Jump to content
Dogomania

stzw

Members
  • Posts

    2579
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by stzw

  1. tzn w jakim mieście na ulice Pan hycel wyrzuci psa. Nie wyrzuci, bo żeby mu zapłacili, to musi mieć ze schroniska kwitek, że psa przyjęli. Wtedy gmina płaci hyclowi za złapanie i schronisku za przyjęcie. Taki system finansowania po prostu.
  2. Żaden z tych psów obecnie nie nadaje się do adopcji. Pies nie reagujący na własne imię i nie przychodzący na wołanie stanowi zagrożenie dla siebie i dla opiekuna. Przede wszystkim te psy potrzebują natychmiastowej socjalizacji, podstawowego szkolenia i nauki chodzenia na smyczy. Szczerze powiem, że nie wyobrażam sobie oddania komukolwiek takiego psa.
  3. Tam nic nie ma! Nadir to też organizacja, ale przypadek tych psów jest mało spektakularny. Spróbuję jeszcze raz z Głosem Skierniewic - może kolejny tekst w gazecie coś da?
  4. Może znacie kogoś, kto mógłby pożyczyć te pieniądze Nadirowi oficjalnie? Bo to gmina Skierniewice zapłaci za psy ale ponieważ pierwsze wezwanie do zwrotu poniesionych kosztów pozostało bez echa należy liczyć się z postępowaniem sądowym, więc wszystko może trochę trwać.
  5. Słuchajcie, mam hotelik u pań, które przy okazji są treserkami, prowadzą zajęcia dla psów itp. Można u nich umieścić 4 psiaki (po dwa w każdym boksie) a dla Poldka, który jest najbardziej kontaktowy jest kojec u p. Lilianny. Panie obiecały, ze zsocjalizują psiaki na tyle, żeby nadawały się do adopcji. Cena - 10zł za dobę za psa bez jedzenia. Uważam, że bardzo tanio. Jedyne, czego brakuje, to forsa. Myślę, że psom wystarczą 2 miesiące na ucywilizowanie. Jak widać p. Jurka już zaakceptowały, więc nie jest źle. Tylko skąd wziąć 2500 zł ???
  6. Poldek chodzi za p. Jurkiem przy nodze. Czyli jednak można ;-))
  7. Taa, mnie kiedyś nawiał pies przez dziurę w plocie i udał się spokojnym krokiem na łąkę obok. Dwie godziny później (zanim się zorientowałam) że go nie ma już był w schronisku. Oczywiscie dzwoniłam po kilku godzinach do schroniska, ale stwierdzili, że takiego psa nie mają. Dopiero jak w nocy powiesiłam ogłoszenia to rano zadzwoniła "miła" pani, że osobiście wezwała hycla poprzedniego dnia. Wg podanych informacji zawinęli mi psa prawie spod płotu. Pies był zadbany, czysty - taki domowy. Owszem, moja wina, że łaził sam, ale nie każde zwierzę chodzące bez właściciela jest bezdomne. Takie "zbieractwo" występuje szczegolnie u kotów. Qrcze, to że zwierze jest porzucone widać po jego wyglądzie! Nie zabierajmy ludziom ich zwierząt. Czasami warto unieruchomić delikwenta na kilka godzin i dać ogłoszenia na okolicznych słupach. Jest duza szansa, ze właściciel się odnajdzie. Zresztą to samo było w przypadku znajomego Herci - ślicznego labka. Stał pod płotem i wąchał się z Herą. Wpuściłam go na działkę i po kilku minutach pojawił się zasapany właściciel. Gdybym go nie zauważyła, że biegnie, to pewnie szukałby psa do dzisiaj. Ja tam zawsze mówię, ze moje zwierzęta to lumpy, ale "pańskie" a nie bezpańskie.
  8. Byłyśmy dzisiaj na kontroli. Kolejne opakowanie kropli i biseptol do połykania. Codzienne czyszczenie uszu, bo teraz Hercia już pozwala. Niestety, okazało się, że na prawej małżowinie zrobiła się przetoka i leci ropa. Możliwe, że gdzieś tam coś było i po tych wszystkich antybiotykach cały ten syf wyszedł na zewnątrz. Dostałyśmy płyn do przemywania małżowiny. Na dzisiaj zostały tylko 2 szczepy bakterii, w tym [SIZE=2]PSEUDOMONAS, która okazała się tą najbardziej zjadliwą i odporną na wszystko z wyjątkiem gentamycyny. Uznaliśmy, że jednak obejdzie się bez zabiegu, chyba że to cholerstwo uodporni się na ostatni sensowny lek. Hercia spędziła dzisiaj 3 godziny w samochodzie. Zachwycona i zdziwione, ze nie moze wejść do bagażnika. To chyba jej ulubione miejsce w aucie. Zresztą wystarczy tylko uchylić drzwi i Hera juz siedzi w środku. Aż nie chce mi się wierzyć, ze ktoś zabeirał ja do samochodu, wysterylizował, nauczył "siad" a potem wyrzucił... [/SIZE]
  9. Dzięki w imieniu Lorda. W sobote kupiłam rzeczy do przygotowania budy na zimę. Po tej zeszłorocznej, gdzie baliśmy się, ze biedak zamarznie i zabieraliśmy go na noc do budynku gospodarczego postanowiłam docieplić mu domek styropianem 20mm. To w sumie da 40mm, czyli całkiem nieźle. No i nowe pokrycie na dach, żeby się nie rozciekł.
  10. " siedzi starsza kobieta na krzeselku i ze lzami w oczach mowi co ja wam zrobilam najlepszego....Pani Ela widząc, że robię zdjęcie berenice mówi do Pani Ewy tej nie oddam" Uważam, że nie ma dyskusji - jeżeli znajdzie się dom dla jakiegokolwiek psa p. Eli, to powinien on trafić do adopcji bez dyskusji i kombinowania. Jak widać z przytoczonego tekstu p. Ela nie jest w stanie opiekować się swoimi zwierzętami bez względu na to, co mówi.
  11. Szczerze powiedziawszy wolałabym paczkę. Mniej problemów chyba będzie. Tylko duuuze, bo takie 20 cm to on ma na 3 minuty :-))
  12. Jej, dzieki wielkie ;-)) Może jakoś się uda, bo one nie zasługują na uśpienie.
  13. Święte słowa, bo to teściowie byli. :-)))))))
  14. Też tak myślę. Tym bardziej, że określenie częstotliwości ew. nawrotów jest niemożliwa. Może być tak, że będzie spokój do końca życia. Jak z pryszczem - nigdy nie wiadomo, kiedy wyskoczy :-))))
  15. Psy są pod całodobową opieką p. Jurka, drobnego , ale przesympatycznego pijaczka który lubi zwierzęta. Niestety, nikt inny nie chciał się podjąć siedzenia przez całą dobę w stodole... Jedzenie ostatnio dowiozłam, staram się przyzwyczaić psy do suchej karmy, bo prostsza w obsłudze. Miski, a w zasadzie garnki są. Załatwiłam z gminy panią weterynarz, która odpchliła i odrobaczyła złapaną czwórkę a na dniach ma je szczepić. Pani doktor lubi pacjentów a jednej suczce z Balcerowa znalazła domek. Ta porzucona przez Boga i ludzi piątka musi trafić albo do DT albo do hotelików, gdzie się je ucywilizuje, nauczy czystości i gdzie przestaną się bać. Myślę, że po 2 miesiącach pracy z nimi to będą fajne, adopcyjne psiaki. Oczywiście jeżeli tylko ktoś byłby w okolicy to zachęcam do podjechania, poczęstowania smakołykami i kontaktu z psami. Każdy krok w kierunku ich zsocjalizowania się liczy.
  16. OK. Lord potrzebuje dużych kości ze ścięgien albo innych duuużych, zjadliwych gryzaków. Bo się nudzi, niestety. Zjada każde posłanie, które dostaje. Córka podarowała mu piłkę do nogi. W ciągu pół minuty zrobił z piłki dwuwymiarową szmatę, zeżarł dętkę a z resztą w mordzie biega i zaczepia. I jeszcze go to bawi. Wczoraj mi zaimponował - nie wziął smakołyka z ręki obcej osoby. Przyjechali rodzice z workiem psich ciasteczek i zaczęli od Lorda. Nas przy tym mnie było. A Lord nie wziął! Normalnie szacun.
  17. Rachunek psów wygląda tak: w chwili wyjazdu p. Eli do szpitala na posesji było 25 psów. 5 psów zostało na miejscu 1 pies (Kropka) uciekł 12 psów zostało zabranych 1 pies znalazł dom u p. weterynarz 6 psów zostało zagryzionych - Alan, Dukat,Ramona,Magia,Machalina lub Nana albo obie. Niestety, tego nie jestem pewna, bo nie było mnie wtedy na miejscu.
  18. jeżeli chodzi o te 5 porzuconych, dla których braklo miejsca w życiu p. Eli i innych to proszę o kontakt ze mną - 601449443. A jaką decyzję podejmie osoba, która zabrała 12 psów, to już pytanie do niej a nie do mnie. niech ona się wypowie, czy i gdzie chce te psy ogłaszać. Ja przede wszystkim muszę znaleźć dom dla tych bezdomnych, tym bardziej, że one widziały to, co się tam działo, widziały, jak inne psy odjeżdżają, widziały jak ich pani odchodzi i są potwornie przerażone.
  19. Według cen na dzisiaj - raz na jakiś czas (nikt nie ma pojęcia jak często - raz na rok, na pół roku może rzadziej, bo to zależy od higieny tych uszu - czy Hercia po spacerku bedzie je miała czyszczone, czy ew. nawrót zostanie zauważony na samym początku itd ) trzeba się liczyć się z kosztem wizyty u weta ( cena???), antybiogramu, żeby od razu dobrze leczyć - na dzisiaj ok. 30 zł w ZHW i leki - seria zastrzyków ok. 20-50 zł i i krople - 60-100 zł. To są ceny na dzisiaj. Wydaje mi się, że 150,00 zł raz w roku to nie jest powalająca kwota a może być mniej, jeżeli problem zostanie zauważony w pierwszych dniach.
  20. Pepsi jest w przytulisku. Bezpieczna, ale czy szczęśliwa? Wyrwana ze swojego życia, wtłoczona w obce miejsce z nieznanymi psami... Ona też musi trafić do adopcji. Przed zagryzieniem uratowała ja prawdopodobnie depresja - cały czas siedziała pod kontenerem.
  21. Ogłaszajcie piątkę niedobitków, proszę!
  22. To, co ja myślę na ten temat nie nadaje się na forum. Forum jest żeby dać szansę tej porzuconej piątce.
  23. Sytuacja wygląda tak - wszyscy chcemy za wszelką cenę uniknąć zabiegu. Mnie osobiście wydaje się, ze to prawe ucho dochodzi do siebie. W każdym razie cokolwiek by się nie wydarzyło to Hercia pozostanie do końca życia 'psem specjalnej troski" a potencjalni opiekunowie muszą zdawać sobie sprawę, że regularnie należy Herci te uszyska sprawdzać, robić wymazy i obserwować, czy nie trzepie głową. Niestety, tego nie da się w 100% całkowice usunąć bez usunięcia kanału słuchowego. Jeżeli suczka będzie otoczona odpowiednia opieką, to może z tym żyć do późnej starości. Sprawa może zostać zaleczona a nie wyleczona.
  24. To są wątki całej tej sytuacji. Psy były zapchlone, Soni z uszu leje się ropa, pogryziona. Berenika jest łysa i pokryta strupami. Pariba dotkliwie pogryziona.Alan-TM (zagryziony). Bursztyn- jedne z pięciu jeszcze jest w Balcerowie. Pepsi -w depresji. Poldek, Budryś, Agat i Wacek - zostali w Balcerowie. Kropeczka uciekła i ślad po niej zaginął. Jedyną szansą dla pozostałej piątki jest hotelik lub tymczas, który ucywilizuje biedaków. Na hotel potrzebne ok. 1500 zł miesięcznie (minimum). Poniżej wątki całej tej sprawy pisane "na bieżąco" [url]http://www.dogomania.pl/threads/191953-%C5%BBycie-5-opuszczonych-porzuconych-ps%C3%B3w-stoi-pod-znakiem-zapytania.Potrzebujemy-pomocy[/url] [url]http://www.dogomania.pl/threads/189317-Pilnie-potrzebna-pomoc-opieka-nad-30-psami-spod-skierniewic-na-okres-wakacji[/url] Jeżeli moglibyście jakoś pomóc, proszę o wpłaty: Stowarzyszenie NADIR ul. Płochy 2/21 40-756 Katowice ING S.A. 50 1050 1214 1000 0090 7210 9672
  25. Jeszcze na kilka dni zostało tych kropel a potem na kontrolę.
×
×
  • Create New...