boksereczkaa
Members-
Posts
315 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by boksereczkaa
-
Parwowiroza - błagam pomóżcie!! Suczka umiera!
boksereczkaa replied to Buster's topic in Choroby zakaźne
Dziękuję Wam wszystkim jesteście cudowni. To miłe, że wiem, że są osoby, które los mojej małej obchodzi i próbują pomóc. Nawet nie wiecie jakie to dla mnie ważne. Z surowicą jest ogromny problem. W żadnej lecznicy, w żadnej hurtowni nie można jej zdobyć, paranoja jakaś. Była nadzieja, że jedna z fundacji będzie mogła pożyczyć, ale okazało się, że niestety już jej nie mają. W tej chwili mam zamówioną z Niemiec, ale nie wiem ile czasu będzie szła do Polski, a tutaj liczy się każda godzina. Canaveral-staff potwornie jestem Ci wdzięczna za odnalezienie Esfly. Już do niej napisałam, mam nadzieję, że sprawa jest aktualna. Jeśli chodzi o Monie to właśnie wróciłyśmy z kliniki. Na dzisiaj to już ostatnia kroplówka, w nocy nie będziemy jej już męczyć, kolejna dopiero rano. Biegunkę ma cały czas, ale na szczęście bez krwi. Wymioty pojawiły się w trakcie podawania kroplówki i chwilę po niej. Doktor mówi, żeby się tym nie martwić, bo to najprawdopodobniej reakcja na podane leki, nie koniecznie mająca coś wspólnego z samą chorobą. Mam nadzieję, że się nie myli. Podczas kroplówki przez jakiś czas bardzo się trzęsła, czego wcześniej nie zauważyłam, ale tym też mam się nie martwić (łatwo powiedzieć :( ) Maleńka jest bardzo dzielna, walczy, widać, że chce wygrać. Dzisiaj prawie cały dzień była ożywiona, chodziła po mieszkaniu, merdała ogonkiem na mój widok. Teraz smacznie śpi. Lekarze nadal są ostrożni w rokowaniach. Podobno parwo dużo lepiej znoszą suczki, więc to jest plus. Mimo leków rozkurczowych i przeciwbólowych czasem widać, że boli ją brzuszek. Gorączka dzisiaj była dużo mniejsza rano 39,1 a wieczorem 39,4 to dobra wiadomość, bo wczoraj było już ponad 41 stopni :(. Teraz czekamy co przyniesie nam kolejna noc. To wszystko zaczęło się zaledwie wczoraj, a ja mam wrażenie, że już trwa i trwa... Jeżeli chodzi o pozostałe pieski, to dwa które również są chore wciąż przebywają w klinice jeden podobno jest w stanie krytycznym :( Mikrusek, którego wywiozłam do mojej mamy jak na razie nie ma żadnych objawów mam nadzieję, że tak zostanie, tym bardziej, że dzisiaj odwiedzili go jego potencjalni nowi państwo i koniecznie chcą go adoptować, ale powiedziałam, że nie wydam psa, dopóki nie będę miała pewności, że jest zdrowy. Na razie to tyle cioteczki. Jeszcze raz bardzo wam wszystkim dziękuję. Czekam na wiadomość od Esfly i będę Was na bieżąco informować co z Monią. -
Parwowiroza - błagam pomóżcie!! Suczka umiera!
boksereczkaa replied to Buster's topic in Choroby zakaźne
Dziękuję. Szukam tego pieska cały czas, założyłam wątek na bulowatych, czytam też różne posty. Jak na razie cisza. Próbuję też (jak na razie na darmo) skontaktować się z bankiem krwi, być może oni mają krew od takiego psa. Łapię się wszystkiego... Pisałam, że najprawdopodobniej będę miała surowice, ale nie jest to jeszcze pewne. Czy ktoś może się orientuje gdzie można tą surowicę zdobyć? W Polsce jest z tym straszny problem. Busterku pisałaś, że Wasza sunia miała ją podaną, czy wiesz może skąd była? Czy masz kontakt do lecznicy, w której sunia była leczona? -
Dostałam informację, że któraś z cioteczek ma pieska, któremu udało się wygrać z parwo i może zostać dawcą krwi. Jeżeli ktoś z Was wie kto to był, bądź ma takiego psa błagam o kontakt. Mam suczkę, w której wczoraj stwierdzono parwowirozę i takie pies mógłby jej uratować życie.
-
Dostałam informację, że któraś z cioteczek ma pieska, któremu udało się wygrać z parwo i może zostać dawcą krwi. Jeżeli ktoś z Was wie kto to był, bądź ma takiego psa błagam o kontakt. Mam suczkę, u której wczoraj stwierdzono parwowirozę i taki pies mógłby jej uratować życie.
-
Parwowiroza - błagam pomóżcie!! Suczka umiera!
boksereczkaa replied to Buster's topic in Choroby zakaźne
Baaaaaardzo dziękuję!!! Uciekam na bule :) -
Parwowiroza - błagam pomóżcie!! Suczka umiera!
boksereczkaa replied to Buster's topic in Choroby zakaźne
Właśnie wróciłyśmy z kolejnej wizyty u weta. Stan suni bardzo się poprawił, ma kilkakrotnie większe szanse na przeżycie niż miała wczoraj. Wieczorem kolejna wizyta. Wet nadal mówi, że ciężko jest rokować. Podobno zdarza się tak, że wydaje się, że jest dobrze i nagle choroba atakuje ze wzmożoną siłą. Oczywiście z Monią tak nie będzie ;) Dzisiaj rano bałam się wstać, bałam się zapalić światło... Bałam się, że mojego aniołka już nie będzie. W końcu zdobyłam się na odwagę, wstałam a tu mój maluszek merda do mnie ogonkiem. Nawet nie wiecie jaka byłam szczęśliwa. Koopa w nocy była, na szczęście bez krwi, przestała też wymiotować. Teraz może na spokojnie napiszę całą historię. Trochę chaotycznie-wybaczcie- ale spałam dwie godz. Na tymczas wziełam dwa pieski Mikruska i Czesia [url]http://www.dogomania.pl/threads/199159-Mikrus-i-Czesio-dwa-6-tyg.-pieski-szukaj%C4%85-DS-Warszawa?highlight=mikrus+czesio[/url] . W poniedziałek Czesio pojechał do nowego domu, więc postanowiłam zabrać z hoteliku siostrę chłopców-Monię. We wtorek mała była już ze mną, a w środę, czyli wczoraj zaczęło się piekło. Ponieważ Mikrusek przebywał z Monią prawie dobę istnieje ogromne ryzyko, że też zachorował. Chłopca wywiozłam odrazu do mojej mamy. Jak na razie wszystko jest dobrze. Staramy się zdobyć surowice dla niego. Dzisiaj będę wiedziała czy się uda i jak szybko. W hoteliku, z którego zabrałam małą jest jeszcze 11 szczeniąt, dwa z nich (z drugiego miotu) niestety wirus już dopadł, przebywają w klinice. Ich stan jest bardzo ciężki, do tego stopnia, że miały już robioną transfuzję. Walczymy i będziemy walczyć do końca. Dla mnie priorytetem są teraz szczeniaki, które ja wzięłam pod opiekę. Mam do Was prośbę. Jeśli ktoś z Was ma psa, który waży co najmniej 25 kg i przeżył parwo bardzo proszę o kontakt. Transfuzja krwi od takiego psa może zadziałać jak antidotum, mogłaby uratować Monię... -
Parwowiroza - błagam pomóżcie!! Suczka umiera!
boksereczkaa replied to Buster's topic in Choroby zakaźne
Dopiero teraz przeczytałam cały wątek i łzy same mi płyną :( Buster tak bardzo mi przykro... Będę pisać na bieżąco na razie sunia śpi, kroplówka jeszcze pewnie z pół godziny będzie. Monia, gdy podłączałam jej po 24 kroplówkę strasznie była niezadowolona, wyrywała się, uciekała. To wszystko napawa mnie nadzieją, że jej organizm powoli odzyskuje siły. Od kąd wróciłam z kliniki ciągle czytam na temat parwowirozy. Nie wiem jak to jest do końca z tą chorobą. Czy zawsze jest tak, że pies po pierwszej dawce leków się ożywia i widać znaczną poprawę, która wcale może nic nie oznaczać? Próbowałam wydusić te informacje od wetów, ale oni chyba nie chcieli robić mi zbyt wielkich nadziei i odpowiadali zdawkowo. Boję się strasznie, że to tylko mi się wydaje, że zaczyna być dobrze, że Monia walczy z chorobą :( -
Parwowiroza - błagam pomóżcie!! Suczka umiera!
boksereczkaa replied to Buster's topic in Choroby zakaźne
Wczoraj przygarnęłam na tymczas 8 tyg. sunię. Dzisiaj okazało się, że ma parwo :( W tej chwili siedzę przy niej przy kolejnej kroplówce. Na początku lekarze praktycznie nie dawali szans, nadal mówią, że jest bardzo źle, ale ja wierzę, że się uda. Musi się udać. Sunia zawładnęła moim sercem. Już po pierwszej dawce leków i kroplówce poczuła się dużo lepiej- wstaje, reaguje na dźwięki, jest kontaktowa. Trzymajcie mocno kciuki, żeby się udało. -
Psie piekło na Martenowskiej w STARACHOWICACH. Jest nas 10.POMÓŻ!
boksereczkaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
Nie masz pewności, że trutka była na podwórku, przecież nie wiesz co to była za kiełbasa, którą znalazłaś. Wet siostro ja tylko dołączam się do prośby, żebyś Bone jutro oddała... -
Psie piekło na Martenowskiej w STARACHOWICACH. Jest nas 10.POMÓŻ!
boksereczkaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
Normalnie cyrk jakiś!!! Wet siostro po tym wszystkim jeszcze odebrałaś psa z kliniki, zabrałaś go do domu, w którym "ktoś" podtruwa psy i spokojnie z domu wyszłaś do okulisty?!! Tym razem NAJWAŻNIEJSZY był okulista, innym razem NAJWAŻNIEJSZA była szkoła, a co z psami?! Nie czujesz żadnej odpowiedzialności za to co się już nie pierwszy raz stało? Bo, że zaznaczałaś, że to nie Twoja wina to już widziałam... -
Mikrus i Czesio dwa 6 tyg. pieski szukają DS [Warszawa]
boksereczkaa replied to boksereczkaa's topic in Już w nowym domu
Czesio pojechał dziś do nowego domku :) Rodzina wydaje się bardzo sympatyczna, mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Domku wciąż poszukuje Mikrusek, a jutro najprawdopodobniej dołączy do nas jego siostrzyczka :) -
Mikrus i Czesio dwa 6 tyg. pieski szukają DS [Warszawa]
boksereczkaa replied to boksereczkaa's topic in Już w nowym domu
Prosimy o mocne trzymanie kciuków, jeżeli wszystko dobrze się ułoży Czesio już w poniedziałek pojedzie do nowego domku :) -
Mikrus i Czesio dwa 6 tyg. pieski szukają DS [Warszawa]
boksereczkaa replied to boksereczkaa's topic in Już w nowym domu
Pozdrowienia od szczeniaków :) -
Wczoraj zmarł po 4 dniach walki pies mojego TZ. Pies nagle zaczął się przewracać pojechaliśmy z nim do weta, diagnoza-zatrucie. Pies był tak słaby, że nie można go było zoperować, mimo że w njego jelitach wykryto też folie. Przez 4 dni na zmianę siedzieliśmy przy kroplówkach. 3 dnia wet praktycznie nie dawał mu szans. Organizm był wykończony, wątroba do niczego, nerki pracujące jedynie w 8%. Pies wydalał z siebie krew. Jedyną nadzieją była jego chęć życia. Widać było, że walczy. 4 dnia wieczorem wiedzieliśmy już, że nic nie da się zrobić. Pies umarł na naszych rękach...
-
Mnie też zszokowała trochę informacja o wodzie. Nasze konie z reguły jednorazowo wypijają ok 5 l. wody, nie wyobrażam sobie, żeby miało im to starczyć na cały dzień. Na zdjęciach niewiele widać, teren wydaje się fajny, ogrodzenie niezbyt stabilne. Na końcu padoku widać, że płot się obsunął, każdy koń może stamtąd wyjść. Ogiera należy wykastrować koniecznie, bo co za życie ma niekryjący, w dodatku nie pracujący ogier? Ten koń może stać się niebezpieczny. Pół godziny dziennie to z pewnością za mało czasu poświęconego tym zwierzętom, chyba że ma to być chów dziki. Jednak wydaje mi się tak jak Wam, że tej kobiecie trzeba pomóc. Nie wygląda na to, żeby konie zaniedbywała, chyba po prostu nie bardzo wie jak się nimi zająć.
-
Nie wiem jak to jest ze sprzedażą maltańczyków na raty, natomiast jeżeli chodzi o inne rasy znalazłam sporo hodowli, które sprzedają pieski w ten sposób. Powiem szczerze, że nie słyszałam o tym, żeby psa odbierać po wpłaceniu całej kwoty, raczej o tym, że metryczke można otrzymać dopiero wtedy. Nie bardzo chciałabym móc odebrać psa dopiero po pełnej spłacie, bo wtedy spłata ratalna nie miałaby dla mnie sensu, wolę sama sobie pieniądze odkładać i z pełną kwotą jechać po wymarzonego szczeniaka. Natomiast w pełni rozumiem obawy hodowców przed taką sprzedażą. Może jednak ktoś się znajdzie, jeśli nie to tak jak Ty będę upychać wszystko w skarpetę ;)
-
Mikrus i Czesio dwa 6 tyg. pieski szukają DS [Warszawa]
boksereczkaa replied to boksereczkaa's topic in Już w nowym domu
Szczeniaki życzą wszystkim szczęśliwego Nowego Roku i wciąż czekają na domki. -
Mikrus i Czesio dwa 6 tyg. pieski szukają DS [Warszawa]
boksereczkaa replied to boksereczkaa's topic in Już w nowym domu
podnoszę...... -
Mikrus, Czesio ich rodzeństwo i mama zostali znalezieni kiedy błąkali się w okolicach Nasielska. Szczeniaki są zdrowe ich mama dość wyczerpana. Chłopcy są u mnie od wczoraj. To cudowne rozrabiaki, których nie sposób nie kochać. Są już po pierwszym szczepieniu. Będą niewielkimi pieskami, ich mama to sunia w typie jamnika, sięgająca do łydki. Mikrus [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/475/dcd57d4da414e4fd.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/488/50d5c9673c2cdc63.jpg[/IMG][/URL] Czesio [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images35.fotosik.pl/330/12dcdc83afb15833.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/489/0d1778af2189c5c6.jpg[/IMG][/URL] Chłopcy razem :) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images35.fotosik.pl/330/edffffd55c45db41.jpg[/IMG][/URL] Kontakt w sprawie adopcji: 511-239-403 e-mail: [EMAIL="stokrotka400@wp.pl"]stokrotka400@wp.pl[/EMAIL]
-
Przed kupnem pierwszego maltańczyka czytałam, że na jednym z reguły się nie kończy i teraz mogę to potwierdzić :) Planuję kupno suczki, jednak ceny piesków rodowodowych są wysokie. Wiem, że niektórzy hodowcy zgadzają się sprzedaż pieska na raty. Czy ktoś z Was zna może hodowle, w której istnieje taka możliwość kupna psiaka? Interesuje mnie suczka wystawowa.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
boksereczkaa replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Moją bokserkę, zresztą już nie pierwszą, ludzie często nazywają buldogiem. Nie mam pojęcia skąd się to bierze, bo bokser buldoga mi nijak nie przypomina :lol: . Za to jakiś czas temu jechałam tramwajem z moim drugim psem (maltańczykiem), zaczepiła mnie młoda dziewczyna i zauroczona maluchem stwierdziła, że ona też ma w domu takiego białego yorka :crazyeye:. -
Ruda,długowłosych gromada czyli jak mi na łeb pada....
boksereczkaa replied to Neigh's topic in Kotki już w nowych domach
Wiem, że to nie odpowiedni temat, ale jestem w pracy i internet mam tylko z doskoku. Mam domek dla rudego kociaka u starszej Pani w Warszawie. To mama znajomego. Niestety nie znam jej osobiście. Czy ktoś ma do adopcji rude kocie?