo on dotyczył Twojej suni. Przepraszam, że się pod niego podpiełam, ale to był pierwszy dzień, byłam załamana i potrzebowałam słowa otuchy, a tutaj dziewczyny były z Tobą, miałam nadzieję, że będą i z nami i nie pomyliłam się. Mam nadzieję, że nie masz mi tego za złe. Obiecuję, że jeśli tylko Monia wyzdrowieje i będzie na tyle silna, żeby pomagać innym pieskom, to na pewno będzie to robić i to w imię pamięci Twojej suni i całej reszty, której nie udało się wygrać. ladySwallow Twój piesek miał duży ubytek krwi dlatego dostał krew od zdrowego psa. Monia krwi jako takiej nie potrzebuje, ubytek nie jest aż tak wielki. W jej przypadku podanie krwi od psa, który nigdy nie chorował nie ma żadnego sensu. Na początku również myślałam, że wystarczy zwykła krew i będzie dobrze, chciałam krew przetoczyć od mojej Zuzi, ale weci wyprowadzili mnie z bledu. Nam była potrzebna krew działająca podobnie do surowicy, tylko w krwi psa, który wygrał z chorobą jest odpowiednia ilość przeciwciał i to też wcale nie jest pewne, że cokolwiek taka krew pomoże. -
Parwowiroza - błagam pomóżcie!! Suczka umiera!
boksereczkaa replied to Buster's topic in Choroby zakaźne
Dziewczyny przepraszam za ciszę, ale dopiero wróciłam do domu. Po południu pisałam post, ale się nie wyświetlił, a ja musiałam znowu wyjść z domu. Potwornie Wam dziękuję za pomoc. Udało mi się załatwić surowice. Maleńka już ją dostała. Wiem, że w momencie kiedy choroba już trwa jej podanie może nie być skuteczne, ale zawsze jest jakaś szansa, więc musiałam spróbować. Tonący brzytwy się chwyta... Przed chwilą wróciłyśmy od weta, Monia smacznie śpi. Rano miała gorączkę, ale nie wielką 39,4 teraz ma 38 z kawałkiem i to podobno powód do dużej radości, tym bardziej, że w dniu wykrycia choroby miała już ponad 41 stopni :( Jej stan jest stabilny, oprócz utrzymania się właściwej temperatury nie ma poprawy, ale co najważniejsze nie ma pogorszenia, a mnie nawet temperatura ucieszyła jak małe dziecko, bo to zawsze jakiś mały kroczek ku lepszemu. Weci mówią, że jeżeli tej nocy nic się nie wydarzy to Monia będzie miała dużą szansę na całkowite wyzdrowienie. Suńka przestała też uciekać w ciemne miejsca, nie chowa się już w kąt, a wręcz prosi czasem, żeby ją wpuścić na łóżko :) Wiem, że się uda, nie może być inaczej, nawet nie przechodzi mi przez myśl, że cokolwiek może się zmienić. Moje maleństwo za bardzo walczy, za dużą ma wolę życia i zbyt wiele osób trzyma za nią kciuki i jest zaangażowane w całą sprawę, żeby coś mogło pójść nie tak. Cioteczki Monia nas nie zawiedzie ;) Biegunka jest cały czas, ale nie ma w niej krwi, wymioty ustąpiły, choć mała wciąż jest na lekach przeciw wymiotnych. Po południu napisałam wszystko tak bardzo dokładnie, teraz nie potrafię tego odtworzyć, od kilku dni jestem całą dobę na wysokich obrotach, nie chodzę nawet do pracy, Monia jest teraz całym moim światem,śpie po 3 godz, a oprócz niej mam w domu jeszcze inne zwierzaki, więc wybaczcie, że piszę zdawkowo. Obiecuję, że jutro napiszę wszystko dokładniej i jakoś może bardziej czytelniej, ale dzisiaj nie mam już siły. Jeżeli chodzi o Mikruska, to dzisiaj również dostał surowicę, jego stan jest ok, mam nadzieję, że choroba go nie dopadnie. Nawet nie wiecie jak ogromnym jesteście dla mnie wsparciem, jak pozytywnie nastraja mnie myśl, że tyle osób jest z nami i, że tyle osób chce nam pomóc. Dziękuję Wam z całego serca. Na wszelki wypadek podaje też mój nr, bo wiem, że dzisiaj nie mogłyście mnie znaleźć 511 239 403. Dobranoc Wam wszystkim i czekajcie jutro na pozytywne wieści ;)