Jump to content
Dogomania

boksereczkaa

Members
  • Posts

    315
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by boksereczkaa

  1. Może stworzymy temat o tych chorobach. Czy ktoś miał z nimi do czynienia? Jak im zapobiegać, jak leczyć?
  2. Mam do Was pytanie, czy regulamin wolontariatu dostępny jest jedynie w shcronisku? Czy można znaleźć go gdzieś w internecie? Proszę o odpowiedź.
  3. Co do bokserów jeżeli to ten test, o którym myślę, to musisz wiedzieć, że mimo iż jest on zabawny, to właśnie w ten sposób wygląda życie z bokserem. :D To psy kochające rodzine, doskonale zachowują się przy dzieciach, bardzo oddane, ale są to też psy, które potrzebują niesamowicie dużo czasu spędzonego z człowiekiem. Bokser w zasadzie przez całe życie pozostaje szczeniakiem. Jeżeli szukasz psa, który będzie wyłącznie kanapowcem, to nie polecam. Poza tym boksery często cierpią na różnego rodzaju nowotwory. Są to psy wrażliwe na niskie temperatury. Zdażają się też psy z lękiem separacyjnym. Mimo, że bokser z natury jest psem dość przyjaznym i mądrym to przez swój nadmiar energii potrzebne jest dużo pracy, aby go wychować. Co do chorób, to wiem, że dalamtyńczyki również często dotykają nowotwory. To tak w skrócie. Wejdź na bokser forum tak znajdziesz wiele informacji dotyczących tej rasy.
  4. Jeżeli nie jesteś pewna to trudno. Nie zrozumiałam Twojej wypowiedzi i miałam do tego prawo, ale po co dalej to ciągnąć i szukać powodu do awantury? Ja znam doskonale definicje słowa, którego użyłam. Mam taką zasadę, że słów, których nie rozumiem nie wypowiadam dopóki nie poznam ich znaczenia... I myślę, że to już chyba koniec, ja nie mam zamiaru dłużej ciągnąć tej dyskusji.
  5. A niech sobie nie odróżniają ras, nie każdy musi być miłośnikiem psów, ale z reguły to właśnie ci ludzie, którzy mylą ONki z kundelkami, boksery z buldogami itd. są największymi "znawcami" psich zachowań. I tak właśnie powstają mity jak np. ten o psach mordercach.
  6. Na szczęście jeden z moich psów nie ma ogona ;)
  7. Masz straszni zróżnicowane upodobania :D Każda z tych ras jest zupełnie inna. Każda z tych ras ma swój oddzielny dział na dogo. Proponuję, żebyś tam trochę poszperała.
  8. [quote name='an1a']Zrozumiałaś to co napisałam? O jakich przepisach mówisz, jeśli napisałam, że wiem w czym chodzi ten pies na spacery? Czytaj ze zrozumieniem i daruj sobie osobiste wycieczki.[/quote] Pisz dokładnie o co Ci chodzi, a wtedy nikt nie będzie miał problemu ze zrozumieniem Ciebie. Chyba nie sądzisz, że każdy tutaj wie w czym i który pies chodzi. :roll: I jakie niby osobiste wcieczki? Nie pochlebiasz sobie? Ja nie wiem kim Ty jesteś, więc niby z jakiej racji mam mieć coś do Ciebie? Wyluzuj się trochę to tylko forum, na którym różni ludzie mają różne zdania...
  9. [quote name='an1a']Nie polecam, po prostu stwierdzam fakt. Chyba nie jest tajemnicą w czym chodzi Neron. [/quote] Ciężko mi to nazwać faktem (chyba nie ma nigdzie takiego przepisu) i czemu się oburzasz? :cool3:
  10. [quote name='shin'] Nie, kurcze pieczone, ratlerek na sterydach :mad: [/quote] :ylsuper::ylsuper::ylsuper::megagrin: Ja ciągle muszę ludzi poprawiać, że bokser to nie buldog (nie wiem skąd się to w tych małych ludzkich głowkach wzięło), a maltańczyka najczęściej mylą z westem. Jakiś czas temu wchodzę z małoaltem do lecznicy, a tam wet mnie pyta "to west?" Więcej do niego nie pójdę :) I jeszcze bym zapomniała. Kiedyś zaczepiła mnie dziewczyna i zapytała czy to biały yor, bo ona ma takiego samego białego yorka w domu :D
  11. Tonacja właśnie o to chodzi, że wcale nie cuchną. Miałam kiedyś królika, który uporczywie znaczył teren i to faktycznie śmierdziało (pomogła dopiero kastracja), ale on sam jako on nie wydzielał właściwie żadnego zapachu. Króliki, świnki, chomiki itd. śmierdzą tylko wtedy, gdy nie zmienia im się w klatce.
  12. [quote name='Martens']że królik jest głupi i śmierdzi, że mogłam wziąć szczura, bo są mądre... :roll: [/quote] Z królikiem to jeszcze nic! Ludzie najgorsze zapachowe skojarzenia mają ze świnkami. Nawet mój własny TZ, gdy zobaczył, że przyniosłam do domu świnki był tym faktem oburzony, a jego argument brzmiał "one śmierdzą". Po jakimś czasie zmienił zdanie, choć nigdy z moimi prosiakami się nie zaprzyjaźnił ;)
  13. Joy106 nie martw się, ja uważam, że im więcej fafli, uszu i wszystkiego co można wytarmosić tym lepiej ;) I jak może się nie podobać basset? Swoją drogą zastanawiam się czemu ludzie tak bardzo dziwią się na ich widok? Teraz może i tak, ale kiedyś nie było ich wcale tak mało.
  14. Kolczatki bym raczej nie polecała. Śmiem wątpić w jej skuteczność...
  15. [quote name='filodendron']:shiny: Miałam podobnie - pani pogłaskała mojego dość krótko wtedy ostrzyżonego psiaka i mruknęła z zadowoleniem - hmm, miałam kiedyś taki kołnierz, z karakułów...[/quote] Ludzie są niesamowici :D
  16. Wydaje mi się, że dyskusja trochę za bardzo zaczęła odbiegać od tematu... Już od dłuższego czasu nie widzę, żeby pojawiały się tu jakiekolwiek posty na temat psów z Palucha, ich stuacji i tego jak można im pomóc :(
  17. [quote name='magorek']Może masz rację. Przepraszam was. Po prostu cholera mnie wzięła, gdy czytałam że ten ma za mały pysk, że jamnik za długi, molos za ociężały, chart za chudy, pekinczyk bo wyłupiaste oczka itp. Trudno sie w tym niedopatrzyć nadmiernego przywiązania do wyglądu zew, psa. Z drugiej strony każdy z nas ma prawo do własnych upodobań, więc przepraszam jesli kogoś uraziłam :modla: :bigok:[/quote] Myślę, że nikogo nie uraziłaś ;) Mi np. ani z wyglądu, ani z charakteru nie podobają się zupełnie ratlerki co wcale nie oznacza, że gdybym znalazła takiego psa w potrzebie, to bym mu nie pomogła i pewnie pokochałabym go równie mocno jak uwielbiane przeze mnie molosy :oops:
  18. Jestem z Warszawy, weta mamy zaufanego od lat. Mały szczepiony był przez innego lekarza, który go zbadał przy okazji i stwierdził, że wszystko jest ok. Ja nigdy wcześniej nie miałam samca, ale zaczęło mnie to zastanawiać gdzie tak długo przebywają jąderka Koksa, zadzwoniłam do naszego weta, który tylko potwierdził moje przypuszczenia. Narazie czekamy na wizyte i dalsze badania.
  19. Magorek wydaje mi się, że wielu dogomaniaków myśli w ten sposób, że psa wybiera głownie dla jego charakteru, ale temat dotyczy ogólnie psów, które nam się podobają lub nie podobają. Nie oszukujmy się, przecież każdy z nas ma swój gust i nawet jeżeli charakter danego psa mi nie odpowiada, to nie znaczy, że nie podoba mi się jego wygląd. Większość z nas kocha wszystkie psy, niezależnie czy to kundel czy pies rasowy, ae tu chodzi tylko o pogadanie sobie o gustach :) Ja mam w domu dwa psy, z czego dwa mają zupełnie inne charaktery. Każde z nich daje mi co innego i każdemu z nich ja jestem potrzebna w inny sposób.
  20. Nie przeczytałam całego tematu, ale mam nadzieję, że takie pytanie nie padło. Czy ktoś może opisać jak wygląda zabieg kastracji u wnętra? Jak długo pies dochodzi do siebie? Czy zabieg jest skomplikowany i jakie jest ryzyko? Mam 5 miesięczne szczenię i powoli zaczynam tracić nadzieję :( Co prawda mały i tak miał być kastrowany, ale zwykła kastracji chyba jest łatwiejszym zabiegiem.
  21. Haha no właśnie myślę, że maltańczyk wzbudzałby jeszcze większą sensację mając taką obrożę :D Problem właśnie na tym polega, że mój szczylek też chce się witać ze wszystkimi, a wbrew pozorom nie jest łatwo tego oduczyć, tym bardziej jeżeli co chwila ktoś go woła :/
  22. Może spróbuj babcie zaangażować w ćwiczenia z psem? Jeśli babcia nie będzie chciała to pozostaje Ci już chyba tylko pomysł ze smyczą, lepsze to niż żeby biegał sam po ulicy. I wytłumacz babci, że to, że przez tyle lat biegał sam i nic się nie stało, to nie znaczy, że ma się już nigdy nie stać.
  23. Takie rzeczy dzieją się wszędzie, w każdym miejscu są ludzie i ludziki. Ręce mi opadają kiedy idę z Zuzą i widzę, że z dalaka biegnie do nas inny pies. Automatycznie ściągam wtedy Zuze bliżej siebie, a gdy widzę, że właściciel tamtego psa nie raczy go nawet zawołać proszę go, aby to zrobił i bardzo często słyszę wtedy "mój nie gryzie", ale do cholery mój tak! Czy tak ciężko to zrozumieć?
  24. Moja kotka również była sterylizowana i mimo, że jestem w tym temacie wyedukowana, popieram steryzlizacje zwierzęt itd., to był czas, że bardzo żałowałam, że ten zabieg był wykonany. Pomijając stres jaki ja przeżyłam kiedy ona leżała na stole operacyjnym, to po zabiegu dość długo dochodziła do siebie i to nie tyle fizycznie co psychicznie. Coś jej się całkiem w główce pomieszało. Przede mną uciekała, a gdy widziała mojego psa, z którym przed zabiegiem żyła w zgodzie, atakowała. Nie było to tylko parskanie z daleka. Mysza autentycznie chciała boksera zagryźć. Nie pamiętam ile to wszystko trwało, ale udało się i w końcu doszła do siebie, a teraz leży właśnie na łóżku wtulona w boksie, której tak nienawidziła :) Po czasie jaki minął uważam, że dobrze się stało, że zabieg został wykonany i namawiam do sterylizacji innych.
  25. Mi wet kiedyś powiedział, że można oczy przemywać nawet esencją herbaty, byle nie rumiankiem!!!
×
×
  • Create New...